malagos Posted April 27 Posted April 27 W tym roku z gminnych kojców znaleźliśmy domy dla : Loli, Foksika, Nesi, dwa tygodnie temu na Żoliborz pojechał Asik, ostatnio znalazł dom duży ON-kowaty piesio - prosto z kojca, ale nasze ogłoszenia. Dwa psy pojechały do schroniska Canis. W kojcach zostały dwa psy: taki zwyczajny, ale bardzo sympatyczny pies - nazwałam go Bezio, oraz strachliwy długowłosy biało-czarny Remik. Ogłosiłam oba na fb, na różnych grupach, na stronie gminy. I tak, jak kudłaty ma dużo udostępnień, tak Bezio wcale No i dylemat: mamy nasz kojec wolny, mogę wziąć któregoś z nich na tymczas, poznać, zrobić zdjęcia, ogłaszać. Wybór padł na Remika. Dziś panowie z gospodarki komunalnej przywieźli go . Na razie boidudek. Ale do naszych suczydeł idealny, nie szczeknął, nie warknął. Poznały się przez kratki kojca. Wpłata: 50 zł od limonka 80 Quote
malagos Posted April 27 Author Posted April 27 U nas w kojcu na razie odpoczywa, nawet do miski nie wyszedł. Damy mu czas... 1 Quote
malagos Posted April 28 Author Posted April 28 Dziś jakby ogonek się poruszył, ale zaraz piesio schował się za budką. W nocy słyszałam go, poszczekiwał sobie, ale nia jakoś uciążliwie. Quote
Mazowszanka14 Posted April 29 Posted April 29 Oba urodziwe. Jak Remik się trochę oswoi to warto go ostrzyc, to zwiększy jego szanse. Może da radę się jakoś złożyć ? 1 Quote
Poker Posted April 29 Posted April 29 Dnia 29.04.2026 o 09:24, Mazowszanka14 napisał: Oba urodziwe. Jak Remik się trochę oswoi to warto go ostrzyc, to zwiększy jego szanse. Może da radę się jakoś złożyć ? Niekonieczne. Jest sporo miłośników kudłatych psów . Chyba, ze jego futerka nie da się ⁹wyczesać. Quote
malagos Posted April 29 Author Posted April 29 Myślę, że da się wyczesać. On jest taki czyściutki, no może oprócz pyszczka, bo tu są brudne posklejane kłaczki. Quote
malagos Posted April 29 Author Posted April 29 Dnia 27.04.2026 o 18:27, agat21 napisał: A mnie Bezio mocniej chwyta za serce. A moze masz jakiś pomysł, by mu pomóc? On z tego gminnego kojca nie znajdzie domu, pojedzie do schroniska A jest naprawdę fajny ... Quote
rozi Posted April 29 Posted April 29 Dnia 29.04.2026 o 20:04, malagos napisał: Myślę, że da się wyczesać. On jest taki czyściutki, no może oprócz pyszczka, bo tu są brudne posklejane kłaczki. Pysk u szorściaka zawsze będzie brudny i posklejany, jeśli nie myty i czesany na bieżąco. Quote
jola&tina Posted April 29 Posted April 29 Bezio też śliczny, taki ufny i chyba bezproblemowy, nie strachulec. Quote
agat21 Posted April 29 Posted April 29 Dnia 29.04.2026 o 20:05, malagos napisał: A moze masz jakiś pomysł, by mu pomóc? On z tego gminnego kojca nie znajdzie domu, pojedzie do schroniska A jest naprawdę fajny ... Konkretnego pomysłu nie mam, Sami na razie siedzi mi w głowie i jego chore oczy, ale napisz coś więcej o nim: jaki wiek mniej więcej, jak duży, no i najważniejsze: jaki stosunek do innych zwierząt. Może coś przyjdzie do głowy 1 Quote
malagos Posted April 30 Author Posted April 30 Dnia 29.04.2026 o 22:04, agat21 napisał: Konkretnego pomysłu nie mam, Sami na razie siedzi mi w głowie i jego chore oczy, ale napisz coś więcej o nim: jaki wiek mniej więcej, jak duży, no i najważniejsze: jaki stosunek do innych zwierząt. Może coś przyjdzie do głowy Niewiele o nim wiem - średniej wielkości, jest grubaskiem (pan Krzysio opiekujący się gminnymi psami sypie chrupki do miski do pełna, pies je ile chce...), waży pewnie tak z 15 kg, ale powinien mniej. Do psów raczej nieagresywny. Ale trzeba by go wziąć na jakiś czas do dt, poznać, opisać, porobić zdjęcia. Quote
malagos Posted April 30 Author Posted April 30 Apetyt dopisuje, humorek też, szczekanko to jego pasja (he, he!), w podskokach biegnie do kraty na widok którejś z suczek. taki lowelasik z niego. Dam głowę, że tak się na wsi zagubił, poszedł w konkury do suczki z cieczką i nie wrócił do domu (pewnie do budy, na domowego nie wygląda). I oczywiście nikt go nie szuka. 1 Quote
malagos Posted May 1 Author Posted May 1 Remik najbardziej wyrywa się do suczek, aż piszczy i przebiera nogami na ich widok. Ale dopóki nie założę mu smyczy, nie wyjdzie z kojca. Czasem uda mi się go pogłaskać i dotknąć obróżki (zalożył ją Tomek, jak jeszcze Remik był przywieziony do nas w klatce), i tak muszę ją pomniejszyć albo założyć inną, taką tradycyjną z klamerką, nie na zacisk. Quote
malagos Posted May 3 Author Posted May 3 A kojcu gminnym jest czysto, często sporzątane, u nas też czyściutko - więc może czystość nie jest wyznacznikiem pochodzenia, he, he! a na domowego nie wygląda. Nadal człowiek dla niego się nie liczy, ogląda się za suczkami, znaczy co chwilkę kojec, budę. Do ręki podejdzie na moment, czasem weźmie smaczek, czasem go to nie interesuje. Jak je, mogę go dotknąć przez chwilkę, odskakuje. Taki dziwny chłopaczek... Quote
Mazowszanka14 Posted May 9 Posted May 9 Oswój się chłopaczku, bo od tego zależy twoja przyszłość. Quote
malagos Posted May 10 Author Posted May 10 Postępów brak - nie podejdzie do ręki na dłużej niż chwilka po smaczek. Nie wyobrażam sobie, że mam go łapać i biegać za psem po kojcu. Bo jak inaczej zabrać go na kastrację, wsadzić do samochodu, wieźć 25 km... Na każdy ruch, np. tupnęłam nogą bo gryzł mnie komar, wpada w panikę, galopuje dookoła, chce się wtopić w siatkę Daję mu jeszcze tydzień... Mazowszanka go dziś widziała. Quote
Poker Posted May 10 Posted May 10 A co po tygodniu ? Pewnie był przeganiany i dlatego wpada w panikę nawet z powodu tupnięcia. Quote
Mazowszanka14 Posted May 11 Posted May 11 Żal mi go, bo z takimi strachami nie ma szans na życie inne niż w kojcu. Jak zwykle zawinili ludzie. 1 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.