Jump to content
Dogomania

Galeria MIKIEGO ~ yorkowego sreberka ~


Recommended Posts

  • Replies 7.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Mam nadzieję, że jak przyjadę to śnieg jeszcze będzie leżał... znając moje szczęście to trafię na najgorszą chlapę.

Hihi Aksa taki mała niezdara :eviltong:

Posted

Ja śnieg widziałam w tym roku ino jeden wieczór :roll: Rano trochę zgarnełam ze schodów a jak z pracy wróciłam to już nic nie było :mad:

Madzia ja zrobię z Tobą pierniczki :multi: Weekend mam wolny daj no tylko przepis bo ten co dostałam od mamy Ł to trzeba 2 dni robić :shake:

Posted

[quote name='tigrunia']Ja śnieg widziałam w tym roku ino jeden wieczór :roll: Rano trochę zgarnełam ze schodów a jak z pracy wróciłam to już nic nie było :mad:

Madzia ja zrobię z Tobą pierniczki :multi: Weekend mam wolny daj no tylko przepis bo ten co dostałam od mamy Ł to trzeba 2 dni robić :shake:
Ja robię z tego przepisu :)

PIERNICZKI


Składniki

50 dag mąki
20 dag cukru pudru
20 dag miodu
12 dag masła lub margaryny
1 jajo
1 dag sody oczyszczanej
2 łyżki stołowe przypraw korzennych do piernika



Mąkę wymieszać z sodą (1 dag sody to mniej więcej czubata łyżeczka do herbaty), zrobić wgłębienie na środku, wlać miód, dodać przyprawy korzenne, cukier, masło i jajo. (Miód, jeśli nie jest płynny, można też wcześniej podgrzać razem cukrem i korzeniami, a potem przestudzić i połączyć z mąką. Zwykle właśnie tak robię).
Zagnieść ciasto jak na pierogi. Wyrabiać aż będzie gładkie i jednolite w przekroju. Różnej grubości pierniczki można wykrawać i piec od razu, ale surowe ciasto nadaje się również do dłuższego przechowywania w chłodnym miejscu (w przykrytej szklanej lub kamionkowej misie albo po prostu owinięte w folię spożywczą).
Ciastka należy piec w średnio nagrzanym piekarniku około 10 minut. Trzeba uważać, żeby nie zrumieniły się zbyt mocno, ponieważ z powodu skarmelizowania miodu mogą stać się zbyt twarde i nabrać nieco goryczki.
Pierwszego dnia po upieczeniu pierniczki są bardzo twarde, doskonałe stają się po dwóch - trzech dniach, gdy nabiorą wilgoci i zmiękną.
Można je długo przechowywać w szczelnie zamkniętym pojemniku lub zawiązanym woreczku foliowym. Należy tylko pamiętać, żeby przed jedzeniem zostawić je na dwa dni odkryte w miseczce albo koszyczku, żeby mogły wchłonąć wilgoć z powietrza. Wkładanie czątek jabłek lub skórek pomarańczy nie jest konieczne. Kilka dni przed podaniem (lub nawet wcześniej) można je dowolnie polukrować. Świetnie się też prezentują na choince.

Zamiast cukru pudru można użyć zwykłego cukru, ale wówczas kryształki będą widoczne w ciasteczkach.
Amatorzy mniej słodkich wypieków powinni raczej zredukować ilość cukru do 10-15 dag, szczególnie, jeśli pierniki mają być lukrowane.


Posted

Jak można nie przepadać za piernikami? NO WIESZ?:eviltong:

Jak wyjeżdżałam to w wielkiej tajemnicy ukradłam trochę pierników i wsadziłam do pudełka po lodach, ale niestety wszystko już zjedzone... to znak, że trzeba wracać! hihi

Posted

Ja kiedys upiekłam pierniczki wg przepisu mojej siostry, wsadziłam je do pojemnika zamykanego i wstawiłam do szafki. I zapomniałam o nich. I chyba po pól roku, albo więcej, jak robiłam porządek w szafce, to znalazłam słoiczek z piernikami. ależ były smaczne!!!

Pzdr.

Posted

Magda spadłaś mi z nieba z przepisem bo ja jakoś ciągle muszę co roku nowego szukać bo gubię a tak już mam gotowe :) Już wydrukowałam i teraz tylko upiec - jutro się za nie zabiorę :D
A pierniki są super ja bardzo lubię :D
Nane bardzo fajny filmik :)

Posted

tigrunia napisał(a):
Ja już siostrę na jutro sobie zamówiłam do gniecenia ciasta :diabloti: Ciekawe co nam wyjdzie :evil_lol:


Be wykorzystywaczko:evil_lol:
cze Wladza:)

Posted

Jestem ,jestem. Zima u nas trzyma. Teraz mamy -16, śnieg skrzypi pod butami, a smycz zamarza na spacerze hihi Wykąpałam dzisiaj M, bo go strasznie zapuścili. Teraz leży pod kominkiem i się grzeje.

Ubrałam dzisiaj wszystkie pierniki! Co prawda nie tak jak zawsze - suchymi owocami, cukierkami, wiórkami itp. ale samymi polewami. Po prostu w tym roku będą insze :eviltong: Jutro czekają na mnie orzechowe rożki. Poza tym zmotywowałam się do codziennych ćwiczeń, żeby w spokoju przyjąć większe dawki jedzenia hehe Wiem, że nijak mi to pomoże, ale.... :evil_lol:

Asiaczku my też rok temu schowaliśmy trochę na później, ale zdecydowanie bardziej smakowały mi zimą :) Ta cała atmosfera i w ogóle.

Porobiłam zdjęcia, ale jutro wstawię. Nie chce mi się iść po aparat i bawić z fotkami.

Posted

Magda napisał(a):
Wiem, że nijak mi to pomoże, ale.... :evil_lol:

Tobie to nie ma w czym pomagać chudzielcu.

:eviltong:

Ja się też muszę zmotywować do codziennej jazdy na orbitreku, bo teraz to jeżdżę jak mi się przypomni...

Posted

madziasto4 napisał(a):
Tobie to nie ma w czym pomagać chudzielcu.

:eviltong:

Ja się też muszę zmotywować do codziennej jazdy na orbitreku, bo teraz to jeżdżę jak mi się przypomni...


Oj ma się trochę tu i tam :eviltong:

A jak długo na tym jeździsz? W instrukcji jest, że wystarczy 10 minut codziennie, ale to wystarczy na trochę mniej niż 100 spalonych kalorii... W ogóle na jakie mięśnie to działa, bo ja nie czuję nic oprócz nóg hihi

Cześć wszystkim!
Ale mieliśmy przed chwilą sytuację. M chciał popełnić samobójstwo i rzucił się na traktor. Na szczęście zdążyłam go złapać. Uff... z tego wszystkiego wyleciałam za nim w samych skarpetach, a śniegu po kostki. Ach ten M... Zaraz ładuję zdjęcia.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...