BoUnTy Posted March 11, 2010 Posted March 11, 2010 Będzie dobrze. Ważne, że pije. Jak pije to wszystko idzie ku lepszemu. A jak je to już tym bardziej! Eciulku trzymaj się moj skarbeńku! Wszytskie ciotki trzymają za Ciebie kciuki! A ja mogę szczerze powiedziec, że ja nic nie robie tylko o niej mysle. Jestem Z A K O C H A N A - jej nie idzie nie kochać! To było pierwsze moje [krótkie, bo krótkie] doświadczenie z CC i po prostu taaa mordaaaaa.... MORDO TY MOJA! Cioteczka bountka postara Ci się Eciulku wystawić bazark, o ile coś jeszce w domu znajde, co mogłoby się nadać... Dla spokoju dodam, że ja nie uwazam, żeby jej stan był az tak krytyczny jak opisał to weterynarz. Z mojej strony została solidnie zabezpieczona, i jak pije i je to jest na dobrej drodze. Tylko baaardzo trzeba uważać na to co je. No i jeszcze ta kroplówka dzisiejsza na wzmocnienie - chciałam, żeby już wczoraj dostala, ale to byłoby zbyt dla niej stresujące na raz. Najważniejsze to dopilnowac, żeby piła i się nie odwodniła oraz złagodzić stan zapalny jelit, ale bieguny moga trwac jeszcze najbliższe 2-3 tygodnie. To jest straszne, jak ludzie potrafią 'kochać' zwierzeta :/ Quote
furciaczek Posted March 11, 2010 Author Posted March 11, 2010 Bounty..wszystkie corsiaki takie urocze ;) To co laski, co robimy? Media?? (list opisujacy historie gotowy, Iwonka z Fm nawet do radia juz poslala, moze porusza temat w audycji gdzies) ja wlasnie skrobie do psich portali, mozna by do gazety tez napisac...co myslicie?? Czy staramy sie zrobic cos zeby baba poniosla konsekwencje?? Mysle ze nie mozemy tego tak po prostu olac i trzeba sprobowac cos zrobic w tym temacie. Quote
OLUTKA55 Posted March 11, 2010 Posted March 11, 2010 masz racje ale to chyba jakas chora umysłowo bo po jaka choinke chciała psa , kaprys a potem kopa na ulice Quote
OLUTKA55 Posted March 11, 2010 Posted March 11, 2010 :cool3:masz racje ale to chyba jakas chora umysłowo bo po jaka choinke chciała psa , kaprys a potem kopa na ulice Quote
lolka Posted March 11, 2010 Posted March 11, 2010 o matko jedyna !!!!....targedyja jutro jedziemy z Kaśką do suni ......wyściskać i przeprosić pogadam też z kierownikiem jakie dokumenty przygotować aby do prokuratury złżyc.... ja niestety w tej materii kompletny laik, potrzebuje wskazówek Quote
lolka Posted March 11, 2010 Posted March 11, 2010 furciaczek napisał(a):Bounty..wszystkie corsiaki takie urocze ;) To co laski, co robimy? Media?? (list opisujacy historie gotowy, Iwonka z Fm nawet do radia juz poslala, moze porusza temat w audycji gdzies) ja wlasnie skrobie do psich portali, mozna by do gazety tez napisac...co myslicie?? Czy staramy sie zrobic cos zeby baba poniosla konsekwencje?? Mysle ze nie mozemy tego tak po prostu olac i trzeba sprobowac cos zrobic w tym temacie. Furciaczku nie możemy olać.........nie ma takiej opcji, oprócz prokuratury co proponujecie? ja miałam ochotę na bardziej nieeleganckie podziekowania za opiekę nad Ecią, ale nie wiem czy się porywać....pewnie jak jutro ją zobaczę to nie wytrzymam Quote
