jonQuilla Posted August 7, 2010 Posted August 7, 2010 [FONT=Georgia]Przecież dali wybór albo chodzisz na Religię i z niej masz ocenę albo na Etykę ale najciekawsze jest to że u mnie w szkole średniej nie było nikogo kto poprowadziłby tą Etykę dlatego osoby niewierzące i tak musiały uczęszczać na Religię żeby miały ocenę....istna porażka. :shake:[/FONT]
MM. Posted August 7, 2010 Posted August 7, 2010 Etyki nie ma w szkołach, a byłabym wniebowzięta, gdyby dali ją zamiast religii.
łamAga Posted August 7, 2010 Posted August 7, 2010 gops napisał(a):to samo tyczy sie sterylizacji ? czy tylko kastracja ? Już wiem :multi: u suczek nie ma znaczenia kiedy sie ją wysterylizuje , wzrost zostanie taki sam jaki powinien zostac ;)
olekg89 Posted August 7, 2010 Author Posted August 7, 2010 Ja nie chodziłem na religie ,etyki też nie miałem i na świadectwie mam napisane ZWOLNIONY.Ale przychodziłem se na religie powkurzać księdza nic mi tak humoru nie poprawiało.
sunshine Posted August 7, 2010 Posted August 7, 2010 [quote name='jonQuilla'][FONT=Georgia]Jeśli ksiądz fajny to tak ale mi się raz taki trafił (w gim.) że jak raz podważyłam to co powiedział tak do końca roku miałam przesrane a niestety ocena do średniej się liczyła :splat:[/FONT] uuu to przesrane...nasz dykusję dopuszczał:D [quote name='Mysia_']religia liczyła sioe do średniej? :-o:-o paranoja :shake: mnie w gim. ksiądz z klasy wywalił :placz: :evil_lol: ale do dzisiaj nie wiem o co mu chodziło, że zawsze się mnie czepiał :eviltong: Za to w LO miałam takiego księdza, że można by było z nim konie kraść :loveu: przez 45 minut lekcji opowiadał nam takie historie i kawały, że płakałam ze śmiechu pod ławką :diabloti: lekcje te absolutnie nic w spólnego z religią nie miały :eviltong: w LO przez jeden semestr miałam tez katechetę, który wstawiał "kapy" za brak zadania :crazyeye::crazyeye: i nie wiedzieć czemu zrezygnował z nauczania w mojej szkole po 5 miesiącach swojej kariery :roll::roll: Teraz się liczy :P w gimie i podstawówce miałam katechetki i byłam grzeczna :> Za to w technikum w pierwszej klasie miałam super mega księdza, defacto podobny do Twojego. Religie z przeznaczeniem tylko historyjki i rozmowy o egzorcyzmach i duchach łączyły:diabloti: Uwielbiam takieeeee:evil_lol: W drugiej i trzeciej miałam księdza który był świezo po swięceniach i według mnie nie miał powołania i księdzem być nie powinien..powiedziałam mu to w twarz :razz: wziął mnie do odpowiedzi kiedy przyszedł na lekcje i mówi że "dziś ma zły humor i będzie pytał" więc ja powiedziałam że "też mam zły i musze go znosić..." i poleciałam do biurka, po czym z odpowiedzi dostałam 5 :evil_lol:. Próbował mnie zagiąć i mu nie wyszło bo interesowałam się religia ale od strony tajemnic i prawda/fałsz więc chcąc nie chcąc sporo wiedziałam :evil_lol:. A