zdrojka Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 Dominiqa, czy mogę dokończyć? Bo aż się popłakałam... "czas nie goi ran... przysypuje tylko kurzem... ze łzami wspominasz moment..." Ale on się już nie powtórzy :-( Monia, bo przecież psie niebo jest przy Tobie... "To tylko pies, tak mówisz, tylko pies... A ja ci powiem Że pies to czasem więcej jest niż człowiek On nie ma duszy, mówisz... Popatrz jeszcze raz Psia dusza większa jest od psa... My mamy dusze kieszonkowe Maleńka dusza, wielki człowiek... Psia dusza się nie mieści w psie I kiedy się uśmiechasz do niej Ona się huśta na ogonie A kiedy się pożegnać trzeba I psu czas iść do psiego nieba To niedaleko pies wyrusza Przecież przy tobie jest psie niebo Z tobą zostaje jego dusza..." "Dokąd idą psy kiedy odchodzą? Bo jeśli nie idą do nieba to przepraszam Cię Panie Boże mnie tam także iść nie trzeba. Ja poproszę na inny przystanek tam gdzie merda stado ogonów. Zrezygnuję z anielskich chórów, tudzież innych nagród nieboskłonu. W moim niebie będą miękkie kości, łapy, kły. W moim niebie będę znowu głaskać moje wszystkie pożegnane psy." I znowu zalałam łzami klawiaturę... Quote
szajbus Posted April 28, 2007 Posted April 28, 2007 Dla ciebie Meluniu w ten piękny, wiosenny wieczór. Quote
Iri Posted May 3, 2007 Posted May 3, 2007 Wyrazy wspolczucia Moniu.... tylko tyle moge powiedziec, ja tez jestem bezsilna wobec bezlitosnego biegu czasu.... i tez placze codziennie , co tam ukrywac.... Quote
Monia70 Posted May 3, 2007 Author Posted May 3, 2007 Maleńka moja-upływający tak szybko czas czasami mnie wykańcza:shake: Tyle mam zajęć codziennie, że nie starcza mi czasu na net... Ale z Tobą myślami jestem codziennie,wiesz o tym przeciez prawda? Dziś wkońcu posiałam nowe kwiatuszki na Twoim gróbku-rabatce.Jak rozkwitną to będzie pięknie. Wiesz, jak je siałam to Darek podszedł do mnie, pogłaskał mnie i powiedział tylko TO PIĘKNE.... A dziś na rowerowym spacerze(tak, tak Martynka nauczyłą się jeździć )widzielismy pieska w koszyku na rowerze.I znów naszły nas wspomnienia, kiedy tak właśnie woziliśmy Ciebie:roll: .Siedziałaś grzecznie na rowerze z tyłu , w koszyku.I tak razem pędziliśmy do przodu :loveu: Quote
szajbus Posted May 8, 2007 Posted May 8, 2007 Meluniu, nie było mnie kilka dni ale pamiętam o tobie Quote
Monia70 Posted May 11, 2007 Author Posted May 11, 2007 Jestem kochanie, jestem. Wysiane kwiatki powolutku wyrastają spod ziemi... Zresztą Ty to wszystko widzisz przecież. Widzisz, że z Dżekim lepiej, że Korin jest nieznośny upierdliwiec, że dziewczynki leniuchy, że kocur śmierdzi ...widzisz to wszystko , bo jesteś codziennie w naszym życiu.I nic tego nie zmieni. Dziś też Cię kocham maleńka:loveu: Quote
Monia70 Posted May 15, 2007 Author Posted May 15, 2007 ...wysiane kwiatki wzeszły i zabił je wczorajszy grad!!!!:angryy: :angryy: Na naturę nie mamy wpływu ale i tak jestem zła. Grad , deszcz,ulewa,wiatr zniszczyły tak duż na ogrodzie:-( Poczekamy, może te późniejsze kwiatki będą ok. Buziaczki Kochanie moje:loveu: Quote
zdrojka Posted May 15, 2007 Posted May 15, 2007 A mnie zmarzła chortensja (lub hortensja :oops: ), którą wzięłam z ogrodu Migacza :-( Quote
sota36 Posted May 15, 2007 Posted May 15, 2007 Melciu - ja wciaz pamietam, a Twa Pani wciaz kocha i teskni... Quote
zurdo Posted May 15, 2007 Posted May 15, 2007 Ja posadziłam w urodziny Rasty nasionka kwiatów, które rok temu sadziłam na balkonie razem z Nią. Kiedy wyrosły i poprzesadzałam je do doniczek - przebiegła Tośka i jednym ruchem ogona zmiotła je na podłogę. Cóż, posadzimy nowe kwiaty - nie one są najważniejsze, ale intencja, z jaką je sadzimy. I nasza pamięć. A tej niestraszne gradobicia, mrozy i ogony. Melu, prawda? Quote
