matrix..... Posted September 25, 2005 Posted September 25, 2005 misiaczek napisał(a):beatko, Misia też nie lubi suchego i dopóki nie kupiłam Soto(bo z zazdrości o niego pałaszuje) troszkę ją oszukiwałam.Zalewałam suche jogurcikiem lub kruszyłam twarożek lub karmiłam z ręki :wink: .Podobno nie powinno się tak robić...ale szkoda mi bylo,żeby przestała jeść suche,bo to i kompletnie zbilansowane i wygodne.Teraz za to mała zazdrośnica najchętniej by zjadła i swoje i jego :wink: :D . w stadku jest lepszy apetyt :) mojego pierwszego husky karmiłem z ręki przez prawie 3 lata taki niejadek, wszelkie problemy z grymaszeniem ustąpiły jak pojawił się drugi husky - suczka, po dzień dzisiejszy nasz kiedyś niejadek teraz ma super apetyt :) Quote
_beatka_ Posted September 25, 2005 Posted September 25, 2005 no tak, tylko że ja nie mam drgiego psa i narazie sie nie zapowiada :roll: to co mam zrobić?ja mam udawac pieska i jes z drugiej miski, żeby go wziąć na zazdrość? :-? Quote
misiaczek Posted September 25, 2005 Posted September 25, 2005 _beatka_ napisał(a):no tak, tylko że ja nie mam drgiego psa i narazie sie nie zapowiada :roll: to co mam zrobić?ja mam udawac pieska i jes z drugiej miski, żeby go wziąć na zazdrość? :-? beatka,ja Tobie napisałam co ja robiłam jak nie miałam Soto i matrix też napisał co robił jak miał pierwszego huskiego...a Ty zrobisz jak uważasz.Możesz udawać pieska,tylko nie wiem czy Twój bajt sie na to nabierze :fadein: .Nie obraź się znowu,ale czasami mam wrażenie,że Ty czytasz posty po łebkach i stąd te nieporozumienia :wink: . Quote
Viris Posted September 25, 2005 Author Posted September 25, 2005 Klara dzisiaj tez mi sie zawziela. Nie zjadla nic o 16 a o 20 musialam ja nakarmic z raczki zjadla wszystko i pozniej miske z ktorej ja karmilam wylizala dokladniusko. Ale pwenie jutro juz bedzie wszystko normalnie. Ma tak co jakis tydzien. Nie wiem z czego to sie wzielo :) Quote
_beatka_ Posted September 26, 2005 Posted September 26, 2005 misiaczku to mylne wrażenie, czytam doksładnie ale karmienie z reki jakie sptosowaliscie z matrixem odrzuciloam na wstepie bo jeszcze bardziej by go to rozpuścilo!wypróbuje sposób z polewaniem jogurtem suchego, moze sienabierze na to, bo na zmienę mojej osoby w psa to chyba niebardzo :lol: Quote
Viris Posted October 10, 2005 Author Posted October 10, 2005 No wiec chcialam podzielic sie z Wami tym ze Klarcia przestawila nas sama na sucha karme. Nie ruszy karmy namoczonej chyba ze jest bardzo glodna, a suche kulki pochlania jak najsmaczniejsze delicje :D Myslalam ze troche ja jeszcze bede karmic namaczanymi, ale sama postanowila ze chce suche. Pozdrawiam od mojej Bambaryly. Quote
_beatka_ Posted October 11, 2005 Posted October 11, 2005 a ja znów mam problem, bo bajt nie hce tknąć juz nawet karmy z miski...może cały dzień głodować, a jak widzi gotowane to az mu się uszy trzęsą,tak szybko wcina!I zaczełem go ta karma karmić z ręki, na noc-zjada wtedy ok 100g na raz i bardzo mu zaczyna nagle amakować :-? zastanawiam się czemu taka nagła zmaiana w nim zachdzi ?chodzi o to, ze ktos poswięca mu czas??? Quote
cocobull Posted October 25, 2005 Posted October 25, 2005 Beatka, to tak jak u mnie. Gotowane wcina wszystko (dosłownie). Suchą karmię z ręki wieczorem i jaśnie pani trochę zje. Ale z ręki to ona zje wszystko, nawet lekarstwo. :o Coco ma 13 m-cy. Jak była malutka to kazano dawać Eukanubę. Zmieniłam szybko bo wymiotowała i miała biegunki. Zaczęłam karmić Royalem. Biegunek nie było, ale wymiotowała nadal. Poradzono mi, by kuleczki namaczać. Tak robiłam i było OK. To jest jeden posiłek.Poza tym gotowane: ryż+warzywka+ mięsko. Coco uwielbia wszystkie owoce i warzywa. Malinki i truskawki to sama sobie zrywa z krzaczka. :lol: Quote
