Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 512
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Aż ręce mi się trzęsły przy otwieraniu topiku Bruna. Takie śliczne zdjęcia i takie szczęście!!!! Dziewczyny STRASZNIE się cieszę!!! :angel: :angel:
KOchany staruszek znalazł swoje miejsce na tym okrutnym świecie :angel:

Posted

Cały dzien czekałam na wieści od Bruna, no i się doczekałam. Takiego oto maila Bruno napisał do cioci anielicy:

Hau! Hau!
Rano wziąłem prysznic, jestem wyspany i wypoczęty po podróży.
Zakopałem już moje pierwsze suszone świńskie ucho( na póżniej ),
potem zjedliśmy z Rudolfem kurze żołądeczki z wołowymi sercami i
kurzy korpus na spółę( oczywiście z warzywami ). Dostałem kropelki
do oczu, bo mam zapalenie spojówek i teraz smacznie sobie śpię z
moim kumplem Rudolfem. W domku jest ciepło i przytulnie.
Dziękuję za wszystko!
Do wczoraj bezimienny i bezdomny wyżeł, dziś Bruno z Wejherowa.


Dla takich chwil warto żyć!

Posted

Ciociu Anielico,

oj warto, naprawde warto :placz: :sweetCyb: :ylsuper: :B-fly: :multi: :sweetCyb: :roflt: :roflt: :placz: . Mozna sie smiac i plakac ze szczescia na zmiane.
Nasz wyzelek lepiej trafic nie mogl. Dzieki Tobie - jestes jego mama chrzestna.

Takie wiadomosci daja moc, zagluszajac rzekomego pecha tego wtorku 13-tego.

Czekamy na kolejne wiesci od Brunka i Rudolfa. Sa niezbedne dla nabrania wiekszego poweru do dalszych dzialan.

Posted

I nowe wiadomości od Bruna. Jeszcze cieplutkie - popołudniowe :P

Hau! Hau!
Dzisiaj dojrzałem do pierwszego spaceru. Poszliśmy z Panciem i
Rudolfem na łąkę. Pobiegaliśmy, poskakaliśmy. Byłem bardzo
posłuszny. Jak Pancio powiedział "Bruno, tam nie wolno", to zaraz
zawróciłem. Oj! To były tory kolejowe. Tam faktycznie nie wolno. Ta
łąka jest jeszcze dla mnie za duża. Słaby jeszcze jestem, ale nie
jestem wcale taki powolniak- godzinkę już mogę pohasać. Potem
zamoczyliśmy z Rudim łapki w oczku, napiliśmy się pysznej wody, ale
karasi nie ruszamy- to też kumple i fajnie smyrają nas w noski,
kiedy pijemy. Potem był relaks na słoneczku, drzemka w salonie z
Rudim, a zaraz będzie micha. Szefowa Kuchni serwuje wątróbki indycze
z marchewką po wiedeńsku. W końcu trzeba dbać o poziom żelaza w
organiżmie. Jutro przyjedzie Doktor Mietek, obetnie mi pazurki, bo
się ślizgam po podłodze w domu. Ustalimy dalsze szczepienia i
generalnie mnie zbada. Pancio już prawie wyleczył mi oczka i nawet
lepiej widzę. Pogoda robi się ładna, więc jutro nstępny trening na
łące! Jak ja to lubię!
Łapa dla wszystkich!!!
Bruno z Wejherowa.

Posted

Anielico,

i od ciotki Ulki, i od ciotki Agi !!! Chociaz ciotka Aga nie odmawia sobie wysyłania sms'ow.
Dzisiejszy poranny list postawil mnie na nogi, a ten całkiem rozkleil :placz: . Moje wyżliska kochane Caruś, Bruno są w raju juz teraz.... :placz:

Posted

Nie omieszkam pozdrowić Bruna i rodzinki od cioć. I promissssss :D
Az się łęzka w oku kręci... I Bruno ma nowych kumpli smyrających po noskach. Alez on musi być szczęśliwy dzisiaj!!!

