sodalis Posted November 26, 2009 Posted November 26, 2009 Dada M napisał(a): Czy w związku z tym, że Kawa jest w bezpłatnym DT i pod opieką fundacji, możemy to, co zostanie z funduszy po odjęciu od nich kosztów sterylizacji, przeznaczyć na ratowanie Azy ? Jako, że bazarek dla Kawy robiony z moich rzeczy chyba powinnam odpowiedzieć :) Nie mam nic przeciwko przekazania tego co zostanie dla innej suczki. Quote
AnnaA Posted November 26, 2009 Posted November 26, 2009 Deklarowałam na Kawę pieniążek. Czy nie będzie już potrzebny? Bo chcę wesprzec inne bidy. Quote
Dada M Posted November 26, 2009 Author Posted November 26, 2009 AnnaA - prosiłabym tylko o wpłatę jednorazową od Ciebie, jeśli to możliwe (pojutrze muszę przekazać kwotę 200 zł na sterylkę, a mam na razie 110 zł, do tego doliczyłam wpłaty z deklaracji stałych od Ciebie i Karoliny, co daje razem 190 zł. Na wpłaty z bazarku trzeba trochę poczekać). A potem deklaracja stała na Kawę nie będzie już potrzebna, więc jak najbardziej wspieraj inne psiaki. Jeszcze raz dziękuję za deklarację :) Quote
Dada M Posted November 26, 2009 Author Posted November 26, 2009 Pimpek już w DS, a kolejny syn Kawy, Gacuś, prawdopodobnie jedzie do DS. Z dzieciaków został już tylko Marcel, który jest u mnie. A Kawa robi duże postępy - wychodzi grzecznie na spacery, załatwia swe potrzeby na zewnątrz. Bardzo kochana sunia, tak się cieszę, że jest już bezpieczna :) Quote
Piromanka Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 Pieniądze z bazarku fantów od sodalis już są na moim koncie. Jeśli nie będą potrzebne, to proszę o wskazanie psa, na konto którego mają trafić. Quote
Dada M Posted November 27, 2009 Author Posted November 27, 2009 Zakładam, że jeśli zabieg się powiedzie (muszą jeszcze usunąć Kawie przepuklinę), to podstawy mamy już za sobą - odrobaczenie, odpchlenie, szczepienie, chip, sterylka. Muszę jeszcze zapytać Elę z fundacji, czy cena 200 zł obejmuje antybiotyki po zabiegu. Jeśli tak, to sądzę, że reszta może przejść na konto innego psa. I tu wskazałam Azę z Grójca - ale niektórzy mogą mieć obiekcje, gdyż suczka ma właściciela i to on powinien ją leczyć. Ja jestem zdania, że suni trzeba pomóc, bo cierpi, a na pewno trzeba ją wysterylizować (Pani Henryce też to pomoże, bo nie będzie wydawać pieniędzy na zastrzyki i leki "na chybił-trafił"). Drugim kandydatem jest Tytus z Palucha, którego chciałabym zabrać do hotelu (pies jest od 3,5 roku w schronisku, w wakacje został dotkliwie pogryziony, zaczynają szwankować mu stawy, jako że Tytus jest na łańcuchu, zima będzie mieć dla niego fatalne skutki). Mamy na razie 300 zł, a na hotel za grudzień, badania i transport do hotelu potrzebujemy co najmniej 540 zł. To jego wątek : http://www.dogomania.pl/threads/140753-Czy-muszAE-odejA-AE-zapomniany-PiAE-kny-pies-3-lata-na-Paluchu-PROA-BA-O-POMOC-FINANSOWAE Decyzja należy do Was - Sodalis i Piromanko - jako że jedna z Was podarowała rzeczy na bazarek, a druga świetnie go poprowadziła. Niniejszym bardzo dziękuję Wam za pomoc, to także Wasza zasługa, że Kawa została uratowana :) Quote
sodalis Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 Dada M napisał(a): Decyzja należy do Was - Sodalis i Piromanko - jako że jedna z Was podarowała rzeczy na bazarek, a druga świetnie go poprowadziła. Mi obojętnie, wierze, że się kasa nie zmarnuje cokolwiek postanowicie. :) Ciesze się, że Kawie się udało. Quote
