tanitka Posted September 12, 2005 Posted September 12, 2005 Aż ręce mi się trzęsły przy otwieraniu topiku Bruna. Takie śliczne zdjęcia i takie szczęście!!!! Dziewczyny STRASZNIE się cieszę!!! :angel: :angel: KOchany staruszek znalazł swoje miejsce na tym okrutnym świecie :angel: Quote
anielica Posted September 12, 2005 Posted September 12, 2005 Cały dzien czekałam na wieści od Bruna, no i się doczekałam. Takiego oto maila Bruno napisał do cioci anielicy: Hau! Hau! Rano wziąłem prysznic, jestem wyspany i wypoczęty po podróży. Zakopałem już moje pierwsze suszone świńskie ucho( na póżniej ), potem zjedliśmy z Rudolfem kurze żołądeczki z wołowymi sercami i kurzy korpus na spółę( oczywiście z warzywami ). Dostałem kropelki do oczu, bo mam zapalenie spojówek i teraz smacznie sobie śpię z moim kumplem Rudolfem. W domku jest ciepło i przytulnie. Dziękuję za wszystko! Do wczoraj bezimienny i bezdomny wyżeł, dziś Bruno z Wejherowa. Dla takich chwil warto żyć! Quote
Ulka18 Posted September 13, 2005 Posted September 13, 2005 Ciociu Anielico, oj warto, naprawde warto :placz: :sweetCyb: :ylsuper: :B-fly: :multi: :sweetCyb: :roflt: :roflt: :placz: . Mozna sie smiac i plakac ze szczescia na zmiane. Nasz wyzelek lepiej trafic nie mogl. Dzieki Tobie - jestes jego mama chrzestna. Takie wiadomosci daja moc, zagluszajac rzekomego pecha tego wtorku 13-tego. Czekamy na kolejne wiesci od Brunka i Rudolfa. Sa niezbedne dla nabrania wiekszego poweru do dalszych dzialan. Quote
Katcherine Posted September 13, 2005 Posted September 13, 2005 :D łezka ze szczescia to mało powiedziane... Gryf podaje nieznanemu bardzo sympatycznemy Brunowi łapę do mocnego uścisku :lol: I prosi o jak najwięcej takich doniesień . Quote
anielica Posted September 13, 2005 Posted September 13, 2005 I nowe wiadomości od Bruna. Jeszcze cieplutkie - popołudniowe :P Hau! Hau! Dzisiaj dojrzałem do pierwszego spaceru. Poszliśmy z Panciem i Rudolfem na łąkę. Pobiegaliśmy, poskakaliśmy. Byłem bardzo posłuszny. Jak Pancio powiedział "Bruno, tam nie wolno", to zaraz zawróciłem. Oj! To były tory kolejowe. Tam faktycznie nie wolno. Ta łąka jest jeszcze dla mnie za duża. Słaby jeszcze jestem, ale nie jestem wcale taki powolniak- godzinkę już mogę pohasać. Potem zamoczyliśmy z Rudim łapki w oczku, napiliśmy się pysznej wody, ale karasi nie ruszamy- to też kumple i fajnie smyrają nas w noski, kiedy pijemy. Potem był relaks na słoneczku, drzemka w salonie z Rudim, a zaraz będzie micha. Szefowa Kuchni serwuje wątróbki indycze z marchewką po wiedeńsku. W końcu trzeba dbać o poziom żelaza w organiżmie. Jutro przyjedzie Doktor Mietek, obetnie mi pazurki, bo się ślizgam po podłodze w domu. Ustalimy dalsze szczepienia i generalnie mnie zbada. Pancio już prawie wyleczył mi oczka i nawet lepiej widzę. Pogoda robi się ładna, więc jutro nstępny trening na łące! Jak ja to lubię! Łapa dla wszystkich!!! Bruno z Wejherowa. Quote
Sabina1 Posted September 13, 2005 Posted September 13, 2005 Anielico, to są cudowni ludzie! Jak pięknie o nim piszą. Przy okazji bądź łaskawa przesłać Im ode mnie i od Caro - kolegi z Mielca, ciepłe i serdeczne słowa :P Quote
Ulka18 Posted September 13, 2005 Posted September 13, 2005 Anielico, i od ciotki Ulki, i od ciotki Agi !!! Chociaz ciotka Aga nie odmawia sobie wysyłania sms'ow. Dzisiejszy poranny list postawil mnie na nogi, a ten całkiem rozkleil :placz: . Moje wyżliska kochane Caruś, Bruno są w raju juz teraz.... :placz: Quote
Sabina1 Posted September 13, 2005 Posted September 13, 2005 Masz rację! Nie przypuszczałam, że wyżliska są aż takie kochane. Czy są jakieś nowe wieści o Zefirku? Quote
anielica Posted September 13, 2005 Posted September 13, 2005 Nie omieszkam pozdrowić Bruna i rodzinki od cioć. I promissssss :D Az się łęzka w oku kręci... I Bruno ma nowych kumpli smyrających po noskach. Alez on musi być szczęśliwy dzisiaj!!! Quote
Ulka18 Posted September 14, 2005 Posted September 14, 2005 Anielico, nie ma dzisiaj listu od Bruna????? Quote
tanitka Posted September 14, 2005 Posted September 14, 2005 anielico jakie to cudne.... on na prawde jest taki słabiutki z powodu niedożywienia, czy co?? A własciwie Ulka18 od kiedy on był w schronisku?? Ja też ściskam łapkę kolejnego, kochanego i uratowanego wyżełka :loveu: Quote
