Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 138
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nareszcie mogę pisać ze swojego nicku.
Bardzo dziękuję ali123 za wypożyczenie swojego .
Dziękuję Ci Isadoro za pomoc w wizycie.Być może będzie trasport z Janowa do okolic Warszawy z psiakiem z hoteliku od Murki pod koniec tygodnia...........

Posted

Niestety transport wiązany nie doszedł do skutku.Marcelek z hoteliku u Murki nie jedzie do nowego domu.
Ale mamy chyba wyście z sytuacji.
Dukat pakuje już swoje manatki ,a nowa Pani Dukata robi rozeznanie co do jego przyzwyczajeń żywieniowych i wszystkiego co Dukacik lubi.
Dukat już jedną łapką w nowym domku.

Posted

bianka0 napisał(a):
Niestety transport wiązany nie doszedł do skutku.Marcelek z hoteliku u Murki nie jedzie do nowego domu.
Ale mamy chyba wyście z sytuacji.
Dukat pakuje już swoje manatki ,a nowa Pani Dukata robi rozeznanie co do jego przyzwyczajeń żywieniowych i wszystkiego co Dukacik lubi.
Dukat już jedną łapką w nowym domku.


Ja rozumiem ze wizyta nadal aktualna?

Posted

Wszystko zależy od tego czy z nią zdążysz przed wyjazdem Dukata.Nawet nie miałam pojęcia że w tym okresie jest tak mało wyjazdów do Warszawy,wykorzystałam już wszystkie możliwości przyzwoitego dla psa transportu,muszę się dostosować do terminu jaki wyznaczy pati-c.Następne wyjazdy są dopiero przed świętami.
Jeżeli nie będzie przedadopcyjna,to przyda się wizyta poadopcyjna.

Posted

[quote name='bianka0']Wszystko zależy od tego czy z nią zdążysz przed wyjazdem Dukata.Nawet nie miałam pojęcia że w tym okresie jest tak mało wyjazdów do Warszawy,wykorzystałam już wszystkie możliwości przyzwoitego dla psa transportu,muszę się dostosować do terminu jaki wyznaczy pati-c.Następne wyjazdy są dopiero przed świętami.
Jeżeli nie będzie przedadopcyjna,to przyda się wizyta poadopcyjna.

Czyli tak jak sugerowałam też. Oczywiscie niezależnie czy to będzie po czy przed to zrobię wizytę.

Posted

Dzisiaj Dukat musiał już być przewieziony do Hoteliku u Murki.
Odbiór Dukata w poniedziałek ok. południa przez pati-c na wsi, położonej w środku lasu bez mojej obecności nie byłby możliwy.A ja niestety muszę od rana pracować.Dzięki życzliwości Murki i Szermana Dukacik został dzisiaj przyjęty na hotelowanie z Pućką,gdzie będzie już oczekiwał na transport do Warszawy.

Tak wyglądało nasze ostatnie spotkanie.Dukat jakby czuł,że to pożegnanie,bardzo rozczulił się:





Posted

To straszny pieszczoch ,wtula się w człowieka chcąc go zatrzymać nawet przez kraty boksu







Oczekiwanie na podróż osłodzi mu towarzystwo ,,małej kobietki'' Pućki

........

Posted

Żegnaj Dukaciku.Szczęśliwej podróży.
Już niedługo będziesz miał ,,swoich ludzi na własność''.
Będziesz głaskany i pieszczony codziennie.



Ty i tak masz szczęście, jedziesz do swojego domu,reszta psiaków w hoteliku ciągle czeka i czeka...

Posted

Dukat już w swoim nowym wspaniałym domu.
Wszystko w porządku,jest jeszcze niespokojny, popiskuje chodząc po mieszkaniu,jeszcze nie rozumie że to jego nowe miejsce do życia.
P.Ewa i jej mąż są bardzo cierpliwi,zawsze mieli psy i dobrze rozumieją jak się teraz Dukat czuje,że potrzeba mu parę dni czasu.Dukat boi się małych pomieszczeń:windy,łazienki,ale nie reaguje paniką.Powoli poznaje teren i zapoznaje się z psiakami sąsiadów.Jest grzeczny,olbrzymi pieszczoch i żarłok.W nocy spał spokojnie,trochę wędrował po mieszkaniu.Dzisiaj wrócił z zakupów z nową obrożą i smyczą do kompletu,oraz otrzymał swój pierwszy zapewne w życiu kaganiec.:cool3:W niedzielę zapozna się z sześcioletnim Jasiem i będą zdjęcia .

Przed samym wyjazdem dostarczył nam sporą dawkę adrenaliny ,doprowadzając mnie niemal do zawału.:angryy: Mało brakowało a wyjazd nie doszedłby do skutku.Na porannym spacerze w niedzielę zrobił w piorunującym tempie podkop i po prostu uciekł do lasu.Poszukiwania łobuza trwały prawie 24 godziny.Pół nocy jeździłyśmy z córką po okolicznych lasach drąc się niemiłosiernie,licząc na to że usłyszy i przybiegnie.
A Dukat po prostu wrócił sam rano w poniedziałek przed samym wyjazdem, brudny,ubłocony,niwecząc przygotowany do wyjazdu pachnący wizerunek grzecznego psa.Nie było już czasu na kąpiel i właśnie w takim stanie przyjechał do p.Ewy.Musiał jeszcze tego samego dnia być wykąpany , nie sprawiał kłopotów przy myciu.
Tak Dukat pożegnał się ze swoim dawnym życiem włóczęgi.:evil_lol:

Bardzo dziękuję wszystkim za pomoc przy prowadzeniu wątku.
Isadorze za allegro,Danusi za cały komplet ogłoszeń,dzięki którym został wypatrzony przez przez przyszłych właścicieli.Dziękuję Murce i Szermanowi za pomoc przy sterylizacji,oraz za przetrzymanie do wyjazdu,oraz w imieniu Dukata przepraszam za stres jaki zdążył im zafundować przed podróżą.
Dziękuję również pati-c za wspaniały transport śmierdzącego Dukata.
Bez pomocy Was wszystkich nie miałabym szans go uratować.:loveu:

Posted

[quote name='Isadora7']Bianka to może ja odczytam z tydzien, dwa z poadopcyjna? Niech on sie uspokoi troche.
Spokojnie można odczekać.Mam pełen kontakt telefoniczny z p.Ewą ,wszystko konsultujemy na bieżąco.Domek i ludzie SUPER !!.:loveu: Wizyta byłaby niezbędna gdyby wynikły jakieś kłopoty z wzajemną adaptacją,co oczywiście jeszcze nie jest wykluczone,ponieważ to dopiero pierwsze dni.
Ale na razie jest wszystko OK.P.Ewa ma przesłany wątek Dukata na maila i może również sobie spokojnie go śledzić.:crazyeye:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...