Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 147
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

marlenka napisał(a):
Jak Kawa po sterylce??


Kawa czuje się dobrze. Były jakieś drobne problemy (bardzo niska krzepliwość krwi), ale minęło już kilka dni od zabiegu i jest ok.
Myślę, że można już ją intensywniej ogłaszać (wciąż czekam na jej zdjęcia "domowe").
Sytuacja jest o tyle komfortowa, że DT jest bardzo fajny, pani Ewa przebywa cały czas w domu i socjalizacja Kawy przebiega bardzo sprawnie. Kawa może zostać tam tak długo, jak to będzie konieczne, choć uważam, że z każdym kolejnym miesiącem wzrasta ryzyko, iż rozstanie z DT będzie bardzo dramatyczne.

Nie mam wciąż także zdjęć Azy i na razie nie zanosi się na to, by udało się sunię zabrać za badania i sterylkę :shake:

Posted

Dziś Kawa została adoptowana.

2 godziny temu rozmawiałam z Moniką z fundacji Przytul Psa (Monika, podobnie jak ja, wciąż ma u siebie w DT synka Kawy - pozostałe 3 szczenięta znalazły już DS). Dziś Kawę odwiedziła Pani zainteresowana jej adopcją. Wizyta przebiegła pomyślnie i Kawa została zawieziona przez Monikę do nowego domu w Chomiczówce. Rodzina z 6-letnim dzieckiem, wcześniej w domu były 2 psy, które dożyły sędziwego wieku.
Kawa będzie jedynym psem w rodzinie (oprócz niej są tylko 2 chomiki ;) ).
Monice bardzo podobała się nowa rodzina Kawy i warunki. Na początku nowego roku przeprowadzona zostanie wizyta poadopcyjna - prosiłam Monikę, żeby wówczas wykonane zostały zdjęcia (jeśli będę mieć możliwość, postaram się pojechać tam sama jeszcze przed Sylwestrem).

Teraz trzymajmy kciuki, aby wszystko było dobrze. Kawa ma chip, adresówkę i szelki, mam nadzieję, że nie przyjdzie jej na myśl ucieczka.
Z tego, co wiem, w nowym domu położyła się pod choinką i zasnęła.

Jeśli za kilka dni także będzie ok, myślę, że możemy zacząć świętować :)

Dziękuję wszystkim za odwiedzanie wątku i wspieranie decyzji o zabraniu Kawy :)

Posted

Dzień po adopcji Kawa uciekła z DS. Podczas spaceru.

Tego bałam się najbardziej. Psiak zabrany ze strasznych warunków tak bardzo przywiązuje się do DT ... Z drugiej strony nie wyobrażam sobie, jak można pozwolić wymnąć się psu, który ma szelki, obrożę i o którym wiemy, że trzeba go pilnować, bo pierwsze dni po adopcji są najtrudniejsze.

Kawa została odnaleziona - odłowiła ją Straż Miejska w centrum Warszawy (sunia biegła z Bielan w kierunku południowym, prawdopodobnie na Stegny, tam gdzie jest jej DT).

Jeszcze nie wiem, jak zakończy się sprawa. Pani Ewa, która udzieliła Kawie DT, bardzo pokochała sunię i strasznie przeżywała jej ucieczkę.
Więcej informacji będę mieć wieczorem.

Posted

Nie mogę od kilku dni dodzwonić się do Eli z fundacji, Monika jest w Egipcie. Wiem, że Kawa jest wciąż w DT, tylko nie jestem pewna, czy to decyzja podjęta przez fundację i DT.
Prawdopodobnie nowa opiekunka Kawy zabrała sunię na spacer nie wyposażając jej w obrożę z adresówką (którą sunia miała na sobie w momencie przyjazdu do DS) - sunia miała tylko szelki, z których się wysunęła (pomijam, że zdjęcie prawidłowo założonych szelek to dla psa nie lada wyczyn i trochę czasu wymaga).
Kawa po kilku dniach od ucieczki trafiła na Paluch - rozpoznano chip, zawiadomiono panią Henrykę (chip Kawy jest przypisany do jej nazwiska). To naprawdę cud, zważywszy, że sunia była przecież bardzo płochliwa.
Nie zazdroszczę Pani Ewie - DT Kawy - przepłakanych świąt.

