Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No ładnie Olek dał popalic :D A moze on po prostu chcial sobie pobiegac hehe? .. ;);)
Biedaczek tak sie wystraszyl dwoch kobitek.. Co to będzie jak on pojdzie do nowego domku! Od nowa tfu tfu .. będzie sie musial przyzwyczajac:shake::shake:
A moze Pani Asia chciałaby sobie go zostawic .. tak na zawsze..? :lol::lol: Biegałby z psiakami zawsze i byłby szczęśliwy, jemu więcej chyba do szczęścia nie potrzeba.. :cool1:

  • Replies 3.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Oj Olek... dajesz Ty tam w kość w tym hoteliku... uspokój się, bo się jeszcze zezłoszczą i nam opłaty za Ciebie podniosą :diabloti:

Melduję następujące wpływy na Olusiowe konto:

26 - 07 - Szarotka - 20 zł
27 - 07 - Koss VI, VII, VIII i IX - 80 zł
27 - 07 - Kosu 32 z bazarku dla Olka i Skubiego - 240 zł :crazyeye: - i tu pytanie, czy ta kwota jest cała dla Olusia, czy połowę mam gdzieś dalej przelać Skubiemu? Koss ogromnie dziękujemy za podarowanie pięknej biżuterii na bazarek, Kosu za prowadzenie bazarku i dopingowanie licytujących a wszystkim kupującym za to, że się poznali na tych cudach i sprawili sobie odrobinę przyjemności pomagając przy okazji chłopakom. :loveu:

Obecne saldo: 340 zł

Zwracam się do wszystkich z ogromną prośbą o powiadomienie mnie, gdyby pojawił się gdzies jakiś "śmierdzący bazarek" z różnymi świństwami do żucia - suszonymi penisami itd - mam w planach zakupienie Olusiowi takowych a zawsze na te bazarki trafiam jak już się skończą.:roll:

Posted

Był taki bazarek, ktos dla boksiów robil, ale tez juz koncoweczka..
Dzięki za relacje z wpłat, krotko Olus byl goly i wesoly ;) teraz nie goly ale wesoly mam nadzieje pozostaje hehe.
Ta kwota z bazarku jest cała dla Olusia! Kosu uzbierala 480zł łącznie i na dwa psiaki, Koss, Twoja bizu na prawde miala 'branie' :D:D:D DZIĘKUJEMY!!

Posted

[quote name='olalolaa']Był taki bazarek, ktos dla boksiów robil, ale tez juz koncoweczka..
Dzięki za relacje z wpłat, krotko Olus byl goly i wesoly ;) teraz nie goly ale wesoly mam nadzieje pozostaje hehe.
Ta kwota z bazarku jest cała dla Olusia! Kosu uzbierala 480zł łącznie i na dwa psiaki, Koss, Twoja bizu na prawde miala 'branie' :D:D:D DZIĘKUJEMY!!

Dzika_Figo

Tak jak napisała Olalolaa dla Olusia jest cała kwota 240 pln (drugie 240 przelałam na Skubiego).
Ja też bardzo chciałabym podziękować kochanej koss :) :) :) za Jej arcydzieła, dzięku którym psiaki pozyskały fundusze, a ciotki cudną wakacyjną biżu :) :) :)

Posted

[quote name='magenka1']Cioteczka Isadora ma bazarek na którym można wykupić allegro może byśmy wykupiły?
http://www.dogomania.pl/threads/188612-gt-gt-gt-Ulotki-dyplomy-i-inne-szablony-allegro-worda-powerpointa-etc-do-31-lipca-lt-lt


Ja również jestem za !!!
Znam Ci ja tą Panią Prezes Isadorę osobiście-nie raz już projektowała dla celestynowiaków przeróżne plakaty, ulotki, broszurki itd. To pełna profeska. Allegro koniecznie z dobrym tekstem, zdjęciami i wyróżnione, co by się Oluś pokazał i ktoś się w nim zakochał :) :) :)

