Jump to content
Dogomania

...z kliniki na beton...Pugi chyba ma wreszcie domek!!


Recommended Posts

Posted

a skąd ten cytat, bo zrodla nie widzę :roll: ? chyba , nie z tego filmiku :roll:.
A psy z boksów są wyciągane raz na parę miesięcy lub lat - chyba, ze muszą iść do weta. Nie wiem, gdzie ty widzisz psy spacerujące z boksów, bo ja nigdy nie widziałam, ale to puste bicie piany- coz niby ta sama rzeczywistość, ale każdy jakoś inaczej ją widzi.
Ale jak nie masz problemów to fajnie wyciągnij jak może Spikego, Pointera , bo one na 100% nie miały spacerów i piszę zupełnie poważnie, bo Spike to od 2006 roku siedzi, a pointer od 2007 i nawet nie wiadomo, czy na smyczy umie chodzic pewnie nie.

  • Replies 338
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='GoskaGoska']nie chce i się tu polemiki uskuteczniać - bo chyba ktoś tu wstał lewą nogą.
Yuki a ty skąd wyciągasz te wnioski, gdzie napisałam, ze wyciągnięcie psa na 1h to nic nie daje, bo jakoś tego nie zauważyłam.
O to chodzi , ze w naszym schronie psy nie ma spacerów a jak ktoś mi napisze , ze są, to chyba chodzi o inne schronisko. Wolontariuszki , które chodzą, a nie ma ich na dogo to mogę sobie brać pieski ze szczeniakarni i izolatki. A jesli pies siedzi i siedzi a jak się go zabierze na tą godzinę to owszem to cenna godzina, ale nie mozna powiedzieć ,ze psy mają normalne spacery. Osoby, które były zainteresowane adopcją , też nie mogłby się z psami bardziej poznac na spacerach np Yes -nim wzięła Lady nie dostał jej wczesniej na spacer, teraz to samo było z innym psem tu jego wątek - ludzie go odwiedzali tylko za krat:
http://www.dogomania.pl/forum/f1155/czarny-harisek-z-nuzyca-chorym-brzuszkiem-ma-dom-wroc-139593/
Nie bierz yuki wszytskie co się pisze , ze siebie, nikt nie chcial umniejszac tego co robisz, tylko jasno napisać, ze dostęp do psów jest ograniczony, psy nie mają normalnych spacerów tylko gniją za kratami. A ich wyjścia na zew to naprawdę sporadyczne wydarzenia.

Stąd cytat, z Twojej bajki czy filmiku, jak tam sobie wolisz.
Skoro nie potrafisz rozmawiać bez uszczypliwości, złośliwiości i ironii, to nie rozmawiaj w ogóle.

Agnieszka wyraźnie napisała , że pod jej opieką było kilka psów , które były przynajmniej raz w tygodniu wyprowadzane.

I nie pisz mi czy mam problemy czy nie , bo to co najmniej żenujące. Przychodzę do schroniska kiedy mogę i robię co mogę i na tyle na ile mi czas pozwala , więc proszę nie wtrącaj mi się do tego. Być może ja będąc tu na miejscu inaczej patrzę na niektóre sprawy.

Posted

Paza tym to nie wątek o spacerach, tylko wątek psa w potrzebie, więc swoje złośliwości schowaj dla siebie i zniechęcaj ludzi do pracy. Nie ma co już nad tym debatować, Ty wiesz swoje , ja wiem swoje. A co do moich cudownych widzeń psów wyciąganych z boksów na spacerach, to zdarzają się. Miałam takie dwa tyg wyobraź sobie , że spędzałam w schronie tygodniowo parenaście godzin i miałam to szczęście , zę widywałam takie psy :) trzeba tylko troszkę dłużej w schronie się zasiedzieć i tyle.

