Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Chudziutka i bardzo smutna, spokojniutka sunia astowata. Ma ok. 2 lata. Spokojna, z dwoma psami w jednym boskie i w jednej budzie musi się dogadać



Jedno wielkie nieszczęście


  • Replies 16.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • idusiek

    1729

  • Fela

    1234

  • esperanza

    1002

  • ronja

    777

Top Posters In This Topic

Posted

LadyBell, Koosiek, wreszcie odpowiadam na Wasze pytania: Suka po wypadku w typie owczarka collie nie ma żadnego zdjęcia, niestety. W tzw. szpitalu ciemnica, zupełnie nie było jak sfotografować. Dziś podobno jeszcze raz oglądał ją wet. Poza wygłodzeniem i wyniszczeniem organizmu ma albo złamanie albo powazy uraz albo zwyrodnienie w łapie tylnej (w Ostrowi nie ma rtg). Zaczęła się podobno podnosić, bo wcześniej powłóczyła tyłem.

Gabi szuka domu, ale jej pani tymczasowa chce ją najpierw doprowadzić do pełnej kultury :-)

Posted

Rzeczywiście , śliczne te psy. Mnie się serducho wyrywa do tych suczynek. Ale co z tego, sama sobie zapełniam mój dom tymczasowy, bezpłatnie oczywiście, znajdami z mojej wsi. Za to na 100 procent uratowałam je od zabicia przez mysliwego, wiem to od tegoz myśliwego.

Posted

Tak, to niestety typowe: sposób na bezdomność psów w Polsce, tańszy niż schronisko - myśliwy ze srzelbą.
Amstaff rudy jest. Nie został uśpiony. Agresji u niego nie widziałam, zachowywał się dość spokojnie, normalnie.
Dopytałam, o co chodziło z tym wywijaniem we wsi. Ponoć wpadł jakiemuś chłopu do stodoły i tam się zadomowił, nikogo nie wpuszczał. Chłop wezwał "wetryniarza" i kogoś tam jeszcze i on podobno do tych ludzi startował (pewnie chciał pokazac, że dobry pies i broni ;-)). Ale jak było naprawdę, trudno powiedzieć. Jakoś nie wierzę, że się pies nagle znikąd objawił, wpadł do stodoły i bronił.

Posted

Ciąg dalszy fot. Maleńkie i potwornie przestraszone biedactwo. Podobno przez tydzień codziennie jeździli, żeby ją (bo to chyba suczka) złapać. Siedziała przez jakiś czas w boksie, chowała się za budą, totalna panika, w pewnym momencie pewnie zwiała z boksu. Teraz jest z nią chyba ciut lepiej. Nie podchodzi oczywiście, jak się próbuje do niej podejśc, od razu ucieka. Ale trzyma się w zasięgu człowieka, jest ciekawa. Potwornie skołtuniona, jeden dred.







Jest maleńka, trochę większa od kota, ale niewiele

Posted

Kolejna mała suczka, ze szczeniakami. Miała w boksie smutną, mokrą ścierkę i kawałeczek styropianu. Wstawiłyśmy jej podarowaną budę, położyłyśmy materac. Była taka szczęśliwa.



a to jej dzieci, suczki


Posted

Maleńka suczka, której nie widać. Tak bardzo się boi. Ludzi, innych psów. Niesposób było jej zrobić zdjęcie, trzeba było nie lada sztuk, żeby wreszcie podeszła do miski i nie uciekała. A jak podeszła, jadła tak, jakby nie widziała jedzenia miesiąc.
W ogóle psy bardzo chętnei jadły suchą karmę, mimo że podobno nie chcą jej jeść i preferują mrożone odpady mięsne.
SSuczka ma śliczną, czarną mordkę. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś będę mogła jej zrobić normalne zdjęcie...

Posted

[quote name='Fela']Ciąg dalszy fot. Maleńkie i potwornie przestraszone biedactwo. Podobno przez tydzień codziennie jeździli, żeby ją (bo to chyba suczka) złapać. Siedziała przez jakiś czas w boksie, chowała się za budą, totalna panika, w pewnym momencie pewnie zwiała z boksu. Teraz jest z nią chyba ciut lepiej. Nie podchodzi oczywiście, jak się próbuje do niej podejśc, od razu ucieka. Ale trzyma się w zasięgu człowieka, jest ciekawa. Potwornie skołtuniona, jeden dred.







Jest maleńka, trochę większa od kota, ale niewiele

Wstawcie ją na kudłacze i na mikropieski. Bardzo proszę o założenie jej indywidualnego wątku, wyciągniemy ją.

Posted

idusiek, załóż jej wątek, my zawołamy kogo trzeba. Trzeba mała zabierać do łóżka! Niech wraca do "siebie".

Czy można tu liczyć na wsółpracę czy działacie we własnym kręgu? Czy jak idusiek założy wątek, reszta pojawi się na nim?

Posted

eve-w napisał(a):
idusiek, załóż jej wątek, my zawołamy kogo trzeba. Trzeba mała zabierać do łóżka! Niech wraca do "siebie".

Czy można tu liczyć na wsółpracę czy działacie we własnym kręgu? Czy jak idusiek założy wątek, reszta pojawi się na nim?


ja wolę nie zakładać ;) bo ja działam obecnie sama bez grupy psyniczyje i całe " gucio" w tym temacie mogę...

Posted

A czy jak ja założę to można liczyć na współpracę?
W jakim ona jest wieku? Napiszcie cokolwiek o niej, skąd się wzięła, z kim jest/była w kojcu. Jak reaguje na inne psiaki, bo na człowieka to wiem.

Posted

Idusiek, to może eve-w, ja jutro chyba wyjeżdżam albo w środę rano i mam zatrutą trutką Zdrapkę .... nie ma mnie do 14 listopada, nic nie zmienię wtedy na wątku bo będę poza zasięgiem tel i netu.
Wyciągniemy ją, musimy.

Posted

eve-w napisał(a):
A czy jak ja założę to można liczyć na współpracę?
W jakim ona jest wieku? Napiszcie cokolwiek o niej, skąd się wzięła, z kim jest/była w kojcu. Jak reaguje na inne psiaki, bo na człowieka to wiem.


na psiaki ok. siedzi ( jak nie wychodzi) z 3 suczkami.

Posted

Czy ze strony psyniczyje można liczyć na wsparcie w kosztów weta i sterylki? Czy będzie wysterylizowana? Z jakim "pakietem" wychodzą psy ze schronu (odrobaczenie, szczepienia?)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...