Jump to content
Dogomania

Schroniskowe psiaki na spacerach! Serdecznie zapraszamy :)


Recommended Posts

  • Replies 8.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 2 weeks later...
Posted

Wrzucam do albumika i wysyłam, żeby jak najszybciej dodali na stronkę. No cudo nie pies!!! I widać, że ma dobry kontakt z Mikołajem! A Mikuś to prawdziwy skarb! :loveu:

Posted

Ludwiś nie jest łasuchem i wcale nie je dużo, ale to pewnie przez małą ilość ruchu i pewnie to, że przez jakiś czas musiał dostawać sterydy też się przyczyniło... :-( Świetny z niego psiak, strasznie lubi Mikołaja... ale ma malutkie szanse na adopcje :-( Staruszek... Do tego trochę nie ufny wobec obcych ludzi, ale to na pewno jest do przeskoczenia ;) i jeszcze to jego zachowanie względem większych psów od siebie samego... Chociaż nawet za niektórymi małymi nie przepada :roll:

Posted

Przez te wszystkie lata, to kilka nawiało. Jak się wychodzi z agresywnymi to na smyczach, a jak z miłymi, to po co zapinać jak coś z przeciwka lezie? :) W sumie mamy raczej nieużytki koło schroniska, no ale co prawda ogródki działkowe też są z jednej strony i tam czasem ktoś z psem idzie. W sumie starć jakiś nie pamiętam. Tej zimy dziki nam stratowały Ludwisia (dobrze pamiętam?) ale nic m się nie stało. :)

Posted

My też supszczamy psy na spcerze. Jeszcze nigdy nie było tak, żeby coś nam zaginęło - jeden owszem, uciekł, ale przyszedł potem sam pod bramę schroniska ;)
W 'naszym' lesie jest dość sporo ludzi z psami, za każdym razem zapinamy nasze, bo nigdy nie wiadomo, jaki jest ten drugi pies... ;)

Kilka wczorajszych:
Emma:




Andy:




Posted

Na spacery z psiakami ze schroniska wychodzę prawie 10 lat... i tak jak sie zastanowę to w czasie takich spacerów (moich i innych wolontariuszy) to zdarzyło sie jakies ucieczki, ale właściwie wszystkie psiaki wracały jeszcze tego samego dnia... Były takie co przyszły na drugi dzień, kojarzę, że chyba jakiś były przywiezione z interwencji, bo czatował na pobliskim osiedlu. Takie co zwiały na spacerze i nie wróciły, a przychodzą mi do głowy to mogę policzyć na palcach jednej ręki. Takie przypadki są na szczęście sporadyczne. Z reguły jak idzie jakiś inny nie znany psiak to po prostu zmieniam kierunek i psiaki idą ze mną, a jak idzie znajomy psiak i wiem, że mogę sie z nim minąć to nie ma problemu :) Czasem jak mam jakiegoś psiaka, który nie koniecznie mnie posłuch to biorę go na smycz :cool3:

Posted

Noo to wasza kariera schroniskowa troszkę dłuższa ;)
Chociaż i tak po pół roku niektóre psiaki mogę bez obaw spuścić :)
A po ile psiaków(tak średnio) jest w każdym boksie?

Posted

[quote name='Krystak']Noo to wasza kariera schroniskowa troszkę dłuższa ;)
Chociaż i tak po pół roku niektóre psiaki mogę bez obaw spuścić :)
A po ile psiaków(tak średnio) jest w każdym boksie?[/QUOTE]

Średnio tak po 4-5,sporadycznie zdarzają się boksy po 3,ale to wyjątki :) No i mamy 4 wybiegi.:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...