Jump to content
Dogomania

Pręguś odnalazł swoje miejsce na ziemi :) Po ponad roku czekania ma dom ...


Recommended Posts

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Witaj Pęgusiu :) kochany. Mam nadziej już niedługo znajdzie się dla Ciebie gdzieś kochający dom :)

Hop do góry , a nóż cię ktoś wypatrzy , a Ciocia Julia i spółka biorą się z nowymi siłami za szukanie domku:) -

w końcu szczęściu trzeba pomagać...

Posted

Witaj Pręgusi i kolejna cykl ogłoszeń na allegro się zakończył i .... nic... odnowiłam je , ale jutro postaram się zrobić tez nowe.... może to coś da. Bo w końcu taki Cud Chłopak nie może się marnować w hoteliku , kiedy mógłby wnieść dużo radości i szczęścia w życie jakiś kochających Go ludzi :)

Posted

J_ulia napisał(a):
Witaj Pręgusi i kolejna cykl ogłoszeń na allegro się zakończył i .... nic... odnowiłam je , ale jutro postaram się zrobić tez nowe.... może to coś da. Bo w końcu taki Cud Chłopak nie może się marnować w hoteliku , kiedy mógłby wnieść dużo radości i szczęścia w życie jakiś kochających Go ludzi :)


A inne ogłoszenia J_ulia?

Posted

Peguś ma cały pakiet ogłoszeń, jeszcze aktualnych zrobionych dzięki życzliwości Cajus JB. Ale myślę ,ża warto by było do dorobić troszkę z nowym tekstem. Jutro wstawię i poproszę o zamieszczenie:).

Posted

__Lara napisał(a):
To fajnie. Ja jak się uporam z moimi ogłoszeniowymi zaległościami to i dla Pręgola coś zrobię ;)


To pisanie idzie mi jak po gruzie... cały czas mnie coś odrywa. Teraz idę do tej dzikiej suni co na tej posesji z Pęgusiem koczowała... już tam dzisiaj byłam , ale się martwię bo od 3 dni jej nie widziałam... Ona strasznie dzika jest powoli się oswaja ,ale nie na tyle żeby można był ją złapać.... nie będę już wymieniać na co już nie próbowaliśmy... ehhh brak słów... Tak mi jej szkoda 2-3 razy dziennie nosze jej ciepło wodę, raz dziennie suche i raz ciepłe gotowane.... Jedzenie znika , ale jej nie ma... martwię się bo zawsze ostatnio przybiegała jak tylko słyszał ,że się z Batonem zbliżamy... a jedzenie mogły dzikie zwięrzęt zjeść ... pod dostatkiem ich tam...:shake: idę szukać...

Posted

Może ktoś na to zerknąć....


List Pręgusia do Ciebie


„Witaj,
nazywam się Pręguś, ma około 10 lat i jestem na świecie całkiem sam... Niestety nie jestem już młodzieniaszkiem, ani nie jestem szczególnie urodziny- taki pospolity, przez to nikt mnie nie chce, nie stara się poznać, a Ja już tak długo czekam...
Na kogoś, kto podaruje mi dom i troszkę miejsca w swoim sercu...

Miałem kiedyś rodzinę, dom, swoich ludzi, byłem kochany... ale nagle zostałem po tylu latach wierności tego pozbawiony... Znalazłem się zupełnie sam na ulicy, bez domu, bez mojego Pan, bez jedzenia... Błąkałem się od człowieka do człowieka, prosząc o pomoc, ale niestety nikt przez bardzo długi czas nie wyciągnął do mnie pomocnej dłoni.
W końcu znalazłem schronienie na opuszczonej posesji i żeby przeżyć chodziłem po śmietnikach, czasem ktoś rzuciła mi coś do jedzenia, kłusowałem, z czego nie jestem dumny, ale nie miałem wyjścia, robiłem to by przeżyć... W czasie jednej z takich wypraw, nawet zostałem postrzelony przez myśliwego.... jak to bolało... w barku do dziś noszę odłamki śrutu... Tak mijały mi dni, tygodnie, miesiące...
Już straciłem nadziej, że ktoś mi pomoże, aż tu nagle znaleźli się ludzie, którzy mnie nie przeganiali, nie usiłowali zbić, przeciwnie przynosili jedzeni, mówili do mnie miłym głosek, aż w końcu zabrali i umieścili w takim fajnym miejscu.... Mówią na to hotelik dla psów... Nie jest tu źle. Mam ciepły kąt, tylko dla siebie, pełna miskę, kolegów, z którymi mogę się pobawić i fajnych ludzi, którzy czasem podrapią mnie za uszkami.... Jednak to nie dom... Czegoś mi tu brakuje... Domowego ciepła i ludzi tylko dla mnie, których mógłbym kochać do końca moich dni... „


Gdyby Pręguś mógł pisać to pewnie takie słowa skierowałby do Ciebie. Jest to naprawdę kochany, miły, bez cienia agresji pies, który mimo swoich przeżyć nadal całym sercem kocha człowieka. Jak na swoje 10 lat ma bardzo dobra kondycje, której nie jeden młodszy pies mógłby mu pozazdrościć.
Widać, że Pręguś był kiedyś psem domowym, nie niszczy nie brudzi, ładnie chodzi na smyczy, uwielbia jeździć autem, nie jest hałaśliwy, dobrze dogaduje się z innymi psami i suczkami, do dzieci zachowuje się wzorowo, jest zdrowy i w dobrej kondycji.

