Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dzisiaj ogłoszenie o Kajtku ma się ukazać w Super Expresie. Zapomniałam kupić gazety. Czy ktoś mógłby sprawdzić?
Kajtuś już jest rozwieszony gdzie się da. Teraz należy trzymać mocno kciuki i myśleć o nowych pomysłach.
Wczoraj anija podsunęła mi jeden.
Opowiadanie o Kajtusiu można rozesłać do znanych osób z prośbą o pomoc w znalezieniu domu.
Potrzebne będzie całe opowiadanie ładnie zredagowane i jak najwięcej adresów mailowych. Kto chętny do pomocy? Może ktoś już zna takie adresy?

Posted

ja dziś i jutro dopiszę zakończenie a w każdym razie do poniedziałku, mam sporo pacjentów , mogę popoprawiać błędy i literówki ale wolałabym, żeby ktoś to jeszcze sprawdził po mnie, a z tymi znanymi ludźmi, to dobry pomysł. ......wiecie, jestm wstrząśnięta, Bajka z ruin znowu bezdomna!!!!!

Posted

Mijały dni. Ciepła wiosna przeszła niepostrzeżenie w upalne lato. Wszyscy radowali się z wakacji.....tylko nie Kajtuś.Przywiązany na krótkim łańcuchu do słupa na strychu cierpiał niemiłosiernie.Właściciel domu, podły człowiek ani myślał o tym, żeby Kajtusia uwolnić. W niemiłosiernym upale pies całymi dniami sterczał w swoim więzieniu rozpaczliwie spoglądając w oddalone o kilka metrów maleńkie okienko, które dawniej przyjazne teraz stało się również Kajtusiowym katem. Codziennie od wczesnych godzin do zachodu słońca przez to okienko wlewała się lawa upału a słońce dusiło i przypiekało swymi ognistymi ramionami wszystko, co znajdowało się w jego zasięgu.Zdawało się Kajtusiowi, że choć tak bardzo się stara schować przed tym słońcem ono wręcz szuka go zaglądając to z lewej , to z prawej strony w zależności od pory dnia. A kiedy tak zmęczone ściganiem swojej ofiary kładło się spać o zmierzchu Kajtus na chwilę ożywał, wyłaził zza słupa, jadł to, co mu pozostawiono.Najczęściej był to chleb namoczony w wodzie, czasem tylko z dodatkiem czegoś, co przwdopodobnie zostało na dnie jakiegoś garnka z zupą ale było to tak bardzo rzadko, że nie warto o tym wspominać. Noc przynosiła chwilowe ukojenie.Z czasem przekonał się też Kajtuś, że oprócz nocy jego sprzymierzeńcem jest także deszcz...deszcze, którego nie lubił kiedyś, ponieważ moczył jego jedwabiste futerko i łapki....poza tym w deszczowe dni na strych nie przychodził nikt i Kajtuś nie bał się tak bardzo. Deszcz pomagał Kajtusiowi zasnąć i śnic o Panu i o wolności.Najbardziej nie lubił poranków. Po pierwsze dlatego, że nie wiedział, czy tego dna słońce znów będzie starało się go dotknąć swoimi ognistymi, gorącymi palcami, po drugie dlatego, że zły człowiek najczęściej przychodził rano a wtedy.......albo tylko wsuwal miskę albo co nie daj Boże wchodził i wtedy kopał , szarpał i maltretował kajtusiowe ciało zmuszając biednego psinę do wdeptywania w swoje własne odchody kiedy w panicznej ucieczce na oślep staral się schować przed razami. Kajtus nienawidził tych niepewności dlatego nie lubił poranków.

Posted

Hej Cioteczki Kochane!
Wiecie, ze dzisiaj ktos dzwonil w sprawie Kajtunia? Przepraszam, ze dopiero teraz pisze, ale jakies chorobsko mnie chwyta i nie mialam sily na kompa. Pani jest z Warszawy. Bardzo poruszona sprawą Kamyczka, byla bardzo przejeta faktem katowania w zamknieciu Małego. Wiem, ze miala dzwonic do schroniska. Poza tym ja jutro do niej zadzwonie, zapytam co i jak. Moze ją ta odleglosc pomiedzy Rzeszowem a Warszawa odrazu zniechecila? Nie wiem.

Posted

GONIU dzwoń, dzwoń, my się tu zorganizujemy, zaraz wszystko załatwimy , ja do końca życia będę do pani do wawy jeździć, Kajtusia na raty przewieziemy z Rzeszowa, będę się nim tu opiekowała, błagam , dzwoń!!!!!!nawet pomożemy, doprowadzić go do ładu, a skąd pani o nim wie?może bajkę o Kajtusiu jej podrzucić????

