ala123 Posted November 28, 2009 Posted November 28, 2009 Szukamy teraz transportu bardzo grzecznego Dukata z okolic Janowa Lubelskiego do Warszawy. Quote
danka1234 Posted November 29, 2009 Author Posted November 29, 2009 Widze że jednak Panstwo zdecydowali sie na Dukata,super oby sie wszystko udało. Wpisze w tytule ze transport poszukiwany. Quote
Isadora7 Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 Umówiłam sie z Państwem na wizytę. Być może uda się w środe jak nie to piątek lub sobota. Jesteśmy w kontakcie. Quote
bianka0 Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 Nareszcie mogę pisać ze swojego nicku. Bardzo dziękuję ali123 za wypożyczenie swojego . Dziękuję Ci Isadoro za pomoc w wizycie.Być może będzie trasport z Janowa do okolic Warszawy z psiakiem z hoteliku od Murki pod koniec tygodnia........... Quote
bianka0 Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 Niestety transport wiązany nie doszedł do skutku.Marcelek z hoteliku u Murki nie jedzie do nowego domu. Ale mamy chyba wyście z sytuacji. Dukat pakuje już swoje manatki ,a nowa Pani Dukata robi rozeznanie co do jego przyzwyczajeń żywieniowych i wszystkiego co Dukacik lubi. Dukat już jedną łapką w nowym domku. Quote
Isadora7 Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 bianka0 napisał(a):Niestety transport wiązany nie doszedł do skutku.Marcelek z hoteliku u Murki nie jedzie do nowego domu. Ale mamy chyba wyście z sytuacji. Dukat pakuje już swoje manatki ,a nowa Pani Dukata robi rozeznanie co do jego przyzwyczajeń żywieniowych i wszystkiego co Dukacik lubi. Dukat już jedną łapką w nowym domku. Ja rozumiem ze wizyta nadal aktualna? Quote
bianka0 Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 Wszystko zależy od tego czy z nią zdążysz przed wyjazdem Dukata.Nawet nie miałam pojęcia że w tym okresie jest tak mało wyjazdów do Warszawy,wykorzystałam już wszystkie możliwości przyzwoitego dla psa transportu,muszę się dostosować do terminu jaki wyznaczy pati-c.Następne wyjazdy są dopiero przed świętami. Jeżeli nie będzie przedadopcyjna,to przyda się wizyta poadopcyjna. Quote
Isadora7 Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 [quote name='bianka0']Wszystko zależy od tego czy z nią zdążysz przed wyjazdem Dukata.Nawet nie miałam pojęcia że w tym okresie jest tak mało wyjazdów do Warszawy,wykorzystałam już wszystkie możliwości przyzwoitego dla psa transportu,muszę się dostosować do terminu jaki wyznaczy pati-c.Następne wyjazdy są dopiero przed świętami. Jeżeli nie będzie przedadopcyjna,to przyda się wizyta poadopcyjna. Czyli tak jak sugerowałam też. Oczywiscie niezależnie czy to będzie po czy przed to zrobię wizytę. Quote
bianka0 Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 Dukacik będzie w poniedziałek po południu już w swoim nowym domu.Jutro z moją córką pożegnamy się z nim i porobimy ostatnie u nas fotki. Quote
danka1234 Posted December 3, 2009 Author Posted December 3, 2009 czekamy zatem na wiesci i fotki i oczywiscie z nowego domku również o ile to bedzie mozliwe. Quote
bianka0 Posted December 4, 2009 Posted December 4, 2009 Dzisiaj Dukat musiał już być przewieziony do Hoteliku u Murki. Odbiór Dukata w poniedziałek ok. południa przez pati-c na wsi, położonej w środku lasu bez mojej obecności nie byłby możliwy.A ja niestety muszę od rana pracować.Dzięki życzliwości Murki i Szermana Dukacik został dzisiaj przyjęty na hotelowanie z Pućką,gdzie będzie już oczekiwał na transport do Warszawy. Tak wyglądało nasze ostatnie spotkanie.Dukat jakby czuł,że to pożegnanie,bardzo rozczulił się: Quote
