AlinaS Posted December 26, 2009 Posted December 26, 2009 Lenki w dalszym ciągu jeszcze nie ma jak również żadnego telefonu o której i czy będą Quote
AlinaS Posted December 26, 2009 Posted December 26, 2009 Czy ktoś ma może nr telefonu do osoby która ma przewozić Lenkę - niepokoję sie Quote
natalijo Posted December 26, 2009 Posted December 26, 2009 Ok. widzę, że jak mnie nie było to trochę się zamieszanie zrobiło, ale już prostuję wszystko. Dałam dziewczynom (Aguś i Figu) swoje numery telefonów, żeby same ze sobą wszystko dogadały, ale jak widzę nikt Pani Aliny nie powiadomił. Figu wyjeżdża najwcześniej ok 21-ej i Lenka byłaby u Pani Aliny ok pierwszej w nocy. Dzwoniłam już do Pani Aliny i nie sprawia jej problemu późna pora. Trochę mnie tu ostatnio nie ma, ale przy okazji świąt, których coraz bardziej nie cierpię okazało się, że w środę jadę na pogrzeb wujka.... Także święta już zawsze będą dla mnie niemiłym doświadczeniem. Oby tylko Lenka dojechała szczęśliwie, bo przyznam szczerze jakoś ciężko idzie nam to dogadywanie wszystkiego na odległość... Quote
milcia17 Posted December 26, 2009 Posted December 26, 2009 natalijo, składam kondolencje i witaj w klubie, też niebardzo przepadam za Święta... Trzymam kciuki w myślach, oby się udało... Quote
natalijo Posted December 26, 2009 Posted December 26, 2009 Lenka jest już w drodze... Był mały problem z zapakowaniem jej do transportera, ale jakoś sobie poradzili. Teraz będzie już tylko lepiej! Potrzebujemy deklaracji, żeby Lenka przestała się bać.... Quote
natalijo Posted December 27, 2009 Posted December 27, 2009 AlinaS napisał(a):Czekam dopiero dzisiaj rano na Lenkę To teraz już nic nie rozumiem... Stało się coś? Quote
AlinaS Posted December 27, 2009 Posted December 27, 2009 O północy dostałam telefon że są dopiero w Katowicach więc pojadą do domu i przywiozą Lenkę rano. Rano maja być przed 10.00 ponieważ na 10-ą idą do pracy. Mieli dzwonić jak będą wyjeżdżać z domu ale na razie nie było telefonu. Lenka teraz będzie jechała z Izabelina to jest ok godziny drogi ode mnie no przy niedzieli i bez korków może 40 minut więc nie wiem czy znowu coś nie wypadło? telefon jeszcze milczy Quote
AlinaS Posted December 27, 2009 Posted December 27, 2009 Telefon z którego było w nocy dzwonione nie odpowiada - 4 sygnały i włącza się poczta głosowa Quote
AlinaS Posted December 27, 2009 Posted December 27, 2009 Próbowałam zadzwonić ponownie - 4 sygnały i poczta głosowa..... Oby nie wróżyło to złych wiadomośći Quote
AlinaS Posted December 27, 2009 Posted December 27, 2009 Tak czy inaczej jest to z lekka niepoważne traktowanie ludzi wokół jak również ich czasu.Wczoraj siedziałam do wieczora w domu nie idąc nawet na jakiś dłuższy spacer ( czekam bo Lenka ma Przyjechać do wieczora nie mam żadnej wiadomości czy przyjeżdża i mniej więcej o której - wiem że przy długich trasach często bywają poślizgi i zgoda na to jestem przygotowana i na to również wpływu nie mamy - rzecz zupełnie normalna i zrozumiała. Powinnam dostać choćby wiadomość rano czy w w okolicach południa czy też wieczorem a tu była cały dzień cisza dopiero pod wieczór po moim poście okazało się że Lenka MA BYĆ W NOCY - ok nie kładę się spać - czekam żeby o północy dostać telefon że będzie jednak rano a rano znowu prawdopodobnie nie przyjedzie ponieważ pani która przewozi Lenkę ma iść na 