Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

cała rodzinka przyjeżdza, więc pewnie będzie wszystko ok:) a jest naprawdę piękny kawaler! Rozumiem, że wieczorkiem Negri daje znać Adze,a Aga nam;)?

Posted

Negri_2008 napisał(a):
Mam do Was wszystkich telefony, wyślę sms zbiorczo ;-)


Hmm... No chyba nie do wszystkich jednak.... :-(
Ale liczę, że ktoś na wątku napisze jak poszło itd.
Bo bardzo zależy mi na tej informacji, z racji tego, ze też trochę czasu włożyłam w szukanie mu domku...

Posted

Piromanka napisał(a):
Hmm... No chyba nie do wszystkich jednak.... :-(
Ale liczę, że ktoś na wątku napisze jak poszło itd.
Bo bardzo zależy mi na tej informacji, z racji tego, ze też trochę czasu włożyłam w szukanie mu domku...


Piromanko, bardzo dużo czasu włożyłaś w szukanie pieskom domu!!!!!!!! Jeśli możesz podeślij mi swój nr kom na PW

Posted

nadrobi te niedociągnięcia;) ważne, że przyszła właścicielka zaprezentowała się jako odpowiedzialna osoba:) ale jeszcze przez tydzień trzymajmy mocno kciuki:)

Posted

nadrobi te niedociągnięcia;) ważne, że przyszła właścicielka zaprezentowała się jako odpowiedzialna osoba:) ale jeszcze przez tydzień trzymajmy mocno kciuki:)

Posted

Buniu mam nadzieje ze domek przyjedzie po Ciebie!!! :)


http://www.dogomania.pl/threads/181237-zmasakrowany-przez-inn*****-ledwo-A-yjAE-cy-bA-aga-o-pomoc

RAMZES
został straszliwie pogryziony przez inne psy ze swojego boksu.
Jego stan jest ciężki. Pies ma podziurawione gardło, jego głowa jest pokryta ranami,
a w wielu miejscach brakuje mu skóry.
Nie ma siły wstać, nie jest w stanie podejść do miski. Ramzes bardzo cierpi.
Na domiar złego pękła Mu skóra na karku. Niestety pies nie jest w stanie jeść schroniskowego jedzenia, gdyż ma problemy z przełykaniem.
Jak tylko uzyskamy zgodę Kierownika, Ramzes zostanie zabrany ze schroniska (województwo dolnośląskie).

Zwracamy się z ogromną prośbą o pomoc! Leczenie Ramzesa będzie bardzo kosztowne. Mamy nadzieję, że pies szybko dojdzie do siebie i trafi do wspaniałego domu!

Nie pozwólmy Mu odejść! Powalczmy o Jego życie!
Jeśli istnieje cień szansy na uratowanie Jego życia, wykorzystajmy ją!!!

http://www.dogomania.pl/threads/181237-zmasakrowany-przez-inn*****-ledwo-A-yjAE-cy-bA-aga-o-pomoc

Posted

Gdy zainteresowna rodzinka weszła do pokoju Bunio schował się za fotel.
(Puc warczał, więc wyniosłam go do kuchni).

Trzymałam cały czas Bunia na rękach a on się kulił i patrzył z wielkim strachem. :-(
Pani próbowała go głaskać, ale on unikał jej dłoni i wtulał się we mnie. Pani było trochę przykro, ale uwierzyła mi, że po kilku dniach Bunio się rozkręci.
Wizyta trwała około godziny. Pani cały czas próbowała Buńka głaskać i po jakimś czasiie już łapali kontakt. Bunio nieśmiało ale ciekawie wyciągał nosa w jej stronę. :-) Ale przysmaka z jej ręki nie wziął.
Na dowidzenia Pani pocałowała Bunia w pyszczek i przytuliła do niego twarz. Bardzo jej się spodobał.

Rozstaliśmy się w przekonaniu, że w niedzielę, 14 marca przyjadą po niego. Umówiliśmy sie, że ja pojadę razem z nimi, żeby pomóc zainstalować Bursztyna w nowym domku i jakoś załagodzić podróż.
Ta zwłoka wynika z faktu, że Pani ma duże przyjęcie w domu i nie chce aby Bunio na początek doznał dużego stresu.

To świadczy o Niej, że jest odpowiedzialna. Nie mam wątpliwości, że to właściwa osoba.
Pani przez całe swoje życie miała psa. Tylko ostanie trzy lata nie, ponieważ jej mąż ciężko chorował i zajmowała się tylko
nim. Bunio tylko zimę będzie spędzał w mieście. Resztę czasu będzie mieszkał z Pańcią na dużej działce. Farciarz.

Chcę mieć nadzieję, że Pani nie zmieni zdania.

Po wizycie moja córka przeryczała cały wieczór a mnie rozbolał łeb. Tylko TZ zachowywał rozsądek. ;-)
Z tego wszystkiego pozwoliłam Buniowi na chwilę wślizgnąć się do łóżka. No rozwalił mnie chłopak całkowicie, bo zwisał troszkę z kanapy ale z tej rozkoszy już nie chciał się ułożyć się wygodniej. Wtulił mordkę i sapał ;-)

Uczucia mam jednak mieszane. Czy Bunio zaakceptuje nowe miejsce; czy Pani nie będzie miała zbyt dużych oczekiwań......

To przysłowie, które często pojawia się na dogo "jesteś odpowiedialny za to, co oswoiłeś" odczuwam z całą mocą.
:-):-(

Posted

Cioteczko, z tego cop mówisz, jesli Pani nie zrezygnuje - uważam, że będzie wspaniała Pania dla Bunia. Widziała jaki Bunio jest wycofany. Wie z czym wiąże sie adopcja. Ja trzymam kciuki za ta adopcję! Mam nadzieję, że Pani nie zrezygnuje, a Bunio już lada chwila będzie mógł poznać swój nowy domeczek :)

Posted

Pani zainteresowana Buniem trochę mnie zaskoczyła, bo zadzwoniła i powiedziała, że chciałaby zobaczyc jak psiak zachowuje się na spacerze.:razz:

Przestraszyłam się, bo Bunio zawsze ciągnie do lasu i nie chce spacerować między blokami, ale Pani mimo ciemności i wertepów poszła wczoraj z nami do lasu, gdzie Bursztym czuł się swobodnie.

Pani jest bardziej zaangażowana niz sądziłam.
Przywiozła paczkę przysmaków i powiedziała, że kupiła książkę gdzie opisane są zachowania psów lękliwych i sposoby postępowania z nimi.
Podsumowała sprawę, że sobie z Buniem poradzi i zapewniła mnie, że Bunio będzie miał u niej dobrze.
Na koniec wycałowała go i wygłaskała.

Tak więc w niedzielę około południa Bunio się wyprowadza :p

Cioteczki, które znacie sprawe Lady z Wołomina!!!!
Szukam od rana jej wątku i nie mogę znaleźć :angryy: wstawcie proszę tutaj link do wątku

Posted

czyli wychodzi na to, że Bunio trafił na odpowiedzialną przyszłą właścicielkę i adopcja jest przemyślana wzdłuż i wszerz:) gratuluję i Dorotce i Buniowi i przede wszystkim nowej właścicielce. Wszystkiego dobrego! Negri masz anielską cierpliwość:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...