Jump to content
Dogomania

Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............


Recommended Posts

Posted

No to żeby było łatwiej z rozliczeniem skopiuję do tego posta rozliczeniowe posty mari23 :)

Wydatki:

dotychczas opłacone koszty za hotelowanie: ( z konta Stowarzyszenia Help Animals)
120,- za lipiec ( 8 dni) zapłacone
465,- za sierpień - zapłacone
450,- za wrzesień - zapłacone
razem za hotel 1.035,-zł

zapłacone koszty "medyczne"
18,- odrobaczenie
129,60 badania i tabletka
17,60 Hydroxyzyna ( 2 x 8,80)
18,- odrobaczanie
razem "medyczne" 183,20 zł

suma zapłaconych rachunków: 1.218,20

Wpływy:

10,- Magdalena Anna B., Bytom - 02.08.
45,- Anna M.W., Kłecko – 02.08.
20,- Aleksandra F., Świętochłowice- 02.08.
10,- Anna Maria Sz., Rzeszów – 02.08.
35,- Magdalena W., Wrocław – 03.08.
50,- Agata L., Oleśnica – 03.08.
30,- Przemysław Cz., Ostrów Maz. – 03.08.
30,- Beata W., Wrocław – 03.08.
20,- Grzegorz B., Gliwice – 04.08.
15,- Natalia T., Wrocław – 04.08.
50,- Paweł Piotr W., Wrocław – 05.08.
10,- Marcin K. ( od Moniki T.) 05.08.
20,- Domonika R., Gdańsk- 10.08.
10,- Magdalena Anna B., Bytom – 11.08.
100,- Ilona O.-M., Zabrze – 24.08.
50,- Ewa K., Wrocław – 26.08.
7,- Paulina H., Poznań – 26.08.
50,- Beata W., Warszawa – 29.08.
100,- Ilona O.-M., Zabrze – 31.08.
100,- Jolanta G.K. ( Ksenia i gdzie jeszcze potrzeba) – 08.09.
50,- Beata W., Warszawa – 27.09.
200,- Paweł Piotr W., Wrocław – 03.10.
5,- Paulina H., Poznań – 20.10.
1.017,- Razem wpłaty dla Kseni

Wpłaty na bazarek dla Kseni i Hektora – zostały ujęte na wątku Hektora( jeszcze to sprawdzę)

10,- Angelika M. – 05.09.
2,50,- Paulina H. – 07.09.
5,- Beata W. – 31.08.

Razem: 1034,50 ,-

Saldo: 1218,20 - 1034,5 = -183,70,-

Posted

mari23 napisał(a):
sprawdzać Ciebie????:-o:shake:
to raczej Ty mnie sprawdzaj, bo ostatnio "w piętkę gonię"


No wiesz...bez okularów przed kompem siedzę :)....a wiek już nie ten :(

Posted

PACZEK napisał(a):
Oczywiście że zadeklaruje:lol:
Natychmiast jak będzie jakiś sensowny plan dla Kseni!
Bo samo hotelowanie i Hydroxyzyna bytu psa nie polepszą i nie dają mu szans na sensowne i szczęśliwe psie życie.


Co prawda, to prawda....

Zapomniałam wspomnieć, że Funia ma kontakt ze szkoleniowcem. Opłata za 1 lekcję (nie ograniczoną czasem) to 50 złotych.
Tego Ksenia potrzebuje w tej chwili najbardziej oraz zapewne diety...ale nie jestem tutaj ekspertem...

Posted

mari23 napisał(a):
Marinko, Ty to wiesz, ale jednak napiszę - jesteś wspaniała, niezawodna, kochana!!!!!


I co narobiłaś :evil_lol: siedzę przed kompem i nie dowidzę a w dodatku oblałam się pąsem :evil_lol:
Ażeby tego było mało....to jeszcze mowę mi odjęło ....

A tak poważnie :) Wzajemnie i dziękuję :)

Posted

Pączku powiem tak : Sensownego plany na teraz nie mam. Ponieważ trzeba w pierwszej kolejności zebrać pieniądze dla Funi za hotel.
A co dalej możemy dyskutować......Jak ktoś ma jakieś propozycje proszę smiało pisać...Co tysiać głów to nie jedna:P

Także powiem szczerze zalezy mi najpierw na deklaracjach na hotel .,....pozniej myślimy razem.

