Jump to content
Dogomania

Viz

Members
  • Content Count

    2,290
  • Joined

  • Last visited

6 Followers

About Viz

  • Rank
    Advanced Member
  • Birthday 10/22/1990

Contact Methods

  • AIM
    9739901

Converted

  • Location
    Gdansk

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Viz

    DOGOLYMPICS 29-30.11.2014

    Zapraszamy na pierwszą w Polsce  olimpiadę psich sportów !   Agility, Flyball, Obedience, Rally, Top Speed Dog pod jedną banderą DOGOLYMPICS ! Formuła psiej olimpiady łączy pasjonatów i zawodników w sportowych konkurencjach pięciu dyscyplin.   Zapraszamy na niepowtarzalny i widowiskowy  spektakl psich gwiazd / psio-ludzkich team’ów w zawodniczej rywalizacji pod dachem sopockiego Hipodromu !   Weź udział, jako kibic, fan i jako zawodnik w konkursach oraz wyścigach, o których dowiesz się na stronach dyscyplin  Olimpics Dog - http://www.dogolympics.com.pl/   oraz  na FB - https://www.facebook.com/pages/Dog-Olympics/735802963166180?fref=ts   Już 29 I 30 listopada  powitamy Cię w świecie olimpijskich psów!  Do zobaczenia!   Dogolympics Team
  2. MALWA

    Czy możesz wyczyścić skrzynkę ?

    Chciałabym wysłać pw w sprawie amstafki Kiary.

  3. Witam, rzekomo mam pełna skrzynke, wiec bardzo prosze o kontakt mail: [email][email protected][/email] w sprawie Kiary. bede wdzieczna, pozdrawiam.
  4. taks

    zrób proszę trochę miejsca w skrzynce - wygrałaś na bazarku obrożę i chce podać namiary

  5. Przeklejam z innego forum, moze ktoś tutaj mi coś poradzi... "Mam ostatnio mały problem z Forzą. Od zawsze w zasadzie była zaborcza, ale głównie jeśli chodzi o Lori (drugi toller). Nie mogłam jej głaskać, przytulać, bo była obraza majestatu, ale przywykła w końcu. [IMG]http://www.novascotia.pl/forum/images/smilies/tongue2.gif[/IMG] Gdy mieszkałam sama w akademiku, mój chłopak Jonas przyjeżdżał dość często i zostawał na noc i Forza zdawała się go lubić, tym bardziej, że podczas gdy ja byłam na zajęciach on rzucał jej piłkę w ogrodzie. Żyć nie umierać. [IMG]http://www.novascotia.pl/forum/images/smilies/thumb-up_anim.gif[/IMG] Słuchała go może nie jakoś wybitnie, ale na podstawowe komendy zdecydowanie reagowała. Mieszkamy razem od jakichś 2 miesięcy i powoli zaczynało się zmieniać. Pierwsze sygnały to takie, że nie do końca reagowała na jego komendy i czekała, aż ja coś powiem. Tuż przed sylwestrem Forza uznała, że nie będzie się załatwiać, jeśli na spacer wyjdzie z Jonasem. Ot nie i koniec. Im bliżej końca grudnia tym bardziej nawet nie chciała wyjść z klatki, ale to można wytłumaczyć, że nie czuła się z nim bezpiecznie przy fajerwerkach (których boi się panicznie) i wolała iść ze mną, czasami zresztą wpadała w taką euforię, że tych fajerwerek z początku nawet nie 'dostrzegała'[IMG]http://www.novascotia.pl/forum/images/smilies/shocked-anim.gif[/IMG]. Potem nadeszła Polska, Forza została u mojego taty na 10 dni. Gdy odebraliśmy ją po tym czasie, nie chciała się przywitać z Jonasem i ogólnie od tego czasu udaje, że go nie widzi. Nie reaguje na jego wołania w domu, nie słucha się, podczas gdy na moje skinienie reaguje jak jakiś robot. Czasem nawet gdy Jonas próbuje zachęcić ją do wskoczenia na łóżko (co młoda uwielbia) ona siedzi metr od niego, łypie na niego wzrokiem 'mordercy' (tak to nazywamy, bo jest dość specyficzny i wygląda dość zabawnie [IMG]http://www.novascotia.pl/forum/images/smilies/little_lol-anim.gif[/IMG]) i nawet nie drgnie. Oczywiście pozwala się głaskać, ale już nie chce od niego jakichś większych czułości, już nie wspomnę o ciężkich obserwacjach podczas tego jak leżymy w łóżku przytuleni i np. oglądamy film. Generalnie cała sytuacja wygląda dość dziwnie, nie wiem co zrobić, żeby Forza się do niego przekonała. W ogóle skąd ta nagła zmiana zachowania? Jestem pewna, że nic jej nie zrobił, nawet nigdy nie podniósł głosu! [IMG]http://www.novascotia.pl/forum/images/smilies/madman-anim.gif[/IMG] Ostatnio staram się, żeby to on dawał jej jeść, na spacerze porzucał trochę piłkę, ale w domu sytuacja się nie zmienia, nadal go ignoruje, a na dworzu Forza traktuje go jak automat do rzucania piłek. Jeśli ktoś mógłby mi wyjaśnić przyczynę takiego zachowania u Forzy i jak to zmienić - byłabym BARDZO wdzięczna, bo to zaczyna być nieco irytujące.
  6. Viz

