Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Najlepiej by było ,gdyby ta Pani skontaktowała się z naszym "Kundelekiem" :

Schronisko "Kundelek"
Rzeszów ul. Ciepłownicza 3
tel do Szefowej : 0 510-170-788
tel do opiekunów zwierząt: 0 510 170 787

Oczywista sprawą jest ze najlepszym rozwiązaniem jest odbiór osobisty psa, czy Pani ma taką możliwość???
i trzeba pamietac jaki Pepus jest .... to nie jest "łatwa sprawa" .......czy Pani zdaje sobie sprawe z tego ze Pepus jest jak najbardziej pogodnym psem, wesołym, energicznym, skacze na człowieka zeby go wymiział, wypiescił , wyprzytulał ale w momencie, kiedy chce mu sie zapiac smycz to juz tak pieknie nie jest ..... ze sie boi, że nielubi kiedy chce sie go wyczesac, wziąśc na ręce.... TO MUSI BYć NAPRAWDE BARDZO OPOWIEdZIALNA OSOBA KTóRA Z CAłEGO SERCA POKOCHA PEPIKA I BEDZIE GOTOWA POśWIEćIćMU WIELE CZASU żEBY PEPIK SIę PRZEłAMAł , żEBY POCZUł żE RęKA żADNEJ KRZYWDY MU ZROBIć NIE CHCE ....
Pepik naprawde potrzebuje duzo ciepła, miłości i pracy . To musi byc osoba przeznaczona Pepikowi.... taka która nie "zrezygnuje" z niego tylko dlatego ze Pepuś się boi.... i bedzie gotowa isć z nim już do konca... :loveu:

przepraszam ze tak duzo ... ale los Pepika lezy nam wszsytkim baardzo na sercu.. on już tak długo czeka... nie znalazł jeszcze swojej odpowiedniej Miłości ....z tym że ta Miłośc musi być świadoma "wad " Pepusia..... dlatego najlepszym rozwiązaniem będzie telefon o Kundelka do czego gorąco zachęcam :loveu: ... może to będzie ta własciwa Pepikowa Miłość?????
:bluepaw:

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Towarzystwo suczki byłoby chyba idealnym rozwiązaniem dla Pepika, z pewnością szybciej przebiegł by proces adaptacji do nowych warunków. Nie wiadomo czy sunia tej pani jest po sterylce? A może Pepik jest kastrowany?
Jeżeli by ten problem był rozwiązany i pani chciałaby adoptować Pepika mimo tych niewielkich wad, jakie ma, to mam nadzieję, że nikt w schronisku nie będzie robiił problemu z osobistym odbiorem. A transport pewnie dało by się zorganizować.

Posted

erka napisał(a):
Towarzystwo suczki byłoby chyba idealnym rozwiązaniem dla Pepika, z pewnością szybciej przebiegł by proces adaptacji do nowych warunków. Nie wiadomo czy sunia tej pani jest po sterylce? A może Pepik jest kastrowany?
Jeżeli by ten problem był rozwiązany i pani chciałaby adoptować Pepika mimo tych niewielkich wad, jakie ma, to mam nadzieję, że nikt w schronisku nie będzie robiił problemu z osobistym odbiorem. A transport pewnie dało by się zorganizować.


wszystko należy uzgodnic w schronisku :p bo to tam zapadaja decyzje
w sprawie wydania psiaka

tak jak napisała Mati w poscie powyżej najlepiej aby zainteresowana osoba skontaktowała sie osobiście z Kundelkiem i ustaliła szczegóły

wtedy nie będzie zadnych niedomówień ;)

Posted

Odpislalam tej Pani i czekam...

Oto tresc mojego e-maila do niej. Wiekszosc jest zerznieta z cioteczki Matinestki posta (sorry :oops:).

Cytuje:

"Witam!

