Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 147
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Synowie Kawy mają wady genetyczne - jeden ma przodozgryz (ponoć Kawa też), a dwaj inni są wnętrami.
Tylko "mój" Marcel - który trafił do mnie jako najdelikatniejszy i najbardziej zdziczały - wydaje się być nieobciążony genetycznymi przypadłościami.

Tak naprawdę to wszystkie psy z tej wsi należałoby wysterylizować - mnożą się tak między sobą zapewne od lat, a na świat przychodzą coraz słabsze i chore maluchy.

Posted

AnnaA - dzięki za propozycję.

Orientujesz się, jaki jest miesięczny koszt hoteliku ? Na stronie interenetowej jest tylko informacja o "specjalnej cenie".

Na razie, przy zbyt małej ilości deklaracji stałych, i tak Kawa nie ma szans na żaden hotel.

Posted

Hotel dla zwierząt "Terier" Brzeście 5 koło Mielca tel kierunk.17 tel.7730386 lub 606-612-957 w dni robocze w godz 9 do 16 Warunki naprawdę dobre. Właścicielka przesympatyczna i ceny bardzo dostępne. Kaj z Szydłowca 9 zł doba karma darling. Kawa też jest nieduża i myślę, że cena nie byłaby wyższa.

Posted

Moi Drodzy - wieści są cudowne.

Kawa przed chwilą dojechała do hotelu w Jeziórku. Okazała się być przekochaną sunią, miłą, ciepłą, delikatną, spragnioną człowieka.
To maleństwo - waży niespełna 10 kg. Osoby, które zawiozły ją do hotelu, są nią zauroczone.

Choćby nie wiem co, ta sunia już nigdy nie wróci na wieś. Teraz priorytetem jest zabezpieczenie jej kojca tak, aby nie mogła uciec. Ma już adresówkę, niestety nie zachipowano jej, ale zrobimy to w ciągu najbliższych kilku dni.

Jedyna zła wiadomość - dziewczyny widziały zdjęcia gospodarstwa pana X - 12 psów na łańcuchach w koszmarnych warunkach.
Zastanawiamy się, jak rozegrać sprawę, by pan X nie zatruł życia pani Henryce - niestety jest jego bezpośrednią sąsiadką.

Posted

Generalnie, sądząc po zdjęciach, które kiedyś udało się zrobić Pani Henryce, warunki, w jakich przebywają te psy są na tyle złe, że kwalifikuje się to do interwencji odpowiednich służb. Ale ... Pan x i jego brat to sąsiedzi Pani Henryki. Pani Henryka ma 6 psów, uratowanych z różnych nieciekawych miejsc.
Nie wiem, jak to rozwiązać, żeby te gnoje nie szukały zemsty - wszystko przecież skupi się na Pani Henryce np. otrują jej psy.

Paranoja. W takich chwilach żałuję, że nie jestem z mafii.

Posted

Kawie DT przeszedł koło nosa.

Wziełaby ją do siebie Monika z fundacji "Przytul Psa", ale wrócił z adopcji syn Kawy - 3-miesięczny Gacek. Powód: pies sika w mieszkaniu. 12-tygodniowemu szczenięciu zdarza się nasikać na podłogę ? Skandal !

Posted

Dada M napisał(a):
ale wrócił z adopcji syn Kawy - 3-miesięczny Gacek. Powód: pies sika w mieszkaniu. 12-tygodniowemu szczenięciu zdarza się nasikać na podłogę ? Skandal !

ludzie :roll:

Posted

Nie wierzę, w to, co widzę na zdjęciach - Kawa się uśmiecha ! :





Jest niewiele większa od kota :



Delikatna i śliczna :







Kawa została obejrzana przez weterynarza, odrobaczona i odpchlona (miała na sobie istne kolonie pasożytów).
Sunia została podopieczną fundacji "Przytul Psa". Ze swej strony fundacja zapewniła transport Kawy do weterynarza i hotelu, odrobaczenie, odpchlenie, a w przyszłości pokrycie kosztów sterylizacji i karmę.
Ja z zebranych pieniędzy opłacę Kawie pobyt w hotelu.

Sunia jest już bezpieczna :) Oby tylko nie uciekła. Nadal szukamy DT - sunia okazała się być wcale nie tak trudnym psem, jak podejrzewałam, jest trochę nieśmiała, ale przyjazna i cieszy ją bliskość człowieka.

Ponieważ nigdy nie jest zbyt pięknie - w gospodarstwie pana x zostało ok. 10 psów (w tym suczka, która na chwilę będzie mieć cieczkę, a przebywa w jednej klatce z niewykastrownym samcem). W gospodarstwie brata pana x przebywa ok. 6 psów - tam niestety nie ma wstępu Pani Henryka (przygarnęła maleńką suczkę, która ciągle uciekała od brata pana x do jej domu, i brat pana x się obraził).