Dada M Posted November 30, 2009 Author Posted November 30, 2009 AnnaA - wpłata dotarła. Jeszcze raz serdecznie dziękuję :) Zróbmy wobec tego tak - wpłaty z bazarku przeznaczmy na operację Azy. Piromanko - przelej proszę pieniądze na konto fundacji "Przytul Psa" z dopiskiem "Na operację Azy z Grójca". [FONT=Calibri]Fundacja na rzecz zwierząt "Przytul Psa" ul.Parkowa 5K, Ustanów, 05-540 Zalesie Górne Numer konta:[/FONT] [FONT=Calibri]66 1060 0076 0000 3200 0133 1036[/FONT] Otrzymałam dziś przelew za obraz wylicytowany na allegro - te pieniądze pójdą na konto Tytusa. Quote
Piromanka Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 Przelałam 68 zł z bazarku na konto fundacji. Obraz wylicytowała nasza dogomaniaczka, która kupiła także bombkę. Prosiła o wysyłkę razem. Wysłałam Ci PW. Quote
Dada M Posted December 1, 2009 Author Posted December 1, 2009 Już odpisałam. Pieniądze za bombkę idą na Twoje konto ? Quote
Piromanka Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 Dada M napisał(a):Już odpisałam. Pieniądze za bombkę idą na Twoje konto ? Nie widzę przeszkód. Chociaż skoro Ty wysyłasz fanty, to może łatwiej będzie od razu na twoje? Quote
Dada M Posted December 1, 2009 Author Posted December 1, 2009 Ok, podam wobec tego Izabelce_70 i A.R.S. mój nr konta. Właśnie rozmawiałam z Panią Henryką - pan x nie zgadza się na zabranie Azy. Ciśnienie podskoczyło mi o 100%. Nie mam już pomysłu, z której strony ugryźć tego dupka. Gdyby nie to, że Pani Henryka tam mieszka ... Quote
Piromanka Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 A co jej jest? Ma jakiś wątek? O jakie leczenie chodzi? Quote
Dada M Posted December 1, 2009 Author Posted December 1, 2009 Suni ok. tygodnia temu strasznie spuchł brzuch. Wymiotowała i miała biegunkę (zieloną). Pani Henryka skontaktowała się z weterynarzem telefonicznie, zapisał jakiś antybiotyk. Suczka w dalszym ciągu nie czuje się dobrze. Ponadto sunia od dłuższego czasu dostaje zastrzyki antykoncepcyjne, warto byłoby zrobić jej usg (któryś z weterynarzy po konsultacji telefonicznej rzucił hasło ropomacicza). Plan jest taki - zabrać suczkę, zbadać, wyleczyć i wysterylizować. Potem niestety - odwieźć z powrotem na wieś (to ulubiony pies pana x, dobrze stróżuje). Niestety, gdybyśmy ją zabrały i nie oddały, zaczęłaby się wojna pomiędzy panem x a Panią Henryką. A na łańcuchu i tak chwilę później dyndałaby kolejna suczka. Pani Henryka ma wmówić panu x, że weterynarz zasugerował jej, że bez fachowej pomocy suczka umrze (co może wcale nie być dalekie od prawdy). Dopóki w Polsce nie ma surowych kar dla takich ludzi, nic się nie zmieni. Bezsilność jest najgorsza - przecież ten człowiek aż się prosi o karę (i o dożywotni zakaz posiadania zwierząt). A co najwyżej możemy mu zafundować ? Inspekcję, po której i tak pewnie stwierdzą, że psy wyglądają ok i nie są maltretowane, więc nie ma podstaw do oskarżeń. A nawet gdyby Pani Henryka nie karmiła tych psów, nie podawała im leków, nie usypiała ślepych miotów itd. i podczas interwencji widok ogólny byłby znacznie bardziej dramatyczny - jaką karę dostałby pan x ? Grzywnę ? Quote
