Alicja Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 [quote name='fioneczka']tego wątku szukałam i znalazłam :)[/QUOTE] a ja przez tę zmodernizowaną wyszukiwarkę nie umiałam Quote
fioneczka Posted December 15, 2009 Posted December 15, 2009 a więc sterylizacja Hery może odbyć się w tym samym czasie co kastracja Majro czyli w piątek ok 12 pod warunkiem że właściciele odbiorą telefon koszt sterylki dla suki powyżej 20 kg to 270 zł P.Basia wyśle nr konta weterynarzy na PW Alicji ... jesli zdecydujecie ... właściwie zdecydujesz Anitko że cena pasuje to jedyne co mogę to dorzucić te 50 zł o których wspominałam Quote
fioneczka Posted December 15, 2009 Posted December 15, 2009 dziś wyślę do nich ubranko posterylkowe ... takie zwykłe płucienne ale powinno zdać egzamin ( kupiłam kiedyś dla mojej Fionuli ale się nie przydało) Quote
fioneczka Posted December 17, 2009 Posted December 17, 2009 no to jednak jest problem - na przełomie października i listopada Hera miała cieczkę teraz duzo je i jest grubiutka a z cycorków leci pokarm do cholery jak trzeba było gdzieś wpakować psa to wisdziałam tu cioteczki a teraz nikt nie wejdzie i nie odezwie sie słowem Quote
andzia69 Posted December 17, 2009 Posted December 17, 2009 dziewczyny - pilnie potrzebna jest pomoc w odwiezieniu (lub przywiezieniu z Katowic do Gliwic i odwiezieniu) właścicielki Majro i Hery - na 12 oba psy są umowione na zabiegi kastracji i sterylki (Hera jest na 99% w ciąży) - właścicielka chce przyjechać pociągiem! to jest nierealne, żeby potem zabrała psy po operacji z powrotem do Katowic - prosimy o pomoc!!!!! Quote
Alicja Posted December 17, 2009 Posted December 17, 2009 O której jest sterylka i mniej więcej o której psiaki trzeba do domku wieźć ???? Jeśli podróż tylko z Gliwic do Katowic to mus szukać i pytać u : Maciaszek , Amikat , Tengusia może kogoś będzie znała ... nie wiem kto jeszcze z tych okolic . Z Gliwic jeszcze bonsai_88 , może Julia ... a może ktoś w schronisku mógły pomóc . Quote
fioneczka Posted December 17, 2009 Posted December 17, 2009 [quote name='Alicja']O której jest sterylka i mniej więcej o której psiaki trzeba do domku wieźć ???? Jeśli podróż tylko z Gliwic do Katowic to mus szukać i pytać u : Maciaszek , Amikat , Tengusia może kogoś będzie znała ... nie wiem kto jeszcze z tych okolic . Z Gliwic jeszcze bonsai_88 , może Julia ... a może ktoś w schronisku mógły pomóc . na 12 są umówieni do weta ... myslę że najpierw wezmą Herę później Majro na 15? schronisko nie pomoże w transporcie ... już Anita pytała ... nie mają jak dobrze że zabieg szczennej suki nie będzie drozszy !!!!!! Quote
Alicja Posted December 17, 2009 Posted December 17, 2009 fioneczka napisał(a):na 12 są umówieni do weta ... myslę że najpierw wezmą Herę później Majro na 15? schronisko nie pomoże w transporcie ... już Anita pytała ... nie mają jak dobrze że zabieg szczennej suki nie będzie drozszy !!!!!! napisałam na GG do Amikat i Maciaszek . Jak coś odpiszą dam znać . Niestety nr telefonów nie znam Quote
maciaszek Posted December 17, 2009 Posted December 17, 2009 Jestem. Dopiero teraz odczytałam wiadomość Alicji. Sama w transporcie nie pomogę nie jestem zmotoryzowana. Napisałam prośbę o pomoc na katowickim wątku. Pisać możecie jeszcze do Klementynkaa, MartynaP, clex, kuba123 (co prawda jest z Mysłowic, ale to niedaleko), maggie1971 (jest z Gliwic). Quote
__Lara Posted December 17, 2009 Posted December 17, 2009 ihabe dysponuje autem, jest z Katowic. Quote
fioneczka Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 [quote name='__Lara']ihabe dysponuje autem, jest z Katowic. czy możesz mi podać nr telefonu na pw ? masz dzis czas ok 11 ??? może jeszcze nie wszystko stracone a tak z drugiej str to chciałam podziękować :angryy::angryy: np [SIZE=4]erce [SIZE=3]założycielce wątku która bardzo przejęła się losem suni kiedy pierwszy tymczas się kończył a teraz pomimo iż pisałam PW nawet nie raczył tu zajrzeć bieżące info sytuacja wygląda tak - Hera najprawdopodobniej