Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 3.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nie mam czsu żeby przelecieć cały wątek mam prośbę o krótkie streszczenie. Rozumiem że psiak jest nadal w schronie - w jakim wieku on jest? Ogólnie jak się zachowuje? Ile pracy przed potencjalnym domkiem?

Posted

Słuchajcie od tej soboty nie mamy wstępu do schroniska, tydzien temu jeszcze wyprowadzilismy po dwa psy i tyle. Ale w tą sobote juz była zaczęta budowa no i wolontariat tak jak miał byc zawieszony tak jest. Nie miałam nawet mozliwosci podejsc pod jego klatkę, zeby zobaczyć jak wygląda itp., psiak na pewno tam jets bo kto by się nim zainteresował? :-(

Streszczenie: Szczeniaczek przebywa w schronisku około 2-3 miesiące( nie jestem pewna ile dokładnie) , jest juz podrośnięty, do kolana, troszke mniej, wygląda na moje oko nie więcej niz 8 miesięcy. Bardzo, bardzo wystraszony, nieufny, gryzie z przerazenia, zapięty na smycz szarpie się i wpada w panikę (wielką :-() .. Za pierwszym razem kiedy go zobaczyłam zostałam z nim w boksie bo ze względu na jego stan nie wyszedł na spacer, i udało mi sie delikatnie go uspokoić i pogłaskać po głowie. W następnych tygodniach jakoś wyszedł poza brame schroniska, nie widziałam tego jak to zrobili, ale pewnie z wielką szarpaniną.. Jednak to juz był postęp, moze choc troszke zrozumiel ze człowiek nie chce mu zrobić krzywdy. Pozniej nie wychodził, a kilka tygodni pozniej ugryzl pracownika kiedy ten poróbował go zapiąć na smycz. Od tej pory wolontariatu nie ma, psiak nie jest wychudzony ale idzie zima( z resztą juz jest) a on jest krótkiej sierści i z innymi większymi psami, które pewnie będą podjadały. Boje się ze będzie z nim coraz gorzej, psiak mimo swojego młodziutkiego wieku jest w strasznej depresji, nawet nie będę próbowała myśleć co mogło go spotkać...
Tak jak pisałam udało się go raz wyciągnąć na spacer, on jest bardzo uległy kuli się i trzęsie z przerażenia, jedynie zapięty na smycz wpada w panikę.
Sądze ze na prawde mozna mu pomóc, jesli zrozumie ze człowiek jest dobry i okaze się mu milość. Na pewno będzie z nim duzo pracy, nie ma tutaj czego ukrywać, w najgporszym wypadku nawet siedzenie pod kanapą albo łózkiem, załatwianie się pod siebie itp itd...
Potrzebuje bardzo doświadczonej osoby , która będzie świadoma w pełni jak moze się zachowywać i jak stopniowo do niego dotrzeć.

Posted

olalolaa napisał(a):
Słuchajcie od tej soboty nie mamy wstępu do schroniska, tydzien temu jeszcze wyprowadzilismy po dwa psy i tyle. Ale w tą sobote juz była zaczęta budowa no i wolontariat tak jak miał byc zawieszony tak jest. Nie miałam nawet mozliwosci podejsc pod jego klatkę, zeby zobaczyć jak wygląda itp., psiak na pewno tam jets bo kto by się nim zainteresował? :-(

Streszczenie: Szczeniaczek przebywa w schronisku około 2-3 miesiące( nie jestem pewna ile dokładnie) , jest juz podrośnięty, do kolana, troszke mniej, wygląda na moje oko nie więcej niz 8 miesięcy. Bardzo, bardzo wystraszony, nieufny, gryzie z przerazenia, zapięty na smycz szarpie się i wpada w panikę (wielką :-() .. Za pierwszym razem kiedy go zobaczyłam zostałam z nim w boksie bo ze względu na jego stan nie wyszedł na spacer, i udało mi sie delikatnie go uspokoić i pogłaskać po głowie. W następnych tygodniach jakoś wyszedł poza brame schroniska, nie widziałam tego jak to zrobili, ale pewnie z wielką szarpaniną.. Jednak to juz był postęp, moze choc troszke zrozumiel ze człowiek nie chce mu zrobić krzywdy. Pozniej nie wychodził, a kilka tygodni pozniej ugryzl pracownika kiedy ten poróbował go zapiąć na smycz. Od tej pory wolontariatu nie ma, psiak nie jest wychudzony ale idzie zima( z resztą juz jest) a on jest krótkiej sierści i z innymi większymi psami, które pewnie będą podjadały. Boje się ze będzie z nim coraz gorzej, psiak mimo swojego młodziutkiego wieku jest w strasznej depresji, nawet nie będę próbowała myśleć co mogło go spotkać...
Tak jak pisałam udało się go raz wyciągnąć na spacer, on jest bardzo uległy kuli się i trzęsie z przerażenia, jedynie zapięty na smycz wpada w panikę.
Sądze ze na prawde mozna mu pomóc, jesli zrozumie ze człowiek jest dobry i okaze się mu milość. Na pewno będzie z nim duzo pracy, nie ma tutaj czego ukrywać, w najgporszym wypadku nawet siedzenie pod kanapą albo łózkiem, załatwianie się pod siebie itp itd...
Potrzebuje bardzo doświadczonej osoby , która będzie świadoma w pełni jak moze się zachowywać i jak stopniowo do niego dotrzeć.

