Jump to content
Dogomania

Galeria sfory - czyli Luka, Chibi, Frotek i Hera (sic!) w pełnej krasie


Recommended Posts

Posted

*Monia* - ja też kocham... u innych :diabloti: Ale mojego obiadu ani rusz!
A bo to raz obiad mi zwiał :evil_lol:. Kiedyś miałam wielką ochotę na krokiety z barszczem, brat mi podgrzał i wszedł na moment do mnie żeby powiedzieć że już gotowe. Zgadnijcie czy zjadłam chociaż jednego - a barszcz stał nie ruszony :diabloti:. Wtedy myślałam, że utłukę jedno i drugie - brata za głupotę a Hexę za łakomstwo :mad:. O półtora-kilogramowej karkówce też pisałam nie raz - tata biedny nie miał co jeść, a mama niesamowicie była zła na siebie i Hexę :evil_lol:. O kanapkach nawet nie warto wspominać, bo było ich tyle że nie liczę.

  • Replies 2.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

To Hexa jest mistrzyni :diabloti: Mi Chibi zwinęła kanapki raz, Luka indyka na obiad... A Fro to już pobił wszystkich na razie - puszki wyciągał ze śmietnika, rybę razem z ośćmi, dwie kiełbasy wyciągnął spod ręki mamy, wyjął z toreb zakupowych serek topiony i zeżarł, no i teraz to mięso :evil_lol:

Zalazłam starsze filmiki z listopada z niemrawą zabawą Luki z Chibi ;) Niemrawa, bo Chibi akurat miała albo szelki albo akurat się czegoś przestraszyła - w każdym razie wrzaski Luki słychać tak czy siak :cool1:

[video=youtube;PRL34MLEHH4]http://www.youtube.com/watch?v=PRL34MLEHH4[/video]

[video=youtube;P4gQ7uEiSd8]http://www.youtube.com/watch?v=P4gQ7uEiSd8[/video]

[video=youtube;Zs4HwKu994Y]http://www.youtube.com/watch?v=Zs4HwKu994Y[/video]

Posted

Dziś znowu 3 psy od durnej baby zaatakowały Frotka :roll: Normalnie mam już dość. Biedny aż się trząsł i z tego wszystkiego zaczął popiskiwać i na pewno nie było to z podniecenia...:shake: Ja sobie mogę z nim pracować do znudzenia, ale i tak nic na pewno nie wypracujemy w ten sposób...:roll:

Fro na śniegu:







Pyszczek :razz:


Głupawy uśmiech :cool1:

Posted


Głupawy uśmiech nr 2


Nie chcę, żebyś rzucała, masz mi ją kopnąć!

:cool1:

Btw. te włosy mu tak do oczu wchodzą od kagańca :roll: Jak go wyczeszę to jest normalnie :cool1:

A teraz jest zimno jak diabli, kulki się pieskom na łapkach robią, więc do kitu - śnieg jest fajny, ale jak jest go tylko trochę :cool3: Psy najchętniej wyskakują na dwór polatać po podwórku, ale dłuższe spacerki to niet :cool1:

Posted

[quote name='Pestka']Czytałam tę sytuacje w wątku już, na prawdę Ci współczuje, a najgorsze jest to ,że nic sie nie da zrobić..
Twoja sforka cudna :loveu: Mieć takie stadko to mieć szczęście i wesoło w domu pewnie :cool3:
http://img690.imageshack.us/img690/3143/im000485.jpg
Frotek jaki roześmiany ;)

Oo... Witamy :loveu: Ech, jest ciężko z tymi psami luzem, ale cóż zrobić, trzeba się udopornić..

No, w domu jest wesoło na pewno, szczególnie, że mama nauczyła wszystkie pieski, że żebrać można i się opłaca :diabloti:

Sylwia K
- Frocisław łysy czuje się także cudnie, przeżywa drugą młodość, marudny jak diabli, cały czas by się bawił i łaził na spacerki :evil_lol:

Posted

Jaki Frocisław inny się zrobił :-o. Jak nie ten sam pies. Teraz jest duuużo ładniejszy, taki gołopupiec :loveu:.
Nie tylko psy luzem atakują. Nas w sobotę zaatakował ON na smyczy, właściciel sobie poradzić nie mógł i to ja musiałam bronić młodej :shake:. Zostałam przy tym mocno ugryziona w rękę i mam piękny ślad plus siniaka :shake:.

