Lucky. Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 Maylo albo Shiloh ( Szajlo ) ;) Co się stało ? Quote
Vlk Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 ojoj a o co chodzi? A tak fajnie było. No ale dobrze, że chociaż uda się, żeby u Ciebie został. W takim razie moje linki się jednak przydadzą... stety albo niestety. Quote
gops Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 ciesze sie ze mlody zostaje :) napewno bd dobrze! Quote
Marta_Ares Posted December 12, 2010 Author Posted December 12, 2010 Wczoraj miałam kilka razy w ciągu dnia telefon, że u Maylo wszystko w porządku, ze byli z nimi gdzies daleko na cmentarzu u poprzednego pieska, podobno chętnie wszedł im do samochodu, chociaz u mnie sie bał... słysząc to wszystko byłam niesamowicie szczesliwa ze trafił w takie ręce, dzisiaj ok 13 dzwoni do mnie Pan i mówi ze mały strasznie tęskni, ze byl u weterynarza po tabletki na uspokojenie, ze nic nie dają podobno skakał na okna piszczał, mowie zeby go czyms zajeli, to podobno wszyscy probowali go zająć smakołykami, zabawkami, a on cały czas rzuca sie na okno i piszczy:-( ze nie mogą patrzeć na to i im strasznie przykro. zapytali czy do mnie mogą przyjechać zobaczyć co z nim... prosili czy jednak z nami moglby zostac, bo oni nie moga patrzec jak cierpi itp....:-( Quote
Vlk Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 ehh no i ciężko o jakiś komentarz, nie chcę oceniać. Może po prostu mają za miękkie serca, bo to często jest tak, że wzięty pies musi się trochę poprzyzwyczajać ;) Quote
Obama Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 Mając dwa psy,mogę napisać,że z jednej strony chcialabym więcej,ale z drugiej strony...czasem mam dość :) Quote
eria Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 ciekawe czy to prawda z tą tęsknotą czy jedna wielka ściema... Ja mam psa jednego,jest mi przede wszystkim wygodnie ,ale jako że miałam dwa , to często mam takie tęsknoty ,że może by jednak... Ale te zapędy skutecznie hamuje fakt,że 10 godzin dziennie nie ma mnie w domu. Quote
Marta_Ares Posted December 12, 2010 Author Posted December 12, 2010 Tez mi sie wydaje ze za miękkie serce mieli, u mnie sie popłakali.... widać ze zal było im go oddawać, ciężko mi uwierzyć, że Maylo aż tak sie przyzwyczaił do mnie, tymbardziej ze pierwszy tydzien spedzilw garazu.... malo tego przed chwilą facet dzwonił co tam u psiaka, czy moze go w tygodniu odwiedzić :) na szczescie studiuje ok 20km od domu i nie mam napietego grafiku, mama pracuje po 6godzin wiec psy na dlugo same nie bedą zostawać Ares daje radę więc ten też sie nauczy :D a tak wogóle to Ares chyba sie stęsknił za kolegą, najpierw szalały na dworzu ok godziny, a pozniej w domu ani razu na niego nie zawarczał... kwestia moze tez tego ze Ares moj pokoj traktuje jak swoją twierdze,a chcemy zeby Maylo mial swoje legowisko u siostry w pokoju i zeby ona sie nim zajmowała głownie/ wychodziła na spacery itp. Quote
Marta_Ares Posted December 14, 2010 Author Posted December 14, 2010 z Aresem coraz lepsze stosunki :) mały przerejestrowany u weta już na mnie :) właśnie zamawiam adresówki :D oficjalnie Maylo zostaje z nami, lepszego prezentu na święta nie mogłam sobie wymarzyć..... Quote
Agnes Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 :multi::multi::multi::multi::multi::multi: Wiedzialam ze bedzie dobrze!! mini aussik:evil_lol::evil_lol: Quote
Vlk Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 przyznaj się, że wcale sąsiadowi nie chciałaś go oddać tylko to był wybieg, żeby zmiękczyć twarde serca rodziców! Stąd ta historia o ich miękkich serduszkach! Quote
Ewa&Duffel Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 Gratulacje ! Masz wspaniały świąteczny prezent :) Quote
kasia_1982 Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 gratuluje, tak po cichu wam kibicowalam.Teraz tylko jeszcze jedna usmiechnieta psia mordka potrzebna do banerka ;) Quote
Marta_Ares Posted December 15, 2010 Author Posted December 15, 2010 Ten kochany wariat byl nam pisany:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: chociaż nigdy bym nie pomyślała, że zostanie z nami na stałe... na spacerach doceniam mojego kochanego spokojnego Aresika:evil_lol: ta zaraza rzuca sie na samochody, na psy za płotem, do ludzi bo przecież z każdym trzeba sie przywitać....:shake: pomału zaczynamy jakąś naukę, umie już siadać :razz: musze znaleźć jeszcze jakieś ciekawe smaki na które by reagował, bo narazie wszystko inne jest ważniejsze. Co rusz coś nowego znajduje pod poduszką, kości, zabawki, dzisiaj dostał kostkę, jak został sam w domu po powrocie okazalo się ze "zakopał" ją pod poduszką:evil_lol: znalazł bardzo ciekawy sposób na wnerwianie Aresa.... wchodzi na łóżko i skacze na niego :evil_lol: Ares jest wyjątkowo cierpliwy do szczyla:loveu: zakupiona klatka, okazała się jednak zbędna, bo młody przestał niszczyć:evil_lol: domowe szaleństwa: Quote
Talia Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 O matko Marta jaki słodki! W temacie obróżkowym myślałam, że masz ozika :lol: Urocze maleństwo! Cieszę się, że zostaje z Tobą ;) Quote
Lucky. Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 http://i1014.photobucket.com/albums/af269/Marta_Ares/Zima%202011/DSC07389.jpg uwielbiam jak psy sią tak bawią razem :P Quote
Cerber Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 Marta ale ślicznie one wyglądają! wbrew pozorom Mały mimo iż zupełnie inny od Aresa to mimo wszystko w jakis sposób do niego podobny... nosi chyba tak samo ogon jak Ares, ma podobnie zarosniete uszka i w ogole długi włos :) codownie razem wyglądają! Quote
Bartiśkowa_ Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 Gratulujemy nowego domownika :loveu: Ale sie ładnie bawią :multi: Prezent jak znalazł :cool3: Quote
Saththa Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 Witam się ;) Poczytałam, zdjęcia pooglądałam, poskakałam po stronach,wszak historie "wspaniałego prezentu pod choinkę" przeczytałam całą;) Pozdrawiam:) (znowu:)) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.