Monia70 Posted May 17, 2007 Author Posted May 17, 2007 Nasze kwiatki,te pozniej wysiane niesmialo wschodza po ulewnzch deszczach.One rosna dzieki naszej milosci i pamieci:loveu: Quote
szarotka11 Posted May 18, 2007 Posted May 18, 2007 A ja chciałam wyhodować z gałązki wierzbę, i posadzić przy Morusku, ale nie wyszło. Kiedyś takim sposobem piękna wielka wierzba wyrosła w ogrodzie. Muszę inne drzewko znależć. Witaj Meluniu Quote
Monia70 Posted May 18, 2007 Author Posted May 18, 2007 A ja z pomocą cioci Agi76 nauczyłam się zmniejszać, wklejac i przeklejać zdjęcia:lol: Dla ciebie Melciu,to nasze drzewko z podwórka. Quote
szajbus Posted May 21, 2007 Posted May 21, 2007 Piekne drzewko. Meluniu dawno mnie tu nie było. ale cały czas o was myślałam. Quote
Monia70 Posted May 23, 2007 Author Posted May 23, 2007 Zbieram się na nocke kochana moja.Ty za to odpoczywaj albo biegaj za swoja piłeczką. Całuję Cie w morduchne kochaną:loveu: Quote
Monia70 Posted May 26, 2007 Author Posted May 26, 2007 Meluś , tzrymaj kciuki bardzo mocno za Dzekusia :-( :-( Niedowład psotępuje, mocz wycieka.....:placz: :placz: Tak bardzo sie boję. Quote
Monia70 Posted May 28, 2007 Author Posted May 28, 2007 Z Dżekuniem bez zmian:cool1: :-( Codziennie robimy zastrzyki :shake: On jest taki cierpliwy. Meluś , czuwaj nad nami. Kocham Cie skarbie. Quote
sota36 Posted May 28, 2007 Posted May 28, 2007 Meluniu - trzymaj lapki za Dzekusia! Zrob to dla Pani i dla tego bidulka! Quote
zdrojka Posted May 28, 2007 Posted May 28, 2007 Meluś, nie wzywaj go do siebie na razie, wybłagaj tam na górze dla niego jeszcze duuuużo czasu! Quote
Monia70 Posted May 28, 2007 Author Posted May 28, 2007 Dziękuję wam kochane.Nie wiem jak to dalej będzie.Ja mam nadzieję , ze kolejny raz wyjdzie z tego.I pomogę mu w tym.Bo go koffffffffam . Ale jest mi smutno i źle. Quote
zdrojka Posted May 28, 2007 Posted May 28, 2007 Monia, odszedł mój Migacz, odeszła też Kita, nie wiem, czy za Tęczowy Most, czy tylko do innego człowieka, już się pewnie nie dowiem. Suczka, którą miałam adoptować 10 czerwca została wyadoptowana komuś innemu mimo zapewnień, że ma już u mnie dom... Mnie też smutno i źle, ale musimy się trzymać, bo bez nas zwierzaki nie mają szans. I tyle. Quote
Monia70 Posted May 28, 2007 Author Posted May 28, 2007 [quote name='zdrojka']Suczka, którą miałam adoptować 10 czerwca została wyadoptowana komuś innemu mimo zapewnień, że ma już u mnie dom... Mnie też smutno i źle, ale musimy się trzymać, bo bez nas zwierzaki nie mają szans. I tyle. Bezsensowna decyzja,pewnie nikt kto tę piekność wydawał nie zastanowił się, zę zrobił cos złego i przykrego dla Ciebie. Wiem , ze gdyby nie my , Ci "normalni inaczej" to wiele zwierząt nie byłoby juz wśród nas. O Dżekusia będę walczyć !!! Łatwo się nie poddaję.Najgorsze jest tylko to , że u nas nie ma wetów:shake: To istne kłody pod nogi. Quote
szarotka11 Posted May 29, 2007 Posted May 29, 2007 Trzymaj się Monia . Wiem co to jest nie trzymanie moczu i postępujący niedowład kończyn...Ale jesli Dzekuś ma chęć do życia, to walcz. Dry bedy są bardzo pomocne. A może jeszcze pomogą sterydy???Trzymam kciuki Quote
szajbus Posted May 29, 2007 Posted May 29, 2007 Moniu ja tez trzymam i to bardzo mocno. Musi być dobrze! Nie chce nawet myśleć, że może być inaczej. Mam nadzieje, że Dżekus otoczony taka miłością przezwycięży wszystko. Meluniu opiekuj sie nim aniołeczku. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.