Jo37 Posted October 25, 2009 Posted October 25, 2009 Ja mogę odpowiedzieć na to drugie pytanie . W schronisku było przepełnienie i Figa została uznana za " nieadopcyjną " ze względu na wiek . Quote
ocelot Posted October 25, 2009 Posted October 25, 2009 Dokładnie tak jak napisała Jo37 w schronisku przepełnienie, Zastanawiano się nawet nad usypianiem już psów wysterylizowanych/wykastrowanych starszych, bo nie było gdzie umieszczać nowych. Figunia ze względu na wiek miała być uśpiona. Zresztą w boksie na kwarantannie spędziła kilka miesięcy, bo nie wiadomo było co z nią zrobić. Tak, jak pisałam Figunia była grzeczna, cicha i właściwie w schronisku niewidoczna. Darzyła zaufaniem tylko weterynarza. Przed reztą chowała się do budy. Zabrana z ulicy z interwencji. Wyrzucona w czasie chłodów, co dla jamnika równa się wyrok śmierci. Ot ludziska. Quote
kluska z lublina Posted October 25, 2009 Posted October 25, 2009 To straszne a przeciez ona jest w domu taka rezolutna i pełna życia na spacerach oczywiscie pod warunkiem że ma na spacer ochotę;) Quote
ocelot Posted October 25, 2009 Posted October 25, 2009 Wiesz co? W schronisku w ogóle nie potrafiła się odnaleźć:shake: Ona całkiem inaczej zaczęła się zachowywać u Murki-czarodziejki. Quote
kluska z lublina Posted October 25, 2009 Posted October 25, 2009 śmieszna sprawa ona chyba mieszkała w bloku z windą bo jak pojechaliśmy do teściów szła jak do siebie pod klatke i do windy zasuwała pierwsza po pewnym czasie zaczeła się dobijać do balkonu i tam nie zważajac że to 9 piętro spokojnie opróżniła pęcherz:-o chyba była tak nauczona przez poprzednich właścicieli niezła z niej wygodnicka i leniuszek:lol: Quote
taks Posted October 25, 2009 Posted October 25, 2009 Ta wiadomośc z balkonem nasunęła mi myśl czy psinka nie wylądowała na ulicy z powodu sieroctwa. :shake: Patent z "wyprowadzaniem" psa na balkon stosują jak zauważyłam często starsi ludzie - to wtedy, gdy wyjść z psem nie mają siły. A spadkobiercy bywają okrutni wobec "żywej części spadku":-( - w lepszej wersji schron, w gorszej ulica... Quote
ocelot Posted October 25, 2009 Posted October 25, 2009 choroba. Jedyne wieżowce w Tomaszowie to 4 u mnie na osiedlu. Nie kojarzę jej. W jednym był czarny jamnik, ale dość krzykliwy. No nie do ogarnięcia. Ale powinnam chociaż z widzenia ją kojarzyć. Quote
kluska z lublina Posted October 25, 2009 Posted October 25, 2009 taks może mieć rację może ona nie wychodziła na spacery tylko na balkon dlatego jej nie kojarzysz mogła rzeczywiście bidulka przeżyć swoich opiekunów i w kiepskiej formie psychicznej znaleźć sie na ulicy a potem w schronie:shake: na szczęście u Murki ożyła a u mnie łapie równowagę i wraca do starych zwyczajów:evil_lol: Quote
Murka Posted October 25, 2009 Author Posted October 25, 2009 U nas odżyła aż za bardzo :diabloti: A jak tam kaszel? Pojawia się jeszcze? Quote
kluska z lublina Posted October 26, 2009 Posted October 26, 2009 Nie kaszle nie charczy a na 2 piętro wbiega po schodach jak młódka ekspresowo:multi: wygląda na bardzo zadowoloną o czum świadczy wiecznie żywiołowo machająca antenka, ale nie ma oznak nadmiernego ożywienia nie skacze po meblach nie szczeka zachowuje się tak jak napisano w ogłoszeniu bardzo dystyngowanie u mnie na balkonie nie sika może dlatego że balkony są duże i woli połazić i powyglądać co sie dzieje na świecie Quote
Ra_dunia Posted October 26, 2009 Posted October 26, 2009 No proszę jakie niespodzianki. Rzadko który pies toleruje windę. To mała rozrabiaka znowu u Was? Może rzeczywiście Figa będzie miała na nią dobry wpływ... Quote
