Sabina02 Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 Ok, tak napisze... Ta Pani juz miesiac temu pytala o Pepika, wiec jak jej naprawde na nim zalezy to stanie na glowie, wezmie kredyt w banku i przyjedzie po niego...:cool3: A jak nie, to trudno... szukamy dalej... Quote
Sabina02 Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 A tak nawiasem mowiac, to jesli ta Pania nie stac na przyjazd z Torunia do Rzeszowa po Pepika, (a kosztuje to ok. 150 zl w dwie strony pociagiem - sama sprawdzalam)...To czy bedzie ja stac np. na weta gdy zajdzie taka koniecznosc??? :hmmmm: Quote
ewatr Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 Sabina02 napisał(a):A tak nawiasem mowiac, to jesli ta Pania nie stac na przyjazd z Torunia do Rzeszowa po Pepika, (a kosztuje to ok. 150 zl w dwie strony pociagiem - sama sprawdzalam)...To czy bedzie ja stac np. na weta gdy zajdzie taka koniecznosc??? :hmmmm: myśle ,ze sama Sabino :loveu: odpowiedziałas sobie na to pytanie :evil_lol: Quote
erka Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 Przy takim podejściu , to biedny Pepik dożyje końca swoich dni w schronie:shake: . Ma przeciez juz ok. 8 lat, a 6 lat już spędził w schronisku. Dlaczego odmawiacie mu szansy na normalny dom chociaż na końcówkę życia? Ja nie mówię o tym ,że akurat ta kobieta jest odpowiednią osobą, chociaż można by było postarac się zrobic kontrole przedadopcyjną. Ale chodzi mi o takie założenie,że tylko odbiór osobisty. I nie mówcie mi ,że to dla dobra psa, bo jeszcze lepiej można sprawdzić dom bedąc tam osobiście, a to,że ktoś przyjedzie po niego sam wcale nie świadczy,że będzie ta odpowiednia osobą. Ale wymaga to trochę trudu, żeby poszukać jakiegoś dogomaniaka , który mógłby sprawdzić dom, a później jeszcze zorganizowac transport. Rozumiem, że skoro Pepik jest troszkę "trudnym "psem, to lepiej by było znaleźć mu dom gdzies bliżej. Ale to,że ktoś z różnych względów nie może przyjechać po psa nie powinno go z góry dyskwalifikowac. Bardzo wiele psiaków zawoziliśmy sami, nie czekając aż ktoś sam przyjedzie i większości są to cudowne domki. I jak tak teraz sobie przypominam, to właśnie wśród tych, którzy sami przyjechali po psiaka częściej zdarzały się domy, z których nie do końca byłysmy zadowolone. Przepraszam was za to,że się tu rozpisuję za bardzo, ale tak jakos mi zapadł w serce ten Pepik i bardzo mi go szkoda. I od dawna śledze jego wątek, a tu nic , tylko Pepik w górę i Pepik w górę. Quote
Sabina02 Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 erka napisał(a):Przy takim podejściu , to biedny Pepik dożyje końca swoich dni w schronie:shake: . Ma przeciez juz ok. 8 lat, a 6 lat już spędził w schronisku. Dlaczego odmawiacie mu szansy na normalny dom chociaż na końcówkę życia? Ja nie mówię o tym ,że akurat ta kobieta jest odpowiednią osobą, chociaż można by było postarac się zrobic kontrole przedadopcyjną. Ale chodzi mi o takie założenie,że tylko odbiór osobisty. I nie mówcie mi ,że to dla dobra psa, bo jeszcze lepiej można sprawdzić dom bedąc tam osobiście, a to,że ktoś przyjedzie po niego sam wcale nie świadczy,że będzie ta odpowiednia osobą. Ale wymaga to trochę trudu, żeby poszukać jakiegoś dogomaniaka , który mógłby sprawdzić dom, a później jeszcze zorganizowac transport. Rozumiem, że skoro Pepik jest troszkę "trudnym "psem, to lepiej by było znaleźć mu dom gdzies bliżej. Ale to,że ktoś z różnych względów nie może przyjechać po psa nie powinno go z góry dyskwalifikowac. Bardzo wiele psiaków zawoziliśmy sami, nie czekając aż ktoś sam przyjedzie i większości są to cudowne domki. I jak tak teraz sobie przypominam, to właśnie wśród tych, którzy sami przyjechali po psiaka częściej zdarzały się domy, z których nie do końca byłysmy zadowolone. Przepraszam was za to,że się tu rozpisuję za bardzo, ale tak jakos mi zapadł w serce ten Pepik i bardzo mi go szkoda. I od dawna śledze jego wątek, a tu nic , tylko Pepik w górę i Pepik w górę. Zgadzam sie z Toba... Nie powinien to byc tylko odbior osobisty... Juz wiele psiakow (nawet tych trudnych) znalazlo domki, bo byl mozliwy transport... W ogloszeniu jest napisane ze "tylko odbior osobisty" dlatego jest taki maly odzew, bo psiak jest cudny...:loveu: Lecz niestety, o odbiorze osobistym zadecydowala kierowniczka schroniska... Ja mam tu malo do gadania... Quote
matinestka Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 "Pepikowa niedziela" biegam sobie biegam: troszku się powyginam i już pędze na przytulaki:): nawet zrobię iście groźną minę dla Ciebie:eviltong: : uwiebiam się trochu powygłupiać:) a teraz spokój:) ............. czas na odpoczynek: o raaaany....ale leniwie!!!!!!: ups:eviltong: no juz już powaga:) :bluepaw: Quote