Draczyn Posted October 25, 2005 Posted October 25, 2005 cocobull napisał(a):Beatka, to tak jak u mnie. Gotowane wcina wszystko (dosłownie). Suchą karmię z ręki wieczorem i jaśnie pani trochę zje. Ale z ręki to ona zje wszystko, nawet lekarstwo. :o Coco ma 13 m-cy. Jak była malutka to kazano dawać Eukanubę. Zmieniłam szybko bo wymiotowała i miała biegunki. Zaczęłam karmić Royalem. Biegunek nie było, ale wymiotowała nadal. Poradzono mi, by kuleczki namaczać. Tak robiłam i było OK. To jest jeden posiłek.Poza tym gotowane: ryż+warzywka+ mięsko. Coco uwielbia wszystkie owoce i warzywa. Malinki i truskawki to sama sobie zrywa z krzaczka. :lol:Bardzo dobry jest też biały ser. Moje psy lubią tylko ten , który jest w olastikowym opakowaniu w czerwoną kratkę Quote
cocobull Posted October 25, 2005 Posted October 25, 2005 Biały ser jest pycha tylko Coco niestety jest alergiczką. Drapie mordkę po każdym jedzeniu, a po nabiale najbardziej. Quote
Draczyn Posted October 25, 2005 Posted October 25, 2005 cocobull napisał(a):Biały ser jest pycha tylko Coco niestety jest alergiczką. Drapie mordkę po każdym jedzeniu, a po nabiale najbardziej.No to fakycznie serek odpada Quote
Atenka Posted October 27, 2005 Posted October 27, 2005 Czy ja mogę już dać 7-miesięcznej Dorze ugotowaną cielęcą kość do poobgryzania??Czy też może jakaś inna kosteczka? Quote
Draczyn Posted October 27, 2005 Posted October 27, 2005 Atenka napisał(a):Czy ja mogę już dać 7-miesięcznej Dorze ugotowaną cielęcą kość do poobgryzania??Czy też może jakaś inna kosteczka?Tylko cielęce kostki i to najlpiej nogi. Ja takie nogi surowe cielęce daj do ogryzania już 7miotygodniowym szczeniaczkom. Lepsze sa surowe niż gotowane, a podobno w cielcinie nie ma pasożytów, jeśli jednak się boisz to możesz nogę tylko sparzyć Quote
_beatka_ Posted October 28, 2005 Posted October 28, 2005 a co mysliocie o takich wędzonych kostkach ze sklepów zoologicznych? Quote
Viris Posted November 1, 2005 Author Posted November 1, 2005 O wedzonych kosciach to nie slyszalam. Kosci w sklepach widzialam "prasowane" a wedzone to moze cos bardziej jak skora, uszko czy cos? Quote
Lokys Posted November 2, 2005 Posted November 2, 2005 _beatka_ napisał(a):a co mysliocie o takich wędzonych kostkach ze sklepów zoologicznych? ich zapach potrafi zabić - niestety nie pachną jak wędzone i dziwnie się kruszą. Zula bardzo je lubi ale raczej je ograniczam bo nie wyglądają za ''naturalnie'' Quote
Draczyn Posted November 2, 2005 Posted November 2, 2005 Lokys napisał(a):_beatka_ napisał(a):a co mysliocie o takich wędzonych kostkach ze sklepów zoologicznych? ich zapach potrafi zabić - niestety nie pachną jak wędzone i dziwnie się kruszą. Zula bardzo je lubi ale raczej je ograniczam bo nie wyglądają za ''naturalnie''Nie wiem , nigdy tego nie próbowałam, ale radziła bym unikać takich wynalazków, bo to pewnie robione z jakichś starych kości. Te wszystkie wynałazki są produkowan dla wszystkich ras, a buldożki to delikatne stworzonka Quote
_beatka_ Posted November 2, 2005 Posted November 2, 2005 pamietam, że kiedys chciałam kupic dla Doksia taka naturalną i zjeździłam supermakety i sklepy mięsne na osiedlu i nigdie takich nie było..gdzie mozna je dostać? Quote
