Jump to content
Dogomania

Wolontariat w schronisku w Katowicach!! Ruszyliśmy!! Poszukiwani wolontariusze!!!


Jaki dzień Ci najbardziej pasuje (poza sobotą) do spotykania się w schronisku ?  

53 members have voted

  1. 1. Jaki dzień Ci najbardziej pasuje (poza sobotą) do spotykania się w schronisku ?

    • poniedziałek
      1
    • wtorek
      8
    • środa
      5
    • czwartek
      19
    • piątek
      20


Recommended Posts

Posted

Te godzimy ustalimy na 100 % podczasspotkania.

Rybeczko - nie uprzedzaj sie. Każdy z nas czegoś fajnego i nowego może sie nauczyć.
Kociarnia fajna ale ja Cię do kotów nie puszcze ;) -ZAPOMNIJ , bo ty dla psów cenna jesteś!

Posted

[quote name='amikat']Chciałabym aby wolontariusze też byli oceniani - za to co robią, jak robią, jak sie starają. Sami zobaczycie "z zewnątrz" jak nasza praca wygląda.
[/QUOTE]

Nie uważam tego za dobry pomysł! Czy pytano się wszystkich czy chcą być oceniani, przez kogo? Jak sama piszesz jak można oceniać z zewnątrz nie będąc przy danym psie? Po postępach psa? Nie można bo każdy z nich jest inny i szybciej albo wolniej łapie, miał za sobą różne przejścia.
Po częstotliwości przychodzenia? Też odpada, bo wtorki mamy zabrane...
Po wykonywaniu poleceń szkoleniowca? Też nie do końca, bo każdy ma za sobą różne doświadczenie i każdy robi to trochę inaczej.
Chyba, że to ma być narzędzie do zmniejszenia ilości osób chcących udzielać się jako wolontariusze w schronisku...

To moje zdanie i oczywiście każdy może mieć inne, ale nie podoba mi się to i nie życzę sobie...

Posted

Soboz - możesz sobie nie życzyć oczywiście ale chcąc pracować w schronisku przy psach musisz sie liczyć z ty ze tak jak Ty krytycznie patrzysz na innych tak oni patrzą na Ciebie. Wolonntariat to przyjęcie pewnych zasad i ich przestrzeganie. Moje zadanie jest takie zeby pracownicy byli życzliwi i pomocni dla wolontariuszy a wolontariusze nie "przeszkadzali" w funkcjonowaniu schroniska robiac przy tym pożyteczne rzeczy dla psów i kotów.

"Po wykonywaniu poleceń szkoleniowca? Też nie do końca, bo każdy ma za sobą różne doświadczenie i każdy robi to trochę inaczej."

Problem polega na tym że każdemu sie wydaje i Tobie i mnie że wiemy WSZYSTKO najlepiej. Otóż nie jesteśmy autorytetami w tej dziedzinie. WYbacz ale przywiazanie psa do płotu i robienie innym psim zdjęć w tym czasie jest jedna z tych rzeczy które nie maja prawa się zdażać nigdy więcej. Działamy trzy miesiace i chcę abyśmy nadal działali dobrze a nawet coraz lepiej

Posted

Oczywiście, że każdy patrzy na innych krytycznie, jak na razie nie miałam problemu z pracownikami schroniska, nie wiem po co ich w to mieszać, biorę psa i wychodzę z nim, operacja która trwa kilka minut (biorę i oddaję oczywiście razem z Anią ze schroniska), czy to taka dezorganizacja?
Nie przebywam w środku, nawet w duże mrozy byłam na zewnątrz, bo po to przyszłam żeby wyjść z psem i jemu pomóc, bo każdy spacer jest dla niego przyjemnością.
Co do zdjęć, myślałam, że to będzie kwestia paru minut, bo miałam robić zdjęcia tylko Psotce i Dżince, ale wyszło inaczej, trwało to 20 minut, przy czym przy Dzince stała cały czas koleżanka. Nie myślałam że tyle opiekunów psów będzie chciało zdjęcia, które zresztą pomagają przy adopcji psa.

Odkąd jestem w wolontariacie anie razu nie opuściłam żadnego dnia, obojętne czy to wtorek czy sobota, a każdy ma prawo wyrażać swoją opinię.
Nigdy nie twierdzę że wiem najlepiej, tylko że pewne rzeczy mi się nie bardzo podobają, raz jest mowa o wyprowadzaniu psa na spacer, raz o szkoleniu, Dżinka po wypuszczeniu z klatki ma takie adhd że nie ma możliwości by z nią pracować, musi iść na dłuższy spacer, nie na 30 minut, tylko minimum na godzinę. Trzeba przede wszystkim odpowiedzieć sobie co chcemy zyskać na szkoleniu, co chcemy osiągnąć, czy żeby pies nauczył się siadać, leżeć, czy chodzić na smyczy, czy reagować na opiekuna, czy przestać bać się ludzi itp. Mamy go obserwować i wyciągać wnioski jak reaguje na ludzi, na psy, na nieznane dźwięki i sytuacje.