Posted

Marinka napisał(a):
I co narobiłaś :evil_lol: siedzę przed kompem i nie dowidzę a w dodatku oblałam się pąsem :evil_lol:
Ażeby tego było mało....to jeszcze mowę mi odjęło ....

A tak poważnie :) Wzajemnie i dziękuję :)


To ja jeszcze dodam: kocham Cię, Marinko!!!!!

Posted

Ja kiedyś przejęłam wątek, po osobie, która go porzuciła.
Jedyne, co mi przyszło do głowy, to wysyłanie pw do osób, które niedawno się logowały z prośbą o choćby 5- złotowe deklaracje.
Wysłałam tych pw ponad 600.
I się uzbierało na hotelik.
Myślę, że taki osobiste prośby to jedyne wyjście, choć oczywiście nie ma gwarancji, że się uda uzbierać całą sumę.

Posted

jola_li napisał(a):
Ja kiedyś przejęłam wątek, po osobie, która go porzuciła.
Jedyne, co mi przyszło do głowy, to wysyłanie pw do osób, które niedawno się logowały z prośbą o choćby 5- złotowe deklaracje.
Wysłałam tych pw ponad 600.
I się uzbierało na hotelik.
Myślę, że taki osobiste prośby to jedyne wyjście, choć oczywiście nie ma gwarancji, że się uda uzbierać całą sumę.



Dziękuje za radę. Wysłałam już dużo pw...ale wyśle jeszcze .:) Co mi szkodzi może ktoś pomoże:)

Posted

Ladymonia0610 napisał(a):
Pączku powiem tak : Sensownego plany na teraz nie mam. Ponieważ trzeba w pierwszej kolejności zebrać pieniądze dla Funi za hotel.
A co dalej możemy dyskutować......Jak ktoś ma jakieś propozycje proszę smiało pisać...Co tysiać głów to nie jedna:P

Także powiem szczerze zalezy mi najpierw na deklaracjach na hotel .,....pozniej myślimy razem.

Bardzo sobie cenię Twoją szczerość i jestem pełen podziwu bo jasno postawiłaś sprawę!
Wierz mi to nie puste słowa.
Jeśli pozwolisz to i ja jasno napiszę co myślę.
Ja wybacz ale tak naprawdę staram się żeby rozwiązanie było najlepsze z możliwych DLA KSENI.Sprawa zaległości za hotel tak naprawdę ma mały wpływ na dobro psa.
Oczywiście nie muszę tego uzasadniać bo z punktu widzenia Kseni to chyba jasne.
Ponieważ sprawa Kseni od kilku miesięcy wisi w jakimś dziwnym zawieszeniu bo jak widzisz koszty się nie zmieniają a perspektyw nawet mglistych dla psa żadnych.
Przez dzisiejszy dzień dobrze odrobiłem lekcje przeczytałem nie tylko ten wątek ale i wątek siostry Kseni i jeszcze kilka rzeczy.Nie chcę żeby Ksenia tkwiła w tej dziwnej "tymczasowości" dalej bo choć to młody pies to życie mu ucieka a tak naprawdę nie ma walki o jutro psa tylko tkwimy w tym samym miejscu lub nie bo wiesz Hydroxyzyna działa.
Inaczej mówiąc albo walczymy o psie szczęście albo skupiamy się na płaceniu rachunków za "tymczasowość" wieczną bo nic nie robimy aby sytuacja uległa zmianie.
Nawet jeśli polegniemy i pies do końca nie znajdzie domu to polegniemy PO walce a nie jak Gołota zejdziemy z ringu ze strachu.

Posted

PACZEK napisał(a):
Bardzo sobie cenię Twoją szczerość i jestem pełen podziwu bo jasno postawiłaś sprawę!
Wierz mi to nie puste słowa.
Jeśli pozwolisz to i ja jasno napiszę co myślę.
Ja wybacz ale tak naprawdę staram się żeby rozwiązanie było najlepsze z możliwych DLA KSENI.Sprawa zaległości za hotel tak naprawdę ma mały wpływ na dobro psa.
Oczywiście nie muszę tego uzasadniać bo z punktu widzenia Kseni to chyba jasne.
Ponieważ sprawa Kseni od kilku miesięcy wisi w jakimś dziwnym zawieszeniu bo jak widzisz koszty się nie zmieniają a perspektyw nawet mglistych dla psa żadnych.
Przez dzisiejszy dzień dobrze odrobiłem lekcje przeczytałem nie tylko ten wątek ale i wątek siostry Kseni i jeszcze kilka rzeczy.Nie chcę żeby Ksenia tkwiła w tej dziwnej "tymczasowości" dalej bo choć to młody pies to życie mu ucieka a tak naprawdę nie ma walki o jutro psa tylko tkwimy w tym samym miejscu lub nie bo wiesz Hydroxyzyna działa.
Inaczej mówiąc albo walczymy o psie szczęście albo skupiamy się na płaceniu rachunków za "tymczasowość" wieczną bo nic nie robimy aby sytuacja uległa zmianie.
Nawet jeśli polegniemy i pies do końca nie znajdzie domu to polegniemy PO walce a nie jak Gołota zejdziemy z ringu ze strachu.