Dada M Posted December 1, 2009 Author Posted December 1, 2009 Syn Kawy, Gacuś, po raz drugi wrócił z adopcji. Tym razem zrobił kupę w domu i ludzie byli na tyle bezczelni, żeby o 2 w nocy wysłać do Moniki smsa, aby natychmiast odebrała psa. Quote
Piromanka Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 No tak... Ja już na początku wątku napisałam, co sądzę o owym "Panu", więc nie będę się powtarzać. Jeśli tak ma być, to niech tak będzie. Sterylka konieczna. Jest jakaś kasa oprócz tej z bazarku? Quote
Dada M Posted December 1, 2009 Author Posted December 1, 2009 Wszystko, co zostanie "na koncie" Kawy po jej sterylce, zostanie przekazane na poczet leczenia i sterylki Azy (oprócz 50 zł za obraz, które idą na konto Tytusa). Dla Kawy wpłacono na razie 478 zł (nie liczę wpłaty za obraz), wydano 132,40 zł, do tego dojdzie na dniach 200 zł za sterylkę. Czyli dla Azy zostaje 145,60 zł. Mają jeszcze wpłynąć pieniądze za drugi bazarek i 30 zł z allegro cegiełkowego. Quote
Piromanka Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 Ok. Ale to i tak będzie za mało na badania, leczenie, sterylkę................. Quote
morisowa Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 Dada M napisał(a):Syn Kawy, Gacuś, po raz drugi wrócił z adopcji. Tym razem zrobił kupę w domu i ludzie byli na tyle bezczelni, żeby o 2 w nocy wysłać do Moniki smsa, aby natychmiast odebrała psa. ręce opadają... Quote
Dada M Posted December 1, 2009 Author Posted December 1, 2009 Piromanka napisał(a):Ok. Ale to i tak będzie za mało na badania, leczenie, sterylkę................. Naturalnie. Fundacja 4 i 5 grudnia zbiera datki dla swych podopiecznych: karmę, leki, fundusze. Mam nadzieję, że akcje się powiodą, może uda im się spłacić długi i przyjmą Azę pod swoje skrzydła. Przekonałam się już, że historie takie jak Kawy i Azy są zbyt mało dramatyczne, by allegro cegiełkowe się powiodło. Pozostają bazarki i deklaracje. W weekend mam plan powrotu do tworzenia biżuterii, wystawię ją potem na bazarku dla Tytusa i Azy. Quote
Piromanka Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 Ale dopoki Aza nie ma wątku na dogo, to nie możemy tu zbierać na nią pieniędzy... Quote
Dada M Posted December 1, 2009 Author Posted December 1, 2009 Fakt. Mogę założyć jej wątek, ale na razie nie mam żadnych zdjęć. Napiszę do Pani Henryki, czy mogłaby ją sfotografować w najbliższy weekend. Quote
Dada M Posted December 7, 2009 Author Posted December 7, 2009 Kawa bardzo dobrze czuje się w DT - staje się coraz śmielsza, choć gdy przychodzi ktoś nieznajomy, na wszelki wypadek chowa się pod stół. Sms od Moniki, która kilka dni temu odwiedziła Kawę w DT: "Kawa jest u Ewy przeszczęśliwa - leży na kanapie, otwiera się, upomina o pieszczoty. Jest taka łagodna i cudowna !" Kawę co kilka dni odwiedza Pani Henryka - obiecała przesłać mi jej nowe zdjęcia, a także zdjęcia Azy. Stety, niestety, Aza poczuła się nieco lepiej i teraz trudno będzie ją wyciągnąć z tej wsi. Poprosiłam Panią Henrykę, żeby jej zaprzyjaźniony weterynarz porozmawiał z panem x i wmówił mu, że sunia musi być operowana. To jedyny sposób, by ją zbadać w porządnej klinice i wysterylizować. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.