Ania+Milva i Ulver Posted March 27, 2010 Posted March 27, 2010 W przyszłym tyg. - mam nadzieję,że uda mi się wszystko zgrać...w poniedziałek będę wiedziała dokładnie. W nastepny weekend powinien juz grzac dupke u siebie:) Quote
Monika z Katowic Posted March 27, 2010 Posted March 27, 2010 Kumpelku kochany! Pakuj tobołek - nowy domek czeka! :) Quote
Ania+Milva i Ulver Posted March 28, 2010 Posted March 28, 2010 Prosze aby juz nie wpłacac od kwietnia na Kumpelka- zawieziemy, zobaczymy co i jak i albo wznowimy wpłaty albo nie:) Zaplecze finnasowe zrezsta Kumpla jest spore. -------- Przepraszam za off-nie lubie tego robić , ale ta sunia ma szanse przyjechac w poniedziałek do mnie do hotelu. Zbierane są deklaracje. To jej szansa na życie! http://www.dogomania.pl/threads/182601-PRZEA-YJE-CZY-NIE-to-zaleA-y-teA-od-nas-Drastyczne-zdjecia Quote
Monika z Katowic Posted March 28, 2010 Posted March 28, 2010 [FONT=Book Antiqua]Mam nadzieję, że adopcja Kumpelka będzie bardzo udana i bardzo szczęśliwa! :) :) :)[/FONT] [FONT=Book Antiqua] [/FONT] [FONT=Book Antiqua]Pewno potem - dobry KUPELEK - podzieli się hojnie ze swoimi kumlpami [/FONT] [FONT=Book Antiqua]z rudzkiego schronu (bo im życie jeszcze się nie ułożyło):[/FONT] [FONT=Book Antiqua]IBISEM i EDKIEM! :loveu::loveu::loveu:[/FONT] [FONT=Book Antiqua]I może jeszcze jakaś rudzka bieda skorzysta?[/FONT] Quote
agat21 Posted March 30, 2010 Posted March 30, 2010 Ja też wieeelkie kciuki dla naszego kochanego Kumpelka!!! czekamy na dobre wieści :)) Quote
dineh Posted March 30, 2010 Posted March 30, 2010 http://www.dogomania.pl/threads/1826...-i-ogA-oszenia przepraszam że się tak wcinam ale psiak potrzebuje pomocy:(... Quote
Livka Posted March 30, 2010 Posted March 30, 2010 kaa napisał(a):I co wiadomo już kiedy wyjazd :) No właśnie ... kiedy ? ;) Quote
Ania+Milva i Ulver Posted March 30, 2010 Posted March 30, 2010 Wybaczcie ,że nic nie pisałam wczesniej, ale wczoraj bylismy w Boguszycach i łodzi w schronisku i juz nie miałam na nic siły jak wróciliśmy... Dziś zawiozłam Kumpelka do domu:) Mam zdjęcia jak biega po ogrodzie- zadowolony, rozesmiany. Małą sunię zaczepia do zabawy-ona mu się trochę odgryza, ale Kumpel nic jej nie robi:) Nowa Pani się trochę wystraszyła ,że on taki duzy, ale myślę,że spokojnie dają sobie radę. Zdjęcia wstawię wieczorkiem... Quote
magenka1 Posted March 30, 2010 Posted March 30, 2010 Jak ja się cieszę tyle czekał nasz Kumpelek hura hura Quote
Livka Posted March 30, 2010 Posted March 30, 2010 Super, super, super - :multi::multi::multi: Tak się cieszę, że Kumpel już w domku !!! :laugh2_2::bigcool::laugh2_2::bigcool::laugh2_2: Quote
Monika z Katowic Posted March 30, 2010 Posted March 30, 2010 Kumpelku kochany! Bądź szczęśliwy w nowym domku! :) :) :) Quote
Agata69 Posted March 30, 2010 Posted March 30, 2010 Dzwoniłam do Kasi, wyszła juz z porannego szoku, psy OK. Dziadek zadowolony. Będzie dobrze. Quote
Ania+Milva i Ulver Posted March 30, 2010 Posted March 30, 2010 Tak jest- wszystko ok:) Kumpelek rozkochał Kasię już w sobie, jest nim zachwycona-napisała mi ,że jest kochany i bardzo grzeczny. Pusia go sobie ustawiła:) Ale nawet zaczeła go zaczepiac do zabawy. Jedzą razem z miski !! Już rozpoznaje kto jest "swój"- a na sąsiada naszczekał:) Jak się kładzie to zakłąda nogę na nogę- jak hrabia, pozwala na wszelkie pieszczoty. Cudo nie pies- to słowa Kasi!:) :) Quote
