Viz Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 Z tego co wiem to baaaardzo drogie, kolo 3000-4000 moga kosztowac. Z kolei potem w utrzymaniu sa taniuskie, lakomczuchy, ale i tak malusio kosztuja ;) NBo i przy porodzie bywaja komplikacje. Fotki zaraz zgram no i musze pozmniejszac ;)
cuciola Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 o koszcie kupna wiem...ja jesli juz bym kupila to tylko rodowodowego=rasowego... aa chodzilo mi o najczestrze powody wizyty u weta pieska chihuahua..
kayla Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 Tylko szczepienia i zaswiadczenia na wystawy jak do tej pory. Bonusek (odpukac) jeszcze na nic nie chorowal.
Viz Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 Z tego co wiem to ich najczulszym punktem sa oczy ;) Trzeba je regularnie przemywac, bo moga ropiec. Zaraz foty, bo juz zgralam :)
Viz Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 http://jamniki.chihuahua.yorki.w.interia.pl/P1010008.JPG http://jamniki.chihuahua.yorki.w.interia.pl/P1010011.JPG http://jamniki.chihuahua.yorki.w.interia.pl/P1010012.JPG http://jamniki.chihuahua.yorki.w.interia.pl/P1010013.JPG
olcha Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 No ja z Tequilą niestety często bywam u weta. A to coś z oczkiem miała ostatnio (zapchany gruczoł Meiboma - koszt maści 3 zł :p ), a to rzepka zwichnięta (zakończona operacją kupe kasy). Przetrwałe drugie kiełki do wyrwania. Także koszt utrzymania w moim wypadku niedługo przekroczy jej wartość "początkową". No i szczepienia, odrobaczanie itd. to taki sam koszt jak za dużego psa. Wszelkiego rodzaju opłaty w ZK i na wystawach tak samo. Ja wcale nie narzekam :lol: Za większego psa pewnie wyszło by drożej. Oszczędza sie mnóstwo na jedzeniu :eviltong: posłankach, smyczach, obróżkach, zabawkach, wszelkiego rodzaju przyborach, ubrankach wiadomo im mniejsze tym tańsze :cool3: Szamponu też mniej idzie :eviltong: No i oszczędność czasu...przy czesaniu, spacerach. No i cziłałki nie nadają się dla ludzi mającymi problem z kręgosłupem :eviltong: często trzeba się schylać, a przy nauce nowych komend często zdarza się nawet chodzenie na czworaka ;) hiihih Zdjęcia śliczne :loveu: . Szczególnie podoba mi się ta czarno biała psinka, jeszcze nie spotkałam się z taką maścią. Nie masz więcej? A o hodowli pierwsze słyszę :niewiem:
cuciola Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 olcha jesli chodzi o twoje koszty u weta to ja mam tak samo z moim labradorem... oczka tak czy owak psu tzreba przemywac...ze stawami tez juz mialam a nawet jeszcze nadal troche mam problem... jedzenie 15 kg starcza mi na miesiac a tez musi byc dobrej marki :) poza tym nie narzekam ale chcialabym w przyszlosci Chi... no i jeszcze czekoladowego labka a moj facet chce nowofunlanda... i trzeba bedzie miec fortune zeby to wszystko utrzymac...no ale tak to jest jak sie zanadto kocha zwierzeta :)
olcha Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 Ja większość mojej skromnej kasy wydaję na psy :loveu: a w przyszłości raczej dalekiej chciałabym mieć więcej cziłałek i wyżła weimarskiego
gwiezdny-wyslannik Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 Niedługo będę wystawiała suczkę Chihuahua w kl.pośredniej w Bydgoszczy, czy mogę liczyć na jakieś rady dotyczące wystawiania tej rasy?:cool3:
olcha Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 Z moich obserwacji wynika im wyżej ogonek tym lepiej. No i wystawianie na stoliku (czego w sumie nie rozumiem) powinno się każdego psa wystawiać na trawie....no dobra dobra od czasu do czasu trzeba ponarzekać. Rób zdjęcia! I wklejaj! :modla:
gwiezdny-wyslannik Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 Napewno moja rodzinka popstryka mi fotki jak będę na ringu z tą małą pięknością i wtedy tu wkleję ;) A czy lepiej na ringu biec czy iść z chihuahuą i czy lepiej podczas postawy kucnąć czy stać?