10 do pracy a jest w tej chwili godzina dziewiąta pięć. Zgoda różne sytuacje się zdarzają ale od tego są telefony i zwykła przyzwoitość wskazywałaby zadzwonić i uprzedzić że będzie rano, czy później . Ja dzisiaj mam akurat kila innych spraw do pozałatwiania i co .... Jestem przymusowo skazana na czekanie w domu ponieważ panienka nie może zadzwonić. Każdy ma swoje sprawy i jakiś rytm dnia lecz można kogoś lekceważyć i nie odbierać telefonów.... Przepraszam jeste osobą bardzo spokojną ale scyzoryk w kieszeni się otwiera Quote
IKA & SONIA Posted December 27, 2009 Posted December 27, 2009 Ja również zdenerwowałabym się taką sytuacją. Takie czekanie bez jakiejkolwiek informacji jest trochę nie poważne. Przecież mamy XXI wiek i telefony! :roll: Quote
AlinaS Posted December 27, 2009 Posted December 27, 2009 AlinaS napisał(a):Próbowałam zadzwonić ponownie - 4 sygnały i poczta głosowa..... Oby nie wróżyło to złych wiadomośći W dalszym ciągu nikt nie odbiera telefonu jest 9,15 Quote
Javena Posted December 27, 2009 Posted December 27, 2009 Dla mnie to tez dziwne,Boże,żeby tylko nie były to złe wiadomosci. Moze telefon sie rozładował? To taka złosliwosc rzeczy martwych. Quote
AlinaS Posted December 27, 2009 Posted December 27, 2009 Javena napisał(a):Dla mnie to tez dziwne,Boże,żeby tylko nie były to złe wiadomosci. Moze telefon sie rozładował? To taka złosliwosc rzeczy martwych. Telefon się nie rozładował bo są najpierw 4 sygnały a potem poczta głosowa na której zresztą też zostawiłam wiadomość Quote
AlinaS Posted December 27, 2009 Posted December 27, 2009 Próbowałam jeszcze raz zadzwonić z innego numeru telefonu lecz jak poprzednio 4 sygnały i poczta głosowa Quote
Javena Posted December 27, 2009 Posted December 27, 2009 To faktycznie dziwne.Weszłam i same nieprzyjemnie zakończone wątki.Na innym ,też ktoś sobie zart urzadził z wolontariuszek. Niby miała babka przyjechac po pieska,potem rózne przeszkody. Efekt ...zero kontaktu. Quote
AlinaS Posted December 27, 2009 Posted December 27, 2009 Przed chwila dostałam telefon od pani która przewozi - jej mąż czy też narzeczony ma przywieźć Lenkę około 12-13. Miejmy nadzieję że przyjadą bez problemów. Lenka jest na tabletkach uspokajających więcej szczegółów po przyjeździe. Wychodzę na 2 godziny na dłuugi spacer na uspokojenie Quote
milcia17 Posted December 27, 2009 Posted December 27, 2009 Ech... Oby teraz w końcu przyjechała!!! jak nie to :mad::mad::mad: Quote
AlinaS Posted December 27, 2009 Posted December 27, 2009 Był tel - Lenka za 15 minut ma dojechać Quote
natalijo Posted December 27, 2009 Posted December 27, 2009 O Boże! Nie takich wieści się spodziewałam... Oby w końcu dojechała... Też nie lubię takich niedomówień... Quote
AlinaS Posted December 27, 2009 Posted December 27, 2009 Lenka już jest z nami , z Czarusiem i z kotami. Zdjęcia z pierwszego spotkania Niestety z telefonu właśnie sie zgrywają. Lenka jest owszem troszkę wystraszona ale nie jest to jakiś paniczny strach. Sądzę że po 2-3 dniach będzie odważną kochaną psiną. Z kotami zapoznała się i jest bardzo Ok. Czarusiem była ciut przerażona ale po kilku minutach jest też już przyjaźń. Wydaje mi się że jak na nowe wrażenia związane z podróżą i przemieszczaniem się - transportem jeden nocleg i nowy dom to wręcz jest odważna Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.