Reksiu21 Posted August 30, 2009 Posted August 30, 2009 ogladnelam reszte zdjec. normalnie niebede mogla dzis zasnac.:placz: te oczy.:placz: Quote
Majaa Posted August 30, 2009 Posted August 30, 2009 3 dni bez wody to już jest koszmarne zagrożenie życia Może to najwyższa pora go zacząć sztucznie nawadniać :crazyeye: (nie mogę zapomnieć o tym maluchu :oops:) Quote
Helga&Ares Posted August 31, 2009 Author Posted August 31, 2009 Słuchajcie, dzisiaj do Niego zajrzę i napiszę jak się zachowuje, czy są jakieś zmiany.. Quote
Isadora7 Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 Helga&Ares napisał(a):Słuchajcie, dzisiaj do Niego zajrzę i napiszę jak się zachowuje, czy są jakieś zmiany.. Koniecznie, po południu odpalam allegro jakby były jakieś nowości to dołożę. Quote
Daria_13 Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 Poruszyła mnie historia tego psa... Zapożyczyłam sobie tekst do ogłoszeń z Alegratki mam nadzieje, że nie macie nic przeciwko? tutaj ogłosiłam Dżekiego: pineska.pl animalia.pl adopcje.org ojej.pl Przepraszam cię, że tylko tyle...:-( jak znajdę chwilkę czasu, dorobię więcej ogłoszeń. Quote
Helga&Ares Posted August 31, 2009 Author Posted August 31, 2009 UWAGA Pilnie potrzeba osoby, która jeszcze dzisiaj sprawdzi dom pod ŁODZIĄ, w Łęczycy! Pies ma szansę jutro pojechać do nowego domu! PROSZĘ, adres podam na PW, albo telefonicznie. Tel do mnie: 608 686 679 Quote
Helga&Ares Posted August 31, 2009 Author Posted August 31, 2009 [quote name='Helga&Ares']UWAGA Pilnie potrzeba osoby, która jeszcze dzisiaj sprawdzi dom pod ŁODZIĄ, w Łęczycy! Pies ma szansę jutro pojechać do nowego domu! PROSZĘ, adres podam na PW HELP!!!:Help_2: Quote
Isadora7 Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 To mam z Mapy Dogo: W. lodzkie - wizytacja domow [Pabianice] modliszka84 Ayia [Łódź - okolice] Karilka [Łódź] nata od jadzi [Łódź] katya (na terenie Łodzi) [Łódź] Reno2001 [Łódź] diladriel [Łódź Teofilów] szafirkowa [Pabianice] piechcia15 [Łódź] Niewiasta_21 [ŁÓDŹ] madziamn [Łódź] ewatonieja mmoże wpisz tutaj prośbę: http://www.dogomania.pl/forum/f1159/jamniki-z-lodzkiego-schroniska-nadal-w-potrzebie-100686/index123.html#post12887097 . Quote
jola od jadzi Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 Trzeba szukać kogoś z samej Łęczycy, z Łodzi do Łęczycy jest około 60 km, pamiętam, że były kiedyś na dogo wolontariuszki z Łęczycy... Quote
Helga&Ares Posted August 31, 2009 Author Posted August 31, 2009 Obawiam się, że już za późno...:-( Ale spróbuję zaraz jeszcze powysyłać PW wcześniej napisałam tylko do Karilki i majgi Quote
Helga&Ares Posted August 31, 2009 Author Posted August 31, 2009 [quote name='Isadora7']To mam z Mapy Dogo: W. lodzkie - wizytacja domow [Pabianice] modliszka84 Ayia [Łódź - okolice] Karilka [Łódź] nata od jadzi [Łódź] katya (na terenie Łodzi) [Łódź] Reno2001 [Łódź] diladriel [Łódź Teofilów] szafirkowa [Pabianice] piechcia15 [Łódź] Niewiasta_21 [ŁÓDŹ] madziamn [Łódź] ewatonieja mmoże wpisz tutaj prośbę: http://www.dogomania.pl/forum/f1159/jamniki-z-lodzkiego-schroniska-nadal-w-potrzebie-100686/index123.html#post12887097 . do wszystkich poszlo Quote
Majaa Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 jola od jadzi napisał(a):Trzeba szukać kogoś z samej Łęczycy, z Łodzi do Łęczycy jest około 60 km, pamiętam, że były kiedyś na dogo wolontariuszki z Łęczycy... Napewno BlackSheWolf jest z Łęczycy - kiedyś kontrolę robiła z Rodzicami Mrs.ka i inną wolontariuszką kilkadziesiąt km od Łęczycy Sprawnie i sensownie tak w sensie organizacyjnym, a wówczas, to był wyczyn bo dziewczyny niezmotoryzowane, a równocześnie sensownie i z bardzo mądrymi wnioskami i spostrzeżeniami! Quote
Isadora7 Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 Majaa napisał(a):Napewno BlackSheWolf jest z Łęczycy - kiedyś kontrolę robiła z Rodzicami Mrs.ka i inną wolontariuszką kilkadziesiąt km od Łęczycy Sprawnie i sensownie tak w sensie organizacyjnym, a wówczas, to był wyczyn bo dziewczyny niezmotoryzowane, a równocześnie sensownie i z bardzo mądrymi wnioskami i spostrzeżeniami! Helga wyślij priva do BlackSheWolf. Kurcze pazury ogryzam z niecierpliwości. Oby coś z tego wyszło. Quote
