Jump to content
Dogomania

JAMNICZKA FIGA uratowana od śmierci - ZNALAZŁA SWOJE MIEJSCE NA ZIEMI :-)


Recommended Posts

Posted

Ja mogę odpowiedzieć na to drugie pytanie . W schronisku było przepełnienie i Figa została uznana za " nieadopcyjną " ze względu na wiek .

  • Replies 249
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dokładnie tak jak napisała Jo37 w schronisku przepełnienie, Zastanawiano się nawet nad usypianiem już psów wysterylizowanych/wykastrowanych starszych, bo nie było gdzie umieszczać nowych.
Figunia ze względu na wiek miała być uśpiona. Zresztą w boksie na kwarantannie spędziła kilka miesięcy, bo nie wiadomo było co z nią zrobić.
Tak, jak pisałam Figunia była grzeczna, cicha i właściwie w schronisku niewidoczna. Darzyła zaufaniem tylko weterynarza. Przed reztą chowała się do budy.
Zabrana z ulicy z interwencji. Wyrzucona w czasie chłodów, co dla jamnika równa się wyrok śmierci. Ot ludziska.

Posted

śmieszna sprawa
ona chyba mieszkała w bloku z windą
bo jak pojechaliśmy do teściów szła jak do siebie
pod klatke i do windy zasuwała pierwsza
po pewnym czasie zaczeła się dobijać do balkonu
i tam nie zważajac że to 9 piętro spokojnie opróżniła pęcherz:-o
chyba była tak nauczona przez poprzednich właścicieli
niezła z niej wygodnicka i leniuszek:lol:

Posted

Ta wiadomośc z balkonem nasunęła mi myśl czy psinka nie wylądowała na ulicy z powodu sieroctwa. :shake:
Patent z "wyprowadzaniem" psa na balkon stosują jak zauważyłam często starsi ludzie - to wtedy, gdy wyjść z psem nie mają siły.
A spadkobiercy bywają okrutni wobec "żywej części spadku":-( - w lepszej wersji schron, w gorszej ulica...

Posted

choroba.
Jedyne wieżowce w Tomaszowie to 4 u mnie na osiedlu.
Nie kojarzę jej.
W jednym był czarny jamnik, ale dość krzykliwy. No nie do ogarnięcia. Ale powinnam chociaż z widzenia ją kojarzyć.

Posted

taks może mieć rację
może ona nie wychodziła na spacery
tylko na balkon dlatego jej nie kojarzysz
mogła rzeczywiście bidulka przeżyć swoich opiekunów
i w kiepskiej formie psychicznej znaleźć sie na ulicy a potem w schronie:shake:
na szczęście u Murki ożyła
a u mnie łapie równowagę i wraca do starych zwyczajów:evil_lol:

Posted

Nie kaszle nie charczy
a na 2 piętro wbiega po schodach jak młódka ekspresowo:multi:
wygląda na bardzo zadowoloną o czum świadczy wiecznie żywiołowo machająca antenka, ale nie ma oznak nadmiernego ożywienia
nie skacze po meblach nie szczeka zachowuje się tak jak napisano w ogłoszeniu bardzo dystyngowanie
u mnie na balkonie nie sika
może dlatego że balkony są duże i woli połazić i powyglądać co sie dzieje na świecie

Posted

Dziękuję Ci klusko z lublina że wzięłaś do siebie Figę.
Dzięki Tobie Figunia przebywa w środowisku naturalnym dla jamników ,czyli w kocykach i poduszeczkach.
Pomogłaś również drugiemu pieskowi -Guciowi który był w tragicznej sytuacji w schronisku zamojskim.Dzięki temu,że zabrałaś Figę zwolniło się dla niego miejsce.Gucio ma szansę na życie.
Dziękuję również,że nie przestraszyłaś się moich ostrzeżeń co do jamniczej natury,ale charakrerek Figi będziecie dopiero poznawać.

Posted

Szkoda ,że Figa nam nie opowie swojej historii.A ona mogła być przywieziona z innego miasta i dlatego jej nie widziałaś wcześniej.

Posted

Jo37 napisał(a):
Szkoda ,że Figa nam nie opowie swojej historii.A ona mogła być przywieziona z innego miasta i dlatego jej nie widziałaś wcześniej.

Może i tak. Ja choroba na psiaki na osiedlu mam wyczulone oko.
Biega teraz bezdomny HS

Posted

Figa już w końcu pokazuje ząbki jak ma dość namolności Suni.:diabloti:
Zabieram już całą ferajnę luzem razem na spacerki i Figa mimo że nie biegnie pierwsza na zawołanie pilnuje się bardzo ładnie i nie sprawia kłopotów.:eviltong:
Dzisiaj mąż sie zbulwersował rano bo Figa spała ma materacu a mój mały wiercipięta na podłodze. ale nawet jak psa nie było zawsze jakieś dziwne roszady po materacu wyprawiał więc mnie to nie dziwi :evil_lol:

Posted

Wiercenie się małego zniechęciło Figunie do spania z dziećmi i przeniosła sie na kanapę w salonie
dałam jej tam kocyk i poduchy i jest zadowolona:p
Mój starszy ją uwielbia bo taka cieplutka i łagodna z niej przytulanka mniejszego zgodnie z przewidywaniami trzeba temperować żeby nie robił jej krzywdy:angryy:
ciotke moją namawiałam na Figę ale ona jak moja mama zapatrzona jest żywiołową i gryząca wszystko co popadnie Sunię.
No cóż ma kobitka ekspresyjną osobowość a Figa jest skromna i cicha, ale za to przemiła i ukochana.

Posted

Kluska, nazwij jakąś małą - sunia to takie niewyjściowe imię, a wiesz, dobre imię przynosi szczęście w adopcjach ;)

Figa to jednak mądra dziewczyna :) Znalazła własne łóżko :evil_lol: nie musi się z nikim dzielić.

Posted

myślę że czuje się dobrze :p
może być trochę zmęczona matkowaniem mojej 4 miesięcznej tymczasowiczce
na wszelki wypadek nie zostawiam ich razem samych bo ten mały żywioł gotów zamęczyć Figę wieczną zabawą
ale wypoczywać lubią razem do siebie przytulone
przez szaleństwa małej suni Fidze nie grozi u mnie "dom spokojnej starości":evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...