Posted

Sylwia K - fakt, te kudłate psiaki bardzo się zmieniają ;) Ale jaki wariat z niego był, taki pozostał :diabloti:

*Monia* - makabra! Zgłosiłaś to gdzieś? Ja miałam taką sytuację, tylko nie doszło do pogryzienia... Dziadek szedł z bardzo przerośniętym onkiem na jakoś 3-4 metrowej "smyczy" z sznurka. Widząc, że uciekam na bok, przytrzymuję psa, każę mu siadać itd powiedział że nieee, on się nie rzuci, niech się pani nie boi... Powiedziałam, że mój się rzuci. W tym momencie dziadek strach w oczach, Fro zrobił wrauu, ON wystartował... ale dostał kijem i dziadek szybko się ewakuował a ja zwiałam w drugą stronę :roll: Masakra, to jakby chodził z bombą zegarową, coś go sprowokuje, dziadek leci a pies atakuje...:shake: Nigdy nie zrozumiem, po co ludziom psy, których nie potrafią utrzymać i skoro wiedzą, że tak jest, to czemu nie zakładają im kagańca/kantarka...? :roll: (Btw. przecież onki znowu takie silne nie są, koleś musiał być zdolny żeby go nie utrzymać... ja 40 kg przerośniętą onkę utrzymywałam, Ty wychodziłaś przecież z Aresem i jakoś nigdy do czegoś takiego nie doszło :shake:)

Posted

Nie zgłosiłam. W szoku byłam i powiedziałam, że mam gdzieś to zaświadczenie :oops: (od razu zaczął mówić o zaświadczeniu o szczepieniu). Facet doskonale zdaje sobie sprawę, że pies rzuca się jak jest na smyczy (bez smyczy z Shiną się kochają), tłumaczył mi to kiedyś a i tak podlazł. Aresa utrzymywałam bez problemu, mimo że ważę tylko kilka kg więcej niż on, jak trzeba było to Resiak wisiał w górze podczas gdy mały pies skakał wokół. Za to właścicielka Aresa miałą przypadek, że się rzucił na jakąś kobietę i musiała na obserwację z nim do weta chodzić. Jak pomyślałam o zgłoszeniu to już dawno było po wszystkim, chciałam jak najszybciej uciec z Shiną żeby już się na nią nie rzucił (o sobie nawet wtedy nie myślałam, jakiś instynkt macierzyński mi się włącza w takich momentach i zero myślenia logicznego :roll:). Kurde, ile razy Aresa i Hexę rozdzielałam i nic, tylko raz kłem dostałam, a ten mnie po prostu za rękę chwycił i dopiero jak się rozdarłam na pół ulicy to puścił :shake:. Ale to nie zmienia faktu, że następnym razem nie zawaham się znowu mojego psa bronić. Całe szczęście że Hexy nie było. Teraz chyba tylko mi pozostaje zwiewanie przed panem i tłumaczenie że tak strasznie się boję tego psa :roll:. Do ochrony chyba trzeba będzie się przejść i wystąpić jako mała zastraszona dziewczynka...
Nie dopisałam wcześniej, że Shina oczywiście była na smyczy, żeby nie było że zgrywam poszkodowaną a mój pies był luzem ;).

Dobra, nie robię już offa :eviltong:. U Was tak mało śniegu jest czy to starsze zdjęcia? U nas jest tak ładnie biało, ale też i zimno straszliwie..

Posted

Makabra :shake: Rozumiem to, człowiek nie myśli o zgłoszeniu ani o niczym praktycznym w takim przypadku, tylko żeby ratować psa... Jezu, jak ja lubię ludzi bez wyobraźni :roll: Pies też niezły, że totalnie bez zahamowań ugryzł człowieka. Moje psy to dzikusy, szczególnie Chibi, ale nigdy by się nie odważyły zrobić czegoś takiego :roll: (Noo, Luka wykazuje agresję przemieszczoną, gdy widzi jedną znienawidzoną sukę... Mam bliznę na nodze :shake: Ale to było nieświadome, choć złapała mnie mocno.)

Off mi nie przeszkadza, nowe zdjęcia zrobię dopiero dzisiaj jak już :razz:

Zdjęcia starsze - teraz śniegu pełno, zimno okropnie, kulki się psom robią na sierści i w ogóle czekamy na jakieś logiczne ocieplenie, żeby już można było gdzieś dalej się przejść :cool1:

Posted

u nas w lasku jest taki domek wielorodzinny, teren obok domku nie jest ogrodzony. Jedni państwo maja kilka psów: 3 małe których pilnują i dwa duże: suka owczarek belgijski i pies kudłacz. No i oczywiście te dwa duże często robią sobie samopas przechadzki po okolicy... Ta suka zawsze rzuca się na moje psy (wcześniej na Borysa a teraz na Luskę). Nigdy do ataku nie doszło, bo moje psy są/były na smyczy ale wczoraj ta suka prawie ugryzła mego męża... dziś na spacer poszliśmy w zupełnie inne miejsce, bo bałam się, ze znowu się spotkamy...
stwierdziliśmy z mężem, że pojedziemy jakoś na dniach do nich i opowiemy, ze ona się rzuca na nas, ciekawe czy to coś poskutkuje...
okropne są takie sytuacje....
Szkoda, ze nie wszyscy wykazują się logicznym myśleniem...

Posted

Sylwia K - obawiam się, że opowiedzenie nic nie da :shake: Usłyszycie, że "to na pewno nie ona, ona jest taka łagodna i kochana!" Musielibyście nagrać jej agresję, atak i pokazać... Żeby było naocznie pokazane, że pies stanowi zagrożenie. A jeżeli potrafi ugryźć, to ja bym zainteresowała odpowiednie służby... Wiem, że to banał i okropna gadka, ale prawda jest taka, że dziś idzie tam dwójka dorosłych ludzi z psem i pies "tylko" gryzie, a jutro wyjdzie np dziewczynka z yorkiem, pies się rzuci, dziewczynka będzie bronić pieska i dojdzie do tragedii...:roll:

Posted

masz rację, trzeba będzie pewnie postraszyć policja, bo wątpię, ze człowiek który od kilku lat puszcza psa samopas na spacerki nagle zmieni przyzwyczajenia gdy inny człowiek go o to grzecznie poprosi...