cuciola Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 ja tez wiekszosc a moze nawet i cala kase wydaje na pieska... wole kupic jemu cos dobrego niz sobie... :)
olcha Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 Cavalierka ja zawsze szłam szybkim krokiem, ale to zależy od Ciebie i tego co każe sędzia. A w czasie postawy nie masz wyboru musisz stać, bo stoliki są wysokie a trzeba jakoś asekurować psa. Więc czekam na zdjęcia :multi: :cool3: :multi: :cool3:
olcha Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 A bo ty handlerką jesteś! Ja myślałam, że masz swoją cziłkę :lol: Więc jeszcze dodam, że cziłałki jak chodzą to pięknie podnoszą przednie łapki w górę jak małe koniki co wygląda przecudnie (przynajmniej dla mnie) więc raczej trzeba dostosować tempo do psinki i wyeksponować taki piękny chód z podniesionym ogonkiem. Polecam wziąć coś smakowitego bo cziłki są łakomczuchami no i cos widocznego z góry bo będzie miec daleko do Twojej ręki ;)
gwiezdny-wyslannik Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 Tak jestem handlerką ;) Ale mi chodziło o zwykłą postawę, a nie postawę na stoliku ;) Bardzo dziękuje za radę, postaram się to dobrze wyeksponować ;) A smakołyki mam, wiem, że zawsze warto je mieć, bo często się przydają, a do tego mam takie, którym żaden psiak się nie oprze :lol:
cuciola Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 olcha a jak twoja chi? piszcie cos..zebym miala co czytac :)
olcha Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 To ja nie wiem już o jaką postawę :placz: jestem zielona w wystawach. A moja cziłałka aktualnie wygrzewa się u mamy pod kocykiem. Daleko ode mnie :shake: Zaraz po nią pójdę bo już się stęskniłam :lol: Za to Erka wiernie leży koło mnie (odwrócona tyłkiem ale zawsze :lol: ).
cuciola Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 swietne psiaczki...ja jade po pizze do pizzerii....za rogiem mam :)
gwiezdny-wyslannik Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 Postawy nie są tylko na stoliku:shake: Umiesczę tu przykładowe zdjęcia żebyś zrozumiał o co mi chodzi. <-- To jest postawa gdzie trzeba stać! <-- To jest postawa gdzie trzeba kucać! Mam nadzieję,że teraz rozumiesz ;)
Kenduś Posted February 8, 2006 Author Posted February 8, 2006 łiiii :multi: Jak się cieszę, że jest coraz więcej cziłałomaniaków :cool1: Cavalierka, znów próbujesz z cziłałką :razz: Pamiętam, że w tamtym roku pytałaś, jak to jest z cziłałkami podczas wystaw...a tu w tym roku juz będziesz szaleć z cziłką, suuuper, a mozna wiedzieć co to za psiak? :cool3:
gwiezdny-wyslannik Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 Znów?A tak, być może w zeszłym roku się pytałam, ponieważ planowałam, że będę mieć Chihuahue, ale wyszło na to, że mam Cavaliera :cool1: No tak będę szaleć z cziłką z czego szalenie się cieszę :lol: To będzie KALINA Rdzawa z hodowli Lazuryt ;) Martwię się tylko, bo nie widzę jej w katalogu przedwystawowym, ale właścicielka napisała,że będzie z nią na wystawie...
olcha Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 Dobra już wiem o co chodzi :p . To ja jeszcze powklejam trochę zdjęć z wczoraj jak już mnie macie wyrzucać :lol: :evil_lol: Poznajecie tego przystojniaka (W ŻADNYM WYPADKU NIE KENDUSIA JEDYNEGO KRÓTKOWŁOSEGO PRZYSTOJNEGO MĘSKIEGO PRZEDSTAWICIELA CZIŁAŁ) z tyłu :razz: i jeszcze jedno
gwiezdny-wyslannik Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 Tequila to piękność w śród cziłałek choć przyznam,że wszystkie cziłałki są piękne :loveu:
Kenduś Posted February 8, 2006 Author Posted February 8, 2006 To ja jeszcze powklejam trochę zdjęć z wczoraj jak już mnie macie wyrzucać :lol: :evil_lol: :mad: kto, kto? Poznajecie tego przystojniaka z tyłu :razz: :crazyeye: Nie dowidzę:lol: , ale to chyba "długowłosy" (bo krótkowłosy to oczywista Kendak :cool1: ) przystojniak Bonusek :cool3: Ten żółty kocyk jeszcze żyje:crazyeye: Jakie to wzruszające!!! :placz: :placz: :placz:
Recommended Posts