jest ciężarna kilka dni temu zadzwoniłam do P.Basi do schronu zeby załatwić natychmiastową kastrację Majro i przy okazji sterylkę Hery (odpłatnie) Pieniądze na sterylkę zaproponowała andzia69. Wszystko było ustalone na dzis na 12. Wczoraj opiekunka psiaków naświetliła mi sytuacje że prawdopodobnie suka jest cięzarna. Pół dnia rozmawiałam z P.Danielem opiekunem Hery żeby go przekonać do streylizacji aborcyjnej że tak będzie najlepiej itd Niestety nie jestem w stanie przekonac go o słuszności zabiegu. Powiedział że nie pozwoli tknąć szczennej suki - stało się więc ona musi urodzić - innego wyjścia on nie widzi. Zagroziłam odebraniem psa ... powiedział że możemy próbować jednak że on nie ma zamiaru jej oddać i koniec (kilka dosć znaczących słów) O tym że zapewniał mnie że zadba o szczenięta, zaszczepi, odchowa i znajdzie im dobre domy nie muszę pisać. Powiem tylko że to dobry człowiek ... jednak bez "świadomości" Na dzień dzisiejszy miałam plan jednak nic z tego nie będzie bo czasu jest za mało. Quote
Alicja Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 Widzisz Asiu ....tak to widać jest ...pozbyć sie kłopotu i zniknąć , nawet umowy adopcyjnej nie podesłano z miejsca skąd Hercia przyjechała .... był potrzebny DT , znalazł się i koniec zainteresowania ...żal ...a na innych wątkach się bywa Andziu , nie wiem czy w tej sytuacji jest sens sie bawić w umowy adopcyjne , skoro erke sunia nie obchodzi już , a psina jest w Swoim domu Quote
fioneczka Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 Alicja napisał(a):Widzisz Asiu ....tak to widać jest ...pozbyć sie kłopotu i zniknąć , nawet umowy adopcyjnej nie podesłano z miejsca skąd Hercia przyjechała .... był potrzebny DT , znalazł się i koniec zainteresowania ...żal ...a na innych wątkach się bywa Andziu , nie wiem czy w tej sytuacji jest sens sie bawić w umowy adopcyjne , skoro erke sunia nie obchodzi już , a psina jest w Swoim domu Alicja na dzień dzisiejszy jest tak P.Basia której jestem dozgonnie wdzięczna dała radę jednak przemówić do rozsądku P.Daniela można zrobić zabiegi ... Oni kochają te psy i przedstawiona wizja zagrożenia życia Hery wywołała pozytywne myślenie ... nie chcą jej stracić jest dla nich ważna dlatego zdecydowali sie na cięcie suni teraz tylko ... dzis zabieg odpada ze względu na to że transportu nie ma ... gdyby dojechali to P.Basia powiedziała że ich odwiezie jednak ... z dojazdem pkp lub pks jest problem bo majro nie ma książeczki, Hera chyba nie ma szczepień i jest tylko jeden kaganiec ale nie o to już chodzi ... boją sie kontroli psów w środkach komunikacji sprawa druga psy dostały po garści suchego ... podobno nie wiedzieli że nie mogą czyli dzień dzisiejszy odpada w grę wchodzi jutro bądź wtorek ... bo wtedy są dyspozycyjni ... chłopak przecież pracuje jedyny problem to czy P.Basia załatwi z wetami termin sobota bądź wtorek i czy znajdzie się ktoś kto pomoże w transporcie ... błagam niech sie ktoś odezwie ... ja niewiele mogę ;( .... moze i ludzie podeszli trochę nieodpowiedzialnie do sprawy bo zamiast działać to czekali aż bogini agniesia sie odezwie łaskawie i załatwi do końca co zadeklarowała i zaczęła ale uwazam że większą głupotą jest to że nikt nie interesował sie sprawą Hery kiedy agniesia wyjechała i wszyscy doskonale o tym wiedzieli Quote
fioneczka Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 niestety nie .... powiem szczerze mam dość !!!!!!!!! dlaczego ja czuję się odpowiedzialna za tą suczkę ... dlaczego próbuję posprzątać po zaniedbaniu i głupocie jestem tym zmęczona, wydałam majątek na telefony Quote
agaga21 Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 fioneczka napisał(a): ale uwazam że większą głupotą jest to że nikt nie interesował sie sprawą Hery kiedy agniesia wyjechała i wszyscy doskonale o tym wiedzieli asia, to nie tak. wszyscy myśleli że ona wróci i "posprząta" ten swój burdel na kółkach....przynajmniej ja naiwna tak myślałam...byłam pewna:shake: Quote