Posted

juz naprawde bezsensu ta rozmowa nie wiadomo o czym, bo ty zaczęłas się czepiać nie wiadomego czego, a jeszcze ja uszczypliwa jestem :-o hehehe no dobrze. Widzę yuki, ze sama nie wiesz o co ci chodzi.
Napisalam ci najnormalniej w świeci , ze jak możesz to weż na spacer te dwa psy, które potrzebują pomocy - ale jak uwazasz, ze ci piszę co masz robić - to trudno.

a Ty wyjezdzasz z jakimś tekstami :... I nie pisz mi czy mam problemy czy nie , bo to co najmniej żenujące. Przychodzę do schroniska kiedy mogę i robię co mogę i na tyle na ile mi czas pozwala , więc proszę nie wtrącaj mi się do tego. Być może ja będąc tu na miejscu inaczej patrzę na niektóre sprawy...
to Ty piszesz, ze nie masz problemów, więc skoro tak to fajnie, zaproponowałam psy , które są w potrzebie, ALE SKORO UWAŻASZ, ZE TO WTRĄCANIE napisanie jakie psy potrzebują pomocy, to gratuluje.
Zenujące jest to , ze robisz jakieś osobiste wycieczki na wątku psa, cos ci się nie podoba to są prywatne wiadomości lub masz gg, ale jak wolisz jakie publiczne dyskusje to coz...Nikt się tu kochac, lubięć nie musi, ale widzę, ze niektórzy są nadwrażliwi i wszytko biorą do siebie. I z rozmów o tym czy psy chodzą na spacery czy nie wątek rozrośnie się o kilka stron. ale to juz naprawdę yuki ostatnie zdanie w twoim kierunku, yuki daj sobie na wstrzymanie, a sympatie czy antypatie nie przekładaj na psi wątek. Bo do zdan przez mnie napisanych dokładasz sobie całe teorie.

Posted

Nie odwracaj kota ogonem , napisałam do Ciebie na priv, poza tym napisalam , zeby dyskusję skończyć a Ty dalej swoje :p ja już skończyłam .

Posted

Pugi został wyprowadzony, wymiziany, obfocony :multi: Zdjęcia wklei później Figa , bo mi aparat odmówił współpracy. No i najważniejsze , że mamy Pugiego uśmiechniętego od ucha to ucha o tak :loveu:

Posted

yuki napisał(a):
Pugi został wyprowadzony, wymiziany, obfocony :multi: Zdjęcia wklei później Figa , bo mi aparat odmówił współpracy. No i najważniejsze , że mamy Pugiego uśmiechniętego od ucha to ucha o tak :loveu:



O rany - wspaniale :multi:

Yuki, napisz prosze jak sie Pugi zachowuje, jakie masz wrazenie o nim !

Posted

Miły , kompletnie niekonfliktowy pies, sprawdzałyśmy na psy i jest ok, więc do suczek na pewno też:cool3: , nie wiem jak na koty , bo akurat żadnego w pobliżu nie było. Na początku był zaaferowany wszystkim tylko nie nami , no ale co się dziwić jak w boksie siedzi . Potem jak już się wywąchał i wysikał to nawet mu się miziać zachciało i pyska zacieszał ;)

Posted

yuki napisał(a):
Miły , kompletnie niekonfliktowy pies, sprawdzałyśmy na psy i jest ok, więc do suczek na pewno też:cool3: , nie wiem jak na koty , bo akurat żadnego w pobliżu nie było. Na początku był zaaferowany wszystkim tylko nie nami , no ale co się dziwić jak w boksie siedzi . Potem jak już się wywąchał i wysikał to nawet mu się miziać zachciało i pyska zacieszał ;)


A zauwazylyscie moze jakies pozostalosci po wypadku (on zostal potracony przez samochod), czy nie kuleje moze lekko albo cos podobnego ?

Bardzo jestem ciekawa na zdjecia :lol: !