Jednak jego wiek i brak podobieństwa do którejś z modnych ras odbierają Mu prawie całkowicie szanse na znalezienie domu.


Jeśli jednak zdecydowałbyś się dąć mu dom, bo uważasz, że Pręguś to odpowiedni przyjaciel dla Ciebie - to proszę zadzwoń:

668-39-29-25
lub napisz maila:
[email protected].

Pręguś czeka i tęskni...

Jedynym warunkiem adopcji Pręgusia jest podpisani umowy adopcyjnej i wizyta, która potwierdzi, że jesteś Człowiekiem właśnie dla Niego, a On psem idealnym dla Ciebie.

Posted

J_ulia, po pierwsze nie możesz dawać już w 1 zdaniu ile pies ma lat, że jest staruszkiem. Automatycznie ludzie nie będą dalej tego czytać, nie chcą z reguły starego psa. Spróbuj ich tak wzruszyć żeby wiek nie grał roli. Nie pisz, że ma 10 lat, tylko, że już nie jest młodej daty i napisz to przy końcu.

Tak samo: pospolity - nie wchodzi w grę! Ludzie wierzą w to co pisze. Napiszesz im jamnik, mimo, że wygląda jak nie-jamnik to i tak uwierzą. Pręguś ma być dla nich najpiękniejszym psem pod słońcem. MAJĄ W TO UWIERZYĆ, ŻE MAJĄ NADZWYCZAJNEGO PSA PRZED SOBĄ! ;)

"Jednak jego wiek i brak podobieństwa do którejś z modnych ras odbierają Mu prawie całkowicie szanse na znalezienie domu." - całkowicie wykreślić.

Ja bym to napisała tak...:

Pręguś, pies zagadka?

Zapewne każdy z nas zna wiele różnych zagadek. Ta jest specyficzna. Dotyczy psa. Dokładnie psa o imieniu Pręguś.

Jaka to może być zagadka?

Jest kochany, miły, bez cienia agresji, ma super kondyncję pomimo swojego nie najmłodszego wieku. Nie niszczy, nie brudzi, ładnie chodzi na smyczy, uwielbia jeździć autem, nie jest kałaśliwy, dobrze dogaduje się z innymi psami i suczkami, do dzieci zachowuje się wzorowo, jest zdrowy i w dobrej kondyncji. PIES-............?

Zgadłeś?

Tak, PIES-IDEAŁ!

Jeśli lubisz zagadki, a jednocześnie pokochałeś Pręgola za to jaki jest to zadzwoń lub napisz:

668-39-29-25

[email protected].

A tu jeszcze kilka słów od Pręgola:

"Miałem kiedyś rodzinę, dom, swoich ludzi, byłem kochany... ale nagle zostałem po tylu latach wierności tego pozbawiony... Znalazłem się zupełnie sam na ulicy, bez domu, bez mojego Pan, bez jedzenia... Błąkałem się od człowieka do człowieka, prosząc o pomoc, ale niestety nikt przez bardzo długi czas nie wyciągnął do mnie pomocnej dłoni.
W końcu znalazłem schronienie na opuszczonej posesji i żeby przeżyć chodziłem po śmietnikach, czasem ktoś rzuciła mi coś do jedzenia, kłusowałem, z czego nie jestem dumny, ale nie miałem wyjścia, robiłem to by przeżyć... W czasie jednej z takich wypraw, nawet zostałem postrzelony przez myśliwego.... jak to bolało... w barku do dziś noszę odłamki śrutu... Tak mijały mi dni, tygodnie, miesiące...
Już straciłem nadziej, że ktoś mi pomoże, aż tu nagle znaleźli się ludzie, którzy mnie nie przeganiali, nie usiłowali zbić, przeciwnie przynosili jedzeni, mówili do mnie miłym głosek, aż w końcu zabrali i umieścili w takim fajnym miejscu.... Mówią na to hotelik dla psów... Nie jest tu źle. Mam ciepły kąt, tylko dla siebie, pełna miskę, kolegów, z którymi mogę się pobawić i fajnych ludzi, którzy czasem podrapią mnie za uszkami.... Jednak to nie dom... Czegoś mi tu brakuje... Domowego ciepła i ludzi tylko dla mnie, których mógłbym kochać do końca moich dni... "

-----------------------------------
J_ulia, trzeba wyeksponować jego cechy. To jego główny atut. Blędem jest dawać je na samym końcu. To przyśmi jego zalety jakie ma do zaoferowania ;) to moja ocena.

