malawaszka Posted September 24, 2012 Author Posted September 24, 2012 jezu:( jak ona wyglądała... biedna maleńka to z Tobą Zuzka2 mailowałam teraz o niej? Quote
Zuzka2 Posted September 24, 2012 Posted September 24, 2012 (edited) [quote name='malawaszka']jezu:( jak ona wyglądała... biedna maleńka to z Tobą Zuzka2 mailowałam teraz o niej? Tak:-) Sunia jest u agi38:-) Tutaj komplet zdjęć: http://krakow.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-MEGI-SZNAUCER-MINIATUROWY-SUCZKA-PO-PRZEJ-CIACH-W0QQAdIdZ415357574 Edited September 25, 2012 by Zuzka2 Quote
alina71 Posted September 25, 2012 Posted September 25, 2012 [quote name='farmerka63']Alinko - to bardzo Cię proszę o foty i jak najwięcej informacji. Ja zawiadomię Ati - ale ona musi mieć konkretne dane w ręku, żeby go ogłaszać. Koniecznie także dane kontaktowe. P.S. A może to sunia ?[/QUOTE] Tak to sunia. Wrzucam info od Shanti ze schroniska [quote name='shanti'] Sznupkowate to suka. Historia pokręcona jak lato z radiem. Pies po wypadku samochodowym trafił do schroniska w Katowicach jako samiec Zoltan, bo tak miała w książeczce. Tam leczona, właściciel nie odebrał, w końcu adoptowana przez jastrzebianina. Ten z kolei miał jakiś wyrok w zawiasach, czy coś. Poszedł siedzieć do więzienia a Zoltan trafił do nas. Obaj kiblują, z tym że suka za niewinność. [/QUOTE] Jutro podjade cyknąć jej więcej fotek. Quote
DZIR Posted September 25, 2012 Posted September 25, 2012 W schronisku w Nowym Dworze Mazowieckim znalazłam taką psine: [h=2]Bąbel[/h] Imię: Bąbel Rasa: sznaucer miniaturka Wiek: ok 4 lat Płeć: pies [FONT=lucida grande]Bąbel to sznupek czyli sznaucerek miniaturowy:) Znaleziony na ulicy, poszukiwania właściciela jak dotąd nie przyniosły rezultatu. Piesek ma już dobrych kilka lat, ma okropny kamień na zębach, jest dość wychudzony. Bąbel jest miłym pieskiem, na razie jeszcze troszkę przestraszony sytuacją, ale zupełnie nieagresywny. Psiak mieszka z sunią, dobrze się z nią dogaduje. Teraz czeka go odrobaczenie, szczepienie i kastracja i będzie mógł pójść do nowego domu.[/FONT] [FONT=lucida grande]Schronisko w Nowym Dworze Mazowieckim[/FONT] [FONT=lucida grande]Fundacja Przyjaciele Braci Mniejszych 506 403 514[/FONT] Quote
Lemoniada Posted September 26, 2012 Posted September 26, 2012 Zobaczcie, jakie cudo ludzie chcą oddać :( Że też ja nie mogę tymczasować nic... http://tablica.pl/oferta/suczka-ID1Bxsb.html#c1b237aa;r:;s: Quote
farmerka63 Posted September 26, 2012 Posted September 26, 2012 Super, że jest "odrobaczywiona " :evil_lol: Quote
malawaszka Posted September 26, 2012 Author Posted September 26, 2012 haha no też bardzo "lubię" to sformułowanie Quote
Saththa Posted September 26, 2012 Posted September 26, 2012 http://img04.tablica.pl/images_tablicapl/52791273_5_644x461_suczka-lodzkie.jpg Aaaaaaa pluszaczek :loveu: Quote
marako Posted September 27, 2012 Posted September 27, 2012 Dzwonila dziś pani, która miała Bravę (Polę) - jedną z dwóch suczek, które miałam na dt zimą. Bardzo smutne wieści - Costa, mama Poli odeszła za TM 15 lipca (dwonili wtedy do mnie, ale byłam za granicą, niedostępna) - miała okropnie zrujnowaną wątrobę przez lamblie, inne narządy też. Wspaniali ludzie, miała u nich raj, leczyli ją do końca, nie żałując na żadne leki i zabiegi, płaczą do dziś i daliby wiele, żeby mogła jeszcze trochę pożyć. Na domiar złego, w ten poniedziałek Polę - córkę potrącił samochód w miejscu tzw. bezpiecznym, gdzie już była zawsze wypinana. Strzaskana miednica i kręgosłup. Państwo jechali z nią od razu do weta, mimo, że miał zamknięte, otworzył, rtg wykazało, że stan jest beznadziejny i będzie męczyła się a i tak nie do uratowania - operacja z małymi szansami na poskładanie jej, bo zmiażdżony kręgosłup. Musieli ją uśpić. Pani Krystyna płakała do słuchawki, mówiła, że mąż wygląda jak cień, bo to on był z nią na spacerze i ją odpiął już przy domu, a ona zobaczyła jakiegoś psa i pobiegła. Pojawiło się auto, choć tam prawie nic nie jeździ. Teraz mąż wyrzuca sobie, że to przez niego, syn wyrzuca sobie, że to nie on był z nią, bo on nigdy nie odpinał, pani, że nie była z mężem, bo sunia