Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 121
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dziewczyny to tylko ja jestem z Trzebnicy a schronisko jest we Wroclawiu,

bardzo prosze Osobe, ktora chce zająć sie staruszkiem o kontakt telefoniczny 0792 333 938


bardzo prosze Eduso przekopiuj moj numer na Wasze forum bo ja tam nie jestem zalogowana i nie moge nic napisać

Posted

kikou napisał(a):
Dziewczyny to tylko ja jestem z Trzebnicy a schronisko jest we Wroclawiu,

bardzo prosze Osobe, ktora chce zająć sie staruszkiem o kontakt telefoniczny 0792 333 938


bardzo prosze Eduso przekopiuj moj numer na Wasze forum bo ja tam nie jestem zalogowana i nie moge nic napisać


zacytuje sama siebie bo boje sie, że na poprzedniej stronie Dziewczyny nie zauważą mojego wołania;)

Posted

[FONT=Times New Roman]Kciuki pomogły :-) [/FONT]
[FONT=Times New Roman]jesteśmy juz w domu[/FONT]
[FONT=Times New Roman]i tak prawdę powiedziawszy nie wiem od czego zacząć...[/FONT]
[FONT=Times New Roman]może od początku[/FONT]
[FONT=Times New Roman]kiedy wczoraj rozmawiałam z pracownicą schroniska[/FONT]
[FONT=Times New Roman]zostałam poinformowana, że jutro (czyli dzisiaj) będzie weterynarz[/FONT]
[FONT=Times New Roman]i wszystkiego się o dziaduniu dowiem[/FONT]
[FONT=Times New Roman]niestety kiedy zapytałam o stan jego zdrowia oraz rzekome wyniki i chciałam to skonsultować z lekarzem[/FONT]
[FONT=Times New Roman]usłyszałam ,że ten lekarz psa nie leczył i nic na jego temat nie wie[/FONT]
[FONT=Times New Roman]nikt nic nie wie o wynikach jakie miał miec robione w zeszły poniedziałek[/FONT]
[FONT=Times New Roman]pies nie zaszczepiony, nie odrobaczony nie odpchlony[/FONT]
[FONT=Times New Roman]dla mnie rewelka :mad: [/FONT]
[FONT=Times New Roman]pani wydająca dzisiaj psiaki w schronisku była miła i zapytała czy [/FONT]
[FONT=Times New Roman]chcę aby psa zaczipowano , oczywiście zgodziłam się[/FONT]
[FONT=Times New Roman]poproszono mnie abym poszła sobie po staruszka i wyciągnęła go z boksu, a w między czasie przygotują dokumenty i czip [/FONT]
[FONT=Times New Roman]kiedy zabierałam go z boksu, zauważyłam ,że zrobił kupę na posłanie[/FONT]
[FONT=Times New Roman]widać ma biegunkę bo tyłek cały zafajdany i brzydko pachnie 8-) [/FONT]
[FONT=Times New Roman]powolutku zalożyłam smyczkę ( ściągnęłam te obrzydliwą kolczatkę) i [/FONT]
[FONT=Times New Roman]poprosiłam jejmościa aby powolutku kroczył za mną.[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Nie sprzeciwiał się, choć nóżki słabiutkie i chwiał sie na boczki[/FONT]
[FONT=Times New Roman]weszliśmy już do biura, gdzie czekał juz mój małżonek z dokumentami[/FONT]
[FONT=Times New Roman]pani kiedy zobaczyła dziadunia powiedziała,że może go jeszcze odpchlić[/FONT]
[FONT=Times New Roman]i odrobaczyć. Zrezygnowałam z jednego i drugiego uprzejmie dziękując.[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Po pierwsze ma rozwolnienie nie wiadomo od jak dawna i [/FONT]
[FONT=Times New Roman]odrobaczenie to nie jest dobry pomysł [/FONT]
[FONT=Times New Roman]odpchlenie- no cóż dziewczyny w dobrej wierze wygoliły go jak pajaca[/FONT]
[FONT=Times New Roman]potrzebna mu kąpiel a potem zostanie wyłożony advocat bayera[/FONT]
[FONT=Times New Roman]do samochodu powolutku potuptał....[/FONT]
[FONT=Times New Roman]po drodze siusiu jak panienka zrobił[/FONT]
[FONT=Times New Roman]na trawniczku obejrzałam dokładnie jego uzębienie[/FONT]
[FONT=Times New Roman]zaniedbane, ale całkiem całkiem[/FONT]
[FONT=Times New Roman]źrenice tez nie są tak bardzo zmętniałe, jedno oko chore, łzawi[/FONT]
[FONT=Times New Roman]katar z nosa - gluty zielone[/FONT]
[FONT=Times New Roman]kaszel i kłopoty z oddychaniem[/FONT]
[FONT=Times New Roman]to na pierwszy rzut oka[/FONT]
[FONT=Times New Roman]w aucie cudo istne[/FONT]
[FONT=Times New Roman]jeździ jak moja trójka, czyli beż problemów lokomocyjnych i wspomagaczy[/FONT]
[FONT=Times New Roman]po 17.30 mam spotkac się ze znajomą weterynarz.[/FONT]
[FONT=Times New Roman]obejrzy psiaka osłucha , bo ten katar i kaszel w czasie jazdy mnie bardzo niepokoi .Pewnie zaraz będzie miał podane antybiotyki[/FONT]
[FONT=Times New Roman]a jutro oczywiście cała biochemia i reszta[/FONT]
[FONT=Times New Roman]jeszcze wieczorem małe siku i kąpiel , a potem czesanie , czesanie i czesanie.....[/FONT]
[FONT=Times New Roman]o wszystkim co dzieje się z jego zdrowiem będę Was informowała na bieżąco[/FONT]