furciaczek Posted March 11, 2010 Author Posted March 11, 2010 Lolka cokolwiek planujesz jestem z Toba!! ( nawet jesli to mega nieeleganckie jest- nawet doloze jak trzeba bedzie).... Czy schron w Bytomiu wyslal to SM do tej baby?? Zawsze to juz jakis dowod na to ze faktycznie byla prawnym opiekunem zwierzaka skoro nie mamy zadnych papierow na to. Zapytaj kierownika czy w razie gdyby jakies media sie zainteresowaly sprawa to czy udzieli jakiegos wywiadu czy cos, zawsze to lepiej jak ktos na stanowisku niz my prywatne szare ludziki. Zaraz rozliczonko wrzuce. Quote
furciaczek Posted March 11, 2010 Author Posted March 11, 2010 Wplywy od wczoraj: G&G WP - 50zl ADAB- 50zl Renia- 100zl Malwina J. ( nie podano niku)- 50zl maria-C - 59zl 25zl- ankusia Lizbona- 100zl Iwona-C 70zl Sylwia125- 100zl 604 zl - 400 hotel = 204zl + 230zl ktore sie zostalo z akcji prasowankowej na CCty z FM (ulony w strone iwonki_c) , reszta na Lordzia poleciala W sumie 434 na plusie mam nadzieje ze nic mi sie nie popitolilo... Jutro z rana przelew do Beatki poleci 400zl. Ile za weta i gdzie slac?? Tu historia Eciowa w pigulce, gdyby ktos chcial rozsylac wiesci na Nk czy cos... Ecia to stosunkowo młody pies w typie psa Cane Corso, ma bowiem dopiero 4 lata. Od chwili narodzin jej życie było koszmarem, niewiele pozytywnych zdarzeń miało miejsce, niewiele okazji do merdania ogonem. Urodziła się bowiem w pseudohodowli, u człowieka bardzo okrutnego dla którego zwierze jest rzeczą. Prawdopodobnie miała być maszyna do robienia pieniędzy- podobnie jak jej matka. W porę jednak przyszedł ratunek. Psy zostały odebrane temu człowiekowi i trafiły do schroniska. Sprawa sadowa o odebranie praw do zwierząt ciągnęła się aż 3 lata. 3 lata życia w schroniskowym boksie, bez bliskości człowieka, bez spacerów. 3 lata bez prawa do adopcji. Ale któregoś dnia dostaliśmy informacje ze można szukać jej domu. Cóż to za radość była dla wszystkich, i dla nas osób zaangażowanych w pomoc bezdomnym zwierzakom jak i dla kierownictwa i pracowników schroniska. Suka dostojna, piękna wiec nic dziwnego ze szybko zgłosiła się osoba chętna by adoptować Ecie. Pani Agnieszka- bardzo ciepła, mila osoba. Przed adopcja zadawała setki pytań, opowiadała jak przygotowuje się na przyjecie nowego domownika, jak bardzo się nie może doczekać. Tuz przed świętami Ecia opuściła schronisko i wyruszyła w długa drogę do nowego domu, do Bytomia. Codziennie dostawaliśmy relacje jak to nasza dziewczynka aklimatyzuje się w nowym otoczeniu, jaka jest cudowna, grzeczna, jak świetnie bawi się z mała dziewczynka.Byliśmy tacy szczęśliwi. W poniedziałek 10.03 dostaliśmy bardzo niepokojące informacje- Ecia uciekła!. Właścicielka była zrozpaczona, błagała o pomoc. Co dziwne zawiadomiła nas o zaginięciu psa dopiero po tygodniu. Dzięki dużemu zaangażowaniu ludzi praktycznie z całej Polski udało się Ecie odnaleźć jeszcze tego samego dnia. Suka blakala sie po soedlu na ktorym mieszka wlascicielka, ta mogla praktycznie przez okno obserwowac jak pies umiera z glodu i wyczerpania. Ale do dzisiaj nie możemy uwierzyć ze to ta "nasza" Ecia. Pies na skraju śmierci głodowej, w stanie tragicznym. Wykończona, odwodniona,zarobaczona, z zapaleniem jelit, problemami skórnymi. Nie możliwe jest aby z normalnego, zadbanego domowego psa zrobił się taki wrak w ciągu tygodnia. Proces zaniedbania musiał trwać już długo. Właścicielka psa jak dowiedziała się ze Ecia odnaleziona urwała kontakt, nie odpowiadała na telefony, maile smsy, nie zgłosiła się po psa choć w pierwszej chwili mówiła ze już po nią jedzie. Psa zabraliśmy następnego dnia- był to ostatni dzwonek bowiem suka w stanie krytycznym, bez opieki weterynaryjnej prawdopodobnie nie przeżyłaby następnych dni. Ecia jest kolejnym dowodem ludzkiego okrucieństwa. Quote