Wiem że działamy 3 miesiące, ale można wzorować się na takich co działają już parę lat, wolontariat w Zabrzu, Rudzie Śląskiej, innych miastach działa już dłużej i można zapytać na jakich zasadach, co się u nich sprawdza.

Dalej będę uważać, ze ocena pracy wolontariuszy jest nieporozumieniem, a może spowodować jedynie zmniejszenie się ich liczby, niewymiernych działań nie da się oceniać, ale na pewno pewnymi posunięciami da się zniechęcić tych którzy działają.

Posted

amikat ja tam się nie uprzedzam, luzik, wszystko się okaże w praniu: ), mam nadzieję, że podejście szkoleniowca do ludzi będzie takie jak w listopadzie; , wręcz się cieszę jak ktoś chętny naprostować Foksa ( trochę praca mozolna, myślę, że dobrze jakby w naszej grupie szkoleniowej był jakiś nieczarkowy samiec:)), mam nadzieję, że wskazówki będą pokazywane na żywym przykładzie, czego bardzo oczekuję.
Niestety mnie też nie będzie w sobotę dlatego ktoś na ochotnika proszę zdać potem relację!

A co do kotów superowe są:loveu: szczególnie te grzybopodobne, tylko Foks nie podziela mojej nowej pasji:-(:shake:, boi się biedaczek, że go zostawię:evil_lol:, ale skoro ja mam same pieski ze zryta psychiką (ciekawe po kim to mają:cool3:) to już zostanę przy nim.:diabloti:

Posted

zaznaczam że nie mam nic przeciwko pracy szkoleniowca, wręcz przeciwnie nie mogłam się go już doczekać, żeby co nieco wypytać o postępowanie, ale nie podoba mi się ocena wolontariuszy, która zresztą jak każda ocena niewymierna i mocno subiektywna...

Posted

Uważam że opieka szkoleniowca to dobry pomysł. Efekty będziemy mogli zacząć oceniać po pierwszych zajęciach. Jednak mimo wszystko zgadzam się po części z Soboz4, że szkolenie niektórych psów w takich warunkach jest niezwykle trudne. Mimo dużych umiejętności w szkoleniu niektóre psy mogą być po prostu zamknięte na cokolwiek, lub tak jak soboz4 pisała, dopieor po przynajmniej godzinnym spacerze, gdy frustracja i nadmiar energi nieco opadnie cokolwiek da się z tym psem zrobić. Osobiście nie uprzedzam się, chętnie wysłucham szkoleniowca i w jaki sposób chce szkolić psy. Mam tylko nadzieję że będziemy mogli wypowiedzieć swoje zdanie na dany temat, bądź zaproponować własne rozwiązania.

Posted

Ale o co się właściwie rozchodzi z tą oceną?

PS co do ocen facet od ruskiego w 2 LO rozdawał oporny uczniom order chomika, miało to oznaczać, że jego chomik szybciej nauczył by się pewnych rzeczy od nas, bynajmniej mam nadzieję, że nie o taką ocenę chodzi hahah, chociaż mnie się te chomiki nawet podobały :)

Posted

Dawno już w przedszkolu nie byłam, ale jeszcze pamiętam jak dzieciakom zależało na jak największej liczbie wpisanych słoneczek, grzybków itp. mogą być i kosteczki albo chomiczki...
A co z tymi co mają krechę?Kotka do przypięcia?

