Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nie wiem co mam napisać..zdjęcia powiedzą same za siebie..:(

Znaleziony, zmasakrowany ....

jest w schronisku pod Warszawą

szukamy dla niego ratunku!!
Ma wielkie rany na głowie...
zbiera się zielona ropa...
nie ma chętnych żeby to wyczyścić!

Choćby nie wiem co chcemy go zabrać ze schroniska, uratować, pomóc w cierpieniu...On tam leży obolały z żywymi ranami...

Jesteśmy jego jedyną nadzieją!

Zbieramy na hotel, pomóżcie błagam!!!!!!!!!!!

Prosimy o wpłaty na :

NUMER KONTA PODAMY W MAILU LUB NA PW, PISZCIE!
[email protected]



oto jego zdjęcia:

Picasa Web Albums - Katarzyna - ranny

  • Replies 257
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kasiek napisał(a):
Nie wiem co mam napisać..zdjęcia powiedzą same za siebie..:(

Znaleziony, zmasakrowany ....

jest w schronisku pod Warszawą

szukamy dla niego ratunku!!
Ma wielkie rany na głowie...
zbiera się zielona ropa...
nie ma chętnych żeby to wyczyścić!

Choćby nie wiem co chcemy go zabrać ze schroniska, uratować, pomóc w cierpieniu...On tam leży obolały z żywymi ranami...

Jesteśmy jego jedyną nadzieją!

Zbieramy na hotel, pomóżcie błagam!!!!!!!!!!!

Prosimy o wpłaty na :

Katarzyna Gilarska
18 1160 2202 0000 0001 1183 4205
(millenium)

proszę...


oto jego zdjęcia:

Picasa Web Albums - Katarzyna - ranny


Rany boskie, nie widziałam jeszcze czegoś takiego :-(
Być może się mylę, ale tu chyba i ewyczyszczenie ran nie pomoże. To wygląda tak, jak gdyby ktoś ziejącą ranę posypał jakimś proszkiem. Przeprasza, ale zapytam. Czy nie lepiej temu psiakowi ulżyć w cierpieniach? Czy jakiś wet to widział, skoro nikt nawet rany nie czyścił? To biedne zwierzątko wygląda jak po trepanacji czaszki.
Co da zbieranie na hotelik? Tu trzeba fachowej pomocy chirurga, neurologa..

Posted

Kasiek napisał(a):
ten proszek to lekarstwo



Domyśliłam się, ale czemu on ma tak zmasakrowaną głowę? I rana na łapce też głęboka. Czy to od pogryzienia??
Czemu nie ma jakiegoś opatrunku, bandaża chociażby?
Przepraszam, ale tak enigmatycznie piszesz, że sporo pytań się ciśnie na usta.
Jakieś zastrzyki dostaje przeciwbólowe?

Posted

Właśnie, coś więcej o psie. Skąd jest, tzn gdzie go znaleziono w jakich okolicznościach, czemu nikt sie nim nie zajmuje skoro jest w schronisku?
Trzeba porozsyłać offy na dogo:shake:

Posted

witajcie...
pies mieszka w jozefowie kolo legionowa.
mamy juz dla niego hotel z 24 h opieka weterynaryjna.

dostaje antybiotyk ,

dziekujemy wszystkim za wsparcie...
rano dam znac jak czuje sie chlopak...

dzisiaj - zaczal wiecej chodzic...

rany na nogach-bardzo glebokie...

zostal zaatakowany przez kilka psow - jest nowy i dlatego ... :(

Posted

Być może się mylę, ale tu chyba i ewyczyszczenie ran nie pomoże. To wygląda tak, jak gdyby ktoś ziejącą ranę posypał jakimś proszkiem. Przeprasza, ale zapytam. Czy nie lepiej temu psiakowi ulżyć w cierpieniach? Czy jakiś wet to widział, skoro nikt nawet rany nie czyścił? To biedne zwierzątko wygląda jak po trepanacji czaszki.

pies odrazu po pogryzieniu zostal przewieziony do weta.

Niebawem bedzie szczesliwym zdrowym psem- nie ma innej opcji .
rany sa czyszczone codziennie- ropa zbiera sie non stop!!!!!!!!!!!!!!!!
w zwiazku z tym ze w schronisku przebywa 700psow nie ma takiej opcji zeby skupic sie tylko na nim , dlatego tez pilnie trzeba go zabrac do hotelu
pomagaja jak moga - uwierz...

Posted

czyli jest nowy w schronisku - do schroniska trafił zdrowy ? w schronisku został zaatakowany ponieważ jest nowy ? ale nowych psów jest dzień w dzień więcej - jak inne sobie radzą ? czy tez są atakowane ? poza tym skąd trafił do schroniska ? wiadomo coś na temat jego przeszłości ? przepraszam za tyle pytań , ale same mi sie nasuwają - :-( bardzo smutna historia

Posted

Irkowa napisał(a):
miesieczny koszt hotelu - 450zl + leki

antybiotyk ktory dostaje to - Vetoflok (nie mam pewnosci czy dobrze napisalam ;) )


Co to za hotel? Macie już miejsce?
Trzeba go przebadac pilnie. Rana jest zabezpieczona preparatem ze srebrem aktywnym, zabija zarazki, minimalizuje ryzyko infakcji. To akurat dobry pomysł.

W razie czego mogę wysłac opatrynki aktywne na takie rany.

Posted

w kazdym schronisku zdarzaja sie podobne wypadki.
pies przebywal tam od 3 miesiecy-zawsze byl spokojny , opanowany...nie wiem co tam sie stalo .
przebywal w boksie z 6 psami .

wiadomo ze schrony sa przepelnione - naprawde nie trudno o takie tragedie

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...