jak próbował chwytów po niżej pasa to moja kochana klasa się wstawiała i nie miał szans:mad: No i w czwartej klasie też dostałyśmy "świeżego" ale ten już był z powołaniem. Zniechęcona do poprzedniego z koleżanką byłyśmy mało miłe ale później fajnie się dyskutowało. Zawsze potrafiłam mu udowodnić świecką prawdę (przeważnie w tematach właśnie zasad kościelnych itp.) Skończyłam religię z oceną celującą:evil_lol: Największą dyskusję wspominam o życiu w wolnych związkach :evil_lol: Wyszło że ślub wymyślił sobie kościół, celibat też a życie w wolnym związku jest gut:eviltong:. Po czym na pytanie "Czym jest dla ciebie sex" usłyszał że "przyjemnością" to pojechał mi od mięsa sexualnego dla mężczyzny :placz: (ale tylko przed ślubem) a na to kumpela odgryzła mu "a jak ja chce sexu to czym on jest?" :diabloti: Nie miał z nami lekko...będzie mi tego brakować :loveu: AVE TEMU KTO TO PRZECZYTAŁ:cool1:
Kosmaty Gałganek Posted August 7, 2010 Posted August 7, 2010 [quote name='sunshine']mówi że "dziś ma zły humor i będzie pytał" więc ja powiedziałam że "też mam zły i musze go znosić..." :roflt: Etyki nie ma w szkołach, a byłabym wniebowzięta, gdyby dali ją zamiast religii. Za moich czasów też nie było, myślałam że coś się w tej kwestii zmieniło, widzę że niewiele :p
MM. Posted August 7, 2010 Posted August 7, 2010 Za moich czasów też nie było, myślałam że coś się w tej kwestii zmieniło, widzę że niewiele I obawiam się, że tak pozostanie na wieki wieków. Amen.
olekg89 Posted August 7, 2010 Author Posted August 7, 2010 Idźcie w pokoju Jezusaaaaa.Bogu nieeech będą dzięki. Nic się nie zmieni w ogóle religii w szkołach być nie powinno ,krzyży tyż.A jeśli już religia to każde wyznanie jakie w szkole jest i krzyże różnych rodzajów ,żeby nie było dyskryminacji.
Alicja Posted August 7, 2010 Posted August 7, 2010 ja się przyznam bez bicia ze ściągnęłam krzyż w sali u dzieci ....wisiał sobie , bo go tam pani katechetka zawiesiła ...a że są też dzieci innych wiar to powiedziałam ze ona może ten krzyż wieszać na czas zajęć , kiedy to dziecko jest w innej sali .... wyszłam z tego obronną ręką ...
olekg89 Posted August 7, 2010 Author Posted August 7, 2010 No i właśnie o to to tak powinno być.Dziecko innej wiary zapewne nie lata za innymi ze swoim krzyżykiem czy swoją jakąś tam bajką typu biblia.Więc powinno być szanowane i nie zmuszane do obcowania z akcesoriami typu krzyżyk itp
MM. Posted August 7, 2010 Posted August 7, 2010 Modlę się, patrzcie! Ja się modlę! Wiara jest po to, aby móc się obnosić z tym jaki to ja jestem wierzący. W ogóle to większość mocherków nawet przy przemienieniu plotkują o tym, że Kryśka ma nieślubne dziecko ze Zbysiem. Tak to jest na zapuszczonych wsiach zazwyczaj, z tego co widzę, ale niestety nie tylko. Modlę się i niech każdy widzi, jaki jestem święty.