Posted

Witam wszystkich serdecznie! :)
Drodzy wolontariusze od soboty planujemy szereg zmian, postaram się je jeszcze przed sobotą wam przekazać. Ale proszę was przede wszystkim, żebyście się nie denerwowali na zapas, bo naszą intencją nie jest to aby was do wolontariatu zniechęcić. Jeżeli chodzi o oceny, proszę nie bulwersujcie się tak, bo naprawdę nie ma czym. Jest to wspólny pomysł, którego powodem były nie całkiem właściwe zachowania. Nie chodzi o to aby was kontrolować. Nie będą sporządzane raporty po każdym spotkaniu, że ktoś jest taki a nie inny, że ktoś ćwiczy tak a nie inaczej - ABSOLUTNIE NIE O TO CHODZI. Podejście do psa każdy ma odmienne i nie chodzi aby napiętnować to lub inne podejście. Wiemy, że jesteście różnymi ludźmi, z różnymi doświadczeniami, że jest wiele dróg do psiego serduszka i leży nam na uwadze dobro psa, i nikt z nas nie uważa, że to co robicie, robicie źle! Ludzie! Czego się boicie? To nie jest szkoła!
Funkcją tych "ocen" będzie wychwycenie ważnych momentów - zarówno pozytywnych jak i negatywnych. Pewnych wydarzeń jak i frekwencji. Nie to żeby opisać was sposób bycia, jak zrozumiałam z waszych wypowiedzi. Nie to żeby ocenić wasz sposób uprawiania "tresury". Nie!
Jak wiecie zdarzają się pewne zachowania, które NIE MAJĄ PRAWA BYTU, a jednak są i się powtarzają. To jest skandaliczne i nie można do tego dopuszczać. Powstanie zbiór podstawowych zasad, takich jak Na przykład: NIE WOLNO BIĆ PSA. I niedostosowanie się do niego będzie przepustką do wpisania do "oceny".
Będzie notowana frekwencja, jeżeli ktoś sobie "bimba" - to też może się tam znaleźć. Oczywiście nie mam tu na myśli chorób, wydarzeń losowych czy innych tego typu wydarzeń.
Będą notowane też ważne pozytywne informacje. Ktoś się wybitnie przysłużył. Ktoś zrobił coś wspaniałego - i tu dla najlepszych może będzie jakiś niespodzianka ( ale póki co Ja nic nie wiem :P)
Pamięć jest ulotna, a w ten sposób można do tego zajrzeć.
Jeżeli ktoś, kilkakrotnie postąpi w sposób naprawdę rażący, nie będzie przestrzegał wewnętrznych zasad - pomimo upomnień nie zdyscyplinuje się - i będzie miało to potwierdzenie w "zeszycie" - zostanie odsunięty od zajęć. Nie widzimy możliwości współpracy z osobą, która nie potrafi się dostosować. Doświadczenie pokazało, że takie zachowania się pojawiały.
RYBKA - Spokojnie, podejście wróci, ale najpierw trzeba uporządkować bałagan, który się narobił podczas mojej nieobecności.
Nie wiem czy wszyscy wiedzą - Byłam chora, mam problemy ze zdrowiem i czeka mnie zabieg. Mam nadzieję, że będziecie dla mnie wyrozumiali.
Uważamy, że pracujemy z osobami dorosłymi i rozsądnymi. Oczywiście nikt do niczego was nie zmusza i to co robicie MUSI się opierać na waszej dobrej woli.
SZKOLENIOWIEC.

Posted

Jak zrozumiałam o 10:00 jest spotkanie, nie chciałabym być na szkoleniu o 10:30 z Dżinka tylko na tym późniejszym, po dłuższym spacerze, czy to jest możliwe?
Czy na stronie ustalimy kto i o której, boję się że w sobotę zrobi się z tym zamęt...

Posted

To i ja się odniosę do tego co napisane zostało powyżej, a co :diabloti:

Jedno co mi się nie podoba to np. notowanie frekwencji obecności w schronisku. Wolontariat to nie jest szkoła/ praca, jej podstawą jest chęć. Ktoś może mieć słabszy dzień, komu może coś wypaść, nie zawsze może być w każdą sobotę (np. ja od października raczej napewno nie będę co sobotę). Wolontariat polega raczej na przyjściu kiedy JA chcę :) i tak jest w innych miastach gdzie działa wolontariat. Rozumiem, że mamy ograniczenia co do 1 dnia w tygodniu teraz, bo tak ustaliliśmy, ale nie można prowadzić dziennika obecności, bo jak dla mnie to trochę takie dziwne :) rzeczywiście jak w szkole. Jak komuś zależy to będzie przychodził, a nie, że przyjdzie tylko dlatego żeby mu nieobecności nie wstawić :p ale to tylko moje subiektywne odczucie ;)

Co do szkolenia: ja nie wyobrażam sobie np. szkolenia obecnie Kiry. Byłam z nią tylko 1 raz na spacerze, musimy się bardziej poznać, ona musi mi zaufać. Ale chętnie posłucham Szkoleniowca :) jedyne co to nie mogę zagwarantować, że zaraz zacznę z Kirą ćwiczyć w tym samym dniu. Musimy mieć więcej czasu.

