BoUnTy Posted March 11, 2010 Posted March 11, 2010 Martwie się o Ecie :(Powinna bardzo duzo pić, bo juz wczoraj była odwodniona... :( Tak mi zapadła w pamiec ta suczynka, że po prostu nie potrafie. Najchętniej widziałabym ją u siebie pod łózkiem, ale wiadomo - chęci nie rónają sie mozliwoscią... Zobacze - moze uda mi się coś wygrzebac na bazarek... Może allegro cegiekowe? Quote
furciaczek Posted March 11, 2010 Author Posted March 11, 2010 Dostalam smsa od Madzi, podejzewaja zapelenie jelit. Jest niecieikawie...Madzia wroci ze spacerku to pewnie wszystko dokladnie napisze. Quote
laikinia Posted March 11, 2010 Posted March 11, 2010 ile tych bidulek sie ostatnio nazbieralo... :( Quote
BoUnTy Posted March 11, 2010 Posted March 11, 2010 Ja przed chiwlą rozmawiałam z Beatą. Niestety jest nieciekawie. Trzymajmy kciuki z Ecie mocno... Quote
magda z. Posted March 11, 2010 Posted March 11, 2010 Teraz ma więcej info - jestem przewietrzona, bo juz słabo zaczęło mnie się robić. Wet stwierdził zapalenie jelit, najprawdopodobniej wynikające ze zjedzenia czegoś, na przykład na smietniku. W skutek zaniedbania psa doprowadziło to do tego co widzimy. Eccia wygląda źle - jest zapadnięta i bez sił. Wet określił jej stan jako cięzki, ale jeszcze nie krytyczny. Powiedział, ze jeśli przeżyje 3 dni, to wyjdzie z tego. Dostała 0,5 litra kroplówki, zastrzyki na jelita, wzmocnienie. Marek ugotował jej kuraka z warzywami i ryżem, też rosół. Po zjedzeniu małej ilości była zaraz wodnista kupa. U tarzanki pierwsza była dość zwarta rano, co zapewne jest skutkiem wczorajszej wizyty BoUnTy u weta z niunią, za co wielkie dzięki, bo to był ważny ruch. O 16 Marek będzie w hotelu i poda wieści, jeśli będzie tak samo lub gorzej to Beata pakuje ją w samochód po pracy i pędzi do Zgorzelca. Jeśli stan sie unormuje i będą objawy polepszenia to jutro o 11 ponownie będzie wet. Na razie nie panikujemy i czekamy, jest pod dobra opieką, dostała leki. Wet kroplówkę podawał na raty, aby spokojnie organizm ją przyjął. Jest bardzo chuda, Beata planuje zakup dla niej lepszego mięcha. Jeszcze raz podziękuję wszystkim zaangażowanym za jej wyciągnięcie wczoraj, bo jescze kilka dni i nie wiem, czy by było co wyciągać. Quote
furciaczek Posted March 11, 2010 Author Posted March 11, 2010 No to trzymamy kciuki i wierzymy ze z tego wyjdzie! Quote
lolka Posted March 11, 2010 Posted March 11, 2010 Magda ja Cię błagam nie pisz że stan nie jest krytyczny skoro może nie przeżyć kolejnych dni ...... najlepiej to wykasuj i nie przyprawiaj o zawał wielu osób, ............ skoro jest tak źle to hotel nie wystarczy, zwykły wet nie wystarczy..............no szlag mnie strzela, bo przez brak pieniędzy jesteśmy bezsilne, gdybyśmy je miały sunia jeszcze dziś byłaby w klinice Quote
furciaczek Posted March 11, 2010 Author Posted March 11, 2010 Na moim koncie 550zl na chwile obecna. Quote
agaga21 Posted March 11, 2010 Posted March 11, 2010 mocno trzymam kciuki....tydzień temu przechodziłam z moim psiakiem kroplówki, wymioty,odwodnienie....my przegraliśmy :( :( :( ale wierzę, że ecia będzie silniejsza. Quote
magda z. Posted March 11, 2010 Posted March 11, 2010 lolka napisał(a):Magda ja Cię błagam nie pisz że stan nie jest krytyczny skoro może nie przeżyć kolejnych dni ...... najlepiej to wykasuj i nie przyprawiaj o zawał wielu osób, ............ skoro jest tak źle to hotel nie wystarczy, zwykły wet nie wystarczy..............no szlag mnie strzela, bo przez brak pieniędzy jesteśmy bezsilne, gdybyśmy je miały sunia jeszcze dziś byłaby w klinice Aga nie możemy panikować - spokojnie. Eccia ma dobrą opiekę, BoUnTy znająca się na sprawach wet, też mówi, aby spokojnie poczekać, aż leki zaczną działać. Z godziny na godzinę nie będzie cudu. Eccia zaczęła pić, powoli zabiera się za papusianie. Dajmy sobie i jej organizmowi czas na poprawę. U Marka spokojnie dojdzie - on nie boi sie jej biegunek - kto ją teraz weźmie. Ona przeszła bardzo wiele, nie wiemy co sie działo. Musi spokojnie dojść do siebie, a sama wiesz, ze u niego to możliwe. Nie możemy już jej rzucać na prawo i lewo, bo za chwilę psycha jej siądzie. U niego ma szansę, aby wraz z kondycją fizyczną, polepszać też zachowanie. Musiałaby trafić do osoby obeznanej z rasa i najlepiej takiej, która by ją później zostawiła u siebie. Beata dzisiaj u niej będzie około 17 i zobaczy jak wygląda. Nerwy na wodzy, bo tylko spokój nas uratuje i psiaka też. Quote