Alicja Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 [quote name='agaga21']asia, to nie tak. wszyscy myśleli że ona wróci i "posprząta" ten swój burdel na kółkach....przynajmniej ja naiwna tak myślałam...byłam pewna:shake: Agata ...ale nawet jak Agnieszka była NIKT sie nie interesował czy jest podpisana umowa , czy cokolwiek związane z Herą Quote
agaga21 Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 [quote name='Alicja']Agata ...ale nawet jak Agnieszka była NIKT sie nie interesował czy jest podpisana umowa , czy cokolwiek związane z Herą no bo wszyscy ufali jej! kto by wtedy przypuszczał, że ona jest skrajnie nieodpowiedzialna? ja też czuje się za tą sytuacje winna. jednak w rozmowach z nią, gdy pytałam o psy, zawsze mówiła, ze teraz już się tym zajmie. nie miałam podstaw by jej nie wierzyć. cholera, nie moge pomóc w żaden sposób :( Quote
andzia69 Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 [quote name='Alicja'] Andziu , nie wiem czy w tej sytuacji jest sens sie bawić w umowy adopcyjne , skoro erke sunia nie obchodzi już , a psina jest w Swoim domu Alicja - to nie tak..do Erki ktoś zadzwonił, ze jest taka i taka suka w takiej a takiej sytuacji - Erka nigdy nie odmawia pomocy i poprosiła panią Anię o dt dla suni choć na kilka dni, okazało się potem, że p. Ania wyjeżdża i nie ma co zrobić z Herą - szukałyśmy na cito czegokolwiek...Doddy miała dla niej miejsce za 2-3 tyg, w hotelu, a tu trzeba było cos z nią zrobić na cito - wtedy do mnie zadzwoniął Agnieszka i powiedziala, że ma dla niej dt - a że miala przyjechać po Svenka to zabrala przy okazji Herę. Kilkakrotnie ja z nią rozmawiałam nt. sterylki i umowy na nią - zawsze miala to zrobić wtedy czy wtedy... tak jak kastrację Majro...no i wyszło jak wyszło...:( Erka nie to, że nie interesuje się ( o całej sytuacji przecież dowiedzialyśmy się niedawno, a ja jej nawet nie mówię, bo ma inne problemy psiejskie na glowie, które zgłaszane są do nas każdego dnia...) - ratuje ile może i jak moze - a ja razem z nią - nie tylko rasowe, ale masę kundelków...Erka jak i ja nie należymy do żadnej organizacji, więc nasze umowy są tylko i wyłącznie naszymi imiennymi umowami...umowę adopcyjną na Herę też Agnieszka miala dopilnować - ja do wczoraj w nocy to nawet nie mialam namiarow żadnych tych ludzi bardzo proszę o pomoc dla tego psa - ogloszenia, dt na cito, cokolwiek!!! http://www.dogomania.pl/threads/1758...5#post13714875 Quote
ania z poznania Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 Dziewczyny, a na tym terenie jest jakiś chłopak, który za zwrotem kosztów wozi psy, może jego poprosić? Quote
andzia69 Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 Jak nei znajdzie sie wet w Katowicach...to będę próbowała ze Szczeponem... Quote
fioneczka Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 no to tak ... poniewaz nic nie poszło na szybko to ... w chwili obecnej opiekunowie sa z Herą u weta ... o nazwisko dowiem się po wizycie poniewaz chcą upewnić się że nie ma w chwili obecnej zagrozenia zycia dla Hery tak jak powiedziała im P.Basia ... że nie umrze np dzis w nocy ... pojechali z nią na badania, usg, krew i co tam jeszcze jesli wet badajacy powie ze wszystko jest w porządku to Hera urodzi szczeniaki, będzie pod stałą kontrolą weta ona i szczenięta, później zostanie wysterylizowana - słowa P.Daniela " jesli ciąża i poród nie zagrażają jej życiu nie pozwolimy zabić życia" ja juz wiecej nic zrobić nie potrafie ... przepraszam Quote
andzia69 Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 Asia - nie przepraszaj - zrobiłaś więcej niż ktokolwiek:calus: wyrzuty sumienia mogę mieć ja, ze nie nękałam codziennie Agnieszki o tą sterylkę albo chociaż o kastrację Majro:-( Quote
malawaszka Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 cholera co za bezsens.... a co ze szczeniętami? nie próbowaliście na Brynowskiej w Katowicach? amikat z nimi współpracuje, bo lae dupa jak opiekunowie nie chcą... szlag by to... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.