Jesli jest Pani zainteresowana Pepikiem, to najlepszym rozwiązaniem jest odbiór osobisty. Czy Pani ma taką możliwość? Jesli nie, to wolontariuszki moga zorganizowac transport, lecz musi byc na to zgoda pani kierowniczki schroniska, dlatego zachecam by Pani do niej zadzwonila. Zanim Pani podejmie decyzje, powinna Pani wiedziec ze Pepus jest bardzo pogodnym i wesołym, energicznym psem. Skacze na człowieka zeby go wymiział, wypiescił , wyprzytulał, ale w momencie gdy chce mu sie zapiac smycz to juz tak dobrze nie jest ..... Pepik sie boi, nie lubi kiedy chce sie go wyczesac, wziąśc na ręce.... osoba, ktora adoptuje Pepika, musi byc naprawde bardzo odpowiedzialna osoba, ktora z calego serca pokocha Pepika i bedzie gotaowa poswiecic mu wiele czasu zeby Pepik sie przelamal, zeby poczul ze reka go nie skrzywdzi. Pepik naprawde potrzebuje duzo ciepła, miłości i pracy. To musi byc osoba przeznaczona Pepikowi.... taka która nie "zrezygnuje" z niego tylko dlatego ze Pepuś się boi.... i bedzie gotowa isć z nim już do konca... Mysle ze towarzystwo sunki w domu, byloby wspaniala rzecza! Sunka z pewnoscia nauczylaby Pepika ze czlowiek to nie potwor, i on czulby sie przy niej razniej (przynajmniej na poczatku)....

Przepraszam ze tak duzo napisalam... ale los Pepika lezy nam wszsytkim baardzo na sercu.. On już tak długo czeka... nie znalazł jeszcze swojej odpowiedniej Miłości ....z tym że ta Miłośc musi być świadoma "wad " Pepusia..... dlatego najlepszym rozwiązaniem będzie telefon do schroniska i porozmawianie w tej sprawie z kierowniczka do czego gorąco zachęcam ... Może to Pani będzie ta własciwa Pepikowa Miłościa?????


Oto namiary do schroniska:

Schronisko "Kundelek"
Rzeszów ul. Ciepłownicza 3
tel do Szefowej : 0 510-170-788
tel do opiekunów zwierząt: 0 510 170 787


Sabina oraz wolontariuszki"

Posted

Pani mi odpisala, ale nie wiem czy cos z tego bedzie... Pani nie jest pewna, a poza tym ta buda mnie martwi...

Cytuje e-mail:

"Dzień dobry.
Dziekuję za tak dużo wiadomości o Pepim. Ten piesek bardzo mi się podoba a ja wciąż się zastanawiam. Brak mi doświadczenia z tymi zwierzątkami. Moim pierwszym pieskiem jest sunia Kola, jak już wspomniałam jest ze schroniska. Mogłaby się nauczyć od innego pieska do czego służy buda. Bo kiedy jestem w pracy mogłaby siedzieć na podórku i oglądać świat, przestałaby się nudzić w domu sama. Kiedyś zastanawiałam się czy moja sunia jest szczęśliwa ale ma dom z ogrodem, jedzenie i dużo osób do kochania. Jeśli chodzi o mnie to zdecydowałabym sie ale moi domowincy mogliby drugiego pieska nie zaakceptować. Na razie będę sie zastanawiać (tak samo było przy poprzedniej adopcji) i nie będę obserwować aukcji. Proszę mi pozwolić dowiadywać się o tego psiaka.
Pozdrawiam,"

Posted

A oto moj odpis:

"Witam!

Adopcja musi byc przemyslana decyzja, wiec uwazam ze danie sobie czasu na przemyslenie jak to Pani robi, jest bardzo wskazane. Jesli Pani bedzie miala jakies dalsze pytania, to prosze do mnie napisac. Mam tylko jedno pytanie... Czy Pepik bylby w budzie caly czas, czy tylko gdy Pani jest w pracy?

Pozdrawiam!"

Posted

no wydaje się ze nici z tego... Pani chyba raczej sama nie wie zbytnio czego chce.. na mój rozum najpierw trzeba przedystkutowac sprawe z rodzina a propo kazdego zwierzaka który miałby z nimi zamieszkac.. a dopiero potem "rozpocząć poszukiwania" ... ale to tylko moje zdanie.... niepotrzebna złudna nadzieje... wkurza mnie jak ktos sie interesuje jakims zwierzakiem a potem mówi ze musi to jeszcze z rodzina przedyskutowac... zazwyczaj tacy ludzie wogole po zwierzakac "nie wracaja" ... kiepska wymówka.....

PEPCIU GDZIE TO TWOJE PRZEZNACZENIE??? :(
:bluepaw:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...