MaDi Posted April 30, 2010 Posted April 30, 2010 andegawenka napisał(a):Matrioszko,świetnie to ujęłaś:klacz::Rose: Zgadzam się całkowicie. Jeśli wszystkie schroniska będą takie jak to, wszystkim pomagającym będzie duuużo łatwiej, a przede wszystkim skorzystają na tym zwierzęta. Quote
matrioszka2 Posted April 30, 2010 Author Posted April 30, 2010 IVV, bardzo się cieszę, że znalazłaś się w posiadaniu ślicznych fantów na bazarek dla naszych piesków.MaDi, też na Ciebie liczymy . LadySwallow, weekend,weekendem , ale robota jest i Ty - jako nasz menago od ogłoszeń :cool3:, nasza księgowa (coś się może nie zgadza ?Nie pasi ?Nie teges ?:mad:), nasz stachanowiec :eviltong: ... działaj w zakresie komponowania bazarku dla Negry (fanty E-S). Myślę, że od teraz na wątku będą się pojawiać tylko dobre i bardzo wiadomości.Zapanuje miła, przyjazna atmosfera, nasycona nie tylko empatią, altruizmem, ale tolerancją i zrozumieniem.Czego sobie i Wam życzę, przynajmniej przez długi majowy weekend:lol: A przy okazji ... I chciałam bardzo serdecznie podziękować tym wszystkim dogomaniakom, którzy 4 lata temu wspierali mnie w walce o życie mojego mieleckiego Malinka, kiedy o mało nie zszedł na babeszjozę .... Dziękuję, żeście mnie nie [ ze-zar-li].Było - nie było, kleszcz pochodził z lubartowskiej łąki i TO JA zawiniłam, bo go nie zdybałam.:shake: Dziękuję, że dostałam drugą szansę.:cool1: Dzisiaj pewnie już z życiem bym nie uszła.:diabloti: Quote
MaDi Posted April 30, 2010 Posted April 30, 2010 Matrioszko jak już obiecałam rozpoczęłam poszukiwania, w poniedziałek pewnie będę miała coś do przekazania. Quote
malawaszka Posted April 30, 2010 Posted April 30, 2010 dziewczyny jakbyście słyszały o jakimś transporcie z Zamościa na Śląsk to proszę dajcie mi znać - dla małej suni Quote
IVV Posted April 30, 2010 Posted April 30, 2010 Malawaszka to dla tej cudnej ? jesli tak to bardzo sie ciesze:) Quote
matrioszka2 Posted April 30, 2010 Author Posted April 30, 2010 Negra czuje się nieco lepiej.:loveu: Gorączki już nie ma.Wyniki w normie.Bardzo delikatnie, ale podrażniona wątroba.Podnosi się.Zjadła pół miseczki mokrej karmy. Jesteśmy na dobrej drodze.;) Quote
IVV Posted April 30, 2010 Posted April 30, 2010 no to moge odetchnac...jak jest na kroplowach to szybko dojdzie do siebie:) Quote
jostel5 Posted April 30, 2010 Posted April 30, 2010 matrioszka2 napisał(a):Negra czuje się nieco lepiej.:loveu: Gorączki już nie ma.Wyniki w normie.Bardzo delikatnie, ale podrażniona wątroba.Podnosi się.Zjadła pół miseczki mokrej karmy. Jesteśmy na dobrej drodze.;) Podczytuję sobie czasem,co dobrego słychać "u sąsiadów " :) Matrioszko,,bardzo podoba mi się to,co robisz i...piszesz :) Szczere wyrazy uznania.Pozdrawiam serdecznie.:) Quote
matrioszka2 Posted April 30, 2010 Author Posted April 30, 2010 Dziękuję. "W kupie raźniej.Trzymajmy się kupy - kupy nikt nie ruszy".:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Wpadaj częściej.;) Quote
LadyS Posted April 30, 2010 Posted April 30, 2010 Wezmę się - ale obecnie jestem w domu rodzinnym, więc od dogo mam urlop i lipny net w laptopie. Postaram się jednak usiąść jutro. Quote
MaDi Posted April 30, 2010 Posted April 30, 2010 matrioszka2 napisał(a):Negra czuje się nieco lepiej.:loveu: Gorączki już nie ma.Wyniki w normie.Bardzo delikatnie, ale podrażniona wątroba.Podnosi się.Zjadła pół miseczki mokrej karmy. Jesteśmy na dobrej drodze.;) Wspaniała wiadomość:multi: Quote
matrioszka2 Posted May 1, 2010 Author Posted May 1, 2010 Stan stabilny.Trochę je i pije.Wciąż kroplówki. Czekamy na dobry rezultat działania antybiotyków.Trzymajcie kciuki, bo bardzo potrzebne.Stan zapalny jest dość mocno rozwinięty, więc walka z chorobą nie będzie łatwa.Poza tym Negra to pies o słabej kondycji, zaniedbany, który po tułaczce, przygodzie z rowem melioracyjnym musi wiele z siebie dać, żeby się podnieść i żyć. Potrzeba czasu.Suka jest w doskonałych rękach.Mam nadzieję, że będzie żyć. Quote
