Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Fundacja Jamniki Niczyje']super ze schronisko podjęło taka decyzję :)
jeśli właściciele nie dbają o pieska lepiej gdy trafi on do nowego domu[/QUOTE]

Oczywiście, że TAK - dlatego nie mogę wyjść z podziwu dla profesjonalizmu Kierownictwa!!!
Widać, że zależy im głównie na dobru Psa - oby wszyscy tak dbali o to, co będzie działo się z Psiakiem po wydaniu Go dalej...

Posted (edited)

Kacperek szuka domu

Pani Joanna znalazła jamniczka Kacpra i poprosiła o ogłoszenie pieska u nas na stronie:
"W okolicach Poznania-Lusówka – Tarnowa Podgórnego znalazłam pieska JAMNIKA.
Pieska, właściciel pozostawił w lesie na mrozie przez około tydzień czasu….wzięłam go do domu okryłam kocykiem, nakarmiłam i dałam schronienie.
Teraz szukam dla niego nowej przyjaznej rodziny, która poświęci mu czas i da miłość."
Prosimy o dobry, odpowiedzialny dom dla Kacperka.

profil pieska na stronie fundacji: http://www.jamnikiniczyje.pl/index.php?option=com_sobi2&sobi2Task=sobi2Details&sobi2Id=962&Itemid=0&Itemid=0





Edited by Fundacja Jamniki Niczyje
Posted

[quote name='sonia1974']Witam Cioteczki od Jamników
Wczoraj zabrałam z ulicy małe jamnicze nieszczęście ,szkielecik powleczony skórą ,mała jest w dodatku pogryziona i wystraszona .Troszkę warczy na moje psy ale za to widać że była w domu bo zna zasady dziś wytrzymała 8 godzin bez sikania .Ładuje baterie i zaraz wstawię zdjęcia bidulki .Dołączę sunię do wątku moich chłopaków Fadusia i Wacusia

http://images64.fotosik.pl/445/5e5eb4479bb3769dmed.jpg

Kapitalna a uchole jak radary :)

Posted (edited)

[quote name='Isadora7']Kapitalna a uchole jak radary :)[/QUOTE]


Jest świetna ,troszkę odżywimy chudzinkę i wyleczymy , sterylka i szukamy domu

Panienka jeszcze imienia nie ma , macie jakieś pomysły , mi chodzi po głowie Fela :cool3:

Edited by sonia1974
Posted

[FONT=arial black]KTOKOLWIEK WIDZIAŁ, KTOKOLWIEK WIE![/FONT]


[/HR][FONT=verdana]UWAGA! ZAGINĄŁ PIES - Gdynia-Orłowo! Może ktoś z Państwa go widział?[/FONT]

[FONT=verdana]Dnia 2 Grudnia ok. godz. 18.00 zaginął pies!!! Jamnik czarny-podpalany, szorstkowłosy. Zaginął na wysokości ul. Orłowskiej, przy al. Zwycięstwa w Gdyni. Znaki szczególne: Tatuaż na uchu. Uciekł ze smyczą. Bardzo mały – 8 miesięcy. Pies wabi się Migdał

Na obroży napis HILTON. Zawieszka metalowa zakręcana na gwint z numerem telefonu i danymi właściciela. Fioletowa zawieszka lecznicy z Rzeszowa. Pies jest w trakcie leczenia !!!

[/FONT]
[FONT=verdana]Dla znalazcy nagroda !!!
tel. 603 790 004
https://www.facebook.com/weterynarzgdynia

[/FONT]

Posted

kobiety mam problem dostałam dużo ciuchów na bazarek .Ubrania różne nie które nigdy nie noszone rozmiary od 34 do 42 letnie , zimowe spakowałam już 3 kartony i z całą pewnością będą jeszcze dwa .Czy któraś z was potrzebuje fanty na bazarek ?

Posted

[quote name='Isadora7'][FONT=arial black]KTOKOLWIEK WIDZIAŁ, KTOKOLWIEK WIE![/FONT]


[/HR][FONT=verdana]UWAGA! ZAGINĄŁ PIES - Gdynia-Orłowo! Może ktoś z Państwa go widział?[/FONT]

[FONT=verdana]Dnia 2 Grudnia ok. godz. 18.00 zaginął pies!!! Jamnik czarny-podpalany, szorstkowłosy. Zaginął na wysokości ul. Orłowskiej, przy al. Zwycięstwa w Gdyni. Znaki szczególne: Tatuaż na uchu. Uciekł ze smyczą. Bardzo mały – 8 miesięcy. Pies wabi się Migdał

Na obroży napis HILTON. Zawieszka metalowa zakręcana na gwint z numerem telefonu i danymi właściciela. Fioletowa zawieszka lecznicy z Rzeszowa. Pies jest w trakcie leczenia !!!

[/FONT]
[FONT=verdana]Dla znalazcy nagroda !!!
tel. 603 790 004 [/FONT]

To dla mnie szczególnie przykra wiadomość - Migdał jest wnukiem mojej suczki. To jamniczek króliczy, naprawdę odrobinek - waży niewiele ponad 3 kg i jest dziczy, a nie czarny podpalany.
Zginął w zasadzie w obcym dla siebie terenie. W Gdyni mieszkał tylko 3 tygodnie, co nie ułatwia całej sytuacji. Czy mogłabyś, Isadoro, uzupełnić o te informacje ogłoszenie na stronie SOS dla jamników? Poszukiwania idą wielotorowo, ale to już trzecia doba od zaginięcia się zaczęła a Migdał jakby zapadł się pod ziemię :shake:.