Pan x nie chce dobrowolnie oddać swych psów - a przynajmniej suczek. Ale sądzę, że na początek trzeba wysłać do niego grupę dyplomatycznych osób, które uprzejmie wyjaśnią mu, że nie będzie miał wyjścia.

Posted

Kawa już wyjechała z hotelu - jutro jedzie do DT :)

A ja namieszałam przy sprawach finansowych - rozjaśniam :

Pani Henryka ofiarowała Kawie 200 zł. Z tych pieniędzy 20 zł poszło na hotel, na odrobaczenie, odpchlenie i szczepienie (tu nie wiem, ile dokładnie, jutro zapytam, ale sądzę, że ok. 100-115 zł), a za resztę Kawa jutro zostanie zachipowana (na moją wyraźną prośbę, mam fobię na punkcie psich ucieczek).

Za tydzień sunia pojedzie na zabieg sterylizacji - to finansujemy z zebranych na dogo pieniędzy. Koszt zabiegu - 200 zł.

Fundacja zapewnia transport i karmę.

Dokładne rozliczenie wkleję do pierwszego postu jutro.

A panu x koniecznie trzeba odebrać tę sunię, która siedzi w klatce z samcem i tę, która jest na łańcuchu, gdyż jest podejrzenie ropomacicza.

Posted

Kawa jest już w DT :multi:

Razem z synem Pimpkiem, który jutro ma jechać do DS i jamniczką Nitką.

Za tydzień sterylka, a potem możemy ruszać z ogłoszeniami adopcyjnymi :cool3:

Posted

Dada M napisał(a):
Kawa jest już w DT :multi:

Razem z synem Pimpkiem, który jutro ma jechać do DS i jamniczką Nitką.

Za tydzień sterylka, a potem możemy ruszać z ogłoszeniami adopcyjnymi :cool3:



Pisałam Ci że boska jesteś ????

Posted

marlenka napisał(a):
Pisałam Ci że boska jesteś ????


Nie, mów mi tak jeszcze :) A poważnie - to bardziej szczęśliwy splot okoliczności, niż moja zasługa.

Słuchajcie - druga sunia pana x - ta która jest na łańcuchu - jest ciężko chora: wymioty, biegunka, ogromny, spuchnięty brzuch. Podejrzenie ropomacicza. Pan x nie chce jej oddać, bo Aza dobrze stróżuje - poradziliśmy pani Henryce, aby po prostu ją zabrała i przywiozła do kliniki, a w razie jakichkolwiek problemów - wzywamy policję i oskarżamy pana x o karygodne zaniedbywanie zwierząt.

Czy w związku z tym, że Kawa jest w bezpłatnym DT i pod opieką fundacji, możemy to, co zostanie z funduszy po odjęciu od nich kosztów sterylizacji, przeznaczyć na ratowanie Azy ?

Posted

[quote name='Dada M']Nie, mów mi tak jeszcze :) A poważnie - to bardziej szczęśliwy splot okoliczności, niż moja zasługa.

Słuchajcie - druga sunia pana x - ta która jest na łańcuchu - jest ciężko chora: wymioty, biegunka, ogromny, spuchnięty brzuch. Podejrzenie ropomacicza. Pan x nie chce jej oddać, bo Aza dobrze stróżuje - poradziliśmy pani Henryce, aby po prostu ją zabrała i przywiozła do kliniki, a w razie jakichkolwiek problemów - wzywamy policję i oskarżamy pana x o karygodne zaniedbywanie zwierząt.


Czy w związku z tym, że Kawa jest w bezpłatnym DT i pod opieką fundacji, możemy to, co zostanie z funduszy po odjęciu od nich kosztów sterylizacji, przeznaczyć na ratowanie Azy ?

O matko Dada a czy Pani Henryka nie narobi sobie problemów ?? Moze lepiej żeby kto inny tam pojechał co ??? Ja się moge pisac na pomoc ale w tygodniu późnym popołudniem a wekedny wsztsko jedno . Jak Pani Henryka mieszka na tej wsi to żeby nie miała później problemów jakiś .

Dada zajrzyj do Karmelka, miło Cie będzie widzieć :) http://www.dogomania.pl/threads/174353-Karmel-w-Dt-u-Jamora-Deklaracji-brak

Posted

To niestety musi zrobić Pani Henryka, bo ona ma wstęp do tego gospodarstwa (przecież to ona karmi, jak się okazało, wszystkie 10 psów). Obcy mogą wkroczyć tylko z policją.
Pani Henryka ma powiedzieć panu x, że Azę trzeba pilnie zabrać do weterynarza, gdyż sunia nie przeżyje i jeśli pan x będzie oponował i coś się stanie suczce, zostanie oskarżony o spowodowanie śmierci zwierzęcia (jeszcze żeby za to groziła jakaś konkretna kara.... liczę na to, że pan x nie do końca zna prawne niuanse i się przestraszy).

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...