Onomato-Peja Posted August 7, 2010 Posted August 7, 2010 Hmn... Czy tylko ja mam takie wrażenie, czy w tej galerii są poruszane wszystkie te tematy na które większośc dogomaniaków nie chce się rozpisywac? ;P Chyba powinieneś zmieni tytuł :D A swoją drogą to dobrze, że chociaż u Ciebie da się podyskutowac i nie skacze do gardła 10 osób wiedzacych "lepiej"(inaczej)
jonQuilla Posted August 7, 2010 Posted August 7, 2010 [FONT=Georgia]Jak pracowałam w sklepie to drażniła mnie jedna rzecz, niby nic szczególnego ale jednak. Kiedy przychodził ksiądz bądź zakonnica zawsze witali się po Bożemu a przecież nie mam na czole napisane "chrześcijanka" więc ograniczenie do dzień dobry by się przydało.[/FONT]
NightQueen Posted August 7, 2010 Posted August 7, 2010 Onomato-Peja napisał(a):Hmn... Czy tylko ja mam takie wrażenie, czy w tej galerii są poruszane wszystkie te tematy na które większośc dogomaniaków nie chce się rozpisywac? ;P Chyba powinieneś zmieni tytuł :D A swoją drogą to dobrze, że chociaż u Ciebie da się podyskutowac i nie skacze do gardła 10 osób wiedzacych "lepiej"(inaczej) bo to taki wątek do wyżaleń :evil_lol: jak chcesz coś z siebie wyrzucić, obojętnie co, każdy temat, możesz zrobić to tu :evil_lol:
Unbelievable Posted August 7, 2010 Posted August 7, 2010 [quote name='jonQuilla'][FONT=Georgia]Jak pracowałam w sklepie to drażniła mnie jedna rzecz, niby nic szczególnego ale jednak. Kiedy przychodził ksiądz bądź zakonnica zawsze witali się po Bożemu a przecież nie mam na czole napisane "chrześcijanka" więc ograniczenie do dzień dobry by się przydało.[/FONT] katecheta kapucyn z mojej szkoły zawsze staje z otwartą buzią jak mu dzień dobry powiem :evil_lol: i nie odpowie :diabloti:
*Monia* Posted August 7, 2010 Posted August 7, 2010 Kolejny ciekawy temat - katecheci :evil_lol:. Nasza katechetka w podstawówce raz zastała zamknięte drzwi od klasy i zostaliśmy za to po lekcjach. Innym razem złapała chłopaków na oglądaniu Playboya i później całą lekcję religii poświęciła na oglądanie go i pokazywanie nam zdjęć tych mniej rozebranych babek :evil_lol: (oglądnęła go ze 4 razy ;)). W gimnazjum już nas ganiała po krzakach jak uciekaliśmy ze szkoły albo jak szliśmy zapalić - palenie to grzech, uciekanie z religii jeszcze gorszy :evil_lol:. W liceum katecheta był całkiem ok i czasem mi go szkoda było jak go denerwowałyśmy, bo nie umiał się bronić przed naszymi argumentami.. W pierwszej klasie była pół roku jakaś starsza nawiedzona babka ale szybko zrezygnowała - ciekawe dlaczego bo przecież wcale całą klasą jej nie uciekaliśmy :razz:. Kiedyś proboszczowi kolega powiedział 'pochwalony' i wykład taki dostał że ja nie wiedziałam gdzie mam się schować żeby nie wybuchnąć mu w twarz śmiechem :lol:.
sunshine Posted August 7, 2010 Posted August 7, 2010 Bezboznicy :D Mnie się Olusiowa galeryjka podoba :D Zero pitu pitu:P
olekg89 Posted August 7, 2010 Author Posted August 7, 2010 Bo tu jest jaskinia rozpusty.I ja nie pitole ,że mi ktoś robi offa. Ja w pedałówce miałem katechete ,który mówił do mnie Kwaśniewski :/ A wychowawczyni mówiła do mnie Oleś :/.Bo byłem taki słodki blondynek na grzybka obcięty i grzeczny i mnie wysyłała na konkursy recytatorskie :/.
Alicja Posted August 7, 2010 Posted August 7, 2010 Oluś dawa fote z pedałówy ;) pusciłam ci coś na gg ;)
Asiaczek Posted August 7, 2010 Posted August 7, 2010 [quote name='Alicja'][FONT=Arial]ja wyleciałam z hukiem z lekcji religii w 5 klasie szkoły podstawowej :roll: za to że kiedy usprawiedliwiałam soją nieobecność na poprzednich zajęciach uzasadniając ją wizytą w szpitalu u babci to ksiądz rzekł , ze religia jest ważniejsza a na odwiedziny mogłam jechać po ...i że więcej nie muszę przychodzić ... co zrobiła mała Ala .... ( mała uwierzcie 3 od końca ze wzrostem w klasie ) WYSZŁA trzaskając drzwiami ...i nie powróciłam już ...[/FONT] A ja ani w podstawówce ani w liceum ani na studiach nie miałam religii. Czy przez to jestem w jakiś sposób upośledzona...? Chora...? Nie należy ze mną rozmawiac...? Ale wcale nie żałuję... Chociaż Biblię przeczytałam sobie, jak byłam u Babci na wakacjach. Kilka razy, z nudów... Etyki to bym chetnie posłuchała... pzdr.