    Dock Dogs

    Jeden ze sportow, ktore BARDZO mi sie podobaja, moj toller wielbi wode i nie istotne czy rzucony przedmiot jest nieruchomy, gdzies tam w glowie ma zakodowane ze to co pancia rzuci do wody nalezy niezwlocznie dostarczyc do rak w stanie nienaruszonym, skacze z pomostow, zewszad w zasadzie... Niestety moje poszukiwania miejsc ogranicza sie do miejsc naturalnych, a chcialabym sprobowac wlasnie do basenu, bo zapewne dla psow jednak otoczenie robi roznice. :) Czas pomyslec o zostaniu milionerka...
  7. czesc, widze ze sie tu pojawiasz czasem ale nie piszesz zdjec tez nie dajesz.. gdzie was mozna znalesc?

    bedziesz tutja? http://kennet.skk.se/stockholmhundmassa/ ja przyjezdzam ze skåne :multi::multi::multi::multi:

  8. Viz

    Szwecja

    Hej, to moze i ja cos napisze. :) Mieszkam w [B]Enköping[/B]. To miasto polozone 50 km od Uppsali i 80 od Stockholmu. W zasadzie niewielkie, ale bardzo mi sie tu podoba. Przede wszystkim ludzie tutaj sa bardzo nastawieni na wszelkie sporty i prowadzenie aktywnego zycia, a wiec jest specjalny teren wydzielony tylko dla joggingujacych gdzie sa trasy przez las (i nie tylko) z drogowskazami np. na 1,2,3 czy 10 km. Poza tym sa tzw. hälsa stig, czyli cos w rodzaju parku z rzeczka, ktory to ciagnie sie przez dlugosc chyba calego miasta i glownie spotykam tam ludzi z psami. Oprocz tego masa najrozmaitszych tras w lasach. Nie moge narzekac na brak alternatyw, jest tu takze agility i szkolenia, oprocz tego potezna stadnina, gdzie wiecznie widac biegajace luzem psy za koniami. Nie moge powiedziec by byl tu zakaz spuszczania psow ze smyczy, poniewaz idac w lesie czy wlasnie na hälsa stig wielokrotnie widze spuszczone psy, ale jest taka niepisana zasada, ze na widok innego psa wlasciciel swojego momentalnie lapie na smycz. Glownie widze tutaj duze psy - psy polnocy czyli husky, malamute'y, cala masa ttb, rottweilery, molosy, owczarki i retrievery (przede wszystkim goldeny, choc jakis lab i flat coated tez czasem byl widziany - o dziwo poza Forza drugiej novej scotii nie widzialam) zdecydowanie kroluja. Male psy to noszone na rekach chihuahuy, tak to raczej sie ich nie widuje.
  9. Malawaszka dobrze pisze... Ale z drugiej strony jak pisze Agnieszka, ze to by troche wyjasnialo to moim zdaniem warto wybadac te kwestie. Wiadomo, ze szukac trzeba nadal, ale mysle, ze Aga bedzie chciala za wszelka cene ta informacje sprawdzic u wszelkich mozliwych zrodel. Ja bym to zrobila w kazdym razie. Ciezko jest zyc ciagle nadzieja i w sytuacji, gdy dostaje sie takie wiesci traci sie na moment sens robienia czegokolwiek to w moim mniemaniu warto kazdym srodkiem dojsc do prawdy czy faktycznie moje psy zyja czy nie, oczywiscie jesli istnieje taka mozliwosc. Zreszta nie mozna wszystkich meirzyc jedna miara, ze ten