Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 152
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

3 dni bez wody to już jest koszmarne zagrożenie życia
Może to najwyższa pora go zacząć sztucznie nawadniać :crazyeye:

(nie mogę zapomnieć o tym maluchu :oops:)

Posted

Helga&Ares napisał(a):
Słuchajcie, dzisiaj do Niego zajrzę i napiszę jak się zachowuje, czy są jakieś zmiany..



Koniecznie, po południu odpalam allegro jakby były jakieś nowości to dołożę.

Posted

Poruszyła mnie historia tego psa... Zapożyczyłam sobie tekst do ogłoszeń z Alegratki mam nadzieje, że nie macie nic przeciwko?
tutaj ogłosiłam Dżekiego:

pineska.pl
animalia.pl
adopcje.org
ojej.pl

Przepraszam cię, że tylko tyle...:-( jak znajdę chwilkę czasu, dorobię więcej ogłoszeń.

Posted

UWAGA
Pilnie potrzeba osoby, która jeszcze dzisiaj sprawdzi dom pod ŁODZIĄ, w Łęczycy!
Pies ma szansę jutro pojechać do nowego domu!
PROSZĘ, adres podam na PW,
albo telefonicznie.
Tel do mnie: 608 686 679

Posted

[quote name='Helga&Ares']UWAGA
Pilnie potrzeba osoby, która jeszcze dzisiaj sprawdzi dom pod ŁODZIĄ, w Łęczycy!
Pies ma szansę jutro pojechać do nowego domu!
PROSZĘ, adres podam na PW



HELP!!!:Help_2:

Posted

To mam z Mapy Dogo:

W. lodzkie - wizytacja domow

[Pabianice] modliszka84
Ayia
[Łódź - okolice] Karilka
[Łódź] nata od jadzi
[Łódź] katya (na terenie Łodzi)
[Łódź] Reno2001
[Łódź] diladriel
[Łódź Teofilów] szafirkowa
[Pabianice] piechcia15
[Łódź] Niewiasta_21
[ŁÓDŹ] madziamn
[Łódź] ewatonieja

mmoże wpisz tutaj prośbę:
http://www.dogomania.pl/forum/f1159/jamniki-z-lodzkiego-schroniska-nadal-w-potrzebie-100686/index123.html#post12887097




.

Posted

[quote name='Isadora7']To mam z Mapy Dogo:

W. lodzkie - wizytacja domow

[Pabianice] modliszka84
Ayia
[Łódź - okolice] Karilka
[Łódź] nata od jadzi
[Łódź] katya (na terenie Łodzi)
[Łódź] Reno2001
[Łódź] diladriel
[Łódź Teofilów] szafirkowa
[Pabianice] piechcia15
[Łódź] Niewiasta_21
[ŁÓDŹ] madziamn
[Łódź] ewatonieja

mmoże wpisz tutaj prośbę:
http://www.dogomania.pl/forum/f1159/jamniki-z-lodzkiego-schroniska-nadal-w-potrzebie-100686/index123.html#post12887097




.

do wszystkich poszlo

Posted

jola od jadzi napisał(a):
Trzeba szukać kogoś z samej Łęczycy, z Łodzi do Łęczycy jest około 60 km, pamiętam, że były kiedyś na dogo wolontariuszki z Łęczycy...

Napewno BlackSheWolf jest z Łęczycy - kiedyś kontrolę robiła z Rodzicami Mrs.ka i inną wolontariuszką kilkadziesiąt km od Łęczycy
Sprawnie i sensownie tak w sensie organizacyjnym, a wówczas, to był wyczyn bo dziewczyny niezmotoryzowane, a równocześnie sensownie i z bardzo mądrymi wnioskami i spostrzeżeniami!

Posted

Majaa napisał(a):
Napewno BlackSheWolf jest z Łęczycy - kiedyś kontrolę robiła z Rodzicami Mrs.ka i inną wolontariuszką kilkadziesiąt km od Łęczycy
Sprawnie i sensownie tak w sensie organizacyjnym, a wówczas, to był wyczyn bo dziewczyny niezmotoryzowane, a równocześnie sensownie i z bardzo mądrymi wnioskami i spostrzeżeniami!



Helga wyślij priva do BlackSheWolf.
Kurcze pazury ogryzam z niecierpliwości. Oby coś z tego wyszło.