as_ko Posted May 1, 2010 Posted May 1, 2010 matrioszka2 napisał(a):Stan stabilny.Trochę je i pije.Wciąż kroplówki. Czekamy na dobry rezultat działania antybiotyków.Trzymajcie kciuki, bo bardzo potrzebne.Stan zapalny jest dość mocno rozwinięty, więc walka z chorobą nie będzie łatwa.Poza tym Negra to pies o słabej kondycji, zaniedbany, który po tułaczce, przygodzie z rowem melioracyjnym musi wiele z siebie dać, żeby się podnieść i żyć. Potrzeba czasu.Suka jest w doskonałych rękach.Mam nadzieję, że będzie żyć. Miałam cichą nadzieję że te kroplówki troszkę szybciej będą działać i jak zabierzemy ją z od weta to już będzie widać postępy, ale widocznie tak jak piszerz na to trzeba czasu. Jeśli sama jje, pije i łazi to już dużo. Ona musi żyć, ja nawet innej opcji nie biorę pod uwagę, bo bardzo wielu osobom zależy na szczęściu i zdrowiu tej małej kruszynki. :loveu: Quote
matrioszka2 Posted May 1, 2010 Author Posted May 1, 2010 Mała wciąż walczy ... Nieustannie idą kroplówki, leki wzmacniające układ odpornościowy, witaminy,dwa antybiotyki, syrop na rozrzedzenie wydzieliny, na odkrztuszanie ... Już nic jej w piersiach nie rzęzi i nie gra, ale pokasłuje w nocy. Zjadła o 13-stej, zjadła o 17-stej.Pije, ale temperatura jest. Kciuki potrzebne, potrzebne jak diabli ... Quote
zuzlikowa Posted May 1, 2010 Posted May 1, 2010 matrioszka2 napisał(a):Mała wciąż walczy ... Nieustannie idą kroplówki, leki wzmacniające układ odpornościowy, witaminy,dwa antybiotyki, syrop na rozrzedzenie wydzieliny, na odkrztuszanie ... Już nic jej w piersiach nie rzęzi i nie gra, ale pokasłuje w nocy. Zjadła o 13-stej, zjadła o 17-stej.Pije, ale temperatura jest. Kciuki potrzebne, potrzebne jak diabli ... I trzymane są jak diabli...trzymaj się maleńka...trzymaj!!! Quote
matrioszka2 Posted May 1, 2010 Author Posted May 1, 2010 Zuzliku, psi kochany Aniele, jak Ty tu jesteś , to musi być dobrze. Dziękuję, że zajrzałaś. Boże, co tej małej się przyplątało... Jej stan taki niestabilny... raz dobrze , raz źle ... Ani jej na życie, ani (za przeproszeniem) na zdychanie ... A może ja zbyt niecierpliwa jestem.To dopiero druga doba , jak jest pod fachowym wetowym okiem. Dziękuje wszystkim pozostałym z wątku za obecność :loveu::loveu::loveu:;nie zostawiajcie Negry :-( Zaglądajcie. P.S. Tak siedzę, piszę, dzwonię ... dowiaduję się co kilka godzin o jej stan i przejmuję się, jak dziecko. Jakoś i mnie się pogorszyło. "Kobiety mocno dorosłe" nie powinny dostawać temperatury z takich powodów :-( Gdybym jej nie zabrała ze schroniska, gdybym jej nie wnosiła/znosiła na rękach, gdybym jej nie widziała na własne oczy, nie dotykała, nie mówiła do niej .... byłoby mi łatwiej.:roll: Co będzie, kiedy przyjdzie czas na moje własne psy ... :-( Dobranoc. Idę do łóżka.Ktoś w tym towarzystwie zdrowy musi być, bo kto po bułki rano poleci :cool3: ? P.S. Poinformowałam kierownika schroniska o stanie Negry. Był zdziwiony, lekko zszokowany ... i ( mam nadzieję, że obejdzie się bez spekulacji ... i info zadziała na jego korzyść) zapewnił, że zwróci mi wszelkie koszty leczenia.I nie zastrzegał do jakiej kwoty gotów jest partycypować w tychże.Nie zapytał też, jaka kwota dzisiaj wchodzi w grę.Na chwilę obecną wisimy już na jakieś 350 zł. I co - normalny on, czy nie bardzo ? :diabloti: Quote