co ma dobre wiesci to zapewne mowi prawde, a ten co zle to musi klamac i z premedytacja wciskac kit. Ja licze, ze faktycznie facet ma dosc tej calej goraczki poszukiwania, ale nie mozna na dzien dobry stwierdzic, ze klamie i ten sygnal olac. Ogolem bardzo Ci wspolczuje Agnieszko, ja sama nie wiem czy dalabym rade psychicznie, jestes naprawde dzielna, wielka i zycze Ci z calego serca, zeby psy byly cale, zdrowe i niebawem wrocily do domu.
  10. Ja tez nadal zaciskam kciuki mocno!!! Przejrzalam ogloszenia, ale nic nie znalazlam...
  11. Tak czytam i czytam ten wątek i coraz bardziej się załamuje... Prawda jest taka, że gdy ludziom pies się spodoba z wyglądu to są oporni na argumenty typu, że pies trudny, że dziki, że trzeba być cierpliwym... Wszystko przyjmują, przytakują, obiecują cuda... a w duchu myślą, że przecież nie może być taki trudny skoro jest taki słodki, prawda? A potem przychodzi brutalna prawda, że JEST trudno i że można sobie nie poradzić w ultraszybkim tempie lub co gorsza... włożyć w psa dużo pracy i CZASU, żeby się poprawiło. Ale dlaczego w takiej sytuacji nie zachowac resztek honoru, przyznac się do błędu i zwrócić pieska z powrotem? Tylko wymyślać bajki niestworzone i olać zwierzę? Co ono tu zawiniło? Szlag mnie trafia, przez te pare lat wolontariatu doszczetnie straciłam zaufanie do ludzi, nie wiem co im siedzi w głowach. Pamiętam ile było obiecywania, gdy pomagałam wybrać psa, gdy mówiłam, że ten pies jest taki i owaki, że nie przepada za innymi psami, że nie lubi dzieci, że nie umie zostawac sam w domu. Widziałam tylko ciągłe potakiwanie ze zrozumieniem oraz minę pt "skończ p** farmazony i przejdźmy do papierków"... Nie mówię rzecz jasna, że to każdy - mówię o tych kwiatkach, które akurat p0rzypomniały mi się przy okazji czytania wątku. Mam nadzieję, że Rudka się odnajdzie. W jej rzekomą ucieczkę po równie rzekomej wywrotce nie wierzę, ale mam nadzieję, że żyje.
  12. Tak, to Gdańsk, konkretnie Zaspa a park znajduje się na granicy Zaspa/Przymorze. Kurcze, to moje okolice... :( A mnie nie ma w Gdańsku i długo nie będzie, więc nie mam jak pomóc. :( Napisze do znajomych, żeby byli czujni...
  13. Przy jaśkowej dolnie nie natknęłam się na jakiekolwiek ogłoszenie... Napiszcie prosze na jakich terenach ogloszenia byly najintensywniej wywieszane to sie przejade i pozdejmuje. ;)
  14. Viz

    Jaką rasę psów lubicie najbardzie?

    U mnie to każda rasa z innej bajki. :lol: :lol: Marzy mi się już od dawna [B]alaskan malamute[/B], ale niestety marzenie póki co się nie spełni - może kiedyś. :eviltong: Druga ukochana rasa to [B]tollery[/B] i stąd rudości zawładnęły moim domem. :evil_lol: W dalszej kolejności jest [B]owczarek niemiecki[/B] typ pracujący (wystawowy jakoś do mnie nie przemawia) i [B]jamnik krótkowłosy[/B]. :)
×