Posted

CUDOWNIE NAPRAWDĘ CUDOWNIE, ZE DOSTAŁ PSIAK SZANSĘ.
teraz już dla niego moze być tylko lepiej.
Oby wyniki nie były jakoś tragiczne a nożki po dobrym odżywieniu i preparatach na stawy jeszcze ożyły.
Jego to niestety pewnie nikt nie leczył , bo na straty został spisany :shake: - oby teraz mógł się cieszyć życiem, bo raczej łatwego to nigdy go nie miał. Najważniejsze , ze juz bezpieczny i otoczony opieką. Czekamy na wieści i trzymamy kciuki.

Posted

Dziewczyny nie chce mi się pisać po dwa razy tego samego
pozwolicie,że skopiuję z Szansy posta z informacją


Długa to była noc...
dzisiaj w przychodni weterynaryjnej Oldi ( z AnkaRą wczoraj mu nadałyśmy imię, oficjalny chrzest za jakiś czas ) miał pobraną krew
na morfologię i ogólna biochemię
podano mu kroplówkę ( płyn Ringera i antybiotyk w zastrzyku synagral )
na chwilę obecną Oldi został oceniony na jakieś 10 lat
jednak dziadzio jak nic
wyniki badania :
biegynka, niedowład tylnych kończyn, odwodnienie ok 6%
niewydolność krążenia - szmer sercowy, kaszel infekcja górnych dróg oddechowych (ropny katar)
czekamy na wyniki , które będę po południu po 16tej
dieta niewątpliwie ( znowu gary ) czyli na chwilę obecną ryz z marchewką i kurczak małe porcyjki po kilka razy dziennie
zważony został w lecznicy i uwaga ... waży aż 19,50 kg
z uwagi na niewydolność krążenia i te szmery sercowe dostał Lotensil po 1 kapsułce rano

czy reszta narządów jest ok dowiemy sie po 16.
miejmy nadzięje,że tak. Oldi jest bardzo otępiały, dużo śpi
bez problemu pozwolił sobie pobrać krew a potem grzecznie leżał pod kroplówą.
Kąpać Oldiego nie można , ponieważ jest przeziębiony
ale musimy pozbyc sie futra bo i tak został po części oszpecony
przerobimy go z kumpelą na labka co Wy na to?
porty i ogon ma tak ufajdane...
biedny jest taki, powolny , ale pozwala się głaskać, brać na ręce
w aucie grzeczny ale to juz wiemy
po zachowaniu można poznać, że był bity
mruży oczka cofa się prędzutko
wiem ,że psy nie lubia gdy dotyka się ich łap
ten wręcz drży ze strachu
pewnie nigdy nie był dobrze traktowany
ma smutne i pełne bólu oczy
wiel by mógł powiedzieć, gdy miał by taką szansę
te dwa tygodnie w schronisku nie pozostały bez echa
martwię się jego losem, potrzebne będa lekarstwa , na serducho, stawy
kto wie w jakim stanie ma nerki i wątrobę...
poczekajmy na dalsze wyniki ...


Wyjąć go wyjęłam i co dalej ?
OLDI niewątpliwie potrzebuje pomocy i musimy wszyscy
poważnie pomyśleć o zbiórce finansów dla dziadunia.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...