Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 166
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

tego dnia jak Teresa napisała post Pani miała być po ślicznotke... juz po nia jechała... nie dojechała... dziś dzwoniła Dorota (zastępca kierownika) do tej Pani kiedy przyjedzie po małą bo miała być już kilka dni temu, a Pani z nerwami odpowiedziała ze nie ma samochodu, a szwagier nie mogł i nie wie kiedy po nia przyjedzie... tak sie zastanawiałyśmy z Dorotą, czy napewno jest to dobry domek dla małej... a jak zachoruje, to jak Pami pojedzie z nią do weterynarza?? skoro ma taki problem odebrać małą od kilku dni i do tego zamiast powiedzieć na spokojnie że nie dała rady to jeszcze krzyczy z pretensjami... eh... może jednak lepiej żeby do JoSi pojechała i na spokojnie poszukamy innego domku...

Posted

Biedna niunia :shake:

Wiecie - czasem nie ma sensu tak od razu ludzi skreślac, różnie w zyciu bywa, nerwy nie sa najlepszym doradcą. Pani od Kropeczki tez auta nie ma, a jakoś do weta chodzi (mam nadzieję, ze teraz nei ma po co). Moze szwagier obiecał, słowa nie dotrzymał i Pani zła na niego. Trzymam za szczęście małej, obojętnie czy w DS czy DT.

Posted

Mam mieszane uczucia :???: :watpliwy:, czy to jest rzeczywiście ten najlepszy domek dla Malutkiej? Bardzo nerwowa ta Pani, a nawet nie pomyślała, żeby zadzwonić i powiedzieć, że sprawa się przeciąga z powodu samochodu. Może JoSi wciąż ma miejsce dla suni?

Posted

no i wszystko jasne, Państwo byli dziś w schronisku po Dusie (moją kochaną ulubienice którą ogłosiłam z Nowinach Gliwickich) więc już na 100% nie wezmą ślicznotki... Nie ufam tym ludziom... ale podobno mają wielkie serce dla zwierzaków... (zdecydowali się w ciemno na ślicznotke nie wiedząc jak wygląda, być może była to pochopna, nieprzemyślala decyzja, a jak zobaczyli w środe ogłoszenie duśki zakochali się w niej od razu) Nie wiem co o tym wszytskim myśleć, ale wiem że musimy nadal szukać domu ślicznotce... mam tylko nadzieje ze moja duska bedzie się miała u nich dobrze...

Posted

:loveu:Oby Dusia była szczęśliwa u nowych państwa, choć na dnie serca tłucze mi się lekki niepokój. Chyba w tym wszystkim nie chodziło o samochód, szwagra itp. tylko pani zmieniła zdanie. Ale lepiej wcześniej niż po adopcji. Dużo szczęścia, Dusiu!:loveu: Tylko co teraz z sunieczką, gdzie będzie czekać na swój domek? U p. Teresy, czy u JoSi :sad::lying:

Posted

no własnie tutaj jest problem bo teresa wzieła kolejnego psa Pudzianke po operacji, musimy szybko znalesc domek i dla slicznotki i dla pudzianki i jeszcze dla dziadzia z guzem w pyszczku, bo nie wyobrazam sobie sytuacji ze któryś z nich bedzie musiał wrócic do schronu. Obecnie teresa ma 6 psów i 2 koty

Posted

Miłe moje,

Tak to bywa, przy wyborze piesia musi piknąć serducho, i dobrze że poszła nasza ulubienica Dusia po takim piknięciu. Zmienna Dama cokolwiek niezrównoważona w stosunku do ludzi , ale może kochać zwierzęta. Bądżmy dobrej myśli. Ślicznotka kosztowała nas wiele troski, i pracy zanim doszła do stanu normalnego. Nie musimy się jej pozbywać byle jak. Musi ją ktoś pokochać i nie ma mowy o nowych domkach tymczasowych. Doczeka u mnie na dobry stały domek. Nie można jej stresować. Ktoś komu ją. los przeznaczy będzie mu bardzo wdzięczny bo jest i ładna i ułożona. Nie sprawia żadnych kłopotów, nie jest hałaśliwa, jest nauczona czystości, i przymilska jakich mało choć nie nahalna. Ja sobie dam radę nawet jak będzie czekać razem z Pudzią i Misiaczkiem. Szukamy domku stałego gdzie same ją zawieziemy aby sprawdzić warunki. Może Josi jak wydobrzeje czego jej życzę , zdecyduje się na jakiegoś. tymczasowicza mało kłopotliwego. Dobrze by bylo bo to osoba wielkiego serca. Pozdrawiam.

Posted

Szkoda, że Ślicznotka nie trafiła do nowego domku. Ale może to faktycznie lepiej, że ludzie nie zrezygnowali z niej już po adopcji. Może włąsnie tak jest jak pisze Pani Teresa, że chodzi o to "bicie serduszka" na widok psiulki. Dusia powodzenia.
Pani Teresko jest Pani niesamowitą osobą ślicznie dziękujemy za tyle serca dla Pani podopiecznych.:loveu:

Posted

dziś mała powinna byc w gazecie gliwickiej, postaram sie jutro to potwierdzic, jak tylko dostane jeszcze gazete. Niestety ja nie miała zadnego telefomu, nie wiem jak Basia... no i co z tymi zdjęciami, zerduszko dasz rade podjechać do Teresy??

Posted

Witam.Pani Iwonko, Ślicznotka jest w Gazecie Gliwickiej.Szkoda tylko, że zdjęcie nie jest teraźniejsze.Jednak takiej piękności nawet kraty nie szpecą.Pozdrawiam serdecznie.

Posted

:cunao:Witam bardzo wszystkie cioteńki :loveu::loveu::loveu:


Z jednej strony boję sie zapeszyć a z drugiej bardzo się cieszę i tu oto chcę się z wami tą radością podzielić natychmiast.:Rose::Rose::Rose::Rose:

Śliczna idzie w środę do nowego domku. Pani jest sensowna i miejsce pod okiem sąsiadki, dobrodziejki psiurków. Mam mieszane uczucia, bo ta radość nie ma nic wspólnego z chęcią szybkiego pozbycia sie psiny. Pocieszam sie że będzie miejsce na nowego pacjenta natychmiast od środy. Mała nie ma już śladów operacji, jest cudna i z wyglądu i natury, i pani będzie zadowolona. Oby psinia też. Nie ma wad, ale uwielbia spać w łóżku. Pięknie czeka prosząc wzrokiem. Mam nadzieję że dostaniemy na zamknięcie wątku zdjęcia z nowa panią w nowym domku.:cunao::cunao::cunao::cunao:

Posted

nie wierzę że to nasza radość zapeszyła, nastepna pani się rozmysliła. Co za nieodpowiedzialność, szczena opada. Szukamy dalej domku, ale traci ta co się rozmysliła, naprawdę. Jest mi smutno nie z powodu psinki, nie przeszkadz mi ale z powodu przedziwnych zachowań ludzi.:shake::shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...