Posted

anielico jakie to cudne.... on na prawde jest taki słabiutki z powodu niedożywienia, czy co?? A własciwie Ulka18 od kiedy on był w schronisku??
Ja też ściskam łapkę kolejnego, kochanego i uratowanego wyżełka :loveu:

Posted

Tanitko,

wyżelek nie byl dlugo w schronisku. Ja go wypatrzylam tuz przed moim urlopem tj. okolo 8-10. sierpnia. Wczesniej go nie bylo w schronisku. 12.sierpnia dodalam go do galerii na naszej stronie internetowej. Murka zrobila ogloszenie na dogo podczas mojej nieobecnosci. Potem na allegro dala go Anielica.
Tak wiec Bruno w schronisku nie byl dluzej niz miesiac. Zobacz na pierwsze jego zdjecia, jaki byl strasznie chudy... :( , porownaj ze zdjeciami z zaladunku, juz lepiej wtedy wygladal :D :D :D .
A teraz dochodzi do siebie w cieple wlasnego domu :D :D :D .

Posted

A pewnie, że są nowe wieści, z dzisiejszego poranka. Sieci nie miałam do południa, i doczekac się nie mogłam na maila.

Bruno napisał:

Hau, hau
Właśnie wróciliśmy ze spacerku z Panciową. Było fajnie, troszkę
krócej niż wczoraj, ale Panciowa musi jechachać do pracy by
zapracować na wołowinkę po litewsku w sosiku własnym. Te karasie są
guciaste, wcale się nie boją. Zresztą nie zrobiłbym im krzywdy.
Muszę się przespać - taaaaki jestem zmęczony. Rudiś też już zaległ.
Bruniś.


A co do jego kondycji - to nie jest już młody pies, pewnie nadal jest zestresowany jeszcze zmianami, w schronisku nie biegał, a wcześniej - kto wie, moze siedział gdzieś w kojcu. ale myślę, że sie szybko poprawi, przecież nie odpuści wizyt u kolegów karasków smyrających w nosek
:D

Lecę odpisywać Brunisiowi i pozdrowić od cioć :P

Posted

Anielico,

:calus: :calus: :calus: :calus: :calus: dla Wspanialej Rodzinki, dla Brunka, Rudolfa. Wreszcie Bruno przyslal list ! Juz sie doczekac nie moglam.

:calus: dla Ciebie Anielico od Ciotki Agi

Posted

anielica, p.Zygmunt mówił, że Bruno na pewno był kiedyś psem domowym, to widać z jego zachowania itp. Zapewne się go pozbyto, bo miał swoje lata i pożytku z niego nie było, a kłopot tylko... :-?

Miał chłopak szczęście w nieszczęściu, że na dożywocie trafił do taaakiego domu :D

Posted

ano miał szczęście, miał :D :D :D Cudnie się czyta jego relacje z nowego domku i relacje jego Pana o tym, że psiak juz się usmiecha, że przyjazny, grzeczny, no i że kochany przez wszystkich, z Rudim na czele:)

Posted

Tu aż trudno coś napisać, taki szczęśliwy koniec tej bajki - to bajka po prostu jest.
Dzięki Wszystkim Uczestnikom tej opowiastki, za przywracanie chęci do życia.
Pozdrawiamy
APBKWiK

Posted

I kolejne wieści od Bruna :D

Hau, hau.
Dzisiaj wszedłem pierwszy raz do gabinetu. Jest tu bardzo fajnie.
Tyle komputerów i papierów. Rudolf odstąpił mi kawałek swojego
dywanika, fajny kumpel. Teraz już chodzę tam gdzie Rudolf. Mam
obcięte pazurki i mogę się poruszać. Słyszałem, że w środę
przyjedzie Anisia z aparatem cyfrowym i będą zdjęcia. Muszę ładnie
wyglądać. Może już nawet będę lepiej widział, bo wczoraj doktor
Mietek mówił o krioterapii mojej brodawki na powiece (o jakie to
słowo jest trudne). Będę elegancki. Łąkę już dobrze poznałem. Och!
Ile tam jest fajnych zapachów. Wcale dla mnie nie jest zbyt duża.
Wczoraj z Panciem zrobiliśmy dwie rundki. Troszkę byłem zmęczony,
ale to nic. Teraz świeci słoneczko, pójdę na taras wygrzać stare kości.
Bruno z Wejherowa.


Napisałam do Bruna i pozdrowiłam go od wszystkich cioć.

d.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...