Helga&Ares Posted August 31, 2009 Author Posted August 31, 2009 Skonsultowałam sprawę z GoniąP. Mimo, iż nie odbyła się wizyta przedadopcyjna, pies pojedzie jutro do tego domu. Jestem umówiona jutro z Panią na odbiór pieska. Odbędzie się wizyta, w związku z zaistniałą sytuacją, poadopcyjna. W jego przypadku nie mogłam postąpić inaczej. Ten pies umiera w oczach, jeszcze dziś pracownik spytał mnie "a masz pewność że on dożyje jutra?" Obawiam się, że pozostawienie go w schronisku skończyłoby się wyrokiem dla Dżekiego. Dlatego też postanowiłam tak, a nie inaczej.. Mam nadzieję, że to będzie dobra decyzja. W tym domu, do którego trafić ma Dżeki są już 2 psiny i dwa kociaki, wszystkie (lub prawie) uratowane. To szpitalik dla takich sierotek. Quote
Isadora7 Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 Helga nie raz tak trzeba. Ja mam za sobą dwie takie adopcje i... to jedne z najlepszych adopcji. Quote
Majaa Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 Ja wysłałam do BlackSheWolf na gg link - tylko tyle mogłam zrobić dzisiejszej nocy :oops: Co do DT nie dam odpowiedzi dzisiaj, bo z TZ się minęłam w drzwiach - no cóż służba nie drużba :angryy: Quote
Majaa Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 Hehe Wszystkie pisałyśmy prawie równocześnie Helga&Ares napisał(a):Skonsultowałam sprawę z GoniąP. Mimo, iż nie odbyła się wizyta przedadopcyjna, pies pojedzie jutro do tego domu. Jestem umówiona jutro z Panią na odbiór pieska. Odbędzie się wizyta, w związku z zaistniałą sytuacją, poadopcyjna. W jego przypadku nie mogłam postąpić inaczej. Ten pies umiera w oczach, jeszcze dziś pracownik spytał mnie "a masz pewność że on dożyje jutra?" Obawiam się, że pozostawienie go w schronisku skończyłoby się wyrokiem dla Dżekiego. Dlatego też postanowiłam tak, a nie inaczej.. Mam nadzieję, że to będzie dobra decyzja. W tym domu, do którego trafić ma Dżeki są już 2 psiny i dwa kociaki, wszystkie (lub prawie) uratowane. To szpitalik dla takich sierotek. Masz rację Czasami trzeba nagiąć reguły - często po jednym telefonie wiadomo przecież, że wizyta przedadopcyjna to tylko formalność! Quote
Helga&Ares Posted August 31, 2009 Author Posted August 31, 2009 Szkoda, że nie widzieliście, jak po dzisiejszym spacerze Dżeki zapierał się, żebym tylko nie odprowadziła go do tego wstrętnego kojca...a ja nie miałam wyjścia:placz: I znowu się tak na mnie spojrzał, tak głęboko i mądrze...:placz: To okropne, jak bardzo ten psiak przeżywa wszystko to, co wokół Niego się dzieje, a dumna córeczka pewnie teraz żyje pełnią życia, o jeden kłopot mniej... Dziękuję wszystkim za pomoc, no i...Trzymajcie kciuki za jutro Quote
nika28 Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 Kciuki za jutro są :thumbs: :thumbs: :thumbs: Quote
Majaa Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 Helga&Ares napisał(a): To okropne, jak bardzo ten psiak przeżywa wszystko to, co wokół Niego się dzieje, a dumna córeczka pewnie teraz żyje pełnią życia, o jeden kłopot mniej... Przy takim podejściu, to pewnie nie o jeden kłopot, a o dwa mniej :placz: Ehhhhh ....... w takich chwilach dociera do mnie fakt, że często wolę bardziej towarzystwo zwierząt niż ludzi :angryy: Quote
gonia66 Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 [quote name='Majaa']Przy takim podejściu, to pewnie nie o jeden kłopot, a o dwa mniej :placz: Ehhhhh ....... w takich chwilach dociera do mnie fakt, że często wolę bardziej towarzystwo zwierząt niż ludzi :angryy: Dokładie- to samo chcialam napisać..nie jeden klopot z glowy a dwa:mad::mad::mad:To straszne co tu przeczytalam, ale uwazam ze decyzja Helgijest jak najbardziej sluszna...jesli ktos decyduje sie brac wylysialego psa zgłęboka depresja- to jakos trudno mi uwierzyć, ze to pseudo- miłośnik zwierząt...poza tym jak ktoś pojedzie z Dżekim to i wizytę zrobi przy okazji..."mój" pierwszy pies, ktorego na dogo udalo mi sie wyadoptować tez pojechał "w ciemno"mimoogromu protestow- ale miejsce bylo odlegle- to raz a dwa- ogromne "zadupie"..mimo wysiłków nie udalo sie nikogo znależć na wizytę przedadopcyjną...dziewczyny zaryzykowaly...adopcja wspaniala- kontat z psem i ania do dziś- po depresji psa prawie nie ma sladu....myslę..że niestety ale nasz Dżekuś nie ma w tej chwili nic do stracenia..On może tylko zyskac...i na to liczę:p CIAPULKO- TO JUŻ 10 DNI BEZ CIEBIE..TAK TĘSKNIĘ:-(:-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.