Ulka18 Posted September 14, 2005 Posted September 14, 2005 Tanitko, wyżelek nie byl dlugo w schronisku. Ja go wypatrzylam tuz przed moim urlopem tj. okolo 8-10. sierpnia. Wczesniej go nie bylo w schronisku. 12.sierpnia dodalam go do galerii na naszej stronie internetowej. Murka zrobila ogloszenie na dogo podczas mojej nieobecnosci. Potem na allegro dala go Anielica. Tak wiec Bruno w schronisku nie byl dluzej niz miesiac. Zobacz na pierwsze jego zdjecia, jaki byl strasznie chudy... :( , porownaj ze zdjeciami z zaladunku, juz lepiej wtedy wygladal :D :D :D . A teraz dochodzi do siebie w cieple wlasnego domu :D :D :D . Quote
anielica Posted September 14, 2005 Posted September 14, 2005 A pewnie, że są nowe wieści, z dzisiejszego poranka. Sieci nie miałam do południa, i doczekac się nie mogłam na maila. Bruno napisał: Hau, hau Właśnie wróciliśmy ze spacerku z Panciową. Było fajnie, troszkę krócej niż wczoraj, ale Panciowa musi jechachać do pracy by zapracować na wołowinkę po litewsku w sosiku własnym. Te karasie są guciaste, wcale się nie boją. Zresztą nie zrobiłbym im krzywdy. Muszę się przespać - taaaaki jestem zmęczony. Rudiś też już zaległ. Bruniś. A co do jego kondycji - to nie jest już młody pies, pewnie nadal jest zestresowany jeszcze zmianami, w schronisku nie biegał, a wcześniej - kto wie, moze siedział gdzieś w kojcu. ale myślę, że sie szybko poprawi, przecież nie odpuści wizyt u kolegów karasków smyrających w nosek :D Lecę odpisywać Brunisiowi i pozdrowić od cioć :P Quote
Ulka18 Posted September 14, 2005 Posted September 14, 2005 Anielico, :calus: :calus: :calus: :calus: :calus: dla Wspanialej Rodzinki, dla Brunka, Rudolfa. Wreszcie Bruno przyslal list ! Juz sie doczekac nie moglam. :calus: dla Ciebie Anielico od Ciotki Agi Quote
Murka Posted September 14, 2005 Author Posted September 14, 2005 anielica, p.Zygmunt mówił, że Bruno na pewno był kiedyś psem domowym, to widać z jego zachowania itp. Zapewne się go pozbyto, bo miał swoje lata i pożytku z niego nie było, a kłopot tylko... :-? Miał chłopak szczęście w nieszczęściu, że na dożywocie trafił do taaakiego domu :D Quote
anielica Posted September 14, 2005 Posted September 14, 2005 ano miał szczęście, miał :D :D :D Cudnie się czyta jego relacje z nowego domku i relacje jego Pana o tym, że psiak juz się usmiecha, że przyjazny, grzeczny, no i że kochany przez wszystkich, z Rudim na czele:) Quote
tanitka Posted September 15, 2005 Posted September 15, 2005 Poproszę jeszcze nowe fotki - już w domu!! :angel: Quote
anielica Posted September 15, 2005 Posted September 15, 2005 Chodza słuchy, że mają być w weekend :D A ja poproszę Mureczkę o zmianę tamatu! Przecież wyżełek już znalazł!!! Quote
ania14p Posted September 15, 2005 Posted September 15, 2005 Tu aż trudno coś napisać, taki szczęśliwy koniec tej bajki - to bajka po prostu jest. Dzięki Wszystkim Uczestnikom tej opowiastki, za przywracanie chęci do życia. Pozdrawiamy APBKWiK Quote
anielica Posted September 18, 2005 Posted September 18, 2005 I kolejne wieści od Bruna :D Hau, hau. Dzisiaj wszedłem pierwszy raz do gabinetu. Jest tu bardzo fajnie. Tyle komputerów i papierów. Rudolf odstąpił mi kawałek swojego dywanika, fajny kumpel. Teraz już chodzę tam gdzie Rudolf. Mam obcięte pazurki i mogę się poruszać. Słyszałem, że w środę przyjedzie Anisia z aparatem cyfrowym i będą zdjęcia. Muszę ładnie wyglądać. Może już nawet będę lepiej widział, bo wczoraj doktor Mietek mówił o krioterapii mojej brodawki na powiece (o jakie to słowo jest trudne). Będę elegancki. Łąkę już dobrze poznałem. Och! Ile tam jest fajnych zapachów. Wcale dla mnie nie jest zbyt duża. Wczoraj z Panciem zrobiliśmy dwie rundki. Troszkę byłem zmęczony, ale to nic. Teraz świeci słoneczko, pójdę na taras wygrzać stare kości. Bruno z Wejherowa. Napisałam do Bruna i pozdrowiłam go od wszystkich cioć. d. Quote
tanitka Posted September 18, 2005 Posted September 18, 2005 Koniecznie go pozdrów i czekamy z utęsknieniem na nowe fotki :angel: Quote
Bea1 Posted September 18, 2005 Posted September 18, 2005 Buziaczki dla Bruna i jego przyjaciela Rudolfa :D ..uwielbiam czytać te piękne listy! :D Quote
Ulka18 Posted September 19, 2005 Posted September 19, 2005 Tak, tak czekamy na fotki Bruna i Rudolfa...i na kolejne listy, ktore daja nam wiare i sile do dalszych dzialan. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.