andzia69 Posted March 11, 2010 Posted March 11, 2010 boshe...ludzie są coraz gorsi...normalnie cofają sie do epoki lodowcowej:angryy: myślałam, ze obie sunie mają juz domki to nei wchodziłam...a tu prosze - jedna ze zwrotu...drugo wypier..na na bruk przez cudowną "właścicielkę":angryy::angryy::angryy: Quote
magda z. Posted March 11, 2010 Posted March 11, 2010 Nowe info od Marka- Eccia zjadła cała porcję jaką jej przygotował. Mięso, warzywa i wsad też z suchej dobrej karmy. Razem z żoną obok niej siedli i karmili kulkami, które z tego przygotowywali. Za każdy zjedzony kęs ja głaskali i chwalili. Robili to po to, aby ja przekonać, że jej nic złego się nie stanie, a także to na pewno psiaka uspokoi. Napiła się też wody. Żona Marka jest w niej zakochana, tak jak w Bryzie - on sie śmiał, że jescze u nich zostanie. Beata jedzie do niego, kupi też Ecci wysoko kaloryczną karmę dla dużych psów, aby zaczęła nabierać masy powoli. Psica została wygłaskana, wykochana - mówią, ze jest cudowna i bardzo grzeczna. I najważniejsze - Lolka ja wiem, ze Ty wciąż nie wierzysz, że Eccie to spotkało - ona reaguje na imię. Marek robił testy po jedzeniu, jak już nabrała do nich zaufania. On naprawdę dobrze się nią opiekuje, sama o tym wiesz. Ma posłanie z wymoszczeniem, swój własny pokój. Z Bryzą się nie spotka dopóki się nie polepszy. Wet też powiedział, ze jak zacznie jeść pójdzie ku dobremu. Ważne, że nie jest gorzej, ale idzie ku lepszemu. Ja myślę, że wet się wolał zabezpieczyć tą informacją, bo organizm organizmowi nie równy - Eccia poznaje opiekuna, zaczyna czuć sie bezpiecznie i za tydzień zacznie latać jak koza po łąkach. Nie może być inaczej:) Quote
GameBoy Posted March 11, 2010 Posted March 11, 2010 czy jestesmy w stanie ta babe podciagnac do odpowiedzialnosci za to co sie stalo? Quote
papryka Posted March 11, 2010 Posted March 11, 2010 GameBoy napisał(a):czy jestesmy w stanie ta babe podciagnac do odpowiedzialnosci za to co sie stalo? dolaczam sie do zapytania...???????? Quote
furciaczek Posted March 11, 2010 Author Posted March 11, 2010 Ecia miala wielkie szczescie ze trafila do Marka, wierze ze bedzie lepiej...nie ciesze sie coby nie zapeszac, ale jest we mnie troch wiecej optymizmu. Robie przelew do hotelu 400zl zeby choc tu miec juz spokoj. Dziewczyny kiedy nastepna wplata za Bryze ma byc?? W sumie na Eciowym koncie 700zl, dzisiaj juz chyba nic nie dojdzie wiec kolejne wiesci w tym temacie jutro wieczorkiem. Zaraz uzupelnie pierwszy post. Quote
magda z. Posted March 11, 2010 Posted March 11, 2010 Bryzie chyba w ten weekend stukną 4 tygodnie u Marka - poprosze Beatę aby się zapytała, jutro chyba też lolka planowała tam podjechać. Dzisiaj wieczorem Marek postara się Beacie podesłać zdjecia Ecci. Beata była u Ecci - mówi, że wstaje i chodzi. Widać, ze nie ma jescze siły, ale jako główna czarownica okolicy wie, ze będzie dobrze. Dostałą karmę specjalną na problemy z jelitami dla dużych psów, około 300zł kosztowała, ale to dostała w prezencie, aby szybciej przytyła. Psica jest spokojna i grzeczna nadal, a Beata po drodze zebrała souvenirka - starego psa, który będąc głuchym siedział na srodku drogi - zabrała go ze sobą i szuka dt.... Quote
furciaczek Posted March 11, 2010 Author Posted March 11, 2010 Dzieki za relacje Madzia :) Pewnie ze grzeczna i spokojna..a czego sie spodziewalas:D Podziekuj temu aniolowi za karme i pokaz ta znajde z ulicy.... Czekam z niecierpliwoscia na zdiecia Eci. Quote
magda z. Posted March 11, 2010 Posted March 11, 2010 Znajda jescze się nie obfocił, ale pakiet ogłoszeń dostanie;) a ciocię fur poprosi o allegro. Ja wiem, ze Eccia wyzdrowieje - jako druga czarownica po Beacie, bo my we dwie sie wspieramy w tych swoich przeczuciach;) Bidulka z psicy, ale oprócz wielkiego pecha to ma też wielkie szczęście, bo tyle okoliczności jej pomogło. Ale wracaja do nas jak bumerangi... A i wet mówił, ze Bryza ma tłuszczaka na udzie - chyba nie pomyliłam w tym wszystkim Quote
magda z. Posted March 11, 2010 Posted March 11, 2010 http://www.dogomania.pl/threads/181656-Ciuchy-dla-dwA-ch-cc-oraz-Semira-i-Katowanej-Lalki-18-03-22-00 spam reklamowy Quote
magda z. Posted March 11, 2010 Posted March 11, 2010 Zguba od Beaty - jutro wędruje na lokalny portal w pierwszej kolejności - zamieszkał w łazience i cały czas spi. no i nasza Eccia plamki się zgadzają - ja swoje zdjęcie robiłam z pozycji żaby Quote
kasia310 Posted March 11, 2010 Posted March 11, 2010 jejuniu bidulka Eciunia, jutro z Agniechą ją odwiedzimy:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.