ależ trafnie ujęte - zgadzam się nie w 100 a w 500 i więcej procentach!

za hotel zapłacimy w końcu, uzbieramy jakoś i zapłacimy - ale bardziej, niż pieniądze trzeba znaleźć jakieś rozwiązanie na przyszłość dla Kseni - nawet BDT nie jest dobrym rozwiązaniem, chyba, że u osoby, która jest szkoleniowcem-behawiorystą

Posted

PACZEK napisał(a):
Bardzo sobie cenię Twoją szczerość i jestem pełen podziwu bo jasno postawiłaś sprawę!
Wierz mi to nie puste słowa.
Jeśli pozwolisz to i ja jasno napiszę co myślę.
Ja wybacz ale tak naprawdę staram się żeby rozwiązanie było najlepsze z możliwych DLA KSENI.Sprawa zaległości za hotel tak naprawdę ma mały wpływ na dobro psa.
Oczywiście nie muszę tego uzasadniać bo z punktu widzenia Kseni to chyba jasne.
Ponieważ sprawa Kseni od kilku miesięcy wisi w jakimś dziwnym zawieszeniu bo jak widzisz koszty się nie zmieniają a perspektyw nawet mglistych dla psa żadnych.
Przez dzisiejszy dzień dobrze odrobiłem lekcje przeczytałem nie tylko ten wątek ale i wątek siostry Kseni i jeszcze kilka rzeczy.Nie chcę żeby Ksenia tkwiła w tej dziwnej "tymczasowości" dalej bo choć to młody pies to życie mu ucieka a tak naprawdę nie ma walki o jutro psa tylko tkwimy w tym samym miejscu lub nie bo wiesz Hydroxyzyna działa.
Inaczej mówiąc albo walczymy o psie szczęście albo skupiamy się na płaceniu rachunków za "tymczasowość" wieczną bo nic nie robimy aby sytuacja uległa zmianie.
Nawet jeśli polegniemy i pies do końca nie znajdzie domu to polegniemy PO walce a nie jak Gołota zejdziemy z ringu ze strachu.



Co dokładnie proponujesz?Kurcze jest mi naprawdę cięzko ....Doradzcie coś....

Posted

mari23 napisał(a):
ależ trafnie ujęte - zgadzam się nie w 100 a w 500 i więcej procentach!

za hotel zapłacimy w końcu, uzbieramy jakoś i zapłacimy - ale bardziej, niż pieniądze trzeba znaleźć jakieś rozwiązanie na przyszłość dla Kseni - nawet BDT nie jest dobrym rozwiązaniem, chyba, że u osoby, która jest szkoleniowcem-behawiorystą


Zgadzam się ...Ktoś musi z Ksenia cały czas pracować...Nie mówie tego do Funi bo ona nie ma obowiązku pracować z Ksenia...Tylko ją hoteluje. CHolera jasna nie wiem co robić.
Chce dla niej jak najlepiej..Ale problemy sa takie :
Brak KASY nA HOTEL I SZKOLENIOWCA.

Ahhh;/.

Posted

Słuchajcie znalazłam ogłoszenie :

Chętnie podejmę się opieki nad Państwa psem, kotem czy gryzoniem. W zakres ten wchodzi opieka w moim domu, w domu właściciela oraz podstawowa pielęgnacja. Współpraca zarówno jednorazowo jak i na czas dłuższy. Jestem magistrem biologii ze specjalnością zoologia. Jestem osobą odpowiedzialną z kilkuletnim doświadczeniem w opiece nad zwierzętami. Pamiętam, o ich specyficznych potrzebach, posiadam wiedzę na temat psychiki i podstaw szkolenia. Posiadam certyfikat profesjonalnego opiekuna zwierząt.

