Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Zaaktualizowałam rozliczenie.
Chciałabym bardzo serdecznie wszytskim podziekować za pomoc w utrzymaniu i transporcie Marsa do domku! Narazie jest wszytsko w porządku <odpukac w niemalowane> i mam nadzieję, że teraz juz będzi szczęśliwy.
Dziękuje bardzo dogomaniakom za wsparcie finansowe, które otrzymałam w ostatnim okresie - zobaczcie jak kolosalnie zmieniło się rozliczenie.
Wiem, że są tutaj cioteczki na które zawsze mogę liczyć!



Wpłaty:
- 20zl. - bela51
- 50 zl. - Lu_Gosiak
- 20 zł. - bela51
- 73 zł. - od eski za mój bazarek
- 19,90 - piszka z mój bazarek
- 23,80 - egradska za mój bazarek
- 7,50 zł. – Javena
- 250 zł. – natalijo
- 50 zł. – Madzia od Deka
- 10,50 - megii1
- 16 zł. – fibi;)
- 54,70 – Agmarek
- 15 zł. – Anusia/ajlu
- 15,50 – justyna85
- 78,50 – TERESA BORCZ
- 20 zł. – grzenka
- 28 zł. – bel51
- 41,80 – justyna85
- 11,50 zł. – Sylwia K
- 100 zł. - Leyla
- 100 zł. – nowi właściciele
- 17 zł. – bigos [z bazaru Jaszy]
- 15 zł. - anusia/ajlu
- 30 zł. - marysia55
- 22 zł. - scorpio133 [bazarek Jaszy]
- 30 zł. - ona03 [bazarek Jaszy]
- 100 zł. - natalijo
- 20 zł. - Madzia od Dzekusia mojego skarbusia :loveu:
- 5 zł. - biśka
- 15 zł. - Javena
- 35 zł. - kuba123
- 30 zł. - livka [moj bazarek]
- 50 zł. - Jagaa [mój bazarek]


Wyplaty:
- 20 zł. - wykupienie ze schroniska
- 50 zl. - weterynarz
- 1200 zl. - tymczas 6 m-ce (x200 zł.)
- 200 zł. – kastracja
- 100 zł. - transport
------------------
Saldo KOŃCOWE: - 212 zł







Składniki i sposób wykonania:

W naczyniu wolnej, niczym nie przymuszonej woli zgromadzić odpowiedzialność, roztropność i rozwagę. Zmieszać je w proporcjach 1 : 1 : 1. Poczekać aż składniki połączą się w jednolitą masę. Powoli dodawać do niej zamysł działania i szacunek wobec wszelkich istot żyjących. Kiedy wszystko zacznie przybierać konsystencję stałą, umiejętnie rozprowadzić ją płynem uprzednio przygotowanym z głębokiej wrażliwości i empatii. W tak przygotowane ciasto delikatnie zanurzyć "nadzienie" z żywego, koniecznie porzuconego, ukrzywdzonego złą przeszłością psiaka. Całość umieścić nad domowych ogniskiem i do końca życia podgrzewać płomieniem miłości. Trudno jest o zdobycie z pozoru oczywistych składników opisanego wypieku. Nieco łatwiej o jego główną "wkładkę". Istot, które cierpią za sprawą nas - ludzi jest masa, wystarczy zechcieć przejrzeć na oczy lub zdjąć okulary obojętności. Jednym z nich jest 5 letni, w typie owczarka niemieckiego Mars. Kiedyś bezdomny, w stanie wychudzenia/ wycieńczenia z wielkim guzem na szyi nie miał znikomych szans na przetrwanie. Zrządzenie losu sprawiło, że stanął na drodze właściwego człowieka, a ten postanowił wyciągnąć pomocną dłoń i dołożyć wszelkich starań, by z wraku psa uczynić prawdziwe cudeńko. Tak też się stało. Mars okazał się niezwykle wdzięcznym "materiałem". Praca z nim i nad nim przyniosła oczekiwane owoce. Wypiękniał, ozdrowiał i wyłożył na stół zdarzeń wszystkie swe atutowe karty. Z powodzeniem można polecić Marsa na towarzysza zabaw dziecięcych i dobrego kumpla zarówno innych psów (co byłoby wręcz pożądane, bowiem w ich towarzystwie nie boi się zostawać sam w domu) jak i kotów. Wesoły, posłuszny, inteligentny, chętny do nauki, z radością wykonuje różne komendy (siad, leżeć, daj łapę, hop, chodź, stój, zostań itp.). Pięknie chodzi na smyczy, prowadzony bez niej trzyma się swego przewodnika, bez problemu znosi jazdę samochodem. Za smakołyk i pieszczotę, które są mu nagrodą zrobi wszystko, byle zasłużyć na ludzką przychylność. Jeśli ktokolwiek z Państwa uzna, że to właśnie Mars jest brakującym mu ogniwem w łańcuchu domowego szczęścia, prosimy o kontakt! Ten pies nie zawiedzie położonej w nim nadziei, a wiarę w właściwy wybór właśnie jego ugruntowywać będzie po kres swych dni!!!