bianka0 Posted December 4, 2009 Posted December 4, 2009 To straszny pieszczoch ,wtula się w człowieka chcąc go zatrzymać nawet przez kraty boksu Oczekiwanie na podróż osłodzi mu towarzystwo ,,małej kobietki'' Pućki ........ Quote
Isadora7 Posted December 4, 2009 Posted December 4, 2009 rozczulające zdjęcia. Dukaciku bardzo się cieszę. Quote
bianka0 Posted December 4, 2009 Posted December 4, 2009 Żegnaj Dukaciku.Szczęśliwej podróży. Już niedługo będziesz miał ,,swoich ludzi na własność''. Będziesz głaskany i pieszczony codziennie. Ty i tak masz szczęście, jedziesz do swojego domu,reszta psiaków w hoteliku ciągle czeka i czeka... Quote
ala123 Posted December 4, 2009 Posted December 4, 2009 Zdjęcia i mnie rozczuliły do łez... On przecież nie wie gdzie go zabierają i po co . Na szczęście piesku jedziesz do domku . Życzę Ci szczęścia Dukaciku. Quote
funia Posted December 4, 2009 Posted December 4, 2009 Dukat szczęśliwego nowego zycia piesku ,Bianko dobrze ze jesteś ;) Quote
bianka0 Posted December 9, 2009 Posted December 9, 2009 Dukat już w swoim nowym wspaniałym domu. Wszystko w porządku,jest jeszcze niespokojny, popiskuje chodząc po mieszkaniu,jeszcze nie rozumie że to jego nowe miejsce do życia. P.Ewa i jej mąż są bardzo cierpliwi,zawsze mieli psy i dobrze rozumieją jak się teraz Dukat czuje,że potrzeba mu parę dni czasu.Dukat boi się małych pomieszczeń:windy,łazienki,ale nie reaguje paniką.Powoli poznaje teren i zapoznaje się z psiakami sąsiadów.Jest grzeczny,olbrzymi pieszczoch i żarłok.W nocy spał spokojnie,trochę wędrował po mieszkaniu.Dzisiaj wrócił z zakupów z nową obrożą i smyczą do kompletu,oraz otrzymał swój pierwszy zapewne w życiu kaganiec.:cool3:W niedzielę zapozna się z sześcioletnim Jasiem i będą zdjęcia . Przed samym wyjazdem dostarczył nam sporą dawkę adrenaliny ,doprowadzając mnie niemal do zawału.:angryy: Mało brakowało a wyjazd nie doszedłby do skutku.Na porannym spacerze w niedzielę zrobił w piorunującym tempie podkop i po prostu uciekł do lasu.Poszukiwania łobuza trwały prawie 24 godziny.Pół nocy jeździłyśmy z córką po okolicznych lasach drąc się niemiłosiernie,licząc na to że usłyszy i przybiegnie. A Dukat po prostu wrócił sam rano w poniedziałek przed samym wyjazdem, brudny,ubłocony,niwecząc przygotowany do wyjazdu pachnący wizerunek grzecznego psa.Nie było już czasu na kąpiel i właśnie w takim stanie przyjechał do p.Ewy.Musiał jeszcze tego samego dnia być wykąpany , nie sprawiał kłopotów przy myciu. Tak Dukat pożegnał się ze swoim dawnym życiem włóczęgi.:evil_lol: Bardzo dziękuję wszystkim za pomoc przy prowadzeniu wątku. Isadorze za allegro,Danusi za cały komplet ogłoszeń,dzięki którym został wypatrzony przez przez przyszłych właścicieli.Dziękuję Murce i Szermanowi za pomoc przy sterylizacji,oraz za przetrzymanie do wyjazdu,oraz w imieniu Dukata przepraszam za stres jaki zdążył im zafundować przed podróżą. Dziękuję również pati-c za wspaniały transport śmierdzącego Dukata. Bez pomocy Was wszystkich nie miałabym szans go uratować.:loveu: Quote
Isadora7 Posted December 9, 2009 Posted December 9, 2009 Bianka to może ja odczytam z tydzien, dwa z poadopcyjna? Niech on sie uspokoi troche. Quote
bianka0 Posted December 9, 2009 Posted December 9, 2009 [quote name='Isadora7']Bianka to może ja odczytam z tydzien, dwa z poadopcyjna? Niech on sie uspokoi troche. Spokojnie można odczekać.Mam pełen kontakt telefoniczny z p.Ewą ,wszystko konsultujemy na bieżąco.Domek i ludzie SUPER !!.:loveu: Wizyta byłaby niezbędna gdyby wynikły jakieś kłopoty z wzajemną adaptacją,co oczywiście jeszcze nie jest wykluczone,ponieważ to dopiero pierwsze dni. Ale na razie jest wszystko OK.P.Ewa ma przesłany wątek Dukata na maila i może również sobie spokojnie go śledzić.:crazyeye: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.