Posted

Olek się popisał w nocy jeszcze lepiej niż przy mnie w dzień.... Asia go na smyczy wyprowadzała po tym co dawał w dzień, ale jej się ze smyczą wysmyknął.... złapać się nie dał za Chiny, biegał około 5 m od niej, nawet nadrepnąć na smycz się nie dało. Do 1 w nocy chodziła, prosiła i nic. Poszła do domu, zostawiła nawet otwarte drzwi od kanciapki, poscieliła mu tam kołderkę i postawiła miskę, żeby tam wszedł i nie zmarzł i nic..... o 3 w nocy podszedł pod okna sypialni i szczekał, więc poszła z Rastim-kumplem Olka, żeby go na kolegę złapać, nie było szans.... O 6 rano dopiero szczekał jak najęty i wyszła, a na szczęście zaczepił smyczą o traktorek do trawy i dzięki temu zdołała go złapać....
Olek to jednak bardzo ciężki przypadek, mimo wielu starań i prób "na wszystko" piesek nie robi wielkich postepów, a mały bodziec wystarczy że się uwstecznia :( Byłam dzisiaj u weta i pytałam o jakies środki, proponowany jest Sedalin, ale nie chcemy za bardzo, albo jeszcze Doktor polecał Relanium. Prosze popytajcie gdzie macie mozliwość, co jeszcze innego mogłoby Olkowi pomóc się przełamać, bo już naprawdę nie wiemy jak mu pomóc... Były o wiele gorsze przypadki w hoteliku od niego i wszystkie wychodziły na prostą, czas sprawiał, że :normalniały" i panika mijała, tutaj przypadek jest bardzo trudny.... O ile nieraz wejdzie za mna bez polemu, da się głaskać, je mi z ręki, to są momenty, że idzie się naprawde załamać :( :(

Posted

no nie.. nie mam slow. Masakra jakaś z tym Olkiem, załamałam sie, co my z nim ciotki zrobimy? :( On chyba na prawde jest jakis niereformowalny.. Tyle czasu niczego za bardzo nie zmienilo, to juz watpie ze on kiedykolwiek nabierze zaufania do człowieka :(:( Nie wiem, moze trezba zasiegnac porady jakiegos dobrego behawiorysty? Tylko co nam powie.. kochac i glaskac..

Posted

Nie możemy się poddawać teraz kiedy Olek jest już tyle czasu w hoteliku trzeba pomyśleć o jakimś rozwiązaniu
Ola u Ciebie ładnie się zachowywał może Olek powinien mieszkać w domu razem z ludźmi non stop nie wierzę, że nie ma rozwiązania

Posted

Też właśnie pomyślałam o behawioryście... Tylko czy jest w okolicy jakiś dobry i skuteczny, który by podjechał i poobserwował Oleczka w jego "środowisku naturalnym"?
Może właśnie Olkowi jest potrzebny domowy tymczas?
Coś z tym Olkiem trzeba zrobić, bo tak jak jest to dla nikogo nie jest dobrze - Olek się nie socjalizuje, Pani Asia nie śpi po nocach przez niego, domu jak nie było tak nie ma...

Posted

Dzika_Figa napisał(a):
Też właśnie pomyślałam o behawioryście... Tylko czy jest w okolicy jakiś dobry i skuteczny, który by podjechał i poobserwował Oleczka w jego "środowisku naturalnym"?
Może właśnie Olkowi jest potrzebny domowy tymczas?
Coś z tym Olkiem trzeba zrobić, bo tak jak jest to dla nikogo nie jest dobrze - Olek się nie socjalizuje, Pani Asia nie śpi po nocach przez niego, domu jak nie było tak nie ma...

