Jump to content
Dogomania

Gucio i Nuria + gościnnie koty,Qń i inni...


Recommended Posts

Posted

alez oczywiscie, ze ze zwierzatkami :) na zootechnice sie udzielam :) rodzice po naszej Aguni nie moga sie zdecydowac na kolejne zwierzeta, ja tez zbyt czesto w domu nie bywam, wiec nawet nie mam co negocjowac. tutaj narazie tez nie mam warunkow na psiaka, wiec zadowalam sie dwoma dogami niemieckimi i kotem mojego chlopaka :p narazie zostaje mi wspieranie ciapkow w schroniskach i usmiechanie sie do wszystkich przechodzacych psow :lol:

  • Replies 143
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Fajnie byloby miec jakiegos nowego zwierzecego sasiada.Przyjedz kiedys z dogami to moze Nuria sie nie wystraszy i bedzie miala kompanow do zabawy ;)

Jak Wam kochani minal sylwester? Ja spedzilam go rowniez wsrod zwierzat bo u kolegi,wlasciciela stajni.Cala noc w domu towarzyszyly nam dwa pinczerki-ratlerki.Bardzo milo spedzilam czas,z reszta jak zwykle w gronie przyjaciol :) O 12 zeszlam do stajni pokazac Niebieskiemu sztuczne ognie,alez sie dziwil.Naprezyl sie niczym ogier,gdyby tak wygladal na codzien to bylby najpiekniejszym koniem na swiecie :lol: :cool3:
Niestety nie obylo sie bez wyrzutow sumienia bo reszta moich ziwerzakow zostala sama w domu.Najbardziej przykro mi jest z powodu Nurii,nie sadzilam,ze az tak ostro zareaguje na petardy.Wydrapala dziure w scianie i pokaleczyla sobie lapy!! Ale juz wszystko ok chociaz nadal boi sie wychodzic na spacery.Mam teraz nauczke,na nastepny rok nie zostanie juz sama a i nie obedzie sie bez srodkow uspokajacych.

Szkoda,ze swieta juz minely,teraz z utesknieniem czekam na ferie.No coz,wracamy do rzeczywistosci... czasami chcialabym byc zwierzakiem w moim domu,one sa takie beztroskie,maja tyle wolnego czasu :shake:
Tak ta sielanka u nas wyglada:


Posted

Cieszę się, że Sylwester się udał ;) u mnie też było bardzo fajnie.

Szkoda tylko Nurii :( Biedaczka :( Gizmo też okropnie boi sie petard, jednak w tym roku po 3 tabletkach ziołowych uspakajających i głośnej muzyce udało nam się przetrwać :)

Jak z kotką?

  • 2 weeks later...
  • 2 weeks later...
  • 2 weeks later...
Posted

dawno nas nie bylo ale teraz to Wam sie nas odechce... ;)

Wszystko po trochu:
1)pamietacie Lucynke,czarna kocice z nowotworem? Jest juz po operacji usuwania prawej listwy mlecznej z wezlem chlonnym.To byla operacja skomplikowana i kosztowna(bardzo dziekuje dogomaniakom i forumowiczom miau.pl za pomoc,bez Was byloby ciezko). Malo tego...Lucy znalazla nowy dom u mojej kolezanki, co prawda jest teraz kotem wychodzacym ale ma bardzo dobre warunki.Do towarzystwa ma dwa koty i 5 psow (:crazyeye: :cool3: ).
Narazie jest wszystko dobrze,rana dobrze sie goi (mimo tego,ze jest ogromna) a kot zadomowiony na dobre :) Lucynka okazala sie bardzo grzeczna i czysta,niesamowity z niej pieszczoch chociaz miewa humory ale to trzeba jej wybaczyc ze wzgledu na wiek :) Zycze jej wszystkiego dobrego,niestety jest w dalszym ciagu ryzyko,ze nie wszystkie guzy zostaly usuniete i pojawia sie znowu.Oby nie!!!
A to Luca


2) sprawa z koniem wyjasniona.Blue horse jest moj :multi:

3) Nuria kochana, ale krew mnie zalewa kiedy ma odpaly a ma je bardzo czesto,straszny z niej agresor :shake: Czasami trace juz cierpliwosc ale wiem,ze to nic nie da bo ona po prostu nie rozumie o co mi chodzi.Marze o szkoleniu metodami pozytywnymi ale obecnie jestem splukana...moze za rok... :-(









4) Gucinka strasznie slaby,co chwile mu cos dolega.W poniedzialek idziemy do weta porzadnie go przebadac. Ogromnie sie boje.

5) zaczely mi sie ferie i powinnam troche odetchnac ale jakos tego nie czuje :/ Mialam nadzieje,ze gdzies wyjade,do babci,do siostry ale niestety.Jestem uziemiona przez zwierzeta.Teraz jak mam wreszcie chwile czasu musze ze zwierzyna zrobic wreszcie porzadek i profilaktycznie przebadac wszystkie wzdluz i wszerz(wiec od poniedzialku zaczynam przygode z lapaniem do pojemniczka kociego moczu :lol: ekscytujace :lol: )

To tyle z nowosci :D mam nadzieje,ze znowu nie bede miala takiej dlugiej przerwy ;) przynajmniej przez ferie

  • 1 year later...
  • 2 weeks later...
Posted

Emi przykro mi z powodu Gucia! był wspaniałym psem i co najważniejsze miał wspaniałych opiekunów!! nie smuc się, on by tego nie chciał .... :shake: dobrze że masz Nurie i koty... jest się do kogo przytulić..

Mój Mikus także już kiepsko wygląda, słuchu od roku juz nie ma, a teraz przyszła kolej na oczka... to już całkiem inny pies z wygląda i z charakteru... :-(

Posted

zaba14 napisał(a):
Emi przykro mi z powodu Gucia! był wspaniałym psem i co najważniejsze miał wspaniałych opiekunów!! nie smuc się, on by tego nie chciał .... :shake: dobrze że masz Nurie i koty... jest się do kogo przytulić..

Mój Mikus także już kiepsko wygląda, słuchu od roku juz nie ma, a teraz przyszła kolej na oczka... to już całkiem inny pies z wygląda i z charakteru... :-(


Moj Gucio sie "posypal" w ciagu roku niecalego :( W wieku 13 lat byl jeszcze w doskonalej formie,biegajacy,skaczacy. Potem z dnia na dzien byl po prostu slabszy. Przestal skakac na lozko,nie chcial chodzic na dlugie spacery. A najgorzej bylo w ciagu 3 dni.... to byla smierc ekspresowa.pewnie to i dobrze bo nie meczyl sie az tak bardzo. Dzielnym byl pieskiem :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...