Ech ... kiedy ludzie zaczną myśleć, ucieczka psa świeżo po adopcji to przecież nie jest nic niezwykłego.

Posted

Dada przyprawisz mnie o zawał serca . Czytam ze Kawa ma dom ciesze się jak głupia , za chwile że uciekła i serce mi sie zatrzymało , a później ze znaleziono ją ufff. Co teraz z małą będzie ??? Czy zostanie oddana do DS z którego uciekła???

Posted

Mnie i Panią Henrykę ominęły wszystkie te napięcia, bo o ucieczce Kawy dowiedziałyśmy się, gdy sunia już została odnaleziona. Za to Pani Ewa z DT stresowała się i płakała za troje.

Wydaje mi się, że Kawa nie wróci do tego domu - decyzję powinny podjąć Pani Ewa i Monika, bo to one poznały osobiście opiekunkę Kawy. Monika jest w Egipcie, więc podejrzewam, że Pani Ewa sama zadecydowała, w porozumieniu z zarządem fundacji.

W lipcu wydaliśmy do adopcji z naszego DT 2 suczki, mixy dobermana, Sadzę i Sepię. Sunie po 4 dniach uciekły podczas spaceru i do tej pory się nie odnalazły.
Gdyby udało się je znaleźć, dałabym temu DS drugą szansę. Ludzie bardzo mi się podobali, byli rozsądni. Przede wszystkim nie oszukiwali mnie i nie wymyślali bajek, że np. wyprowadzali suczki w 5 smyczach, 3 obrożach i 2 parach szelek, ale nagle poślizgneli się i suczki uciekły. Od razu przyznali, że po kilkunastu próbach posłuszeństwa przeprowadzonych w ich ogrodzie, spuścili sunie ze smyczy. Przez 2 dni wszystko na spacerach było ok, kolejnym razem sunie podczas spaceru złapały trop i pobiegły w stronę lasu, nie reagując na nawoływania. I zaginęły.
DS szukał ich starannie, wciąż liczą, że sunie się odnajdą.

Tak naprawdę 95 % adoptujących popełnia ten błąd, że dają zbyt mało czasu, by pies się do nich przyzwyczaił i nie są wystarczająco czujni (spuszczają ze smyczy, wyprowadzają na luźnej obroży itp.). I w 95% przypadków nic się nie dzieje - pies nie ucieka.
Ale są psy, które można podejrzewać o ucieczkę i wówczas DS musi być bardzo odpowiedzialny, nawet do przesady.

Jestem przekonana, że nowa opiekunka Kawy została poinformowana, że sunię trzeba pilnować, wyprowadzać na 2 smyczach, w szelkach i obroży.
Tymczasem już następnego dnia po adopcji sunia uciekła, a wiem, że nie miała na sobie obroży z adresówką. Jeśli prawdą jest stwierdzenie, że sunia wysunęła się z szelek, to albo były nieprawidłowo założone, albo źle dopasowane - i nie za dobrze świadczy o DS fakt, że płochliwa suczka wychodzi dzień po adopcji w luźnych szelkach, bez obroży z adresówką.

Ja chyba drugi raz bym nie zaryzykowała.

Posted

Bez obroży z adresatką, jedna smycz i to na drugi dzień w domu stałym.... Bardzo nieodpowiedzialne ze strony tych ludzi. A na pewno przed adopcją dokładnie zostali poinformowani jak pies powinien wychodzić na spacery.
Wg mnie każdy pies powinien mieć adresatkę, nawet ten co całe życie mieszka w 1 domu.
Co do szelek, moja suka wychodziła z 2 rodzajów szelek, z szelek 3 rodzaju już nie wyszła i nosi takie do dziś:-)
Ale na pewno żadne szelki nie mogą być zbyt luźne gdy podejrzewamy psa o skłonności do ucieczki.
Całe szczęście, że Kawa sie znalazła

Posted

Ślicznotka cały czas czeka na odpowiedzialny DS.

