LadyS Posted January 17, 2010 Posted January 17, 2010 A po co pod fundację? My wypisujemy umowy na siebie... Quote
E-S Posted January 17, 2010 Posted January 17, 2010 Kurka pierwszy raz w życiu to robię, do tej pory ktoś "gotowce" wysyłał bezpośrednio do DS i oni odsyłali i te umowy... znaczy, na siebie brać, że ja wyadaptowuję, tak? Ewa Quote
LadyS Posted January 17, 2010 Posted January 17, 2010 E-S napisał(a):Kurka pierwszy raz w życiu to robię, do tej pory ktoś "gotowce" wysyłał bezpośrednio do DS i oni odsyłali i te umowy... znaczy, na siebie brać, że ja wyadaptowuję, tak? Ewa Tak, wpisz po prostu swoje dane jako osoby wyadoptowującej :) Quote
LadyS Posted January 17, 2010 Posted January 17, 2010 [quote name='Madallena'] Pamietacie o niej? bo ja tak :):) Pamiętamy i mamy nadzieję, że parwo jej nie zabrało... Miała mieć DT, ale potem wszystko ucichło.. Quote
Madallena Posted January 17, 2010 Posted January 17, 2010 Sprawdzcie co z nia a ja pomysle bo mam jeszcze jedna kandydatke :) Quote
LadyS Posted January 17, 2010 Posted January 17, 2010 Madallena napisał(a):Sprawdzcie co z nia a ja pomysle bo mam jeszcze jedna kandydatke :) Jeśli tylko w końcu którejś z nas uda się podjechać, to na pewno.. Quote
gryzeldzia Posted January 17, 2010 Posted January 17, 2010 Ja mogę (oprócz środy) do południa tak na godzinkę wpaść do schroniska i kilka fotek zrobić.Dłużej przy tej temperaturze chyba się tam nie da usiedzieć.Jeśli ktoś chce jechać to służę transportem z Lubartowa do Nowodworu. Quote
Madallena Posted January 17, 2010 Posted January 17, 2010 gryzeldzia napisał(a):Ja mogę (oprócz środy) do południa tak na godzinkę wpaść do schroniska i kilka fotek zrobić.Dłużej przy tej temperaturze chyba się tam nie da usiedzieć.Jeśli ktoś chce jechać to służę transportem z Lubartowa do Nowodworu. a z Warszawy do Nowodworu :P:P ?? ja chetnie sie zabiore :P Quote
E-S Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 [quote name='ladySwallow'] Pamiętamy i mamy nadzieję, że parwo jej nie zabrało... Miała mieć DT, ale potem wszystko ucichło.. To dzikusek wystraszony - do oswojenia. Tzn. najpierw złapać trzeba, 1 osoba nie da rady, muszą być 2, żeby odciąć drogi ucieczki (próbowałam). Ewa Quote
evel Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 Ja mogę w czwartek rano chyba... o ile mnie TŻ zawiezie... Quote
matrioszka2 Posted January 18, 2010 Author Posted January 18, 2010 Jest pewien ból ... słyszałam, że od czwartku (chyba) mają być mrozy do minus dwadzieścia.Rzeczywiście nie da się dłużej jak godzinę.Musimy też myśleć o swoim zdrowiu. Quote
malagos Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 Kurcze, taka dzikuska by do mojej budki i kojca pasowała...powoli oswoić, założyć obrożę, nauczyć chodzenia na smyczy... ale mam Toffika z ulicy........... Quote
evel Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 http://pogoda.interia.pl/miasta?id=11788 nie sądzę, żeby miało być dużo zimniej niż obecnie ;) Na koniec stycznia TVNowscy meteorolodzy przewidują odwilż nawet... :cool3: Zobaczymy, jak w środę zaliczę to co mam do zaliczenia i mróz nie będzie szalejący to będę dzwonić i się jakoś dogadamy. Quote
Madallena Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 Zapchal mi sie tymczas, niestety a chcialam te malizne zabierac na socjalizacje. Ma krotka siersc, boi sie... pilnie trzeba ja stamtad zabierac... A mysle o tej malej Dzidzi - dzikusce. Mam alternatywe - tymczas domowy platny. nie hotel, tylko opieka jak nad wlasnym psem, spacery, lozko itp. Jezeli bedziecie zainteresowane dajcie znac. malagos, od kiedy masz toffika? Quote
LadyS Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 A ile taki płatny domowy tymczas by nas kosztował miesięcznie? Quote
matrioszka2 Posted January 18, 2010 Author Posted January 18, 2010 Zdajecie sobie sprawę z dużego zagrożenia parwo ? Quote
Madallena Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 ladySwallow napisał(a):A ile taki płatny domowy tymczas by nas kosztował miesięcznie? 10 zl/doba Dt prowadzi moja sasiadka, ktora bierze psiaki gdy ja nie moge. w dzien (pracuje w domu) zazwyczaj psiaki sa u mnie (no chyba, ze musze wyjsc). Tylko musicie sprawdzic czy sunia nie klapie zebami. Wet jest blisko, przekazuje psiakom znizki, ktore mam w lecznicach w Warszawie. Mozna natychmiast podac jej surowice (jezeli bedzie istnialo takie zagrozenie). Zastanowcie sie nad tym. (E-S kiedy jedziesz do Warszawy?) ja sie zapycham bo idzie do mnie stary psiak (drugi juz z reszta;/ jeden siedzi od maja!). Quote
LadyS Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 Wiesz, surowica może niewiele pomóc - szczeniaki były szczepione na wejściu, zmiana warunków to dodatkowe obniżenie odporności i parwo gotowe... leczenie obu szczeniaków z Nowodworu kosztowało ponad 1200 zł, na szczęście za Matyldę zapłacił jej DS... Nie wiem, czy stać nas znów na takie obciążenie, tym bardziej, że za dwa tygodnie mają iść dwa psy do hoteliku...Bo jeszcze samo hotelowanie jakoś byśmy zniosły, porobiły bazarków itd... Quote
LadyS Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 Wydaje mi się, że to szczeniak, nie mam pojęcia, ile może mieć, bo ja jej nie widziałam... Niech dziewczyny, które ją widziały, się wypowiedzą - Ewa? Quote
Madallena Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 o kurna, to niedobrze... a nie macie tam weta? co by sprawdzil, zbadal czy nie ma parwo? Jak ma tym predzej trzeba ja wyciagac... Quote
LadyS Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 Madallena napisał(a):o kurna, to niedobrze... a nie macie tam weta? co by sprawdzil, zbadal czy nie ma parwo? Jak ma tym predzej trzeba ja wyciagac... Najlepiej najpierw przedzwonić, czy jeszcze jest... Suczka, która była z nią w boksie (Matylda) pomimo leczenia nie żyje :( Myślę, że można by sprawdzić - ale kto pokryje wtedy koszta leczenia? Quote
Madallena Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 T na jakich zasadach dziala Wasze schronisko? tam nie ma weta przyschroniskowego? nie leczy sie psiakow? jak to jes? Quote
LadyS Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 Leczy się i szczepi się - kierownik był powiadomiony o przypadku małej i powiedział, że poda profilaktycznie surowicę. Dorosłe psy praktycznie nie chorują na parwo, najmniejsze szanse mają szczenięta, które przychodzą zwykle bez szczepień i w młodym wieku - Matylda miała ok. 6 tygodni. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.