Jump to content
Dogomania

Galeria sfory - czyli Luka, Chibi, Frotek i Hera (sic!) w pełnej krasie


Recommended Posts

Posted

[B]evl[/B]- myślisz, że mnie szlag nie trafia czasem? :evil_lol: Dzisiaj Chibi dla odmiany bała się... wszystkiego :cool1:Chyba naprawdę poszło o te wystrzały, ale teraz spina się słysząc głos ludzi, jadący rower itd... Oczywiście na mieście, bo w lesie to mogą z armaty do niej strzelać, a ona i tak spoko luzik, łazimy po krzaczkach i mamy wszystko gdzieś :diabloti: Tyle że nie jestem w stanie cały czas latać po lasach... A te tereny gdzie z nią chodzę też nie są zaludnione, łąka, krzaki, staw... zawsze się tam bawiły z Luką, a teraz - sztywna stójka, łapka do góry, pies nie zauważa piłeczki, jak mówię siad to siada z pyskiem w stronę domu i tyle :roll:

Myślę, że skumała :diabloti: Frotek szybko się nauczył, nawet sam zostaje jak biorę suki i nikogo w domu nie ma, pod warunkiem, że on już wrócił ze spaceru :cool3: Też jestem ciekawa co u Twojej byłej tymczasowiczki ;)

A Frotę czeka dziś strzyżenie, hehe :diabloti:

  • Replies 2.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='zmierzchnica'][B]*Monia*[/B] - a gdzie Ty śnieg widzisz? [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/evil_lol.gif[/IMG][/QUOTE]
U nas wczoraj coś przypominającego śnieg leciało z nieba :razz:. Ale śnieg pewnie prędzej niż wiosna będzie, więc szybciej galeria będzie ;).

A ja mam skunksa w domu, i to takiego prawdziwie skunksiastego :cool3: - ale smród jak się go przestraszyło był nie do wytrzymania i wszyscy uciekli na balkon (ja zostałam, żeby posprzątać, wypryskać i wywietrzyć wszystko :shake:).

[QUOTE]A Frotę czeka dziś strzyżenie, hehe [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/diablotin.gif[/IMG][/QUOTE]
To będą oczywiście zdjęcia :razz:

Posted

[B]*Monia*[/B] Skunksa? Łoł :crazyeye: A skąd go wytrzasnęliście? :diabloti: I można trzymać w mieszkaniu? Bo wiem że jak ktoś chciał sarnie pomóc i ją wziął do siebie to słono zapłacił za to...

Zdjęcia Frociastemu zrobię jutro :cool1: Pani strzyżycielka męczyła biedaka 3,5 godziny :roll: Wygląda już bardziej jak pies, ale i tak dopiero jak mu sierść odrośnie i znów się go zetnie to będzie można coś pokombinować z wyglądem, a tak to chodziło głównie o to, żeby nie miał kołtuna na kołtunie...

[B]zerduszko[/B] - ja też bardzo chętnie bym Chibi coś dała, bo dziś mnie już trochę z równowagi wytrącała... ale u mnie weci nielogiczni są, a jednak samowolnie niczego wolę jej nie podawać :roll:

[B]Cavy[/B] - cześć :cool1: i idę do Was :razz:

Posted

[quote name='zmierzchnica'][B]zerduszko[/B] - ja też bardzo chętnie bym Chibi coś dała, bo dziś mnie już trochę z równowagi wytrącała... ale u mnie weci nielogiczni są, a jednak samowolnie niczego wolę jej nie podawać :roll:
[/QUOTE]
Ale ja nie myslę o lekach. Psie feromony (DAP) w postaci obroży podobno dobrze się sprawdzają. Ja mojej teraz będę podawała pewien specyfik na tydzień prze sylwestrem, wypróbowałam na suce z lękiem separacyjnym i napradę ją uspokajał.

Posted

o feromonach nie wiem prawie nic, tylko na bullikowym forum czytałam troszkę na ich temat:
[URL]http://www.forum.bulterier.pl/dap-preparat-na-stresika-co-myslicie-vt4003.html?highlight=feromony[/URL]
i tutaj odrobinę w pierwszym poście na dole:
[URL]http://www.forum.bulterier.pl/1-vt85.html?postdays=0&postorder=asc&highlight=feromony&start=0[/URL]

Ja tez podziwiam Zmierzchnicę, za to, ze tak pracuje ze swymi psami i ogólnie jakoś strasznie lubię tą galerię:loveu:

PS: już nie mogę się doczekać zdjęć Frotusia ostrzyżonego:cool3:

PS: U mnie też wczoraj padał śnieg.

