LILUtosi Posted October 1, 2009 Author Posted October 1, 2009 Dziękujemy ulvhedinn za deklarację i Gos za banerki, już sobie podpinam.:loveu: Quote
Madallena Posted October 1, 2009 Posted October 1, 2009 Ja tez dziekuję za banerek. Już wkleiłam :cool3: Quote
GoskaGoska Posted October 1, 2009 Posted October 1, 2009 Ja się też banerkiem poczęstowałam - Lilutosi a ty pisalam do jamora w koncu? Moze ktos ma telefon i mogłby zadzwonic ? cały czas zbieramy i szukamy wpłat:modla: Quote
LILUtosi Posted October 1, 2009 Author Posted October 1, 2009 Tak, u Jamora na razie nie ma miejsc, ale my tez nie mamy jeszcze deklaracji wystarczających. Hotel może się w każdej chwili zwolnić. Quote
GoskaGoska Posted October 1, 2009 Posted October 1, 2009 AHA czyli jak narazie Jamor odpada - piesek za duzo nie ma raczej czasu z 2-3tyg to myslę, ze max nie wiem kto jeszcze moglby przyjąć takiego dużego psa z charakterem:roll: Quote
Madallena Posted October 1, 2009 Posted October 1, 2009 postaram sie poszukac czegos sensownego... Quote
coronaaj Posted October 1, 2009 Posted October 1, 2009 [quote name='LILUtosi']Tak, u Jamora na razie nie ma miejsc, ale my tez nie mamy jeszcze deklaracji wystarczających. Hotel może się w każdej chwili zwolnić. A moze u natali w Brzezinach, tam gdzie byl Stivi??? Teraz doczytalam, ze jest we Wroclawiu.Zuzia M moze ma miejsce, doskonale sobie radzi z takimi olbrzymami...ma dobrych wetow. http://www.dogomania.pl/forum/f937/hotelik-dt-dla-staruszkow-np-3-lapkow-u-zuziam-138597/#post13014534 Quote
monika083 Posted October 2, 2009 Posted October 2, 2009 w Bogatynii jest jeszcze hotel dla trudniejszych psow. Quote
GoskaGoska Posted October 2, 2009 Posted October 2, 2009 widzialam , ze juz się pytałam zuziM. Monika masz link do Bogatyni czy kontakt? Quote
xmartix Posted October 2, 2009 Posted October 2, 2009 a on jest jeszcze w schronie? bo nie widziałam go ostatnio (pn czy wt) w jego kojcu nie miałam czasu podpytać gdzie jest wczoraj dzwonił facet i pytał o niego, dom z ogrodem, wlaściwie gospodarstwo, konie, pieski rodowodowe, koty, i 6 letnie dziecko że tak powiem latające luzem ;] pies też by latał cały czas luzem a mieszkałby w budzie nasz jest za ostry niestety wybiorą jakiegoś ze schronu Quote
monika083 Posted October 2, 2009 Posted October 2, 2009 xmartix napisał(a):a on jest jeszcze w schronie? bo nie widziałam go ostatnio (pn czy wt) w jego kojcu nie miałam czasu podpytać gdzie jest wczoraj dzwonił facet i pytał o niego, dom z ogrodem, wlaściwie gospodarstwo, konie, pieski rodowodowe, koty, i 6 letnie dziecko że tak powiem latające luzem ;] pies też by latał cały czas luzem a mieszkałby w budzie nasz jest za ostry niestety wybiorą jakiegoś ze schronu moze spajkus by sie nadawal? Quote
xmartix Posted October 2, 2009 Posted October 2, 2009 opowiadałam o różnych mieli podjechać i obczaić Quote
zuzlikowa Posted October 2, 2009 Posted October 2, 2009 [quote name='zuzlikowa'] Dużo nie mogę i na stałe też nie dam rady...choć jak będę mogła,to będę pamiętać...ale 10zł jednorazowo wpłacę! ...chyba Wam umknęło?:oops: Gośka...LILUtosi...wysłałam Wam nr telefonu do hoteliku w Bogatyni! Warto- hotelik sprawdzony,z doswiadczeniem,nie obawia się ostrych psów...może to szansa naszego psiaka? Quote
LILUtosi Posted October 2, 2009 Author Posted October 2, 2009 [quote name='xmartix']a on jest jeszcze w schronie? bo nie widziałam go ostatnio (pn czy wt) w jego kojcu nie miałam czasu podpytać gdzie jest wczoraj dzwonił facet i pytał o niego, dom z ogrodem, wlaściwie gospodarstwo, konie, pieski rodowodowe, koty, i 6 letnie dziecko że tak powiem latające luzem ;] pies też by latał cały czas luzem a mieszkałby w budzie nasz jest za ostry niestety wybiorą jakiegoś ze schronu W schronie jest, tylko w ogólnych kojcach, schował się i zlewa wszystko. Quote