kaa Posted March 30, 2010 Author Posted March 30, 2010 Ania+Milva i Ulver napisał(a):Wybaczcie ,że nic nie pisałam wczesniej, ale wczoraj bylismy w Boguszycach i łodzi w schronisku i juz nie miałam na nic siły jak wróciliśmy... Dziś zawiozłam Kumpelka do domu:) Mam zdjęcia jak biega po ogrodzie- zadowolony, rozesmiany. Małą sunię zaczepia do zabawy-ona mu się trochę odgryza, ale Kumpel nic jej nie robi:) Nowa Pani się trochę wystraszyła ,że on taki duzy, ale myślę,że spokojnie dają sobie radę. Zdjęcia wstawię wieczorkiem... :mdleje:No niby wiedziałam że ma jechać ale że tak szybko, jestem w szoku, i bardzo sie ciesze z takich wieści , teraz to dopiero jakoś dochodzi ta radość. :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb:,bardzo dziękuję Ci Aniu za opiekę nad nim i za prace którą włożyłaś aby wyszedł ,,na psa ,,. Jestem przeszczęśliwa aż mi się popłakało. Bardzo Ci dziękuję :buzi:. Quote
kaa Posted March 30, 2010 Author Posted March 30, 2010 Na miejsce Kumpla ma szanse pojechać Maks o ile uda się uzbierać deklarację , jeśli ktoś chciał by i mógł przełożyć deklarację na Maksa , to jego wątek .. http://www.dogomania.pl/threads/182653-Max-wrA-ciA-z-adopcji-straciA-juA-poA-owAE-ucha-kolejnym-razem-moA-e-straciAE-A-ycie Quote
Ania+Milva i Ulver Posted March 30, 2010 Posted March 30, 2010 Nawet nie wiem jak to napisac....:angryy: Jutro Kumpel wraca-kombinujemy z Agatą jak go zabrac bo ja mam problem z autem. Problemem okazali się rodzice , sytuacja chora totalnie:angryy: Jutro napisze więcej bo na razie jestem w szoku, jeszcze czegos takiego nie miałam:angryy: Quote
Pianka Posted March 30, 2010 Posted March 30, 2010 :crazyeye: O nie:shake: Że co może za duży jest?:shake: Quote
Ania+Milva i Ulver Posted March 30, 2010 Posted March 30, 2010 Pianka ja nie mam nawet siły dziś tego wszystkiego opisywać...jestem w totalnym szoku, Agata też. To jakieś osobiste problemy-chore problemy- między rodzinne i po prostu na tym wszystkim ucierpiał pies , a nas zrobiono w balona. Jestem tak wściekła i zła...a miałam właśnie wrzucac jego foty...w ch.j z tym wszystkim!!!!!!!! Quote
Pianka Posted March 30, 2010 Posted March 30, 2010 Niestety takie adopcje się zdarzają:shake: Znajdziemy mu inny lepszy. do tej pory pamietam jak musieliśmy odbierać Alfe eh... a wizyty przedadopcyjne chyba tak dla bezpieczeństwa lepiej robić jak jest cała rodzina w domu Quote
Nikus Posted March 30, 2010 Posted March 30, 2010 Alfa ma już domek i Kumpel też będzie miał...i kropka.. Quote
Livka Posted March 30, 2010 Posted March 30, 2010 Wielka szkoda ... a zapowiadało się tak dobrze :stormy-sad::wallbash: Szok :shake: Quote
Glizducha Posted March 30, 2010 Posted March 30, 2010 wiem, ze mnie potepiacie ale naprawde nikt tu nie mial na celu nikogo zrobienia w balona, nie po to bym starala sie o psa z tak daleka, wiem, ze nic tego nie tlumaczy, ale rowniez dla mnie jest to cos czego bym sie w zyciu nie spodziewala, nie moglam przewidziec tej sytuacji i jestem zmuszona go zwrocic, wbrew pozorom jest to rowniez dla mnie smutne, bo pokochalam tego psa, nie piszcie, ze gdybym go kochala to bym go nie zwrocila, ale to co zaistnialo jest rowniez dla mnie nie zrozumile Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.