Posted

Ladymonia0610 napisał(a):
Zgadzam się ...Ktoś musi z Ksenia cały czas pracować...Nie mówie tego do Funi bo ona nie ma obowiązku pracować z Ksenia...Tylko ją hoteluje. CHolera jasna nie wiem co robić.
Chce dla niej jak najlepiej..Ale problemy sa takie :
Brak KASY nA HOTEL I SZKOLENIOWCA.

Ahhh;/.


kiedy Monika powiedziała mi, że Ksenia musiała trafić do hotelu, byłam przekonana, że Ksenia jest u Lilu, kiedy dostałam rachunek od funi przeżyłam prawie szok - bo przecież to bardzo daleko, drugi koniec Polski

Posted

mari23 napisał(a):
kiedy Monika powiedziała mi, że Ksenia musiała trafić do hotelu, byłam przekonana, że Ksenia jest u Lilu, kiedy dostałam rachunek od funi przeżyłam prawie szok - bo przecież to bardzo daleko, drugi koniec Polski


Jeszcze nie raz przeżyje pani szok z moimi pomysłami :D

Posted

agnieszkal2 napisał(a):
Monia,ciekawe,ile bierze ta pani z ogłoszenia...;)

Czy naprawdę jest w stanie pomóc Kseni,gdzie on konkretnie jest, może ktoś na Dogo Go zna i ma zdanie na jego temat.Jak możesz to skontaktuj się z człowiekiem zaproś na wątek może to dobry pomysł.Cieszę się że zaczynasz kombinować we właściwym kierunku Ladymonia.

Posted

PACZEK napisał(a):
Czy naprawdę jest w stanie pomóc Kseni,gdzie on konkretnie jest, może ktoś na Dogo Go zna i ma zdanie na jego temat.Jak możesz to skontaktuj się z człowiekiem zaproś na wątek może to dobry pomysł.Cieszę się że zaczynasz kombinować we właściwym kierunku Ladymonia.


Hah .... Kto mi pomoże zbierać deklaracje na Ksenie?Mimo wszystko żeby Kasa była..Nie tylko na hotel ale i przecież na sterylkę naszej panienki

Posted

PACZEK napisał(a):
Bardzo sobie cenię Twoją szczerość i jestem pełen podziwu bo jasno postawiłaś sprawę!
Wierz mi to nie puste słowa.
Jeśli pozwolisz to i ja jasno napiszę co myślę.
Ja wybacz ale tak naprawdę staram się żeby rozwiązanie było najlepsze z możliwych DLA KSENI.Sprawa zaległości za hotel tak naprawdę ma mały wpływ na dobro psa.
Oczywiście nie muszę tego uzasadniać bo z punktu widzenia Kseni to chyba jasne.
Ponieważ sprawa Kseni od kilku miesięcy wisi w jakimś dziwnym zawieszeniu bo jak widzisz koszty się nie zmieniają a perspektyw nawet mglistych dla psa żadnych.
Przez dzisiejszy dzień dobrze odrobiłem lekcje przeczytałem nie tylko ten wątek ale i wątek siostry Kseni i jeszcze kilka rzeczy.Nie chcę żeby Ksenia tkwiła w tej dziwnej "tymczasowości" dalej bo choć to młody pies to życie mu ucieka a tak naprawdę nie ma walki o jutro psa tylko tkwimy w tym samym miejscu lub nie bo wiesz Hydroxyzyna działa.
Inaczej mówiąc albo walczymy o psie szczęście albo skupiamy się na płaceniu rachunków za "tymczasowość" wieczną bo nic nie robimy aby sytuacja uległa zmianie.
Nawet jeśli polegniemy i pies do końca nie znajdzie domu to polegniemy PO walce a nie jak Gołota zejdziemy z ringu ze strachu.


Wiesz to co piszesz nie jest odkryciem .W kazdej rozmowie telefonicznej powtarzałam Monice o koniecznosci kontaktu ze szkoleniowcem I zaplanowaniu jej przyszłosci .Podkreślałam ,ze siedzi dla siedzenia bo nie ma podjetych zadnych konkretnych kroków .
Mam ogromną nadzieję .,ze Ksenia zostanie poprowadzona z dobrym planem który ułatwi jej znalezienie dobrego domu .

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...