magda z. Posted March 12, 2010 Posted March 12, 2010 A ja mam info o śniadaniu - Eccia dostanie karmę od Beaty namoczoną w rosole i ryż, wet mówil, ze to dobry pomysł z tą karmą, ale nie znam nazwy. Znając Beatę to była najlepsza karma w Bogatyni, jaką dostała. Ecci koopa zaczęła nabierać właściwego koloru - to już nie jest sama woda. Nie ma już też w niej krwi. Wet dzisiaj będzie o 11 i zostawi Markowi wszelkie leki - on umie robić zastrzyki, w razie gdyby stan się pogorszył to wet jest na telefon i zajedzie. Zapomniałam wczoraj napisać, że wet z Bogatyni kontynuuje leczenie, jakie rozpoczęła BoUnTy. Nie podał tylko antybiotyku, bo ten ma działanie na kilka dni. W zasadzie to nei ma innych leków na to, więc nie mamy o co mieć pretensji - pomoc jest fachowa. Karmienie będzie z reki rzecz jasna, aby księżniczka nasza na spokojnie sobie zjadła. BoUnTy ja też w cc zakochana, po podrózy z Fionką-Brunchildą, Eccie mniej znam, ale one jedne charakterki mają z tego co widać - dwie kochane niunie, tylko ludzi potrzebują odpowiednich. Quote
BoUnTy Posted March 12, 2010 Posted March 12, 2010 Beata mówiła, że to jakiś wysokoenergetyczny Royal canin dla dużych psiaków. Ciesze się, że jest postęp... ;] Quote
magda z. Posted March 12, 2010 Posted March 12, 2010 Przelałam Beacie 23 za taxi, fur tez dzisiaj jej klepnie przelew. Jak skończy sie mój drugi bazar dzisiaj to podliczę wszystko i podzielę kasę, tak aby i cc i lalka z Semirem tez cos dostały, bo juz mamy dół finansowy jak nie wiem co. Quote
agaga21 Posted March 12, 2010 Posted March 12, 2010 wczoraj tak mi dogo muliło ale przeczytałam prawie cały wątek, został mi tylko początek do przeczytania bo zaczęłam od ok.20 strony. ile te biedne niunie przeszły :( takie piękne, dumne psy a tak poniewierane! a co z tymi psami na dachach i w stodołach od tego rozmnażacza? był tam ktoś? Quote
furciaczek Posted March 12, 2010 Author Posted March 12, 2010 Wlazlam dzisiaj na konto i mi szczeka opadla...ale to Wam wieczorem relacje zdam po wszystkich wplywach...przywraca wiare w ludzi w kazdym razie ;) Dziewczyny lepiej chyba trafic nie mogly, trzeba bedzie ozlocic i Marka, jego zone, Beatke i Was dziewczyny... Madzia dzieki za relacje, lzej na serduchu od razu ze niema pogroszenia. O ktorej Lolka tam bedzie?? Ile za weta trzeba? Aga chyba nikt tam nie byl, ciagle jakies zamieszanie z sukami a i dziewczyny maja wiecej psiakow pod opieka ehhh nie sposob tego ogarnac :( Bounty bylas z nia u weta, czy mozesz dostac zaswiadczenie w jakim stanie byl pies?? Moze schron wystawi takie zaswiadczenie rowniez?? Quote