jonQuilla Posted August 7, 2010 Posted August 7, 2010 [quote name='Asiaczek']A ja ani w podstawówce ani w liceum ani na studiach nie miałam religii. Czy przez to jestem w jakiś sposób upośledzona...? Chora...? Nie należy ze mną rozmawiac...? Ale wcale nie żałuję... Chociaż Biblię przeczytałam sobie, jak byłam u Babci na wakacjach. Kilka razy, z nudów... Etyki to bym chetnie posłuchała... pzdr. [FONT=Georgia] jak Ty funkcjonujesz bez przetrwania edukacji religijnej? :crazyeye: szok, jesteś szatan i tyle :eviltong::eviltong: [/FONT]
Alicja Posted August 7, 2010 Posted August 7, 2010 Asiaczek napisał(a):A ja ani w podstawówce ani w liceum ani na studiach nie miałam religii. Czy przez to jestem w jakiś sposób upośledzona...? Chora...? Nie należy ze mną rozmawiac...? Ale wcale nie żałuję... Chociaż Biblię przeczytałam sobie, jak byłam u Babci na wakacjach. Kilka razy, z nudów... Etyki to bym chetnie posłuchała... pzdr. ja też nie żałuję tego co się stało ....a moje zdanie jest takie ze ...Religia nie powinna być przedmiotem ....religioznastwe ...już coś innego , dla zainteresowanych jak najbardziej , jak ktoś lubi poznawać , bawić sie w takie bajki .... poza tym jestem pełna szacunku dla moich rodziców , że nie namawiali mnie do powrotu na te lekcje , chyba jednak byłam odporna na gadanie rówieśników co do etyki ...ciekawa jestem jak by to wygladało ... szukaliśmy zajęć z etyki jak Kuba poszedł do Gimnazjum ... nie dało rady
pinkmoon Posted August 7, 2010 Posted August 7, 2010 Oj szatany ;) ja w liceum załapałam się na etykę i było świetnie, byli ludzie na poziomie którzy nie traktowali tego "byle by zwiać z religii" tylko po prostu mieliśmy inny światopogląd, ciekawe dyskusje na różne tematy. Dobrze to wspominam ;)
jonQuilla Posted August 7, 2010 Posted August 7, 2010 [quote name='Alicja']ja też nie żałuję tego co się stało ....a moje zdanie jest takie ze ...Religia nie powinna być przedmiotem ....religioznastwe ...już coś innego , dla zainteresowanych jak najbardziej , jak ktoś lubi poznawać , bawić sie w takie bajki .... poza tym jestem pełna szacunku dla moich rodziców , że nie namawiali mnie do powrotu na te lekcje , chyba jednak byłam odporna na gadanie rówieśników co do etyki ...ciekawa jestem jak by to wygladało ... szukaliśmy zajęć z etyki jak Kuba poszedł do Gimnazjum ... nie dało rady [FONT=Georgia]Już pomijając fakt że nie każdy jest wierzący no ale jak w ogóle można oceniać czyjąś wiarę i wiedzę na ten temat. Jeden chrześcijanin ma potrzebę zagłębiać się w to wszystko a innemu do tego by wierzyć wystarczy to co usłyszy w kościele. Zawsze rozwalało mnie jak ksiądz oczekiwał na religii od kogoś że wyrecytuje 10 przykazań tak jak jest to zapisane, wg. mnie wystarczy jak ktoś zna ogólny zarys bez kolejności i jakiś wymyślnie sformułowanych zdań. [/FONT]
Recommended Posts