Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dada M napisał(a):


Czy w związku z tym, że Kawa jest w bezpłatnym DT i pod opieką fundacji, możemy to, co zostanie z funduszy po odjęciu od nich kosztów sterylizacji, przeznaczyć na ratowanie Azy ?

Jako, że bazarek dla Kawy robiony z moich rzeczy chyba powinnam odpowiedzieć :)
Nie mam nic przeciwko przekazania tego co zostanie dla innej suczki.

  • Replies 147
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

AnnaA - prosiłabym tylko o wpłatę jednorazową od Ciebie, jeśli to możliwe (pojutrze muszę przekazać kwotę 200 zł na sterylkę, a mam na razie 110 zł, do tego doliczyłam wpłaty z deklaracji stałych od Ciebie i Karoliny, co daje razem 190 zł. Na wpłaty z bazarku trzeba trochę poczekać).

A potem deklaracja stała na Kawę nie będzie już potrzebna, więc jak najbardziej wspieraj inne psiaki.
Jeszcze raz dziękuję za deklarację :)

Posted

Pimpek już w DS, a kolejny syn Kawy, Gacuś, prawdopodobnie jedzie do DS.

Z dzieciaków został już tylko Marcel, który jest u mnie.

A Kawa robi duże postępy - wychodzi grzecznie na spacery, załatwia swe potrzeby na zewnątrz. Bardzo kochana sunia, tak się cieszę, że jest już bezpieczna :)

Posted

Zakładam, że jeśli zabieg się powiedzie (muszą jeszcze usunąć Kawie przepuklinę), to podstawy mamy już za sobą - odrobaczenie, odpchlenie, szczepienie, chip, sterylka. Muszę jeszcze zapytać Elę z fundacji, czy cena 200 zł obejmuje antybiotyki po zabiegu.

Jeśli tak, to sądzę, że reszta może przejść na konto innego psa. I tu wskazałam Azę z Grójca - ale niektórzy mogą mieć obiekcje, gdyż suczka ma właściciela i to on powinien ją leczyć. Ja jestem zdania, że suni trzeba pomóc, bo cierpi, a na pewno trzeba ją wysterylizować (Pani Henryce też to pomoże, bo nie będzie wydawać pieniędzy na zastrzyki i leki "na chybił-trafił").

Drugim kandydatem jest Tytus z Palucha, którego chciałabym zabrać do hotelu (pies jest od 3,5 roku w schronisku, w wakacje został dotkliwie pogryziony, zaczynają szwankować mu stawy, jako że Tytus jest na łańcuchu, zima będzie mieć dla niego fatalne skutki). Mamy na razie 300 zł, a na hotel za grudzień, badania i transport do hotelu potrzebujemy co najmniej 540 zł. To jego wątek :

http://www.dogomania.pl/threads/140753-Czy-muszAE-odejA-AE-zapomniany-PiAE-kny-pies-3-lata-na-Paluchu-PROA-BA-O-POMOC-FINANSOWAE

Decyzja należy do Was - Sodalis i Piromanko - jako że jedna z Was podarowała rzeczy na bazarek, a druga świetnie go poprowadziła.

Niniejszym bardzo dziękuję Wam za pomoc, to także Wasza zasługa, że Kawa została uratowana :)

Posted

Dada M napisał(a):

Decyzja należy do Was - Sodalis i Piromanko - jako że jedna z Was podarowała rzeczy na bazarek, a druga świetnie go poprowadziła.


Mi obojętnie, wierze, że się kasa nie zmarnuje cokolwiek postanowicie. :) Ciesze się, że Kawie się udało.

Posted

AnnaA - wpłata dotarła. Jeszcze raz serdecznie dziękuję :)

Zróbmy wobec tego tak - wpłaty z bazarku przeznaczmy na operację Azy.

Piromanko - przelej proszę pieniądze na konto fundacji "Przytul Psa" z dopiskiem "Na operację Azy z Grójca".

[FONT=Calibri]Fundacja na rzecz zwierząt
"Przytul Psa"
ul.Parkowa 5K, Ustanów,
05-540 Zalesie Górne

Numer konta:[/FONT]

[FONT=Calibri]66 1060 0076 0000 3200 0133 1036[/FONT]


Otrzymałam dziś przelew za obraz wylicytowany na allegro - te pieniądze pójdą na konto Tytusa.

Posted

Ok, podam wobec tego Izabelce_70 i A.R.S. mój nr konta.

Właśnie rozmawiałam z Panią Henryką - pan x nie zgadza się na zabranie Azy. Ciśnienie podskoczyło mi o 100%.
Nie mam już pomysłu, z której strony ugryźć tego dupka. Gdyby nie to, że Pani Henryka tam mieszka ...