zuzlikowa Posted October 2, 2009 Posted October 2, 2009 Dużo tu mówimy o zachowaniu psiaka,a jednak koniecznie trzeba dowiedzieć się jak wygląda sytuacja zdrowotna psa. Pisałyście o nodze...gdzieś przewinęła się informacja,że teraz wygląda gorzej niż na fotkach...możecie uściślić w jakim stanie jest ta nogą i co właściwie się z nią dzieje?...czy to tylko niezaleczone powierzchniowe rany,czy...no właśnie co? Tak sobie myślę,że jak on miał jakieś druty w tej nodze i próbowano mu je wyjąć,to dlaczego zrezygnowano- wrośnięte w kość...?Wet miał jakiś powód,że zrezygnował... A jeśli zrezygnowano,to czy przy próbie wyjęcia nie naruszono mięśni,kości...? Prawdę mówiąc wydaje się ,że sytuacja tej nogi może być znacznie poważniejsza niż nam się wydaje. Czy jest możliwość konkretnego zadania pytań weterynarzowi ze schroniska...dlaczego zrezygnowali z wyjęcia tego drutu?Czy zrobiono psiakowi jakieś przeswietlenie? Czy istnieje taka możliwość, by nogę prześwietlić i zobaczyć co się tam naprawdę dzieje?...jaką diagnozę na dziś ma schroniskowy weterynarz? No,i tak mimochodem...ta noga może być przyczyną nadmiernej drażliwości psa na otoczenie! Moskiewskie,podobnie jak bernardyny mają dużą odporność na ból,ale jednak go czują! Pies może unikać chodzenia,może chronić bolącą nogę...może wrzeszczeć po wszystkich wokoło. Zajmijmy sie na moment tą nogą. ...a może ja sobie coś wyobraziłam i przesadzam? Oby. Quote
monika083 Posted October 2, 2009 Posted October 2, 2009 u nas w schronie raczej nie ma szans na diagnoze i leczenie nozki ,zdaloby sie zabrac go do kliniki na dokladne ogledziny. Quote
zuzlikowa Posted October 2, 2009 Posted October 2, 2009 [quote name='monika083']u nas w schronie raczej nie ma szans na diagnoze i leczenie nozki ,zdaloby sie zabrac go do kliniki na dokladne ogledziny. A jest to możliwe? Quote
LILUtosi Posted October 2, 2009 Author Posted October 2, 2009 Wydaje mi się że skoro benkowi coś robili w schronie, to na pewno robili prześwietlenia, i to z nimi najpierw trzeba udać się do specjalisty. Schron akurat ma bardzo dobrych wetów, ale na tej nodze trzeba by wykonać bardzo poważny zabieg, a tego nie da się zrobić w warunkach schroniskowych, już nie mówiąc o rekonwalescencji. Quote
yuki Posted October 2, 2009 Posted October 2, 2009 Pytałam kiedyś Panią Lidkę(?) ze schroniska o ta jego nogę i dała mi do zrozumienia , że nic z nią się nie da zrobić, że będzie ją miał sztywną do końca życia. Nie wiem czy robiono mu prześwietlenia , ale osobiście wydaje mi się , że jednak warto. Quote
GoskaGoska Posted October 2, 2009 Posted October 2, 2009 zeby się zając jego zdrowiem pies musi byc wyciągnięty Quote
LILUtosi Posted October 2, 2009 Author Posted October 2, 2009 Gosia, zgadza się, tylko jeśli coś można zrobić w schronie, to mielibyśmy lżej finansowo. Prześwietlenie takiego psa kosztuje sporo, a my jeszcze na hotel nie mamy. Trzeba najpierw sprawdzić rokowania, koszty, szanse a później zrobić reklamę, ciotki pozbierać.....Dzwoniłam dzisiaj do weta, ale widać ma ciężki dzień, będę dzwonić jutro, to może dowiem się szczegółów medycznych. Jeśli to prawda że nic się nie da zrobić z tą nogą operacyjnie, to na pewno ważna będzie jakakolwiek rehabilitacja. Quote
GoskaGoska Posted October 2, 2009 Posted October 2, 2009 nawet to co powie ci wet - tak trzeba sprawdzic i tak , bo nigdy nie mozna się opierac na opinii jednego. Prześwietlenie miał na 100% - zdjęcie jak by się go zabierało to pewnie dadzą. Xmatix wczesniej się juz o niego pytała jak nie było tak , zle i usłyszała , ze się nie da nic zrobić- nie wydaje mi się , zeby powiedzieli ci coś więcej - ale oczywiście mozesz probować. Quote
LILUtosi Posted October 2, 2009 Author Posted October 2, 2009 Neris napisał(a):Zapisuję się. Witamy Neris u chlopaka. :multi: Quote
Neris Posted October 2, 2009 Posted October 2, 2009 Bo ja tak za Goską łażę, czasem się wpisuję, czasem nie, ale czytam.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.