Jump to content
Dogomania

BULLTERRIERKA MALINKA zamieszka w super, extra domu w Warszawie :)


Recommended Posts

  • Replies 334
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dawno nie pisałam więcej.

Malinka nie jest zdrowym, zadbanym psem, z biegiem czasu wychodzi z niej coraz więcej schorzeń, chorób. Ostatnie 2 dni nabawiły nam niezłego stracha i obawy o nią.

Na samym początku jak Malinka trafiła do naszej Fundacji miała anemię. Ponieważ jednak większość psów trafiających z odzysku ją ma, nie było to dla nas zaskoczeniem. Dobra karma, opieka, widać było że Malinka dobrze się czuje, bryka, zdrowieje.

Ostatnio zaczęliśmy nawet myśleć o sterylce, czekaliśmy na koniec ciąży urojonej. Macaliśmy ją, aby wybrać dobry moment i wymacaliśmy... ale 2 guzy. Jeden na skórze śródskórny, drugi na sutku. Drugi guz szybko rośnie.
Zapadła więc decyzja o sterylce z usunięciem guza.

I tak sobie czekaliśmy na nią, ale...
Ale Malinka zaczęła w nocy się dusić, próbować jakby coś wykrztusić. Coraz więcej spała, a ataki duszności występowały coraz częściej (duszności to kwestia kilku ostatnich dni - 2-3).
Wczoraj zrobiliśmy kontrolne RTG płuc.

Jak się okazało Malinka ma śrut, ale także musiała przebywać częste zapalenia oskrzeli a także nawet i płuc. Płuca ma przezroczyste, zamiast czarnego obrazu jest mleczny, z licznymi naciekami.

Wczoraj w lecznicy jej skóra zamiast być różową, była białą, a sama Malinka była stanowczo za grzeczna. Zrobiliśmy krew dla porównania wyników - część wskaźników poszła w dół, część w górę. Nadal nie są to jednak dobre wyniki, a raczej złe.

Malinka na czwartek ma wizytę u dr Marcińskiego - USG, ze wskazaniem oglądania śledziony a także całej jamy brzusznej.

Potem dr Niziołek bo serducho jej za wolno bije.

Zaczynamy więc od nowa całościową i kompleksową diagnostykę Malinki.
Mam nadzieję, że uda nam się jej pomóc a schorzenia okażą się niegroźne.

Z uwagi na stan Malinki na razie nie może trafić do adopcji.

Zaraz dokleję zdjęcia.

Posted

Byliśmy wczoraj na USG u dr Marcińskiego.
W obrazie USG nie ma tragedii. Są widoczne torbiele na jajnikach - ale tu pomoże sterylka.
Narządy słabo, ale bez nic niepokojącego na nich nie ma.

Pozostaje nam się umówić do kardiologa.

Opis:
Wątroba nieznacznie powiększona, miąższ bez zmian ogniskowych, cechy zwyrodnienia tłuszczowego. Pęcherzyk, układ żółciowy, układ naczyniowy wątroby bez zmian. Śledziona nieznacznie powiększona, miąższ bez zmian. Nerki rozmiarów prawidłowych, ok. 6-7x3,6 - 4cm, nieznaczne zapalenie przewlekłe. Brak cech zastojowych. Nadnercza bez zmian. Moczowody, pęcherz moczowy, cewka moczowa bez zmian w budowie, brak złogów. Macica bez patologicznej zawartości i bez cech przerostu torbielowego, ok 5-6mm, jajniki z obecnością zmian torbielowych w konglomeratach ok 2-2,3x1,3cm. Trzustka, widoczne odcinki jelit bez uchwytnych zmian. Żołądek o wzmożonym pofałdowaniu - o cechach wskazujących na zapalenie przewlekłe. Węzły chłonne bez uchwytnych zmian. Brak płynu wolnego w jamie otrzewnej.

Posted

Byliśmy u dr Niziołka - kardiologa.
Na szczęście okazało się, że Malinka nie ma wad serca.
Doktor zrobił USG i EKG serducha. Są odstępstwa od normy, ale nie są to jeszcze wady do leczenia.

Malina dostała Karsivan i tabletki na rozszerzenie oskrzeli.

Kaszel może być spowodowany kilkoma czynnikami np. z przerostem odźwiernika bądź zapaleniem oskrzeli.

Na razie Malinka dostaje antybiotyk 7dni.
Dodatkowo tabletki 2 razy dziennie.
Jak wszystko będzie dobrze, serce zostanie podreperowane to możemy wycinać guzy.

Doktor u Maliny podejrzewa też problemy z tarczycą, więc pobraliśmy krew i została ona wysłana do Niemiec. Wyniki będą w piątek.

Posted

Dzięki wielkie :loveu:

Z Maliną na czwartek idziemy do stomatologa z zapaleniem dziąseł. Mam nadzieję, że uda się jej dopomóc bo zęby wyglądają tragicznie, a dziąsła... tu już brakuje określeń.

Później wstawię fotki wygibasów Maliny na człowieku, czyli nieważne jak, byle z kimś.

Posted

Najśmieszniejsze jest, że Maciek (będący z Maliną na zdjęciach) to idealny posiadacz bullterriera. Mówi do niej np. "Malinko, uważaj w drzwiach balkonowych jest szyba, żebyś sobie nic nie zrobiła". :biggrina:

Posted

Ogromnie Wam dziękuję, że jak zawsze pomagacie, tym bardziej w obecnym - trudnym okresie z uwagi na ilość potrzebujących psiaków!

Tymczasem napiszę co u Malinki vel Pigi.
Byliśmy u dr stomatolog dziś rano. Swoją drogą, mieszkamy dosłownie o jeden numer budynku od lecznicy, a mamy do niej spacerkiem pół godziny... idealna numeracja... nie ma co.

Pani doktor nie przeraziła się tzn. powiedziała, że ma zęby co jest dużym sukcesem. :evil_lol:
Dół zębów jest w miarę, zaś góra wymaga leczenia kanałowego w 2 zębach + skrobania kamienia w znieczuleniu.
Do czasu aż Malinka nabierze formy i zniesie najpierw dobrze pierwszą narkozę (usuwanie guzów) dotąd dziąsła mamy przemywać płynem.

Malinka jak zwykle hiper grzeczna. I godzinny spacer jej nie wykończył, wręcz przeciwnie. :p

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...