trzymała się przy niej wyjątkowo blisko zawsze, a męża już tak nie słuchała. Rozpaczają obie rodziny i ta od Costy i ta od Bravy, bo jakoś wyjątkowo pokochali te biedaczki - mieli już wcześniej psy, ale mówią, że tak jakoś te im zapadły w serce, że nie mogą się otrząsnąć. Smutno, że tak krótko małe mogły pocieszyć się nowym życiem, ale choć tyle psiego raju miały, bo wcześniej - lepiej nie mówić, były w okropnym stanie. Myślę, że wkrótce Panie może dojrzeją do kolejnej adopcji, ale teraz jest czas żałoby i nawet nie próbowałam wspominać, że lekarstwem na żal i ból jest zaangażowanie się w uratowanie innej biedy.. Tak, czy owak spróbuję wypatrzeć jakąś mała biedę w ich typie, pasującą do każdej z tych rodzin, tak na wszelki wypadek. Quote
malawaszka Posted September 27, 2012 Author Posted September 27, 2012 nie wiem co powiedzieć :( dlaczego obie... dlaczego tak szybko... tak krótko cieszyły się dobrym życiem :( Quote
marako Posted September 27, 2012 Posted September 27, 2012 Sunia starsza była przekochana, mieliśmy ją dość długo, z wielkim żalem się rozstawaliśmy. Niewymagająca, wdzięczna za każdy głask, mądra, cierpliwa, z pięknymi ogromnymi oczyskami. Syn, który na początku mówił na nią Kostucha, twierdził że ona wygląda, jakby za minutę miała umrzeć, na koniec nie chciał jej nigdzie oddawać. Dopiero jak poznał osobiście jej nową rodzinę (odwoziliśmy ją razem), wybaczył mi, że ją oddałam. Młoda - szatan, wulkan energii, ale za swoją nową Panią i całą rodzinkę dałaby się pokroić. Obcych nie dopuszczała do nich, zaborcza i nieprzystępna. A ich kochała całym sercem z wzajemnością. Też pani Krysia mówi, że to jakieś fatum, bo rozumie, że stara była schorowana, po kilku operacjach, ale żeby obie, tak jedna po drugiej, to okropne. Teraz dzwonią one do siebie codziennie i wypłakują się, wspominają. Może lepiej byłoby, żeby przerwały tę żałobę, bo się nakręcają wzajemnie. Quote
malawaszka Posted September 27, 2012 Author Posted September 27, 2012 potworne... ja mam dla osłody dobrą wiadomość Nowa/Janis już w domku z Bolechowie, zamieszkała z adoptowanymi od nas Swissem i Birmą - też staruszkami, psiaki już zapoznane, obyło się bez zgrzytów, wspólnie pojedli, ogród pozwiedzali. Nowa waży 24 kg, jak przyjechała do hotelu ważyła 20 kg... skóra i kości... ale już idzie ku dobremu, jest pieszczochem, za nikim nie tęskni bo ma wspaniałą Rodzinę. Jest bardzo przyjazna i wdzięczna, bryka po ogrodzie jak konik i cieszy się że zamieszkała w raju nasza trójeczka :loveu: Quote
Saththa Posted September 27, 2012 Posted September 27, 2012 20 kilo??????????????????? no z e s z k rwa bez jaj.... Quote
zerduszko Posted September 27, 2012 Posted September 27, 2012 [quote name='Saththa']20 kilo??????????????????? no z e s z k rwa bez jaj....[/QUOTE] Masakra, Swiss tyle ważył :( Quote
Saththa Posted September 27, 2012 Posted September 27, 2012 [quote name='zerduszko']Masakra, Swiss tyle ważył :([/QUOTE] Tazz tyle wązył jak miał jakies 4,5 miesiąca.... Quote
marako Posted September 27, 2012 Posted September 27, 2012 JJ bliska mojemu sercu, tak się cieszę, że już ma dom! Grace, jej przyrodnia siostrzyczka, prawie równolatka waży 40 i wcale nie jest grubaską. Nie wiem, jak może wyglądać wysoka olbrzymka z wagą 20 kg. Jaką ulgę musi czuć ta sunia, upieszczona, nakarmiona, w takim miejscu. Quote
malawaszka Posted September 27, 2012 Author Posted September 27, 2012 cieszy się całą sobą! biega po ogrodzie, skacze, podbiega i liże Państwa po rękach - matko jak ja kocham tych Ludzi!!! Quote
marako Posted September 27, 2012 Posted September 27, 2012 Ja też ich kocham!!! Gdyby nie różne ograniczenia, JJ byłaby już dawno u nas! Nie mogła mi zejść z głowy! Taka podoobna do kochnej mojej Grejsi! A tak, się cieszę podwójnie, bo u nas nawet jakbym stanęła na głowie, nie miałaby tak dobrze pod żadnym względem, jak ma tam! Quote
malawaszka Posted September 27, 2012 Author Posted September 27, 2012 myślę, że też by miała dobrze u Was ;) a czy ktoś może mi powiedzieć co to za roślina taka piękna z tymi żółtymi dzwonami? :mdleje: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.