Olek chyba nie ma szans w takim zapsionym srodowisku uzyskać pewnośc siebie. Mam taką Zoskę - od 2 lat - horror, potrafi 24h się nie załatwić , po jakiś straszliwym fakcie - przejazd śmieciary pod oknami, grzmot, upadek miotły na ladurę etcWieczorami , co ja piszę juz od szarosci - nie wysika się na dworze; cała na sztywnych nogach, łepek kręci się wokól osi - wszystko chce ja zabic ...nie jest agresywna - w lęku - placze tak ,ze mam ochotę umrzec- serce mi zamiera. .Męża boi się od lat 2, mimo jego stoickiego spokoju i lagodnosci w stosunku do niej . Podanie jej szczepionki graniczy z cudem , badanie - tylko w narkozie, raz musiałam ja wykapac leczniczo - skńczyło się szyciem dłoni - nie gryzła ale walcząc o życie rozorała do mięsa- a jak płakała, nie wykapałam jej.
Podaję jej wet. preparat " Kalm Aid", czy pomaga- moze trochę . Nie dawałabym relanium - to chyba ostatecznośc - tez mam recepte od wet. ale jeszcze czekam na wizytę dogoterapeuty.9 Sama jestem juz potwornie umęczona jej strachem i jej miłoscia, która nie pozwala mi oddychać swobodnie. Wczesniej takim terapeutą był Antoś- obie go straciłyśmy i trudno nam bez niego

Małgosiu - doszło moje 60 zł?

Posted

U mnie jego postępy były z dnia na dzien, dawal sie coraz bardziej głaskac, normalniał. Jednak miesiąc pobytu u mnie to było nic w porownaniu z tym co trzeba kolo niego zrobic, na pewno prawdziwy domowy dt bylby lepszy, ale znalezienie takiego chyba graniczy z cudem :( Do tego to nie moze byc kto badz, tylko osoba doswiadczona i wiedzaca jak sie zachowywac w stosunku do takiego psiaczka..

Posted

Noi dzisiaj było normalnie, bez gości, bez żadnych nowych sytuacji, Olek wszedł za mną do kanciapki, zjedliśmy razem, troszke z ręki, troszkę z miski, jak inne psy mi na kolana skakały on też próbował..... nie potrafimy tego wytłumaczyć, jak narazie Asia wyjeżdża na kilka dni i do domu napewno nie da rady Olka zabrać....
Na smyczce odprowadziłam go do boksu, szedł elegancko, jakby od zawsze na smyczy chodził ...

Posted

olalolaa napisał(a):
U mnie jego postępy były z dnia na dzien, dawal sie coraz bardziej głaskac, normalniał. Jednak miesiąc pobytu u mnie to było nic w porownaniu z tym co trzeba kolo niego zrobic, na pewno prawdziwy domowy dt bylby lepszy, ale znalezienie takiego chyba graniczy z cudem :( Do tego to nie moze byc kto badz, tylko osoba doswiadczona i wiedzaca jak sie zachowywac w stosunku do takiego psiaczka..


Ja też tak twierdzę że co domek z ludźmi całodobowo, to nie hotelik, gdzie przy tylu psach nie jesteśmy w stanie siedzieć tylko z olkiem. A jeśli chodzi o postepy to i tak są ogromne, bo ja go moge głaskać normalnie, byleby to było w zamknietym pomieszczeniu, gdzie nie ma szansy na ucieczkę....

Posted

No i skąd u niego to wczorajsze zachowanie? :( Co on sobie musi w tej głowce myslec, on na prawde mogl sie tak wystraszyc nowej osoby? Ja nie wiem co jemu sie musialo wydarzyc kiedys ze jest az tak wrazliwy. Kaskadaffik a moze ktos jemu nieznany sie nim troche zajmował? chcial wyprowadzac czy cos ..?

Posted

kaskadaffik napisał(a):
Ja też tak twierdzę że co domek z ludźmi całodobowo, to nie hotelik, gdzie przy tylu psach nie jesteśmy w stanie siedzieć tylko z olkiem. A jeśli chodzi o postepy to i tak są ogromne, bo ja go moge głaskać normalnie, byleby to było w zamknietym pomieszczeniu, gdzie nie ma szansy na ucieczkę....