zuzlikowa Posted May 1, 2010 Posted May 1, 2010 matrioszka2 napisał(a):Zuzliku, psi kochany Aniele, jak Ty tu jesteś , to musi być dobrze. Dziękuję, że zajrzałaś. Boże, co tej małej się przyplątało... Jej stan taki niestabilny... raz dobrze , raz źle ... Ani jej na życie, ani (za przeproszeniem) na zdychanie ... A może ja zbyt niecierpliwa jestem.To dopiero druga doba , jak jest pod fachowym wetowym okiem. Dziękuje wszystkim pozostałym z wątku za obecność :loveu::loveu::loveu:;nie zostawiajcie Negry :-( Zaglądajcie. P.S. Tak siedzę, piszę, dzwonię ... dowiaduję się co kilka godzin o jej stan i przejmuję się, jak dziecko. Jakoś i mnie się pogorszyło. "Kobiety mocno dorosłe" nie powinny dostawać temperatury z takich powodów :-( Gdybym jej nie zabrała ze schroniska, gdybym jej nie wnosiła/znosiła na rękach, gdybym jej nie widziała na własne oczy, nie dotykała, nie mówiła do niej .... byłoby mi łatwiej.:roll: Co będzie, kiedy przyjdzie czas na moje własne psy ... :-( Dobranoc. Idę do łóżka.Ktoś w tym towarzystwie zdrowy musi być, bo kto po bułki rano poleci :cool3: ? P.S. Poinformowałam kierownika schroniska o stanie Negry. Był zdziwiony, lekko zszokowany ... i ( mam nadzieję, że obejdzie się bez spekulacji ... i info zadziała na jego korzyść) zapewnił, że zwróci mi wszelkie koszty leczenia.I nie zastrzegał do jakiej kwoty gotów jest partycypować w tychże.Nie zapytał też, jaka kwota dzisiaj wchodzi w grę.Na chwilę obecną wisimy już na jakieś 350 zł. I co - normalny on, czy nie bardzo ? :diabloti: Zaglądam do Negruni,zagladam i mocno trzymam kciuki...bardzo mocno!!!Tyle tylko mogę...słać najcieplejsze myśli i życzenia sunieczce...czarnuszce czarownej! Pan Kierownik to facet z sercem do psiaków...zawsze to twierdziłam i potwierdzę raz jeszcze-każda rozmowa,każde pytanie,każdy pies...to takt,to wyczerpująca odpowiedź,to pewność,że nie czyta z kartki,ale wie o psie wszystko co może wiedzieć w danym momencie.Cieszę się,że reakcja na chorobę sunieczki to nadal potwierdza. Quote
sacred PIRANHA Posted May 1, 2010 Posted May 1, 2010 ja wiem jedno...to jest jedyny kierownik schroniska który tyle wie o psach...w żadnym schronisku nie dostawałam tyle info o psach i w żadnym nie zaproponowano mi zwrotu kosztów sterylizacji suki...moze i są jakieś wady, błędy, napewno coś można poprawić...ale na litość boską nie zepsujmy tego co jest przez jakieś nasyłanie bzdurnych kontroli, doszukiwanie sie nie wiadomo czego, korzystajmy z tego że z facetem można się dogadać, nie zmarnujmy tego... matrioszko nadrobiłam zaległości wątkowe i jestem tez po rozmowie z ladySwallow- co tu duzo mówić, gratuluje zachowania zimnej krwi i mocno trzymam kciuki za sunię, jest pod fachową opieką, nic więcej nie można dla niej aktualnie zrobić...my trzymamy kciuki a ona musi walczyć! Quote
E-S Posted May 2, 2010 Posted May 2, 2010 Negra jest strasznie słabiutka, jak ją badali w Zamościu - rozdęte, krzywicowe żeberka, szkielecik taki (to akurat nie wina schroniska w którym była raptem 15 dni) - to powiedzieli, że ona niedożywiona od urodzenia, że awitaminoza straszna, odmineralizowanie organizmu, pakowali w nią te kroplówy z witaminami, minerałami, ale w kilka dni 2 lat nędzy i głodówki jak widać nie nadrobili ... pecha ma ta mała strasznego. Oby dała radę biedactwo, dzisiaj do niej podjadę, zobaczę jak się czuje. Quote
as_ko Posted May 2, 2010 Posted May 2, 2010 Moja biedna, mała Negrusia :( Pamiętam jak w nocy z nią siedziałam na podłodze i ona tak bardzo kasłała i wtedy podeszła do mnie i położyła mi główkę na kolanie i tak popatrzyła głęboko w oczy prosząc żeby jej pomóc, żeby się tak nie męczyła :placz: To spojrzenie będę zawsze pamiętała. Trzymam bardzo mocno kciuki i cały czas wieżę że znajdzie w sobie siłę do walki. A człowieka który ją do takiego stanu doprowadził przez te 2 lata jej życia, a potem chciał ją utopić udusiłabym własnymi rękami. Quote
matrioszka2 Posted May 2, 2010 Author Posted May 2, 2010 Nadal bez zmian.Je.Pije.Wysoka gorączka.Podnosi się, ale więcej poleguje.Żadnego entuzjazmu.Żadnego zamachania ogonkiem.Nic.:shake: Quote
E-S Posted May 2, 2010 Posted May 2, 2010 matrioszka2 napisał(a):Nadal bez zmian.Je.Pije.Wysoka gorączka.Podnosi się, ale więcej poleguje.Żadnego entuzjazmu.Żadnego zamachania ogonkiem.Nic.:shake: Ogarnę siebie, psy i papugi i jadę. To nara, przerwa w dogo, wrócę to napiszę. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.