Posted

[QUOTE][B]*Monia*[/B] Skunksa? Łoł [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/new_Eyecrazy.gif[/IMG] A skąd go wytrzasnęliście? [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/diablotin.gif[/IMG] I można trzymać w mieszkaniu? Bo wiem że jak ktoś chciał sarnie pomóc i ją wziął do siebie to słono zapłacił za to...[/QUOTE]
Skunks się maskuje i chodzi w czarno-brązowym futerku :razz:. I lubi spać w wannie od niedawna :evil_lol:.

Jak znacie jakieś skuteczne preparaty antystresowe to chętnie o nich poczytam, bo na Hexolinie już kilka wypróbowałam i nic z tego :roll:. U nas każdy sylwester i czas przed nim to trzęsiawka, odmowa ruszenia się z domu, zero kontaktu z psem i najczęściej siedzenie w łazience przy włączonym wentylatorze :roll:.

Posted

To czym jest ów skunks? :cool3:

Ja nie próbowałam niczego, bo u mnie nie jest aż tak źle... W domu psy są spokojne. Gorzej ze spacerami, więc w Sylwestra rano idziemy do lasu się wybiegać, a potem tylko krótkie siku i z powrotem...

Posted

To czym jest ów skunks?

Shina się nazywa ów skunks :evil_lol:. I to wszystko co napisałam o tym skunksim zachowaniu jest na serio - przestraszyła się jak Krzyśka kolega się potknął w przedpokoju i wydaliła z siebie taki smród, że wszyscy się ewakuowali na balkon :roll:. Szkoda tylko, że ich nie obsmrodziła jak ją głaskać na siłę próbowali :diabloti:.

Ja nie próbowałam niczego, bo u mnie nie jest aż tak źle... W domu psy są spokojne. Gorzej ze spacerami, więc w Sylwestra rano idziemy do lasu się wybiegać, a potem tylko krótkie siku i z powrotem...

Jak ja bym chciała, żeby Hexa chociaż na moment wyjść mogła.. Mam jeszcze tabletki jakieś, ale po nich i tak nadal jest tragicznie :shake:. Rodzice pewnie i tak ją w domu będą chcieli sobie zostawić, ale chciała bym jej ulżyć trochę.. Shinulec to najwyżej obszczeka to coś co jest głośne i tyle, bo ona ogólnie ma gdzieś wszystko jak tylko jej dotykać nie próbuje ;).

Posted

evl - pewnie, siebie :diabloti: A tak serio... Trafił Ci się jakiś? Ktoś chce oddać? Rasowa malina czy w typie...? Wątek ma?

*Monia*
- hahaha, a ja już w prawdziwego skunksa uwierzyłam :lol: Taaa... Znam ten smrodek :diabloti: Mój brat chciał kiedyś zaszpanować... Zaproponował znajomej jakieś, że ją podwiezie do pracy przy okazji jak jedzie ze mną i Fro do kliniki (to wtedy było coś z kastracją, chyba sprawdzenie czy wszystko ok jest). No i wiadomo - ładny piesek, młodsza siostra, nowe autko, wszystko super i mój brat taki dobry i kochany i w ogóle super, dziewczyna happy... Tylko, że Frotek boi się jeździć autem :diabloti: Smrodek był naaaprawdę trudny do wytrzymania i te 30 minut umierania z "zapaszku" i powstrzymywanego śmiechu prawie mnie wykończyło :evil_lol:

Na swoje podwórko Hexa też nie wyjdzie choćby na siku? Jej, biedna jest :roll:

A teraz troszku Fro po dręczeniu... tfu, strzyżeniu :diabloti:




W końcu równo obcięty :p Trochę za krótko, ale inaczej się nie dało. Jego sierść wołała o pomstę do nieba... Z zewnątrz wydawała się ok, ale pod spodem pełno kołtunów :roll: Makabra z tą sierścią, nigdy nie chciałam takiego psa :evil_lol:





Luka z śnieżnym łupieżem :evil_lol:

Posted

evl napisał(a):
No nie ja osobiście, ale mam. "Wtypiaka" malinois ;)
ŁOBRAZECEK

O tu ma wątek: Yoda


Piękna psinka... Ale niestety teraz z domami problem :( "Mój" Filon, mały, prawie rasowy szczeniak, musiał pojechać aż do Katowic, tu nikt go nie chciał.. Tym bardziej dorosłego psa. Na śląsku jakoś więcej psów adoptują ;)

Posted

zmierzchnica napisał(a):
*Monia* - hahaha, a ja już w prawdziwego skunksa uwierzyłam Taaa... Znam ten smrodek Mój brat chciał kiedyś zaszpanować... Zaproponował znajomej jakieś, że ją podwiezie do pracy przy okazji jak jedzie ze mną i Fro do kliniki (to wtedy było coś z kastracją, chyba sprawdzenie czy wszystko ok jest). No i wiadomo - ładny piesek, młodsza siostra, nowe autko, wszystko super i mój brat taki dobry i kochany i w ogóle super, dziewczyna happy... Tylko, że Frotek boi się jeździć autem Smrodek był naaaprawdę trudny do wytrzymania i te 30 minut umierania z "zapaszku" i powstrzymywanego śmiechu prawie mnie wykończyło :evil_lol:

