Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

i zdjecia Kamyczka z dzisiejszych odwiedzin :

znowu robisz te foty ?
przecież ja sie nie zmieniłem tak bardzo od środy ;)



troche mnie juz nużysz ..........wiesz ?




ide spać - dobranoc :lol:

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

A ja przyznam się Wam skromnie, że moje relacje z Kajtulem są coraz lepsze. :loveu:
Szczerze mowiac chyba tylko Ciocia Evita wie o tym co czułam, gdy Kajtek wrócil z adopcji. Możliwe, ze to były moje przywidzenia, ale... Zanim poszedl do adopcji bardzo się zaprzyjaźniliśmy, później jak wrócił... Czułam się winna, ze zakłóciłam jego życie i w ogole Kajtuś zrobil się wobec mnie taki obojętny, jak dawniej... W jego oczach widziałam taką pustkę...
Ale jestem teraz szczęsliwa, ze to należy już do przeszłości. Jest dobrze... Kajtuś może nawet bardziej mnie lubi niz wcześniej. W sobotę kilka razy za mną chodził i trącał nieśmiało noskiem zeby go wymiziać tam gdzie lubi - o tak, gonia dokładnie wie, gdzie Kajtulka trzeba drapać żeby zrobił śmieszną minkę i tupał łapką. :loveu: Na tę nieudanę adopcję patrzę inaczej - przecież gdyby nie to Kajtek nadal siedziałby smutny w boksie, bez ludzi, sam... Moze taki obraz tej adopcji jest lepszy?

Posted

Zosiu, tak, mam dla niego duzo ciepla w serduszku.
Mimo, ze w schronisku jest tyle psów jakoś mi się wydaje, że on choć częsiowo wybrał mnie. A moze mi się tak tylko wydaje... Ale ja - on ma w moim sercu szczegolne miejsce, obok kilku wybrańców jak Masetr czy Gratka... Jego wzrok, jego nieśmiale szturchanie noskiem, jego śmieszny uśmiech... To zawsze miło wspominam i wiem, ze Kajtuś w każdą sobote tak samo na mnie popatrzy wyczuekująco na "swoją kolejkę", tak samo przyjdzie szturchąc nosem, zeby położyć dłoń na jego główce, tak samo się uśmiechnie jak zostanie podrapany pod pyszczkiem...

Posted

Goniu widać, że Kajtus jest bliski Twojemu sercu :iloveyou: . Tak jak napisała Zosia- zawsze tak ładnie o nim piszesz. Bardzo lubię czytać te Twoje opowieści. Ja na tę nieudaną adopcję patrzę też tak jak Ty. Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło ;) . Kajtuś jest teraz towarzyski, przytulaśny i otwarty, czyli taki jaki chyba nigdy przedtem nie był. Może to wszystko musiało sie wydarzyć w jego życiu żeby teraz było tak jak jest ? A myślę że jest naprawdę dobrze i prezesura służy naszemu Kajtusiowi :loveu:
A tak przy okazji ogromne podziękowania dla wszystkich Rzeszowskich Cioteczek, które tak dobrze się Kajtusiem opiekują: odwiedzają, miziają, czeszą, częstują smakołyczkami itd. No i robią fotki, które cieszą potem oczy tych wirtualnych kajtusiowych ciotek :lol:
:Rose: :Rose: :Rose:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...