bianka0 Posted October 26, 2009 Posted October 26, 2009 Dziękuję Ci klusko z lublina że wzięłaś do siebie Figę. Dzięki Tobie Figunia przebywa w środowisku naturalnym dla jamników ,czyli w kocykach i poduszeczkach. Pomogłaś również drugiemu pieskowi -Guciowi który był w tragicznej sytuacji w schronisku zamojskim.Dzięki temu,że zabrałaś Figę zwolniło się dla niego miejsce.Gucio ma szansę na życie. Dziękuję również,że nie przestraszyłaś się moich ostrzeżeń co do jamniczej natury,ale charakrerek Figi będziecie dopiero poznawać. Quote
Jo37 Posted October 26, 2009 Posted October 26, 2009 Szkoda ,że Figa nam nie opowie swojej historii.A ona mogła być przywieziona z innego miasta i dlatego jej nie widziałaś wcześniej. Quote
ocelot Posted October 26, 2009 Posted October 26, 2009 Jo37 napisał(a):Szkoda ,że Figa nam nie opowie swojej historii.A ona mogła być przywieziona z innego miasta i dlatego jej nie widziałaś wcześniej. Może i tak. Ja choroba na psiaki na osiedlu mam wyczulone oko. Biega teraz bezdomny HS Quote
kluska z lublina Posted October 26, 2009 Posted October 26, 2009 Figa już w końcu pokazuje ząbki jak ma dość namolności Suni.:diabloti: Zabieram już całą ferajnę luzem razem na spacerki i Figa mimo że nie biegnie pierwsza na zawołanie pilnuje się bardzo ładnie i nie sprawia kłopotów.:eviltong: Dzisiaj mąż sie zbulwersował rano bo Figa spała ma materacu a mój mały wiercipięta na podłodze. ale nawet jak psa nie było zawsze jakieś dziwne roszady po materacu wyprawiał więc mnie to nie dziwi :evil_lol: Quote
kluska z lublina Posted October 27, 2009 Posted October 27, 2009 Wiercenie się małego zniechęciło Figunie do spania z dziećmi i przeniosła sie na kanapę w salonie dałam jej tam kocyk i poduchy i jest zadowolona:p Mój starszy ją uwielbia bo taka cieplutka i łagodna z niej przytulanka mniejszego zgodnie z przewidywaniami trzeba temperować żeby nie robił jej krzywdy:angryy: ciotke moją namawiałam na Figę ale ona jak moja mama zapatrzona jest żywiołową i gryząca wszystko co popadnie Sunię. No cóż ma kobitka ekspresyjną osobowość a Figa jest skromna i cicha, ale za to przemiła i ukochana. Quote
Ra_dunia Posted October 27, 2009 Posted October 27, 2009 Kluska, nazwij jakąś małą - sunia to takie niewyjściowe imię, a wiesz, dobre imię przynosi szczęście w adopcjach ;) Figa to jednak mądra dziewczyna :) Znalazła własne łóżko :evil_lol: nie musi się z nikim dzielić. Quote
kluska z lublina Posted October 27, 2009 Posted October 27, 2009 Jak może to nie dzieli:p czasem jednak musi sie podzielić;) Jakoś nie mam pomysłu na imie dla małej moja mama woła na nią Misia, ale to też nia za bardzo do niej pasuje:roll: Quote
Ra_dunia Posted October 27, 2009 Posted October 27, 2009 http://img39.imageshack.us/img39/6647/img9176zs.jpg hahahaha - kolejka :evil_lol: Quote
kluska z lublina Posted October 28, 2009 Posted October 28, 2009 wygląda na to że figa jednak nie lubi samotności albo było jej za zimno samej na kanapie bo dzis w nocy niepostrzerzenie wslizgnęla sie pod moją kołdrę słodka z niej pieszczoszka:loveu: Quote
Ra_dunia Posted October 28, 2009 Posted October 28, 2009 prawidłowa reakcja :) Każdy porządny jamnik to podkołdernik :evil_lol: Quote
danka1234 Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 no właśnie co u Figusi?dawno nie było wiesci.:roll: Quote
kluska z lublina Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 myślę że czuje się dobrze :p może być trochę zmęczona matkowaniem mojej 4 miesięcznej tymczasowiczce na wszelki wypadek nie zostawiam ich razem samych bo ten mały żywioł gotów zamęczyć Figę wieczną zabawą ale wypoczywać lubią razem do siebie przytulone przez szaleństwa małej suni Fidze nie grozi u mnie "dom spokojnej starości":evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.