PS: Czekamy na nowe fotki na śniegu:cool3:

Posted

Już pana i psa mijamy z daleka i koleś nawet nie próbuje się zbliżać ;). Jak spotkam psa bez smyczy to będę robić wrzask na całą okolicę i udawać że mam wielki uraz psychiczny :razz: (ja się psów nie boję i takie wydarzenie nie jest w stanie tego zmienić :roll:). Dzisiaj napadły nas 2 psy żeby obejrzeć moją małą jak od weta wychodziłyśmy. Od razu krzyknęłam gdzie jest właściciel i jakoś się nikt nie przyznawał. Krzyknęłam więc, że jak widać wychodzimy właśnie od weterynarza i moja mała jest zakaźnie chora, a momentalnie psy zostały odwołane :cool3:. Mała jest na prawdę chora i nawet nie oszukałam nikogo ;).

Na zdjęcia czekam bardzo niecierpliwie. Też mam trochę fotek, ale 'leniwa doopa' ze mnie i na razie mi się nie chce zgrywać :p.

Leniwą dupę wymyślił jeden gość w pracy, obcokrajowiec ;).

Posted

Sylwia K - z doświadczenia wiem, że takich ludzi i straszenie policją niczego nie nauczy :shake: Dopóki naprawdę policja nie przyjedzie, to nic się nie zdarzy. Ta baba od 3 psów miała dużo wcześniej agresora-Kajtka, który pogryzł kilka dzieci... I co? I nic. Dzieci bały się na podwórko wychodzić, opowiadała mi koleżanka która wtedy tam się bawiła. A teraz baba ma 3 agresory i dalej to samo, mimo moich wrzasków :cool1:

*Monia* - ja też udaję teraz, że straszliwie boję się wielkiego spasionego laba, który Fro zaatakował :diabloti: Przynajmniej ten człowiek Cię omija, a nie łazi za Tobą i zagradza Ci drogę jak właściciel wspomnianego laba...:roll: Dobrze, że Shina odporna i nie ma agresora do wszystkich onkowatych psów. Z zakaźną chorobą sposób dobry - nieważne, czy prawdziwy czy nie :diabloti: Shinie życzę zdrowia oczywiście :loveu:

A widzisz, ja też leniwa i wyszło jak wyszło - śnieg stopniał :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Ale wcześniej kilka kiepskich zdjęć w ogrodzie pstryknęłam, zawsze coś :cool1:


Lusława wietrzy niebezpieczeństwo...


...Nieświadoma, że czai się ono tuż za jej ogonem :cool1:


Strażniczka podwórka dostrzegła je jednak w porę...


...I pogoniła napastnika :diabloti:

:evil_lol:

Posted




Pogoni ciąg dalszy :razz:


Za to Lusie nie lubią Frotków - jak można szanującą się suczkę szczypać w tyłek?! (Po tym zwykle następuje lusiowe "pisku! pisku!" i bieg z kłapaniem zębami za Frotkiem, na co Chibi reaguje rozdzieleniem "walczących stron" :cool1: Jak dzieci, naprawdę :razz:)


Biedna, dręczona Lusia :roll::cool1:


I frotkowa kara :evil_lol::evil_lol: Tak serio to zwykle wygląda to tak, że Chibi z Fro biegają, Luka wpada między nich i zaczepia Chibi, na to Frotek odpowiada zaczepianiem Luki, na co Chibi "ratując Lukę" zaczepia Frotka (co opisałam wyżej ;)) i biegają dalej. Luka jakoś nie umie się przekonać do zabawy z Frotkiem, choć czaaasem się razem chwilę bawią, dopóki Luka nie uzna, że Fro jej zagraża i zaczyna histeryzować :cool1:

Posted


Rzadka chwila, gdy się udaje złapać ich razem :cool3:


I rozmazana Luka na koniec :evil_lol:

W ogóle biel na tych zdjęciach jest cudowna - szara, niebieska, zielonkawa, żółta :evil_lol: To pewnie wina mojego braku umiejętności, ale też i starego jak świat aparatu (nawet zoomu nie ma:cool1:).

No cóż, jak się pogoda nieco uspokoi to spróbuję coś lepszego zrobić niż ogrodowe świry :diabloti:


A na razie: wesołych, zapsionych, spokojnych Świąt!

Posted

Nienienie, kartka pojedyncza, w swojej galerii dla rzesz odwiedzających - jak najbardziej spoko :) Chodziło mi o zarzucanie wszystkich po kolei tematów kartkami ze swoimi życzeniami - ja włażę w subskrypcje, bo mi się świecą a tu znowu "życzonka od nas!"... No szału można dostać :diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...