Aaaa, co do zdjęć robionych przez soboz gdy Dzinka była przywiązana. Myślę, że Bożena się starała bardzo i chciała żeby wszystkie psiaki miały fajne zdjęcia. Żeby nie każdy taszczył aparat do schroniska, nie mówiąc o tym, że ja nie mam tak dobrego jakościowo aparatu jak Bożena, a sama też nie zrobię zdjęć psu sama prowadząc go na smyczy ;) myślę, że Dżince nic się nie stało, cały czas ktoś przy niej był, pogłaskał ją, a za to inne psy zyskały bardzo fajne zdjęcia do ogłoszeń. Jakoś nie widzę żeby coś złego się stało, oświećcie mnie ;)

Posted

Laro,
Oczywiście ideą wolontariatu jest to, że każdy che w nim uczestniczyć. Ale to także zobowiązuje. Jeżeli ktoś się deklaruje, że chce uczestniczyć to niestety ale musi się pogodzić, że są zasady i mimo, że nie zawsze wierzy w jej słuszność to chce ich przestrzegać. Zarówno te dobre jak i te złe, niekoniecznie wygodne. Bo nie zapominajmy, że przecież oprócz obowiązków wolontariusz ma także przywileje.
Frekwencja musi być notowana. Tak jak mówiłam, rozumiemy, że nie każdy ma czas, że ludzie chorują, że coś wyskoczy, że jest szkoła, sesja. To nie jest obowiązek! To nie jest szkoła i nie wiem dlaczego tak sądzicie i na jakiej podstawie wyciągacie wnioski.
Musi być notowana choćby dlatego, że miasto oraz z schronisko chce monitorować naszą pracę. Choćby dlatego, żebyśmy mogli kogoś wyróżnić za wyjątkową pracę. Chcemy też uniknąć sytuacji w których wolontariuszem chce się nazywać osoba która pojawi się raz na pół roku.
Tak jak mówisz - Wolontariusz przychodzi kiedy chce - ale chyba ty najlepiej wiesz jak potrafi to zdezorganizować naszą pracę.
Trzeba zaplanować jaki pies wyjdzie, co będzie robił, z kim. Ja muszę zaplanować cykl pracy. Takie pomieszanie zaszkodzi przede wszystkim im właśnie, a przecież możemy tego uniknąć w taki prosty sposób. Ja osobiście nie rozumie obaw. Przecież nikt z nas złośliwy nie jest i nikomu zaszkodzić nie chce - a jeżeli jest się w porządku wobec innych, no to chyba nie ma czego się obawiać.
Co do psiaków i Kiry, o którą pytasz. W najbliższym czasie każdy psiak będzie miał opracowany cykl szkoleń. Przez moją nieobecność i waszą niezwykle efektywną działalność - szybkie zmiany - nie miałam okazji poznać psiaków. Mam nadzieję, że uda się mi to szybko nadrobić :) Doskonale wiem się, że nie każdego psa można od razu, na już szkolić. Poznam Kirę i zobaczymy.
Co do wcześniejszych sytuacji - powiem tak - zostaną wprowadzone zmiany i liczę, że się wszyscy rozumiemy oraz że będą one szanowane. W końcu przede wszystkim, ale służyć mają one zorganizowaniu i ułatwieniu naszej pracy.

Posted

Jeszcze raz zapytam:
Jak zrozumiałam o 10:00 jest spotkanie, nie chciałabym być na szkoleniu o 10:30 z Dżinka tylko na tym późniejszym, po dłuższym spacerze, czy to jest możliwe?

Czy na stronie ustalimy kto i o której, boję się że w sobotę zrobi się z tym zamęt...

Czy Dżinka będzie miała opracowany cykl szkoleń?

Posted

W grupie min. 5 osób, a max 10. Więcej osób niestety nie jestem w stanie ogarnąć.
Zajęcia I grupa - zaczynają się między 10.15 a 10.30
Zajęcia II grupa - zaczynają między 11.15 a 11.30
Wolontariusz przychodzi na którą godzinę mu odpowiada.
Najwcześniej w schronisku można być o 9.30
Wolontariusz przychodzi minimum 15 minut wcześniej aby psa przygotować w tym czasie śmiało można spacerować, a nawet jest to wskazane :)
W czasie zajęć nie opuszczamy terenu schroniska.

Posted

W grupie min. 5 osób, a max 10. Więcej osób niestety nie jestem w stanie ogarnąć.
Zajęcia I grupa - zaczynają się między 10.15 a 10.30
Zajęcia II grupa - zaczynają między 11.15 a 11.30
Wolontariusz przychodzi na którą godzinę mu odpowiada.
Najwcześniej w schronisku można być o 9.30
Wolontariusz przychodzi minimum 15 minut wcześniej przed godziną zajęć, aby psa przygotować w tym czasie śmiało można spacerować, a nawet jest to wskazane :)
W czasie zajęć nie opuszczamy terenu schroniska.
Tak, każy piesek będzie miał opracowany indywidualny, specjalny plan zajęć. Dżina też.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...