domi_nique Posted December 30, 2006 Posted December 30, 2006 alez oczywiscie, ze ze zwierzatkami :) na zootechnice sie udzielam :) rodzice po naszej Aguni nie moga sie zdecydowac na kolejne zwierzeta, ja tez zbyt czesto w domu nie bywam, wiec nawet nie mam co negocjowac. tutaj narazie tez nie mam warunkow na psiaka, wiec zadowalam sie dwoma dogami niemieckimi i kotem mojego chlopaka :p narazie zostaje mi wspieranie ciapkow w schroniskach i usmiechanie sie do wszystkich przechodzacych psow :lol: Quote
kacpru Posted January 2, 2007 Author Posted January 2, 2007 Fajnie byloby miec jakiegos nowego zwierzecego sasiada.Przyjedz kiedys z dogami to moze Nuria sie nie wystraszy i bedzie miala kompanow do zabawy ;) Jak Wam kochani minal sylwester? Ja spedzilam go rowniez wsrod zwierzat bo u kolegi,wlasciciela stajni.Cala noc w domu towarzyszyly nam dwa pinczerki-ratlerki.Bardzo milo spedzilam czas,z reszta jak zwykle w gronie przyjaciol :) O 12 zeszlam do stajni pokazac Niebieskiemu sztuczne ognie,alez sie dziwil.Naprezyl sie niczym ogier,gdyby tak wygladal na codzien to bylby najpiekniejszym koniem na swiecie :lol: :cool3: Niestety nie obylo sie bez wyrzutow sumienia bo reszta moich ziwerzakow zostala sama w domu.Najbardziej przykro mi jest z powodu Nurii,nie sadzilam,ze az tak ostro zareaguje na petardy.Wydrapala dziure w scianie i pokaleczyla sobie lapy!! Ale juz wszystko ok chociaz nadal boi sie wychodzic na spacery.Mam teraz nauczke,na nastepny rok nie zostanie juz sama a i nie obedzie sie bez srodkow uspokajacych. Szkoda,ze swieta juz minely,teraz z utesknieniem czekam na ferie.No coz,wracamy do rzeczywistosci... czasami chcialabym byc zwierzakiem w moim domu,one sa takie beztroskie,maja tyle wolnego czasu :shake: Tak ta sielanka u nas wyglada: Quote
furciaczek Posted January 2, 2007 Posted January 2, 2007 ojejciu musiala sie bardzo zestresowac:( ale dobrze ze juz lepiej. Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted January 3, 2007 Posted January 3, 2007 Cieszę się, że Sylwester się udał ;) u mnie też było bardzo fajnie. Szkoda tylko Nurii :( Biedaczka :( Gizmo też okropnie boi sie petard, jednak w tym roku po 3 tabletkach ziołowych uspakajających i głośnej muzyce udało nam się przetrwać :) Jak z kotką? Quote
zaba14 Posted January 3, 2007 Posted January 3, 2007 Biedna sunia :-( a jak Gucio reaguje na petardy? Fajnie, że sylwester się udał ;) :multi: Quote
kacpru Posted January 21, 2007 Author Posted January 21, 2007 a Gucio Bucio jak zwykle w swojej poduszkowej melince :lol: Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 Ale się dopomina o coś dziewucha ;) Quote
kacpru Posted January 23, 2007 Author Posted January 23, 2007 to jest mina pod tytulem 'daj buziaka' :lol: Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 Hehe tytuł jak najbardziej pasujący :cool3: Co słychać, Was też zima zasypała? Quote