Posted

Suni ok. tygodnia temu strasznie spuchł brzuch. Wymiotowała i miała biegunkę (zieloną). Pani Henryka skontaktowała się z weterynarzem telefonicznie, zapisał jakiś antybiotyk. Suczka w dalszym ciągu nie czuje się dobrze.

Ponadto sunia od dłuższego czasu dostaje zastrzyki antykoncepcyjne, warto byłoby zrobić jej usg (któryś z weterynarzy po konsultacji telefonicznej rzucił hasło ropomacicza).

Plan jest taki - zabrać suczkę, zbadać, wyleczyć i wysterylizować. Potem niestety - odwieźć z powrotem na wieś (to ulubiony pies pana x, dobrze stróżuje). Niestety, gdybyśmy ją zabrały i nie oddały, zaczęłaby się wojna pomiędzy panem x a Panią Henryką. A na łańcuchu i tak chwilę później dyndałaby kolejna suczka. Pani Henryka ma wmówić panu x, że weterynarz zasugerował jej, że bez fachowej pomocy suczka umrze (co może wcale nie być dalekie od prawdy).
Dopóki w Polsce nie ma surowych kar dla takich ludzi, nic się nie zmieni.
Bezsilność jest najgorsza - przecież ten człowiek aż się prosi o karę (i o dożywotni zakaz posiadania zwierząt). A co najwyżej możemy mu zafundować ? Inspekcję, po której i tak pewnie stwierdzą, że psy wyglądają ok i nie są maltretowane, więc nie ma podstaw do oskarżeń.

A nawet gdyby Pani Henryka nie karmiła tych psów, nie podawała im leków, nie usypiała ślepych miotów itd. i podczas interwencji widok ogólny byłby znacznie bardziej dramatyczny - jaką karę dostałby pan x ? Grzywnę ?

Posted

Syn Kawy, Gacuś, po raz drugi wrócił z adopcji. Tym razem zrobił kupę w domu i ludzie byli na tyle bezczelni, żeby o 2 w nocy wysłać do Moniki smsa, aby natychmiast odebrała psa.

Posted

No tak... Ja już na początku wątku napisałam, co sądzę o owym "Panu", więc nie będę się powtarzać.
Jeśli tak ma być, to niech tak będzie. Sterylka konieczna. Jest jakaś kasa oprócz tej z bazarku?

Posted

Wszystko, co zostanie "na koncie" Kawy po jej sterylce, zostanie przekazane na poczet leczenia i sterylki Azy (oprócz 50 zł za obraz, które idą na konto Tytusa).
Dla Kawy wpłacono na razie 478 zł (nie liczę wpłaty za obraz), wydano 132,40 zł, do tego dojdzie na dniach 200 zł za sterylkę.
Czyli dla Azy zostaje 145,60 zł.
Mają jeszcze wpłynąć pieniądze za drugi bazarek i 30 zł z allegro cegiełkowego.

Posted

Dada M napisał(a):
Syn Kawy, Gacuś, po raz drugi wrócił z adopcji. Tym razem zrobił kupę w domu i ludzie byli na tyle bezczelni, żeby o 2 w nocy wysłać do Moniki smsa, aby natychmiast odebrała psa.

ręce opadają...

Posted

Piromanka napisał(a):
Ok. Ale to i tak będzie za mało na badania, leczenie, sterylkę.................


Naturalnie. Fundacja 4 i 5 grudnia zbiera datki dla swych podopiecznych: karmę, leki, fundusze. Mam nadzieję, że akcje się powiodą, może uda im się spłacić długi i przyjmą Azę pod swoje skrzydła.

Przekonałam się już, że historie takie jak Kawy i Azy są zbyt mało dramatyczne, by allegro cegiełkowe się powiodło. Pozostają bazarki i deklaracje.

W weekend mam plan powrotu do tworzenia biżuterii, wystawię ją potem na bazarku dla Tytusa i Azy.

Posted

Kawa bardzo dobrze czuje się w DT - staje się coraz śmielsza, choć gdy przychodzi ktoś nieznajomy, na wszelki wypadek chowa się pod stół.

Sms od Moniki, która kilka dni temu odwiedziła Kawę w DT: "Kawa jest u Ewy przeszczęśliwa - leży na kanapie, otwiera się, upomina o pieszczoty. Jest taka łagodna i cudowna !"

Kawę co kilka dni odwiedza Pani Henryka - obiecała przesłać mi jej nowe zdjęcia, a także zdjęcia Azy.

Stety, niestety, Aza poczuła się nieco lepiej i teraz trudno będzie ją wyciągnąć z tej wsi. Poprosiłam Panią Henrykę, żeby jej zaprzyjaźniony weterynarz porozmawiał z panem x i wmówił mu, że sunia musi być operowana. To jedyny sposób, by ją zbadać w porządnej klinice i wysterylizować.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...