Draczyn Posted November 2, 2005 Posted November 2, 2005 _beatka_ napisał(a):pamietam, że kiedys chciałam kupic dla Doksia taka naturalną i zjeździłam supermakety i sklepy mięsne na osiedlu i nigdie takich nie było..gdzie mozna je dostać?Narazie póki jest mały, to nie trzeba mu kupowa kości, ani żadnych twardych zabawek, bo można mu posuć zgryz. Wstrzymaj się z tym aż będzie starszy. Jeśli kostki, to mięciutkie cielęce Quote
_beatka_ Posted November 2, 2005 Posted November 2, 2005 a teraz dajemy mu od czasu do czasu swińskie ucho wędzone, moze być?bo on je uwielbia :D Quote
Buba_22 Posted November 21, 2005 Posted November 21, 2005 ja mam przykre doświadczenia po uszach i żwaczach. Ostatnio kupiłam suszony żwacz, który poleciła mi koleżanka, która ma bostonkę.to "coś" śmierdziało niemiłosiernie, a Abi połykała to w zawrotnym tempie.Pewnego dnia dałam jej malutki kawałaczek, a ona zjadła go w całości.potem zaczęło się rzyganko, miała biegunkę.pojechałam z nią do weterynarza.po badaniach okazało się ze ma podwyższone próby wątrobowe i wet powiedział mi, ze żwacz mógł być zgniły. także radzę nie kupować TAKICH wynalazków.ale kosteczki prasowane jak najbardziej :wink: Quote
Buba_22 Posted November 21, 2005 Posted November 21, 2005 ostatnio zmieniłam Abi karmę z Eukanuby na Royala.Eukanuby nie znosiła, musiałam jej dosypywać różne dodatki(biały serek itp.).A teraz royala wcina i nie pozostawia żadnej granulki w misce.bardzo jej smakuje :D Quote
Draczyn Posted November 21, 2005 Posted November 21, 2005 Buba_22 napisał(a):ostatnio zmieniłam Abi karmę z Eukanuby na Royala.Eukanuby nie znosiła, musiałam jej dosypywać różne dodatki(biały serek itp.).A teraz royala wcina i nie pozostawia żadnej granulki w misce.bardzo jej smakuje :DTak Roya dla buldożów jest brdzo dobry. Zywiliśmy nim przez parę lat i pieski na nim bardzo dobrze wyglądały. Nadmiernie nie tyły i nie chuły, no i nie miały żadnych przebiałczeń Quote
Buba_22 Posted November 21, 2005 Posted November 21, 2005 Draczyn napisał(a):Buba_22 napisał(a):ostatnio zmieniłam Abi karmę z Eukanuby na Royala.Eukanuby nie znosiła, musiałam jej dosypywać różne dodatki(biały serek itp.).A teraz royala wcina i nie pozostawia żadnej granulki w misce.bardzo jej smakuje :DTak Roya dla buldożów jest brdzo dobry. Zywiliśmy nim przez parę lat i pieski na nim bardzo dobrze wyglądały. Nadmiernie nie tyły i nie chuły, no i nie miały żadnych przebiałczeń a czy dawałaś swoim buldożkom royala buldog 24, czy normalnego??bo ja na razie daję normalny, bo dla buldogów jest od 12 miesięcy, a Abi skończy tyle dopiero w grudniu Quote
Draczyn Posted November 21, 2005 Posted November 21, 2005 Buba_22 napisał(a):Draczyn napisał(a):Buba_22 napisał(a):ostatnio zmieniłam Abi karmę z Eukanuby na Royala.Eukanuby nie znosiła, musiałam jej dosypywać różne dodatki(biały serek itp.).A teraz royala wcina i nie pozostawia żadnej granulki w misce.bardzo jej smakuje :DTak Roya dla buldożów jest brdzo dobry. Zywiliśmy nim przez parę lat i pieski na nim bardzo dobrze wyglądały. Nadmiernie nie tyły i nie chuły, no i nie miały żadnych przebiałczeń a czy dawałaś swoim buldożkom royala buldog 24, czy normalnego??bo ja na razie daję normalny, bo dla buldogów jest od 12 miesięcy, a Abi skończy tyle dopiero w grudniuTeraz jestm od pół roku na Hillsie. Nie dlatego, że jest lepszy, tylko przywożą mi go do domu, a kamy są porównywalnej jakości. Ten buldog robią dopiero od niedawna, więc nic o nim nie wiem. Przedtem kupowałam Puppy dla szczeniąt Junior dla młodych psów i od 1,5 roku bytówkę Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.