mulinka Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 brak mi słów taki jest cudny :) może wklejcie te zdjęcia na pierwszą stronę ? Quote
Sabina02 Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 Dodalam to zdjecie do Allegro... Alez ten psiak jest cudny!!! :loveu: Az trudno uwierzyc, ze taki pies moze byc w schronisku! Quote
erka Posted June 6, 2007 Posted June 6, 2007 Sabina02, ja też nie wiem dlaczego taki piękny pies jeszcze w schronisku i to tyle lat:shake: . Chociaz byc może jest ktoś zaintresowany spoza Rzeszowa, ale odbiór osobisty go odstrasza, tego nie wiemy. Ale jak przez tyle lat nie znalazł się się miejscowy chętny, nawet wtedy, jak Pepik był młody, to tym bardziej teraz na to nie ma co liczyć. Dobrze chociaż, że kierownictwo mieleckiego schroniska ma inne podejście do adopcji i zależy im na tym,żeby psiaki znajdowały domki, a nie gniły do śmierci w schronisku i nie boją sie wysyłać psiaków, bez osobistego odbioru. Dzięki temu wiele bid znajduje domki i to bardzo dobre, czego przykładem jest inny mój ulubieniec -Stęskniony. Dlatego tak bardzo mi szkoda Mary Jane i Pepika, bo nawet częste odwiedziny , nie zastąpia im prawdziwego domu.:shake: Quote
iwop Posted June 6, 2007 Posted June 6, 2007 erka ma racje - takie podejście z tym odiorem osobistym to cos w rodzaju - "łaski bez" :shake: W ubiegłym miesiącu pojechała ode mnie dobka na koniec Polski - ma wspaniały dom, wszystkie psy z tymczasu ode mnie pojechały gdzies dalej... Gdybym czekała aż osobiście zostana odebrane to pewnie siedziałabym z cała psiarnia do teraz. to troche infantylne podejście.. bez urazy:oops: naprawde z samego "hopania" to raczej nic nie wyniknie... Quote
Sabina02 Posted June 11, 2007 Posted June 11, 2007 mulinka napisał(a):czy Pepe ma ogłoszenie na ale.gratka ? Tak cioteczko Mulinko....:lol: A Allegro ma wyroznione i na nim jest juz 4 obserwatorow... :lol: Quote
Sabina02 Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 Ewatr, przekazalam Ci e-mail, ktory dostalam w sprawie Pepika... Prosze, sprawdz skrzynke... :lol: Quote
ewatr Posted June 17, 2007 Posted June 17, 2007 Sabina02 napisał(a):Ewatr, przekazalam Ci e-mail, ktory dostalam w sprawie Pepika... Prosze, sprawdz skrzynke... :lol: odpisałam Pani na maila :lol: dzieki Sabinko :Rose: Quote
Sabina02 Posted June 19, 2007 Posted June 19, 2007 ewatr napisał(a):odpisałam Pani na maila :lol: dzieki Sabinko :Rose: Nie ma za co! :lol: A czy ta Pani cos odpisala? Czy bedzie cos z tego? Quote
ewatr Posted June 20, 2007 Posted June 20, 2007 Sabina02 napisał(a):Nie ma za co! :lol: A czy ta Pani cos odpisala? Czy bedzie cos z tego? odpisała ze dziekuje za info i sie zastanowi ............i cisza :oops: Quote
erka Posted June 20, 2007 Posted June 20, 2007 A czy aby znowu za bardzo nie odstraszyłas tej pani?:razz: Quote
ewatr Posted June 20, 2007 Posted June 20, 2007 erka napisał(a):A czy aby znowu za bardzo nie odstraszyłas tej pani?:razz: Erka zlituj sie ja juz stara baba jestem i wiem jak sie rozmawia z ludzmi słowo !!! nikt mi uwagi zwracac nie musi ani tym bardziej uczyc jak mam przekazywac informacje zwłaszcza jak sa prawdziwe koniec komentarza Quote
erka Posted June 20, 2007 Posted June 20, 2007 Sorry, nie chciałam Cie urazić. Trochę mnie jednak dziwi, że nieliczni zainteresowani Pepikiem rezygnuja juz po wstępnych rozmowach. Ale obiecuję juz sie więcej nie wtrącać. A Pepikowi życzę, żeby mógł w swoim życiu zaznać trochę domowego ciepełka. Quote
ewatr Posted June 20, 2007 Posted June 20, 2007 erka napisał(a):Sorry, nie chciałam Cie urazić. Trochę mnie jednak dziwi, że nieliczni zainteresowani Pepikiem rezygnuja juz po wstępnych rozmowach. Ale obiecuję juz sie więcej nie wtrącać. A Pepikowi życzę, żeby mógł w swoim życiu zaznać trochę domowego ciepełka. Myśle ,że tyle juz masz doświadczenia w kontaktach z różnymi ludzmi ,że dobrze wiesz jak to z nimi jest ............najczęsciej słomiany zapał nimi kieruje albo chęc podyskutowania sobie o piesku / ja juz tak duzo korespondencji załatwiam obecnie ,że w wiekszosci juz po pytaniach ludzi widzę czy rozmawiamy sobie ,ze tak powiem towarzysko ;) czy cos z tego bedzie / a co do Pepisia to bardzo chcemy zeby znalazł dom ale w jego wypadku ten dom musi spełniać pewne warunki i tyle ! jak taki sie odezwie to obiecuje ,że go zatrzymamy i juz nie puscimy póki nie weżmie Pepisia :evil_lol: ;) Quote
Sabina02 Posted June 20, 2007 Posted June 20, 2007 Szkoda ze nic z tego narazie nie wyszlo... W takim razie odnawiam mu Allegro, bo wlasnie mu sie skonczylo... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.