  • Replies 292
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Byłam dzisiaj znów w schronisku...
Masa pięknych psów, pięknych oczu... ale bountke nie obchodzą inne oczy... tylko TE oczy...
...te śliczne, duże, bursztynowe oczy...
Były oczy dalamtyńczyka - równie wielkie i bursztynowe...
Był dobreman i bernardyn - takze śliczne, smutne spojrzenie wołające o domek...
Było tez mase innych oczu proszących o domy, ale brak tych moich jedynych...
Najtrudniej jest wejść do schroniska i musieć całożyć 'klapki na oczy', żeby nie widziec tej masy pięknych ocząt i miłosci z nich bijącej...
Ocząt błagających o uwagę, milośc... mordek skomlących...
Wycieczka po schronisku z Panią kierownik, która w przeciwieństwie do poprzedniego oprowadzającego Pana oprowadziła mnie i mamę po całym schronisku, po kazdym boksie (za co jestem wdzięczna)...
... zostawiła nas na ganku... okragłym ganku z boksami duzych spów...
...boks nr 34... brak moich ślicznych ocząt...
...boks 35..38...40...55... brak ocząt...
... boże... zostały tylko 3 boksy... 3 boksy... i nigdzie nie ma... :(
Rozpacz... znów ten zawód... znów to cholerne uczucie beznadzieji...
Mama przeżywa to samo - to jej druga wycieczka do schroniska... trudno narzucić 'klapki na oczy'...
Mówi:
-Chyba go nie znajdz...
-MARS!!!!! MAMO! MAMO! TO MARS! MOJ MARS! MOJ JEŁOP! JEST! BIEGNIJ PO KIEROWNICZKĘ NIECH GO WYCIAGNIE!
...poszła...
...moje oczy! Moje bursztynowe oczeta, spoglądające na mnie z wyrazem 'Przyszłyscie po mnie! Moje Panie wróciły! Jade do domu!'
... łzy... skąd te łzy? Przeciez to tylko tymczasowicz... przeciez tyle mialam nieprzyjemnosci, ale jednak to uczucie...
... ta ulga... czy to szczescie?
'ZNALAZŁ SIĘ! ZNALAZŁ SIĘ' cały czas krzyczy dusza... 'ZNALAZŁ'
... brudny, śmierdzący, ale cały i zdrowy...!
Byl już wtedy...
... 12 dni przymusowej odsiadki...


PS. Za odbiór Marsa płaciłam 20 zł. - mój budżet lezy i kwiczy...
Ja mam teraz 4 psy w domu... 2 swoje + Marsa + szczyla karmionego butelką... Błagam o pomoc, bo rodzice znów mnie wywalą, a nie mogłam moich bursztynowech tęczówek zostawić w schronie i udac, ze to nie one... :(

Posted

Jest piękny:loveu:. Myślę, że znajdzie się choć kilka dobrych ciotek, które zechcą pomóc w utrzymaniu Marsa. I oczywiście pomoga znaleźć mu najlepszy domek pod słońcem.
Jedna z nich własnie, tutaj pisze...

Posted

Mars jest przekochany! Ten pies mnie zadziwia! Dzielnie pełni role zastępczego tatusia dla Neo - maluch bawi sie jego ogonem, uszami... podgryza fafle... oczywiscie Mars potrafi go doprowadzic kłapnieciem do porzadku, ale nawet mu w glowie zrobić mu krzywde - nawet do michy go dopuszcza...

Mars jest po 12 dniach w schronisku strasznie przylepny, chodzi przy nas ciągle sie przytulając, ma tez okropna zieloną biegunkę... :/ Mam nadzieję, że po Nikuroksazydzie przejdzie, bo koszty leczenia nie bylyby wskazane...

Oczywiscie jak zawsze Marsik je jak świnka ;]

Posted

Kierowniczka, która go opisywała wczesniej, a pracownik pokazał inne psy, a nie go, a jej o niego chodziło...

Jakiej kasy...hmmm... mnie jest trudno powiedzieć... on tak przedjada 200-300 zł. miesiecznie, spory pies, sporo jedzący... To nie jest mała kwota... No i kastracja 150 zł. :(


Posted

Agnieszka w schronie w Bytomiu koty mają lamblie, (nie wszystkie, ale się zarażają), nie wiem jak u psa :roll: A był odrobaczony ? Oprócz nifuroksazydu możesz podać smektę (ma inne działanie niż nifuroksazyd), ja Rexowi wlewałam na łyżeczce.... Biegunka mu przeszła, ale po aniprazolu, dostał też antybiotyki. Był na drobiu , a przy próbach zmiany karmy były nawroty. Ostatnio dostał trochę wieprzowiny na próbę, ale jest dobrze. Jak pospłacam długi Rexa i zostanie coś z bazarków to ci poślę.

Tanio tas kastracja :roll: u mnie pies do 10 kg 150 zł

Posted

dorobella napisał(a):
Agnieszka w schronie w Bytomiu koty mają lamblie, (nie wszystkie, ale się zarażają), nie wiem jak u psa :roll: A był odrobaczony ? Oprócz nifuroksazydu możesz podać smektę (ma inne działanie niż nifuroksazyd), ja Rexowi wlewałam na łyżeczce.... Biegunka mu przeszła, ale po aniprazolu, dostał też antybiotyki. Był na drobiu , a przy próbach zmiany karmy były nawroty. Ostatnio dostał trochę wieprzowiny na próbę, ale jest dobrze. Jak pospłacam długi Rexa i zostanie coś z bazarków to ci poślę.

Tanio tas kastracja :roll: u mnie pies do 10 kg 150 zł



Kurcze, jeszcze by mi lambli brakowało :/ Pomijając fakt, że ma jakieś dziwne plamy i wypukle bolące zmiany na skórze... Musimy wyberacsię do weta, bo czarno to widzę - takich zmian jeszcze na oczy nie widzialam, a przeciez w tym siedze.

Tanio bo ja asystuje przy zabiegach w ramach praktyk ;]

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...