Posted

Nie ma człowieka 5 minut na dogo a tu takie newsy :crazyeye: . Goniu, jeżeli tylko zdrówko Ci na to pozwala to proszę zadzwoń do tej Pani. NIech nie przeraża jej odległość. Nie w takie podróże ruszały psy do nowego domku. Zrobimy co w naszej mocy żeby przetransportować Kajtusia. Koniecznie trzeba jej przesłać bajeczkę. To będzie argument, któremu juz nie będzie sie mogła oprzeć :evil_lol: .

Posted

Agatko, ja Cię wcale nie łechcę. Po prostu pisze jak jest. Zaglądałam na wątek Kajtusia kilka razy, ale dopiero Twoja bajka tak rozmiękczyła moje twarde serducho :evil_lol: , że postanowiłam zaangażować się w akcję szukania domu dla Kajtusia
P.S. Kaszanna- kupiłam specjalnie dzisiaj Super Express i melduję, że Kajtusiowe ogłoszenie się ukazało.:lol:

Posted

O Boszszeee! Żeby to była prawda! Życzę tego "mojemu" Kajtusiowi.Jeżeli będzie potrzebna składka na transport to do mnie proszę walić jak w dym . Bardzo zależy mi na tym, jak i wszystkim cioteczkom żeby znalazł ukojenie w kochających ramionach swojego człowieka!!!!
A opowieść musisz dokończyć Rybon , nie dam Ci żyć!!!!

Posted

......przecieram óczy i co widze?? :crazyeye: pierwsze zainteresowanie naszym kudelkiem kochanym! :multi: to juz jest ogromny postep! biorac pod uwage, ze 'ta' pani nie czytala historii Kajtusia.. to co to sie bedzie dzialo, jak ludziska poczytaja..;)
cioteczko rybon, bedziesz naszym etatowym 'bajko' pisarzem :razz:

Posted

z ochota przystaje a ponieważ nienawidzę robić czegoś bez odpowoiedniej wiedzy więc cichaczem zaopatrzyłam sie w książke na temat pisarstwa i jak do mnie dotrze zaraz rozpoczne nauke, widze jak wiele błędów pisarskich popełniłam w kajtusiowej bajce ale pisałam ją na żywo, bez możliwości korekty:cool3:

Posted

rybon .. szalejesz widze :cool3: i TAK trzymaj!
histosie wydaje mi sie trzeba bedzie skonczyc.. jak sie Kajtusiowy domek znajdzie.. Napewno nowemu Panu bedzie milo zaistniec z opowiadaniu... :p

Posted

myślaj rybonku myślaj ;) edukuj się i bedziesz szalec z opowiadaniami.
wszyscy czekamy na info. od gosi.. ehh.. cudnie by bylo.. :)
tymczasem ja bede do nocki na posterunku, a Tobie rybon dobrego wieczorku :)

Posted

papa, w poniedziałek mam wystąpienie w sprawie ptasiej grypy godzinne przed publika, nie mam czasu się uczyc a materiału na 50 stron, trzymajcie kciukasy, bo jutro kicha z nauki, do nocki, pracuję

Posted

rybon36 napisał(a):
w poniedziałek mam wystąpienie w sprawie ptasiej grypy godzinne przed publika, nie mam czasu się uczyc a materiału na 50 stron, trzymajcie kciukasy, bo jutro kicha z nauki, do nocki, pracuję

Rybonku zamiast smęcić coś o ptasiej grypie opowiedz raczej słuchaczom bajkę o Kajtusiu. Na pewno powalisz ich na kolana:mdleje: i nikt nie będzie ziewał ani nerwowo kręcił się na krześle :evil_lol:

Posted

Dobry wieczor!
Tak, tak, jeszcze żyje (mimo, ze gratisowo mam dwa wybite palce ;) ) I nic nie przeszkodzi mi w jutrzejszym telefonie do Pani z Warszawy. Cieszę się, ze ta Pani będzie miała zapewnioną Wetkę (Rybon :multi:) i pomoc w transporcie (Cioteczki Kochane :multi:). Tylko czy na pewno bedzie chciala? Oczywiscie jutro sie wyjasni. Niestety, bajki nie prześlę gdyż Pani nie ma dostepu do Internetu (jedynie kafejka i watpie zeby miala swojego maila, chociaz...). Ta Pani dowiedziala sie o Kajtku z gazety, nie wiem jakiej. Ale jak mialam ostatnie 15 minut lekcji to dzwonila do mnie 3 razy, w tym 2 razy nagrala sie na poczte glosowa.

Tak sobie mysle... A moze historie Kajtka wyslac do MP?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...