No właśnie, ale na zewnątrz nie da się pogłaskać? Ani troche? Dziwaczny psiak..
On chyba daje się głaskac bo wie ze nie ucieknie, i nie ma co zrobic, przy tym pewnie cały sie napina i robi wielkie wystraszone oczy?

Posted

U nas nie, nikt oprócz mnie, Asi, trzech córek i Julii (chyba dwa razy) się nim nie zajmował i nie "wyprowadzał". I tak najgorzej ma Asia, co sama mówi, bo do niej to wogóle nie chce wchodzić, a ona by mu nieba przychyliła... to jest bardzo dziwne, jak ona jest w kanciapce to Olek wogóle nie wejdzie, musi wyjść, oddalić się, ja moge być w środku i gostek wchodzi i ja zamykam drzwi i razem siedzimy .... A po głaski przychodzi sam, ak przestaję go głaskać to podchodzi, kuli się przede mną i go głaskam i juz nie jest taki sztywny jak kiedyś.

A wczorajsze zachowanie jest na 100% spowodowane nowymi osobami, za to dam sobie uciąć rękę ... na zewnatrz tylko Olek na mnie czeka jak wypuszczam psy z nim, wszystkie leca gdzie popadnie, Olek staje za bramką i czeka na mnie albo poleci i wraca za parę minut i czeka aż ja wyjdę.... Wychodzę i On leci przede mna metr albo za mna metr, a cieszy się jak głupi, ale głasnąć nie ma bata. Podstawia pyszczek pod moją rękę i przy moim ruchu w jego stronę unik na metr i tak na okrągło. Ale zawsze jest przy mnie...

Posted

Mam podobny "przypadek" u siebie w DT.
Marcel miał analogiczny początek jak Olek - mieszkał w lesie razem z wylęknioną matką i rodzeństwem, nie mieli styczności z ludźmi. Takie psy są bardzo nieufne, lękliwe, uciekają przed ludźmi, za to bardzo szybko nawiązują silne relacje z innymi psami.
Pobyt w hoteliku, gdzie jest dwadzieścia kilka psów, nie jest niestety najlepszym rozwiązaniem. Takie psy jak Olek muszą mieć 24-godzinny kontakt z człowiekiem, żeby się nieco "znieczulić". Ponadto przydatne są długie spacery w rozmaite miejsca - najlepiej takie, gdzie jest mnóstwo ludzi, częste zabieranie psa ze sobą wszędzie, gdzie się da - do znajomych, na wycieczki itp., przyzwyczajanie psa do ruchu ulicznego, wind, podróży autobusem, metrem, samochodem itd.
Obecność drugiego psa też pomaga - taki bardzo nieufny zwierzak obserwując dobrze zsocjalizowanego psa uczy się pożądanych zachowań. Ale niedobrze jest, gdy psich towarzyszy jest zbyt dużo - nieufny pies bardziej integruje się ze stadem i wyklucza z niego człowieka.
Reasumując - moim zdaniem Olek ma szansę znormalnieć nieco tylko wtedy, gdy będzie mieszkał w domu u Asi. Leki to nienajgorszy pomysł, tym bardziej, że Asia chyba rozmawiała z jakimś szkoleniowcem czy behawiorystą i on właśnie zasugerował pomoc farmakologiczną.
A najlepiej byłoby dla Olka, gdyby przebywał w doświadczonym DT w dużym mieście. Jest na dogo osoba z Warszawy, która oferuje DT owczarkowatym, pamiętam, że trudny psi przypadek "nieufny-niezrównoważony-agresywny" wyprowadziła na prostą. Poszukam jej nicku, można zapytać, czy podjęłaby się pracy z Olkiem.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...