Posted

[quote name='__Lara']J_ulia, po pierwsze nie możesz dawać już w 1 zdaniu ile pies ma lat, że jest staruszkiem. Automatycznie ludzie nie będą dalej tego czytać, nie chcą z reguły starego psa. Spróbuj ich tak wzruszyć żeby wiek nie grał roli. Nie pisz, że ma 10 lat, tylko, że już nie jest młodej daty i napisz to przy końcu.

Tak samo: pospolity - nie wchodzi w grę! Ludzie wierzą w to co pisze. Napiszesz im jamnik, mimo, że wygląda jak nie-jamnik to i tak uwierzą. Pręguś ma być dla nich najpiękniejszym psem pod słońcem. MAJĄ W TO UWIERZYĆ, ŻE MAJĄ NADZWYCZAJNEGO PSA PRZED SOBĄ! ;)

"Jednak jego wiek i brak podobieństwa do którejś z modnych ras odbierają Mu prawie całkowicie szanse na znalezienie domu." - całkowicie wykreślić.

Ja bym to napisała tak...:

Pręguś, pies zagadka?

Zapewne każdy z nas zna wiele różnych zagadek. Ta jest specyficzna. Dotyczy psa. Dokładnie psa o imieniu Pręguś.

Jaka to może być zagadka?

Jest kochany, miły, bez cienia agresji, ma super kondyncję pomimo swojego nie najmłodszego wieku. Nie niszczy, nie brudzi, ładnie chodzi na smyczy, uwielbia jeździć autem, nie jest kałaśliwy, dobrze dogaduje się z innymi psami i suczkami, do dzieci zachowuje się wzorowo, jest zdrowy i w dobrej kondyncji. PIES-............?

Zgadłeś?

Tak, PIES-IDEAŁ!

Jeśli lubisz zagadki, a jednocześnie pokochałeś Pręgola za to jaki jest to zadzwoń lub napisz:

668-39-29-25

[email protected].

A tu jeszcze kilka słów od Pręgola:

"Miałem kiedyś rodzinę, dom, swoich ludzi, byłem kochany... ale nagle zostałem po tylu latach wierności tego pozbawiony... Znalazłem się zupełnie sam na ulicy, bez domu, bez mojego Pan, bez jedzenia... Błąkałem się od człowieka do człowieka, prosząc o pomoc, ale niestety nikt przez bardzo długi czas nie wyciągnął do mnie pomocnej dłoni.
W końcu znalazłem schronienie na opuszczonej posesji i żeby przeżyć chodziłem po śmietnikach, czasem ktoś rzuciła mi coś do jedzenia, kłusowałem, z czego nie jestem dumny, ale nie miałem wyjścia, robiłem to by przeżyć... W czasie jednej z takich wypraw, nawet zostałem postrzelony przez myśliwego.... jak to bolało... w barku do dziś noszę odłamki śrutu... Tak mijały mi dni, tygodnie, miesiące...
Już straciłem nadziej, że ktoś mi pomoże, aż tu nagle znaleźli się ludzie, którzy mnie nie przeganiali, nie usiłowali zbić, przeciwnie przynosili jedzeni, mówili do mnie miłym głosek, aż w końcu zabrali i umieścili w takim fajnym miejscu.... Mówią na to hotelik dla psów... Nie jest tu źle. Mam ciepły kąt, tylko dla siebie, pełna miskę, kolegów, z którymi mogę się pobawić i fajnych ludzi, którzy czasem podrapią mnie za uszkami.... Jednak to nie dom... Czegoś mi tu brakuje... Domowego ciepła i ludzi tylko dla mnie, których mógłbym kochać do końca moich dni... "

-----------------------------------
J_ulia, trzeba wyeksponować jego cechy. To jego główny atut. Blędem jest dawać je na samym końcu. To przyśmi jego zalety jakie ma do zaoferowania ;) to moja ocena.




DZIĘKUJE :):):) Ja w te klocki nie jestem dobra, niestety.
Bardzo Ci dziękuje za pomoc :) i słowa krytyki. Zapamiętam.
Musze powiedzieć ,że twoja propozycja o WIELE bardziej mi się podoba...
Zaraz ją wrzucę do 1 posta.

Posted

Kisiaraf napisał(a):
Pręguś idzie w parze z Esterkiem. Mam nadzieje, że oboje znajdą domek w najbliższej przyszłości :)


Dziękuje :) ja również mam nadzieje.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...