zajrzyj na wątek Agusia - został u mnie na stałe - nie miałam sumienia oddać go nikomu żeby z powrotem nie zamknął się w sobie. Z takim psiakiem potrzeba dużo czasu i cierpliwości a nowe dla niedo rzeczy należy wprowadzać bardzo małymi kroczkami. Nad Agusiem pracowałam ponad pół roku teraz to prawie normalny pies nie boi się poszczeka na obcych co prawda pewniej się czuje jak szczeka z za moich pleców ale jednak...
http://www.dogomania.pl/showthread.php?t=120488&goto=newpost

Posted

tez tak mysle, bedzie z nim bardzo duzo pracy ale ma wielką sznase na normalny dom. Jest młodziutki i śliczny, jestem pewna ze w rękach odpowiedniego człowieka dojdzie szybko do siebie i zapomni o przeszłości. Tylko ze ja nic zrobic nie moge. Bardzo ciezko bedzie mu znalezc dom. A jesli dluzej zostanie w schronisku będzie coraz gorzej...

Posted

nikt sie nim nie interesuje, nie wiem co robic, zaczynam myslec o hoteliku ale to straszna odpowiedzialnosc bo kasa sie moze skonczyc a domu nie bedzie:shake: ja tym bardziej nie mam jak na razie wstepu do schroniska..

Posted

Dziewczyny zdrowych spokojnych świat.....dużo siły do ratowania kolejnych futer.......


``````````{\
````````{\{*\
````````{*\~\_______
```````{```\`<:<:<:>:>
``````{~`*`\((((((^^^)
`````{`*`~((((((( `●`●
````{`*`~`)))))))). _ ' )
````{*```*`((((((('\ ~
`````{~`*``*)))))`.`\
``````{.*~``*((((`\`\))_.♥-.
````````{``~* ))) `\_.-'``
``````````{.__ ((`-*.*
````````````.*```~``*.
``````````.*.``*```~`*.
`````````.*````.````.`*.
````````.*``~`````*````*.
```````.*``````*`````~``*.
`````.*````~``````.`````*.
```.*```*```.``~```*``~ *.
..*``~```````````~`````*.
~~* ~~* ~~* ~~* ~~*.*


Gdy pierwsza gwiazdke ujrzysz na niebie,
Wspomnij tych, co kochaja Ciebie,
Gdy pierwsza zagasnie, a druga zablysnie,
niech Cie aniolek ode mnie uscisnie !!!
I zlozy serdeczne zyczenia z okazji
Swiat Bozego Narodzenia!!! całuski:)

Posted

Emigrantka - nic mi na ten temat nie wiadomo, psiak chyba nadal w schronie :(
Ewa dziękujemy i wzajemnie Wesołych ;) Oby przyszły rok był spokojniejszy i coraz mniej bidul lądowało na ulicy!

Posted

Chyba czas pomyśleć o hoteliku i deklaracjach poważnie. Inaczej nie pomożemy Largo. W takim stanie nie może iść do adopcji bo najprawdopodobniej wróci. Albo hotelik albo dobry bezpłatny lub nawet płatny tym czas.

Posted

W Częstochowie niby jest ten hotelik ale widziałam rozne komentarze co do niego, i chyba bym go tam nie chciała zostawić. Ja nie jestem w stanie sie podjąć takiej zbiorki, w ogole nie mam pojecia jak to zrobic, gdzie sa hotele itd, boje sie tez o to ze moze braknac kasy i psiakowi peknie serce jesli pojdzie znowu do schroniska. A czy wie ktos ile kosztuje platne dt? Więcej od hoteli?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...