Posted

Skonsultowałam sprawę z GoniąP.
Mimo, iż nie odbyła się wizyta przedadopcyjna, pies pojedzie jutro do tego domu. Jestem umówiona jutro z Panią na odbiór pieska. Odbędzie się wizyta, w związku z zaistniałą sytuacją, poadopcyjna.
W jego przypadku nie mogłam postąpić inaczej. Ten pies umiera w oczach, jeszcze dziś pracownik spytał mnie "a masz pewność że on dożyje jutra?"
Obawiam się, że pozostawienie go w schronisku skończyłoby się wyrokiem dla Dżekiego. Dlatego też postanowiłam tak, a nie inaczej..
Mam nadzieję, że to będzie dobra decyzja.
W tym domu, do którego trafić ma Dżeki są już 2 psiny i dwa kociaki, wszystkie (lub prawie) uratowane. To szpitalik dla takich sierotek.

Posted

Ja wysłałam do BlackSheWolf na gg link - tylko tyle mogłam zrobić dzisiejszej nocy :oops:
Co do DT nie dam odpowiedzi dzisiaj, bo z TZ się minęłam w drzwiach - no cóż służba nie drużba :angryy:

Posted

Hehe Wszystkie pisałyśmy prawie równocześnie

Helga&Ares napisał(a):
Skonsultowałam sprawę z GoniąP.
Mimo, iż nie odbyła się wizyta przedadopcyjna, pies pojedzie jutro do tego domu. Jestem umówiona jutro z Panią na odbiór pieska. Odbędzie się wizyta, w związku z zaistniałą sytuacją, poadopcyjna.
W jego przypadku nie mogłam postąpić inaczej. Ten pies umiera w oczach, jeszcze dziś pracownik spytał mnie "a masz pewność że on dożyje jutra?"
Obawiam się, że pozostawienie go w schronisku skończyłoby się wyrokiem dla Dżekiego. Dlatego też postanowiłam tak, a nie inaczej..
Mam nadzieję, że to będzie dobra decyzja.
W tym domu, do którego trafić ma Dżeki są już 2 psiny i dwa kociaki, wszystkie (lub prawie) uratowane. To szpitalik dla takich sierotek.

Masz rację Czasami trzeba nagiąć reguły - często po jednym telefonie wiadomo przecież, że wizyta przedadopcyjna to tylko formalność!

Posted

Szkoda, że nie widzieliście, jak po dzisiejszym spacerze Dżeki zapierał się, żebym tylko nie odprowadziła go do tego wstrętnego kojca...a ja nie miałam wyjścia:placz: I znowu się tak na mnie spojrzał, tak głęboko i mądrze...:placz:
To okropne, jak bardzo ten psiak przeżywa wszystko to, co wokół Niego się dzieje, a dumna córeczka pewnie teraz żyje pełnią życia, o jeden kłopot mniej...


Dziękuję wszystkim za pomoc, no i...Trzymajcie kciuki za jutro

Posted

Helga&Ares napisał(a):

To okropne, jak bardzo ten psiak przeżywa wszystko to, co wokół Niego się dzieje, a dumna córeczka pewnie teraz żyje pełnią życia, o jeden kłopot mniej...

Przy takim podejściu, to pewnie nie o jeden kłopot, a o dwa mniej :placz:

Ehhhhh ....... w takich chwilach dociera do mnie fakt, że często wolę bardziej towarzystwo zwierząt niż ludzi :angryy:

Posted

[quote name='Majaa']Przy takim podejściu, to pewnie nie o jeden kłopot, a o dwa mniej :placz:

Ehhhhh ....... w takich chwilach dociera do mnie fakt, że często wolę bardziej towarzystwo zwierząt niż ludzi :angryy:
Dokładie- to samo chcialam napisać..nie jeden klopot z glowy a dwa:mad::mad::mad:To straszne co tu przeczytalam, ale uwazam ze decyzja Helgijest jak najbardziej sluszna...jesli ktos decyduje sie brac wylysialego psa zgłęboka depresja- to jakos trudno mi uwierzyć, ze to pseudo- miłośnik zwierząt...poza tym jak ktoś pojedzie z Dżekim to i wizytę zrobi przy okazji..."mój" pierwszy pies, ktorego na dogo udalo mi sie wyadoptować tez pojechał "w ciemno"mimoogromu protestow- ale miejsce bylo odlegle- to raz a dwa- ogromne "zadupie"..mimo wysiłków nie udalo sie nikogo znależć na wizytę przedadopcyjną...dziewczyny zaryzykowaly...adopcja wspaniala- kontat z psem i ania do dziś- po depresji psa prawie nie ma sladu....myslę..że niestety ale nasz Dżekuś nie ma w tej chwili nic do stracenia..On może tylko zyskac...i na to liczę:p

CIAPULKO- TO JUŻ 10 DNI BEZ CIEBIE..TAK TĘSKNIĘ:-(:-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...