Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

malwaszko ja mam dla Ciebie Sznaucera identyczmnego jak Bonuś Amigi .. hahaha ... ten znowej odmiany sznaucerów , tylko nie jak Bonuś miniaturka, ale sredniak ;) hihi charakterek tez tak troche Bonusiowy ... http://picasaweb.google.pl/gryzniakaga/FREDDoADOPCJISchronisko#



a Brokowi znalazłam dziewczynę ;] .. co prawda w pewnym momencie przyłozył jej łapą a Lizunia jest bardzo delikatnym stworzeniem . wiec na nastepny raz musi sie jakos zrehabilitować ...

tu sa zdjęcia ze wspolnego spaceru

http://picasaweb.google.pl/gryzniakaga/LizaZBrokiem#

Posted

agamika napisał(a):
a Brokowi znalazłam dziewczynę ;] .. co prawda w pewnym momencie przyłozył jej łapą a Lizunia jest bardzo delikatnym stworzeniem . wiec na nastepny raz musi sie jakos zrehabilitować ...

O matko, dziewczyna Brokowa nie dosc, że podobnej urody i figury jak moja sunia, to i podobieństwo w charakterze, a co najzabawniejsze imię to samo :) Jak tak na nią patrze, to przypominają mi się pierwsze dni u nas, ten ogon... Cudna :) Ona też szuka domu?

Posted

tam gdzie przed :P , to było strzyzenie wstepne czyli pozbycie sie dredów z uszu , nóg brzucha , pach , troche grzbietu . Zebtrałam po tym cała siate śmierdzących dredów .... bleee



a co do jego "sznupowatosci" to specjalnie napisałam ze to ta sama odmiana co Bonus , który to do Amigi jako sznaucer przyjechał ;P i ma tyle samo z nim wspólnego co Fred hihi


acha i zapomniałam napisac, ze Brok znou zamieskzał w górnych kojcach i musimy minąc CAŁY RZAD PSÓW z Nim ...masakra .. powiedziałam PT zeby przestał Broka karmic to moze troche siły mu to ujmie ;P



TAK, LIza szuka domu, i to bardzo specjalnego

Ona do schroniska trafiła dwa lata temu, i na samo spokjrzenie człowieka reagowała przerazeniem i przywarciem do ziemi ....


zaraz jej watek podrzuce

Posted

agamika napisał(a):
Ona do schroniska trafiła dwa lata temu, i na samo spokjrzenie człowieka reagowała przerazeniem i przywarciem do ziemi ....

Taka sama wrażliwośc. Moje jest ponad pół roku u mnie i dalej się boi, jak jest przy koszu an śmieci, jak cos gryzie a ja sie do neij odezwę/spojrzę - musiała niezły wpiernicz dosatwać.
Trzymam kciuki za sunię, czarnuchom tak ciężko znaleźć dom.

Posted

agamika napisał(a):

acha i zapomniałam napisac, ze Brok znou zamieskzał w górnych kojcach i musimy minąc CAŁY RZAD PSÓW z Nim ...masakra .. powiedziałam PT zeby przestał Broka karmic to moze troche siły mu to ujmie ;P


a czemu tak? musiał zwolnić miejsce na święta? kurcze niefajnie :(

agamika napisał(a):

acha i sie mi przypomniała, ..Brok mnie obwarczał .... W ZABAWIE , w przeciąganie ;] typowo zabawowe , a nie opstrzegawcze , juz moja zołza gorsze dzwieki wydaje w harcach niz Brok Groźny ... ehhh


nooo to ciesz się, że nie odgryzł Ci głowy!!!!!!

Posted

Głowę to ja mu kiedyś urwę , jak mnie wkurzy ;P i zjem ...

Dzis wyszedł jednoczesnie z młodym owczarkowatym psem na spacer. Gdyby byli spusczeni mysle ze swietnie by sie wybawili razem . ALe Brok niestety na smyczy ma nutke histeryzmu w sobie , i jest strasznie gwałtowny wiec na smyczach nir yzykowałysmy zbyt bliskiego spotkania. Przez caaaaała Lednicę Brok szedł i sie darł na Petra kręcąc kółka, a Petro wierw sie wystraszył, ale pozniej, śmiesznie podskakiwał i zachęcał Broka do gonitwy ;)


i mam nowy sposób na proiwadzenie Broka ;P ale o tym moze później , a moze nie

Posted

Głowę to ja mu kiedyś urwę , jak mnie wkurzy ;P i zjem ...

Dzis wyszedł jednoczesnie z młodym owczarkowatym psem na spacer. Gdyby byli spusczeni mysle ze swietnie by sie wybawili razem . ALe Brok niestety na smyczy ma nutke histeryzmu w sobie , i jest strasznie gwałtowny wiec na smyczach nir yzykowałysmy zbyt bliskiego spotkania. Przez caaaaała Lednicę Brok szedł i sie darł na Petra kręcąc kółka, a Petro wierw sie wystraszył, ale pozniej, śmiesznie podskakiwał i zachęcał Broka do gonitwy ;)


i mam nowy sposób na proiwadzenie Broka ;P ale o tym moze później , a moze nie

Posted

Brok mnie w sb irytował obszczekiwaniem wpierw Petra, a pozniej ciagnieciem do kojca na zarcie.. a ze było troche slisko na górkach Lednickich , ja miałam depresyjny nastrój i zaczełam rozmyslac nad wypuszczeniem Broka na wolność (;P ) to w akcie desperacji, drugi koniec smyczy przypięłam mu do kółka od szelek znajdujacego sie "na klacie" .... i ... edit_f moze potwierdzic .. BROK JAK ZACZAROWANY ,momentalnie przestał ciągnąc.. wystarczyło delikatne krótkie szarpniecie "przodem" jak zaczynał wyprzedzanie mnie, a on wracał do nogi .... nigdy tak spokojnie nie wrcalismy do kojca (michy ) .... owszem on potrafi ładnie chodzic , reaguje na "do mnie", ale zaraz wyrywał z powrotem

zastanawiałam sie nawet czy go ktoś na kantarku nie uczył ?

ehh łobuziak

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...