magda z. Posted March 12, 2010 Posted March 12, 2010 Nikt tam nie był - jak przyszło info, ze coś hoduje znowu, to Bryza nam spadła z powrotem, później był pogryziony Ramzes i teraz Eccia, a nas jest kilka, w zasadzie 4 i każda mieszka gdzie indziej. Aga właśnie jest u Marka, więc zda relację jak wróci:) Wet juz zostawił leki, mówił Beacie, że jest lepiej. Zaśpiewał 140zł, Beata mu zapłaciła, ale rachunku nie brała, bo to szybko się działo. pewnie sobie doliczył za przyjazd do pacjentki. Quote
furciaczek Posted March 12, 2010 Author Posted March 12, 2010 A mozna wybebnic rachunek przy nastepnej wizycie? Chcialabym na FM wstawic, ludziska tam bardzo bardzo sie zaangazowali i nie chce zeby pozniej ktos mial watpliwosci co do rozliczen. Quote
furciaczek Posted March 12, 2010 Author Posted March 12, 2010 I co sa jakies nowe wiesci?? Wiem..upierdliwa jestem... Quote
magda z. Posted March 12, 2010 Posted March 12, 2010 lolka później będzie, na razie w sklepie siedzi i pilnuje interesu:) Jaskółki doniosły, że pojechała do Ecci z rosołkiem swojej roboty i pannica zjadła ze smakiem. Beata mi mówiła, ze z jej chodzeniem już lepiej - Marek jej powiedział. I Bryza i Eccia mają ślady po tatuażach w uchu - kiedys w Dłużynie psy tatuowano, więc nie wiem czy to od pseudo czy ze schronu. Quote
kasia310 Posted March 12, 2010 Posted March 12, 2010 Byłam z Lolką u Eci, chodzi całiem dobrze, jest jeszcze słaba, ale róznica wg Marka w jej stanie bardzo duża:) zjadła wszystko ze smakiem sama z miseczki, kupki jeszcze z krwią, ale też lepsze już nie sama woda, wychudzona bidulka bardzo, ale przekochana dziewczyna i cudo jakich mało:))) rzeczywiście ma w uchu tatuaż, Bryza ma prawie niewidoczny, nie sA to raczej tatuaże schroniskowe....Bryza w świetnej formie, radosna, szczęśliwa....mam nadzieję, że znajdzie domek szybciutko.... Quote
furciaczek Posted March 12, 2010 Author Posted March 12, 2010 Super ze widac poprawe, oby tak dalej :) Quote
lolka Posted March 12, 2010 Posted March 12, 2010 dziewczyny obie sunie, zarówno Ecia jak i Bryza są przecudowne, cud- miód......łagodne , wspaniałe psy patrząc na Ecie serce pęka, i nie mówię tu jedynie o jej wyglądzie, ona nie ma w sobie ni krzty radości życia , jest taka spolegliwa, powiesz chodź: to idzie, powiesz jedz: to je ......jest tak zależna od człowieka i mu poddana że aż żal ściska...... totalnie bezbronna :( .......nie ma w niej ani drobiny majestatu swojej rasy, zachwouje się dosłownie jak zbity pies......:( Quote
furciaczek Posted March 12, 2010 Author Posted March 12, 2010 Biedactwo...co to babsko z nia zrobilo:angryy: Quote
furciaczek Posted March 12, 2010 Author Posted March 12, 2010 Konto Eciowe 720zl juz po odjeciu 400 za transport (dzisiaj poszlo) i za hotel (wczoraj zaplacone). Dokladna rozpiska wplywow jakos w nocy, moze bede sie lepiej czuc bo teraz umieram. Za tego weta to gdzie wyslac?? I robic to teraz czy czekac na zakonczenie leczenia i zaplacic raz a wszystko?? Quote
lolka Posted March 12, 2010 Posted March 12, 2010 furciaczek napisał(a):Konto Eciowe 720zl juz po odjeciu 400 za transport (dzisiaj poszlo) i za hotel (wczoraj zaplacone). Dokladna rozpiska wplywow jakos w nocy, moze bede sie lepiej czuc bo teraz umieram. Za tego weta to gdzie wyslac?? I robic to teraz czy czekac na zakonczenie leczenia i zaplacic raz a wszystko?? jesoo Fur jak Ty to wyczarowałaś?! .....dziekuję kochana :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.