Na swoje podwórko Hexa też nie wyjdzie choćby na siku? Jej, biedna jest :roll:

Mój skunks nawet czymś śmierdzącym prysnął i do tej pory nie wiem skąd i co to było :crazyeye:. Ona jest prawdziwym skunksem od początku, bo zanim się do 'zapachu' innego psa przyzwyczaiłam to mi niemiło pachniała :roll:.
Wyobraziłam sobie sytuację - biedny brat się wstydu najadł :evil_lol:.

Hexa nigdzie by najchętniej nie wychodziła. Spacery jakiekolwiek w czasie przedsylwestrowym odbywają się w szelkach, obroży i kolcach w razie gdybym miała problemy z utrzymaniem jej w momencie paniki :shake: - z szelek wychodzi, z obrożą nie wiadomo, a kolce powstrzymają przed wyrwaniem mi ręki i dadzą moment na opanowanie sytuacji. Do tego całego sprzętu oczywiście 3 smycze, każda innej długości i gdzie indziej przypięta :roll:. Czasem 2 smycze i na kolce przepinam jak już rady nie daję a do domu daleko (kilkadziesiąt metrów i ulica po drodze).


Frotek przecudnie wygląda :loveu::loveu:. A jak się ślicznie bawią na filmiku :loveu:. Jak glos mi wróci do kompa (znowu mam odłączone głośniki) to sobie z głosem obejrzę ;).

Posted

Sylwia K - faktycznie, Luka chciała dołączyć ;) Zawsze biega za nimi i jak tylko Chibi chwilę się oddali od Frotka to Luka ją podgryza i zachęca do zabawy. Wtedy Frotek łapie ją zabawowo za zadek, oburzona Luka biegnie za nim z dzikim piskiem i na tym się kończy jej wkład w zabawę :evil_lol: Frotek to dla niej za dużo, woli się bawić tylko z Chibi ;) Młoda ma najlepiej, bo bawi się i z nią i z Frotkiem :cool1:

*Monia*
- niektóre psy mają specyficzny zapaszek ;) Luka na przykład pachnie, ale Chibi... cóż, ma zapach psa :diabloti: A jak miała na początku nużycę to w ogóle, taki mysi zapach.. Łe.

To fatalnie macie...:shake: U mnie teraz non stop są wystrzały, Chibi zaczęła się obawiać (podobno psy zaczynają w wieku 2-3 lat bardziej reagować na to strachem, to by się zgadzało mi - i Luka i Chii w tym wieku zaczęły świrować), ale Luka nawet wyluzowała dzięki Bogu. Bo ich w kolczatkach sobie nie wyobrażam :razz:

Nie martw się, głosu prawie nie ma, akurat w ciszy się bawiły :evil_lol: Co się rzadko zdarza... Nagram je na podwórku jak tylko nie zapomnę, tutaj dopiero dźwięki odchodzą, szczególnie w wydaniu Luki :cool3:

Frotek po obcięciu dostał ataku nadmiaru energii, nie chce spać, cały czas by się bawił :roll::razz: Ciekawe, czemu tak, albo mu ta sierść przeszkadzała, albo mu teraz chłodniej...

Posted

Nie martw się, głosu prawie nie ma, akurat w ciszy się bawiły :evil_lol: Co się rzadko zdarza... Nagram je na podwórku jak tylko nie zapomnę, tutaj dopiero dźwięki odchodzą, szczególnie w wydaniu Luki :cool3:

To poczekam z podłączeniem głośników na filmik z efektami dźwiękowymi :cool3:. Tylko ma to nastąpić szybko, bo bez muzyki mi tak jakoś cicho w domu :evil_lol:.

Są psy, które wolą zimno i wtedy dopiero odżywają. Gołodoopiec z niego teraz :evil_lol:.

Posted

Taa... Gołodoopiec dał dzisiaj popis swojego odżycia - wskoczył na ławę, potem na stół, zrzucił obrus, wlazł na ladę kuchenną i zjadł całego kurczaka i wołowiny na obiad dla 4 osób...:wallbash: Oczywiście jak nikogo nie było :diabloti: A potem podobno zniknął na długie godziny w moim pokoju, ciekawe czemu :cool1:

Posted

Ja pamiętam, jak ma dobermania sucz wciągnęła za jednym zamachem babkę wielkanocną sztuk kilka i ogromny kawał natartego przyprawami surowego schabu, gotowego do pieczenia na święta... Od tamtego dnia ani razu dobrowolnie nie przestąpiła progu kuchni :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...