Posted

Parę razy zdarzyło mu się nie stawać na łapkę , chyba lewą tylną, ale ogólnie chyba w porządku, bo ciągnął na smyczy i nie wyglądał jakby mu coś dolegało.Kuleć nie kuleje, tylko unosi czasem tą łapę.
Zdjęcia wklei Figa chyba jeszcze dziś :)

Posted

yuki napisał(a):
Parę razy zdarzyło mu się nie stawać na łapkę , chyba lewą tylną, ale ogólnie chyba w porządku, bo ciągnął na smyczy i nie wyglądał jakby mu coś dolegało.Kuleć nie kuleje, tylko unosi czasem tą łapę.
Zdjęcia wklei Figa chyba jeszcze dziś :)



Yuki, dziekuje :Rose: !

Moglabym sie dowiedziec w lecznicy czy oni mu wlasnie te lewa tylnia lapke leczyli, albo moze stoi cos na ten temat w jego karcie przyjecia w schronisku ?
Ciekawa jestem jak wyglada jak unosi tylnia lapke ?

Posted

[quote name='yuki']Pugi został wyprowadzony, wymiziany, obfocony :multi: Zdjęcia wklei później Figa , bo mi aparat odmówił współpracy. No i najważniejsze , że mamy Pugiego uśmiechniętego od ucha to ucha o tak :loveu:

Suuuuper!

[quote name='yuki']Miły , kompletnie niekonfliktowy pies, sprawdzałyśmy na psy i jest ok, więc do suczek na pewno też:cool3: , nie wiem jak na koty , bo akurat żadnego w pobliżu nie było. Na początku był zaaferowany wszystkim tylko nie nami , no ale co się dziwić jak w boksie siedzi . Potem jak już się wywąchał i wysikał to nawet mu się miziać zachciało i pyska zacieszał ;)

Będe musiała to dopisać w allegro.

Posted

Bąbla odwiedziłam dwa razy w lecznicy, miałam już prawie dla niego dom, ale w tym czasie Ci ludzie sami znaleźli na ulicy suczkę.:shake:

Widziałam go raz półprzytomnego, a raz normalnie. Bardzo miły piesek, toleruje koty i w sumie nie zaczepia innych psów. TAK MI POWIEDZIANO W LECZNICY.

Dziewczyny, gdy będziecie go odwiedzać - zwróćcie uwagę czy ma zgrubienie z boku, na dolnej LEWEJ szczęce i jeśli ma - czy nie zwiększa się. Tam był duży ropień okołozębowy, który jeśli powróci wymaga natychmiastowej kuracji antybiotykami, albo usunięcia zęba.

Posted

GoskaGoska napisał(a):
a skąd ten cytat, bo zrodla nie widzę :roll: ? chyba , nie z tego filmiku :roll:.
A psy z boksów są wyciągane raz na parę miesięcy lub lat - chyba, ze muszą iść do weta. Nie wiem, gdzie ty widzisz psy spacerujące z boksów, bo ja nigdy nie widziałam, ale to puste bicie piany- coz niby ta sama rzeczywistość, ale każdy jakoś inaczej ją widzi.
Gosiu, spokojnie ;) Ja dodam, że byłam w schronie zaledwie kilka razy, ale za każdym razem miałam Siwą na kilka minut, poza boksem
, a raz nawet nad rzeką dzięki czemu wiem, że Siwusek pływa:loveu: i kocha to:loveu: [o mały włos nie pływałam razem z nią]. Powiem szczerze, że nie wiedziałam, iż nie można psów wyciągać z boksów :eviltong:

Posted

Pyrkaty nosek ma nasz Pugi :lol:

Yuki, zauwazylyscie moze czy ma jeszcze opuchlizne na pyszczku , jak napisala diuna wro :

czy ma zgrubienie z boku, na dolnej LEWEJ szczęce i jeśli ma - czy nie zwiększa się. Tam był duży ropień okołozębowy,


Bo na zdjeciach nie do-widze spuchniecia, ale to nie znaczy ze jej nie ma :evil_lol:

Posted

Wellington , no chyba nic nie ma , bo byśmy zauważyły, ale jeszcze raz się przypatrzeć nie zaszkodzi.

Figa zdjęcie 2 i 4 z postu 97 boskie :loveu::loveu::loveu: taaaaki baaaaanaaaaannn!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...