Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ten wątek nie powinien się tak zaczynać, ale cóż... Chyba oszalałam. Osobiście nie bardzo przepadam za TTB :oops: To nie mój typ psa, chociaż to takie pocieszne prosiaczki. Przemijająca moda jest straszliwa. Schroniska zapełniają się psami w typie amstaffów i pitbulli. No tak, powiecie, przecież każda moda kiedyś się kończy, kiedyś były rottki i dobki - dziś TTB. Szczerze mówiąc, współczułam przecież każdemu TTB, ale na takim samym "poziomie" co każdemu innemu psu. Aż do dziś. Gdy zobaczyłam JĄ...


Nie wiemy o niej zbyt wiele - ot, kolejna suka w wiejskim schronisku. Może przestała dawać ładne szczeniaki? Może odchów szczeniąt przerósł możliwości "właściciela" i uznał on, że taki biznes nie jest zbyt opłacalny? Może zostawił sobie którąś z córek Keiry, żeby dalej "interes" się kręcił?

W zapomnianym przez Boga i ludzi schronisku siedzi w boksie z innymi sukami i psami; jest wobec nich uległa. Zastraszana, siedzi głównie w marnej budzie, ale świat Keiry na chwilę zmienia kolory, gdy przed boksem pojawia się CZŁOWIEK.

Keira przytula się do krat, jakby chciała przez nie przeniknąć, żeby się przytulić i choć na chwilę zapomnieć o koszmarze, który ją otacza. Przecież przyszedł do niej człowiek! Suczka zaczepia łapami, skamle, liże ręce; nie straszny jej nawet ostrzegający warczeniem dominujący samiec, który szefuje w boksie.

Ale człowiek nie może stać przed boksem w nieskończoność i Keira znowu przygasa, idzie do swojego kąta lub wciska się do budy.

Nie wiem co napisać, nie mogę przestać o niej mysleć...







  • Replies 56
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Sprawa jest hmm... delikatna, ponieważ Keira nie jest sterylizowana i absolutnie nie może iść w pierwsze-lepsze ręce. Nie będzie rodziła więcej szczeniaków. Ideałem oczywiście byłby DT czy hotel, ale skąd wziąć fundusze? :oops:

Dlatego każde zapytanie o nią, każdy zainteresowany domek trzeba bardzo porządnie sprawdzać ALBO wspólnymi siłami zebrać pieniążki na sterylkę i DT posterylkowy - ale co potem...?

Posted

Nie ma obecnie szczeniąt, nie jest karmiąca. Chciałam jej zajrzeć w zęby, ale przez kraty to tak średnio mi wyszło... :oops:

Do ludzi MIÓD! Przytulanie jest sensem jej życia :-(
Z drugą suką z boksu się dobrze dogaduje, przez mój cały pobyt tam ani razu na siebie nie burczały, szturchana przez ONkowatą sukę Keira idzie od razu do budy.
Kotów nie ma jak sprawdzić, niestety. Dlatego chciałabym aby najpierw trafiła do DT. Będziemy się kontaktować z kierownikiem, żeby na razie jej nie wydawał byle komu. No i dopytamy szczegółów - skąd ją wzięli, ile może mieć lat i takie tam. Wiem, że na pewno jest szczepiona tylko na wściekliznę.

Posted

doddy napisał(a):
Czy w schronisku zostanie wysterylizowana przed adopcją?


nie wiem, choć wydaje mi się, że raczej nie. dlatego chciałam ją stamtąd wyrwać. mimo wspaniałego kierownika, schron jest w głuchej wsi, ogólnie organizacja w powijakach. a szpitalik ma być otwarty dopiero po wakacjach :shake: trzeba by zrobić zrzutę na sterylkę...

Posted

Z braku dzieci - nie bardzo :oops: Kota też nie mamy jak sprawdzić, bo tam jest tylko trochę ponad 100 psów i nic więcej. Jednak szukamy intensywnie DT i... na razie już zamilknę, aby nie zapeszać ;)

Obecnie w schronie jest kocioł, odkażanie, segregowanie psów i takie tam... Myślę, że po weekendzie spróbujemy się skontaktować z kierownikiem.

Posted

Isadroko, pięknie dziękuję :loveu: :Rose:

edit: nie wiem, czy powinnam pisać, ale może napiszę jednak :oops: wstępnie mamy deklarację DT! tak więc trzeba zacząć zbierać kaskę na transport suńki (Nowodwór - Warszawa) a także na szczepienia i na sterylkę. nie wiem, jak to zrobimy, ale musi się udać!

Posted

ewab, bardzo dziękujemy :calus:


Sytuacja robi się napięta - w schronie ponoć były jakieś psy z nosówką. doddy podpowiada, że w takim razie Keira powinna przejść ok. 10 dniową kwarantannę. Powinnyśmy zatem wsadzić ją do jakiegoś nie-zapsionego DT w okolicy. Znaczy kicha, bo nawet zapsionego wolnego DT nie mamy :roll: W takiej sytuacji nasz docelowy warszawski DT musi się zastanowić, bo ma przecież swojego pieska, a ja nie chcę go absolutnie narażać na zarażenie. Myślę intensywnie co z tym fantem zrobić. Kurza twarz. Jak się ktoś zdecyduje coś ruszyć to zawsze pod górkę :angryy:

Posted

Tak jak napisała Ewelina, udało nam się namówić Izę na danie DT Keirze. Iza ma jednak swojego psiaka i jest duża obawa by niczym się nie zaraził. To pierwszy tymczas Izy, więc nie chciałabym aby się zraziła do pomocy dla bezdomniaków.

Musimy być pewni, że Keira nie ma nosówki.

W tygodniu podjadę do Izy i pogadam z nią o Keirze.

Posted

evl napisał(a):
Staram się skombinować ten 10-dniowy DT. Jak mnie z domu wyrzucą to będziemy obydwie szukać DS :roll:


Ja też zawsze ryzykuję :razz: ,wkońcu też zamieszkam pod mostem.
Tymczasem trzymam kciuki!

Posted

Mnie z samego zdjęcia urzekła tym wzrokiem! Chociaż też bullowate nie są moimi ulubionymi psami, bardzo chciała bym jej pomóc :placz:
A co dopiero na żywo, ten jej pysio jest tak urzekający i piękny!
Mam nadzieję, że nikt nam jej nie sprzątnie sprzed nosa...:mad:

Posted

andzia69 napisał(a):
EwaB - czyżbyś przerzuciła się na bullowate?:diabloti:



Tak jak Ty na molosowate:eviltong:. Tak na serio - przygotowuję się (i przede wszytkim rodzinę) na przyjęcie kolejnego boksiowego po życiowym zakręcie. Ale serce dla bulków też mam otwarte. To nie mniej wrażliwe i spragnione człowieka psiurce:loveu:.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...