punk Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 Dzięki. Jakbyś coś więcej wiedziała, to jesteśmy bardzo zainteresowani. P.S. Kto śpiewa w Twoim pierwszym filmie o Fredzi? Quote
Fiks Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 Andy Guthrie - Far Too Deeply A powiedz mi, a jak Wy znaleźliście Fredzię? Quote
punk Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 Przypadek. Na stronie "Gazety Wyborczej" znalazłem informację o dwóch owczarkach wyrzuconych na śmietnik w Radomiu. Zaoferowałem pomoc, jednocześnie rejestrując się na Dogomanii. A potem to już poszłoooo!!!!;) Quote
Fiks Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 Czyli znalazłeś Fredzię tu na Dogomanii. Pytam się, bo robimy naszym psiakom ogłoszenia w internecie i warto wiedzieć skąd ludzie dowiadują się o pieskach. Quote
punk Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 Tak na Dogomanii. Najpierw myśleliśmy o Czice, ale okazało się, że nie toleruje innych psów. Wtedy zainteresowaliśmy się Fredzią... Pierwszą noc przeżyliśmy w zasadzie bez awaryjnie. Piszę "w zasadzie", bo był mały icydent... Fredzia (mimo wieczornego spaceru) zlała się na dywan... Panda patrzyła z dezaprobatą i zdziwieniem. Quote
pinkmoon Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 Hehe :evil_lol: a nie doczytałam, w jakim wieku jest Panda? Quote
punk Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 13 lat. Słabo widzi, słabo słyszy ale wygląda bardzo młodo :-) Quote
pinkmoon Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 no i jest powiększoną wersją Fredzi :) Quote
Fiks Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 Jak przeszła dzisiejsza noc? :) Wow, punk super awatar! :loveu: Quote
punk Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 Noc była spokojna, co prawda Fredzia chrapie i pierdzi, ale co tam.:-) Niestety znowu sie zsikała. Tym razem na swoje legowisko. Nie wiem, czy chodzi o oznaczenie terenu...? Quote
Fiks Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 Kurczę, hmm. Mój pies jak nie czuje się pewnie to znaczy teren, ale to chłopak. Może suczki mają tak samo. Quote
punk Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 Będziemy obserwować. Ona robi to wieczorem i to po spacerze. Wyglada tak, jakby specjalnie dokońca się nie wysikała na spacerze, żeby mieć zapas na akcje domową. To nie są trzy krople. Leje jak z wiadra i potem się wstydzi... Quote
pinkmoon Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 A może ma przeziębiony pęcherz? Mogą też być inne, fizjologiczne przyczyny, nie znam się jakoś super, ale może warto przy okazji weta spytac. Quote
punk Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 Dziwne jest tylko, że sika raz wieczorem i to o tej samej porze. Jeżeli dzisiaj sytuacja sie powtórzy, to pójdziemy do weterynarza. Quote
Florentynka Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 Jedna z moich schroniskowych suczy robiła to samo i to mając praktycznie nieograniczoną możliwość wyjścia. Lato, drzwi do ogrodu otwarte, a ona lała w domu. Po pewnym czasie przestała, ale odnoszę wrażenie, że rzecz się wiąże z obecnością w domu innych psów. W momencie kiedy wydawało mi się, że problem jest opanowany nagle powrócił, w momencie kiedy zamieszkał z nami kolejny pies. Teraz zdarza się incydentalnie, kiedy np. odwiedza nas moja mama ze swoją suką. Quote
punk Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 Dzięki. Też myślę, że to psia zazdrość. Panda też jest podenerwowana (naszczęście ona nie leje...). Muszą się do siebie przyzwyczaić. Dzisiaj były same przez prawie cały dzień (Anka na chwilę wpadła zobaczyć co się dzieje i wyprowadzić) i było ok. Zobaczymy wieczorem. Quote
akucha Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 Panda jest śliczna, nigdy nie dałabym jej tylu lat, szok!Wspaniała suka. fredzia to szczęściara :lol:. Myślę, ze ona znaczy teren. Przybyłam, teraz wszystko moje! I luuuu... Tak samo robiła i wciąz zdarza sie, że robi - moja sopocka Pynia. Zauważyłam, że njczęsciej podlewała pozostawione w kuchni psie miski - puste oczywiście. Odkad zabieram, sika mniej, no aleczasem musi, bo to wszystko jej. Żadnych klopotów z pęchęrzem czy nerkami nie ma. Ona rządzi. Panda spokojna jest, więc Fredzia może sobie tak pozwala. Quote
punk Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 Tak, Panda jest za spokojna. Liczymy, że w końcu sobie Fredzię wychowa. Kilka zdjęć z niedzielnego spaceru. Przegoniliśmy Kluchę...:diabloti: http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/7673f76a6ce29363.html Quote
pinkmoon Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 Siostry bliźniaczki... Fredzię po prostu dobraliście sobie idealnie :loveu: Quote
punk Posted December 15, 2009 Posted December 15, 2009 Leje... Wczoraj nalała na dywanik przy wannie. Na szczęście robi to raz dziennie i o tej samej porze. Imponująca systematyczność, może i ja zacznę...:evil_lol: Dzisiaj było pierwsze starcie z Pandą. Głaskałem Pandę, przybiegła Fredzia i warknęła... było dziab! Po czym obie się obraziły... Quote
Fiks Posted December 15, 2009 Posted December 15, 2009 Zazdrosny lejek :) Mam nadzieję, że to sikanie jej minie. Quote
Florentynka Posted December 15, 2009 Posted December 15, 2009 Ładnie! Leje na dywanik i leje Pandę... Niestety schroniskowce tak miewają. Powinno jej się uleżeć we łbie z czasem, to wszystko są objawy braku pewności siebie w nowej sytuacji. Quote
punk Posted December 15, 2009 Posted December 15, 2009 Pewnie! Dla nas wszystkich jest to nowa sytuacja. Potrzeba trochę czasu i wszystko się ułoży.:-) Quote
punk Posted December 15, 2009 Posted December 15, 2009 Florentynka napisał(a):Ładnie! Leje na dywanik i leje Pandę... Źle napisałem. To Panda przylała Fredzi, bo Fredzia warknęła. Niech się dogadują... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.