Podobno ten domek przedświąteczny był bardzo fajny i Pani strasznie przeżywała zaginięcie Kawy, ale ... po odnalezieniu podjęła decyzję, że za bardzo obawia się, iż ucieczka się powtórzy.

No więc Kawa wciąż szuka kochającego domku.

Posted

Dziś Pani Henryka zabrała do kliniki Azę - kolejną suczkę pana x, u której było podejrzenie ropomacicza. Wczoraj rozmawiałam z Panią Henryką, mówiła, że Aza czuje się fatalnie, bardzo schudła, a brzuch ma wielki i wzdęty. Ustaliłyśmy, że sunię trzeba zabrać jak najprędzej.

Okazało się, że Aza .... jest po prostu niewiarygodnie zarobaczona ! Będzie dostawać małe dawki preparatu na odrobaczenie, bo robaków jest tak dużo, że przy jednorazowym "czyszczeniu" mógłby się zrobić przez nie zator.
Podobno tak drastyczna sytuacja zdarza się bardzo rzadko. To dobitnie pokazuje w jakich warunkach żyją te psy.

Dostałam też zdjęcia Azy - śliczna, owczarkowata suczka.

Jutro przekażę dla Azy 142 zł z mojego konta, które zostały po zbiórce dla Kawy - zostanie to przeznaczone na jej sterylizację.

Posted

Niestety, to oznacza koniec DT - Pani Ewa jest starszą osobą, nikt nie będzie jej męczył kolejnym psem.

Też bym wolała, żeby Kawa znalazła inny DS - wiadomo z jakich powodów. Ale Kawa jest tam przeszczęśliwa, Pani Ewa ją uwielbia.

Posted

Dada M napisał(a):
Niestety, to oznacza koniec DT - Pani Ewa jest starszą osobą, nikt nie będzie jej męczył kolejnym psem.

Też bym wolała, żeby Kawa znalazła inny DS - wiadomo z jakich powodów. Ale Kawa jest tam przeszczęśliwa, Pani Ewa ją uwielbia.


No to powodzenia Kawie życze w nowym domku a Pani Ewie dużo zdrówka :)

  • 1 month later...
  • 2 weeks later...
Posted

Cioteczki bardzo proszę zajrzyjcie na wątek suni i 6 szczeniaków z Nowego Miasta n. Pilicą!
Suczka oszczeniała się na opuszczonej posesji wystawionej na sprzedaż :(
Zajrzyjcie chociaz i doradźcie co robić :modla:
Będę bardzo wdzięczna za porozsyłanie watku.
http://www.dogomania.pl/threads/181890-Cudem-przeA-yA-y-zimAE-Bezdomna-suka-i-6-szczeniakA-w-na-opuszczonej-posesji-POMOCY?p=14300888#post14300888




:modla:

  • 5 months later...
Posted

Kawa na pewno zostaje na stałe w DT u pani Ewy, co więcej dołączył do niej jej syn - Pimpek, zwany Ciapulą.
Pimpek jako maluch spędził u pani Ewy w DT ok. 2 miesięcy, potem pojechał do DS. Niestety po kilku miesiącach okazało się, że nie może tam zostać ze względu na, delikatnie mówiąc, wybuchowy charakter pana domu. Szkoda było i psa, i dzieci, które bardzo się przywiązały.
Potem była przygoda z kolejnym DS, nieudana. W końcu pani Ewa powiedziała dość, kazała przywieźć Pimpka do siebie.

Wiadomość od Moniki z fundacji "PrzytulPsa":

"Przesyłam Ci zdjęcia szczęśliwej, co widać na zdjęciach, Kawusi, a obok Pimpek obecnie Ciapulek. Przebywają u pani Ewy razem z jamnisią Nitką, są tak zakochane wszystkie 3 w Ewie, że nie da się opisać, bardzo im tam dobrze."

Oto zdjęcia Kawy i Pimpka sprzed ok. miesiąca.







Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...