Posted

[quote name='RUTA93']To dla mnie szczególnie przykra wiadomość - Migdał jest wnukiem mojej suczki. To jamniczek króliczy, naprawdę odrobinek - waży niewiele ponad 3 kg i jest dziczy, a nie czarny podpalany.
Zginął w zasadzie w obcym dla siebie terenie. W Gdyni mieszkał tylko 3 tygodnie, co nie ułatwia całej sytuacji. Czy mogłabyś, Isadoro, uzupełnić o te informacje ogłoszenie na stronie SOS dla jamników? Poszukiwania idą wielotorowo, ale to już trzecia doba od zaginięcia się zaczęła a Migdał jakby zapadł się pod ziemię :shake:.

Ojej Aniu, strasznie mi przykro... wyobrażam sobie co przeżywasz, bo wiem jak bardzo kochasz "Wasze" kolejne pokolenia:placz:...

Posted

[quote name='RUTA93']To dla mnie szczególnie przykra wiadomość - Migdał jest wnukiem mojej suczki. To jamniczek króliczy, naprawdę odrobinek - waży niewiele ponad 3 kg i jest dziczy, a nie czarny podpalany.
Zginął w zasadzie w obcym dla siebie terenie. W Gdyni mieszkał tylko 3 tygodnie, co nie ułatwia całej sytuacji. Czy mogłabyś, Isadoro, uzupełnić o te informacje ogłoszenie na stronie SOS dla jamników? Poszukiwania idą wielotorowo, ale to już trzecia doba od zaginięcia się zaczęła a Migdał jakby zapadł się pod ziemię :shake:.

Rozumiem ze wpisać że dopiero 3 tygodnie w Gdyni tak?
Już się robi.

Posted

[quote name='Sarunia-Niunia']Ojej Aniu, strasznie mi przykro... wyobrażam sobie co przeżywasz, bo wiem jak bardzo kochasz "Wasze" kolejne pokolenia:placz:...[/QUOTE]

Dzięki Bernadko! Ja tu w strasznych nerwach od wielu godzin, a jego hodowczyni, od której wyjechał w listopadzie, w jeszcze gorszym stanie i w dodatku 700 km od miejsca zaginięcia. Najgorsze, że ciągle NIC nie wiadomo, mimo, że pies miał adresówkę i intensywna akcja poszukiwawcza trwa w zasadzie od chwili, gdy przestraszył sie dużego psa biegającego luzem i smycz wysunęła się z ręki jego pani. Kamień w wodę :-(

Posted

[quote name='RUTA93']Dzięki Bernadko! Ja tu w strasznych nerwach od wielu godzin, a jego hodowczyni, od której wyjechał w listopadzie, w jeszcze gorszym stanie i w dodatku 700 km od miejsca zaginięcia. Najgorsze, że ciągle NIC nie wiadomo, mimo, że pies miał adresówkę i intensywna akcja poszukiwawcza trwa w zasadzie od chwili, gdy przestraszył sie dużego psa biegającego luzem i smycz wysunęła się z ręki jego pani. Kamień w wodę :-([/QUOTE]

Nawet nie chcę sobie wyobrażać, co teraz czujesz Aniu... Ty, Hodowczyni, no i ten biedny Pan, któremu Maleństwo uciekło...
O Boziuniu:placz: taki maleńki Skrzacik....

Posted

[quote name='RUTA93']Dzięki Bernadko! Ja tu w strasznych nerwach od wielu godzin, a jego hodowczyni, od której wyjechał w listopadzie, w jeszcze gorszym stanie i w dodatku 700 km od miejsca zaginięcia. Najgorsze, że ciągle NIC nie wiadomo, mimo, że pies miał adresówkę i intensywna akcja poszukiwawcza trwa w zasadzie od chwili, gdy przestraszył sie dużego psa biegającego luzem i smycz wysunęła się z ręki jego pani. Kamień w wodę :-([/QUOTE]

Że też nie ma sposobów na pacanów puszczajacych luzem psy, szczególnie te duże.

Posted

[quote name='JamniczaRodzina.']Myślę,że ktoś go mógł złapać to łakomy kąsek jamniś jest bardzo ładny.[/QUOTE]
[quote name='Isadora7']Tego się też obawiam[/QUOTE]
No, ja niestety już wczoraj też o tym pomyślałam... obyśmy się myliły...

Posted

Do fundacji trafił Charlie

W środę 5 grudnia trafil do nas jamniczek Charlie, zamieszkał w DT w Krakowie,
Charlie to cudowny jamniczek: grzeczny, sympatyczny, bezproblemowy.
Jeszcze wychudzony i nieco zmarnowany ale dojdzie do siebie.
Mamy nadzieję, że nieco zbyt krzywe łapeczki nie będą stanowiły problemu
i Charlie szybko znajdzie kochający dom.

zobacz >>>









Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...