kacpru Posted February 10, 2007 Author Posted February 10, 2007 dawno nas nie bylo ale teraz to Wam sie nas odechce... ;) Wszystko po trochu: 1)pamietacie Lucynke,czarna kocice z nowotworem? Jest juz po operacji usuwania prawej listwy mlecznej z wezlem chlonnym.To byla operacja skomplikowana i kosztowna(bardzo dziekuje dogomaniakom i forumowiczom miau.pl za pomoc,bez Was byloby ciezko). Malo tego...Lucy znalazla nowy dom u mojej kolezanki, co prawda jest teraz kotem wychodzacym ale ma bardzo dobre warunki.Do towarzystwa ma dwa koty i 5 psow (:crazyeye: :cool3: ). Narazie jest wszystko dobrze,rana dobrze sie goi (mimo tego,ze jest ogromna) a kot zadomowiony na dobre :) Lucynka okazala sie bardzo grzeczna i czysta,niesamowity z niej pieszczoch chociaz miewa humory ale to trzeba jej wybaczyc ze wzgledu na wiek :) Zycze jej wszystkiego dobrego,niestety jest w dalszym ciagu ryzyko,ze nie wszystkie guzy zostaly usuniete i pojawia sie znowu.Oby nie!!! A to Luca 2) sprawa z koniem wyjasniona.Blue horse jest moj :multi: 3) Nuria kochana, ale krew mnie zalewa kiedy ma odpaly a ma je bardzo czesto,straszny z niej agresor :shake: Czasami trace juz cierpliwosc ale wiem,ze to nic nie da bo ona po prostu nie rozumie o co mi chodzi.Marze o szkoleniu metodami pozytywnymi ale obecnie jestem splukana...moze za rok... :-( 4) Gucinka strasznie slaby,co chwile mu cos dolega.W poniedzialek idziemy do weta porzadnie go przebadac. Ogromnie sie boje. 5) zaczely mi sie ferie i powinnam troche odetchnac ale jakos tego nie czuje :/ Mialam nadzieje,ze gdzies wyjade,do babci,do siostry ale niestety.Jestem uziemiona przez zwierzeta.Teraz jak mam wreszcie chwile czasu musze ze zwierzyna zrobic wreszcie porzadek i profilaktycznie przebadac wszystkie wzdluz i wszerz(wiec od poniedzialku zaczynam przygode z lapaniem do pojemniczka kociego moczu :lol: ekscytujace :lol: ) To tyle z nowosci :D mam nadzieje,ze znowu nie bede miala takiej dlugiej przerwy ;) przynajmniej przez ferie Quote
anka11 Posted February 13, 2007 Posted February 13, 2007 hej :) sliczne fotki :loveu::loveu::loveu::loveu: i sliczne zwierzaki:loveu::loveu: Quote
kacpru Posted January 2, 2009 Author Posted January 2, 2009 Tak mi brakuje mojej bialej kuleczki :-( To juz prawie 3 miesiace od jego smierci :( Quote
Talia Posted January 2, 2009 Posted January 2, 2009 kacpru, :glaszcze::glaszcze: http://img89.imageshack.us/img89/2661/nuriamini2vf4.jpg Ta pięknośc ma coś z papilona? Quote
zaba14 Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 Emi przykro mi z powodu Gucia! był wspaniałym psem i co najważniejsze miał wspaniałych opiekunów!! nie smuc się, on by tego nie chciał .... :shake: dobrze że masz Nurie i koty... jest się do kogo przytulić.. Mój Mikus także już kiepsko wygląda, słuchu od roku juz nie ma, a teraz przyszła kolej na oczka... to już całkiem inny pies z wygląda i z charakteru... :-( Quote
kacpru Posted January 16, 2009 Author Posted January 16, 2009 zaba14 napisał(a):Emi przykro mi z powodu Gucia! był wspaniałym psem i co najważniejsze miał wspaniałych opiekunów!! nie smuc się, on by tego nie chciał .... :shake: dobrze że masz Nurie i koty... jest się do kogo przytulić.. Mój Mikus także już kiepsko wygląda, słuchu od roku juz nie ma, a teraz przyszła kolej na oczka... to już całkiem inny pies z wygląda i z charakteru... :-( Moj Gucio sie "posypal" w ciagu roku niecalego :( W wieku 13 lat byl jeszcze w doskonalej formie,biegajacy,skaczacy. Potem z dnia na dzien byl po prostu slabszy. Przestal skakac na lozko,nie chcial chodzic na dlugie spacery. A najgorzej bylo w ciagu 3 dni.... to byla smierc ekspresowa.pewnie to i dobrze bo nie meczyl sie az tak bardzo. Dzielnym byl pieskiem :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.